Dla zdecydowanej większości był to czas większej społecznej dyscypliny i stosowania się do zaleceń #zostańwdomu. Ograniczenia spowodowały, że głównym kanałem komunikacji stały się media społecznościowe i komunikatory, które również wkroczyły z impetem w szkolną rzeczywistość.
Wiosną zorganizowane zostały e-otwarte drzwi Szkół Ojców Bernardynów z wykorzystaniem narzędzi dostępnych na Facebooku. Transmisje online z dyrekcją poprzedzone zostały prezentującymi nasze szkoły filmikami. Zostały one wykonane bez pomocy firm zewnętrznych, profesjonalnie organizujących transmisje w internecie, co dowodzi, że w wielu sprawach trzeba się wykazać kreatywnością i samodzielnością. Na początku maja zaprosiliśmy rodziców naszych uczniów na zebrania i konsultacje z nauczycielami. W tym celu wykorzystaliśmy platformę, jaką posługujemy się od marca, nauczając na odległość.
Nasze szkolne wirtualne progi otworzyliśmy także na kontakty z partnerami edukacyjnymi. Licealiści wzięli udział w webinariach w ramach współpracy z Warszawskim Instytutem Bankowości i poszerzyli swoją wiedzę o przedsiębiorczości. Ważnym dla całej społeczności szkolnej aspektem były lekcje online o cyberbezpieczeństwie. Młodzież wzięła udział w wielu wydarzeniach edukacyjnych i kulturalnych, m.in. w wykładzie organizowanym przez Fundację Edukacyjną im. Jana Karskiego.
Reklama
Na reakcje zwrotne na zamieszczane przez nas w internecie posty, prezentacje czy filmiki nie trzeba było długo czekać. Pojawiały się spontaniczne komentarze, polubienia czy udostępnienia publikowanych przez nas materiałów. Ta spontaniczność naszych odbiorców każdego dnia pokazywała, jak istotne dla wszystkich tworzących szkolną społeczność są dobre wzajemne relacje.
Aktywność i kreatywność uczniów dowodzi, iż łatwo dostosowują się do panujących warunków i potrafią sprawnie reagować za pomocą dostępnych i znanych im narzędzi.
Podziel się cytatem
Przykłady
Udało się nam wywołać falę pozytywnych odpowiedzi na nasze pomysły – uczniowie zaczęli łączyć się w zespoły i wspólnie tworzyć własne materiały. Dla przykładu podamy dwie ważne i piękne daty w kalendarzu rodziny: 26 maja i 1 czerwca. Przy tych okazjach powstały galerie zdjęć dzieci z sercami czy też ich – wykonane przez najmłodszych – portrety mam (a przesyłane w tajemnicy przez tatusiów do wychowawcy).
Z inicjatywy szkolnego samorządu uczniowskiego powstał materiał przygotowany przez uczniów liceum film dodający otuchy tegorocznym maturzystom. Najnowszy materiał przygotowali siódmoklasiści.
Aktywność i kreatywność uczniów dowodzi, iż łatwo dostosowują się do panujących warunków i potrafią sprawnie reagować za pomocą dostępnych i znanych im narzędzi. Ich rodzice najczęściej są zainteresowani relacjami z wydarzeń, zatem obserwują nasze wpisy w internecie. Ta efektywna współpraca owocuje kolejnym pokoleniem pomysłowych i wartościowych ludzi, tworzących bernardyńską społeczność szkolną.
Kard. Grzegorz Ryś, bp Andrzej Czaja, przełożeni seminarium oraz diakoni
Diakoni łódzkich seminariów duchownych wraz z kard. Grzegorzem Rysiem i przełożonymi seminariów zwiedzili miejsca sakralne w Opolu i okolicach.
Coroku, na początku wakacji, kard. Grzegorz Ryś zabiera nowo wyświęconych łódzkich diakonów na tygodniowy wyjazd. Przez ten okres chce lepiej ich poznać, razem się modlić i przeżyć wspólnie czas czynnego wypoczynku. – Kiedy byłem jeszcze krakowskim księdzem, to kard. Franciszek zlecił mi zająć się grupą kleryków z Wiednia, z którymi na taki wakacyjno-studyjny wyjazd do Polski przyjechał kard. Schönborn. Kardynał Macharski prosił mnie, bym pojechał z nimi do Auschwitz, pochodził z nimi po obozie, a potem bym był z nimi w katedrze na Wawelu, gdzie kard. Schönborn przewodniczył Eucharystii. Potem oprowadzałem ich po katedrze. Do dziś pamiętam, że gdy kardynał wszedł do Krypty św. Leonarda, powiedział, że wreszcie rozumie Jana Pawła II. Dla mnie to było dużym przeżyciem, że kardynał – już w poważnym wieku – wsiadł ze swoimi klerykami w dwa busy i przyjechał na tydzień na wspólne wakacje, które były czasem poznawania siebie i rzeczywistości. Bardzo to mnie uderzyło – wspomina kard. Ryś.
Dzisiejsze czytania są dla nas bardzo przejrzyste: mam obowiązek troszczyć się o zbawienie nie tylko własne, ale także drugiego człowieka. Jak mantra wraca do nas tekst, że wszyscy zbawiamy się we wspólnocie. Idę do nieba nie sam, lecz z tymi, których Bóg stawia na drodze mojego życia. Zbawienie mojego brata i mojej siostry to także moja sprawa. W tekście ze Starego Testamentu Bóg szukał Abla, a Kain Mu odpowiedział: czyż jestem stróżem swego brata? Dzisiejszy tekst z Księgi proroka Ezechiela mówi wyraźnie, że jesteś stróżem domu Izraela. Jesteś stróżem swego brata i swojej siostry. Jesteś za nich odpowiedzialny, zwłaszcza gdy się pogubią. Nie może ci być obojętne to, że twój brat czy twoja siostra popadają w grzech. Musisz działać. Nigdy nie wolno cieszyć się z grzechu drugiego człowieka ani tym bardziej z jego potępienia. Jeśli zawiedziemy, to nas samych zaprowadzi to do piekła. Ocalenie własnej duszy idzie, kiedy upominamy brata czy siostrę. Zadanie, które Bóg daje prorokowi Ezechielowi, nie jest łatwe. Nie jest łatwo zwrócić uwagę drugiemu człowiekowi, zwłaszcza wtedy, kiedy stoi wyżej ode mnie. Nieraz wolelibyśmy przejść obojętnie, jakby to nie była nasza sprawa. Dzisiaj Bóg mówi: zbawienie i odpowiedzialność za drugiego człowieka to twoja sprawa. To twój obowiązek: zadbać o jego zbawienie, aby nie został potępiony. Bo jego potępienie może oznaczać również twoje. Zwykle czujemy obawę przed zwróceniem uwagi drugiej osobie, ale niekiedy bywa tak, że z wielką pasją wytykamy komuś błędy. Jeśli chcemy działać w mądrości Bożej, musimy sięgnąć także do dzisiejszego drugiego czytania – z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. Miłość jest doskonałym wypełnieniem prawa. Upominam drugiego człowieka dlatego, że go kocham. Czynię to tak, by go nie urazić i nie zadać mu bólu. Nie chcę stawiać siebie ponad innych. Miłość wskazuje mi drogę, jak uratować drugiego. Miłość jest zatem doskonałym wypełnieniem prawa – podkreślam to po raz drugi. Nie zapominajmy o tym. Bez miłości nie ma w nas ducha Bożego. Miłość doda także odwagi, aby stanąć w prawdzie wobec drugiego człowieka. Wpierw, oczywiście, trzeba stanąć przed Bogiem. Ciężkie to brzemię, gdy ojciec czy matka muszą zwrócić uwagę dorosłemu dziecku. Bardzo trudna to sytuacja, kiedy zwracając uwagę, możemy stracić najbliższych, pozycję w pracy bądź w społeczności. Możemy zostać wyśmiani albo wzgardzeni. Wobec Boga natomiast wypełniliśmy obowiązek miłości do drugiego człowieka, w trosce o jego zbawienie i życie wieczne. Bóg nigdy nie zostawi nas samych. Upomnienie drugiego człowieka – jak pisze sam ewangelista Mateusz – zakłada 3 etapy. Najpierw – w cztery oczy. Potem – w obecności dwóch świadków. Na koniec zaś – wobec całej wspólnoty Kościoła. Upomnienie ma na celu ocalić współpracę. Ten człowiek ma powrócić na łono wspólnoty i Kościoła – do jedności z Jezusem. Mądrość roztropnego działania otrzymujemy na modlitwie. Gdzie dwaj zgodnie o coś proszą w imię Jezusa, to otrzymają. Mądrość upominania drugiego człowieka płynie przez modlitwę w duchu miłości. Chcemy pozyskać każdego dla Chrystusa. Pragniemy zrobić wszystko, aby nastał jeden pasterz i nastała jedna owczarnia. Wybór i decyzję pozostawiamy tym, do których Bóg nas posyła w naszym codziennym życiu. Niech obok naszych słów świadectwem będą nasze uczynki. Miłość wypełnia całe prawo i od początku istnienia chrześcijan wywoływała wśród pogan zachwyt. Niech i dziś świadectwo naszej miłości do Boga i drugiego człowieka porywa innych do Jezusa.
- Człowiek, który prawdziwie kocha Boga i przekłada tę miłość w codziennych relacjach do drugiego człowieka, nigdy nie popełni błędu. Miłość to jest wartość, która jest tak wielka i mocna, że potrafi bezpiecznie porządkować wszystkie sprawy, jakie człowiek przeżywa – powiedział w czasie Mszy św. w Choszczówce podczas V Dziękczynienia za bł. Stefana Wyszyńskiego bp Romuald Kamiński.
Ordynariusz warszawsko-praski przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii odprawianej przed domem Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w przededniu 5. rocznicy beatyfikacji Pryma Tysiąclecia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.