Ordynariusz warszawsko-praski przewodniczył koncelebrowanej Eucharystii odprawianej przed domem Instytutu Prymasa Wyszyńskiego w przededniu 5. rocznicy beatyfikacji Pryma Tysiąclecia.
W homilii bp Kamiński wspominając osobę bł. Stefana Wyszyńskiego podziękował członkiniom Instytutu za wieloletnią, oddana posługę Bogu i Kościołowi, zwłaszcza te związaną z przepisywaniem i rozprowadzaniem tekstu Ślubów Jasnogórskich oraz troską o dom i kaplicę w Choszczówce.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- Dom, który w 1970 roku zaczął pełnić swoją funkcję, jaką pełni dzisiaj, w którym dokonało się wiele ważnych spraw - poprzez modlitwę i przez to, że Ksiądz Prymas, mając tutaj dobre warunki, był wśród wspólnoty, w której miał zrozumienie i która go otaczała modlitwą i życzliwością - to jest ogromna zasługa Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Dzisiaj jest chwila i potrzeba naszych serc, żeby podziękować – podkreślił hierarcha i dodał, że członkinie Instytutu mimo nieraz niezrozumienia odegrały w czasach bł. Stefana Wyszyńskiego ogromnie ważną rolę. - Za to też się należy im wdzięczność, że były przedłużeniem ręki Pana Jezusa, ale także prawdziwymi pomocnicami Matki Kościoła – zaznaczył.
Odwołując się do czytań mszalnych, bp Kamiński wskazał, że prorok Ezechiel był stróżem sumienia - miał przypominać, upominać ludzi, kiedy widział błąd i to, że zeszli z Bożych dróg.
Reklama
- Rozumiemy, że Bóg mówi do nas też te same słowa. To jest nasz naprawdę święty obowiązek, który nie może być zlekceważony. Bo jeśli ja nie podejmę tego obowiązku, to ktoś może przez moje zaniedbanie albo przez moją tchórzliwość prawdziwie stracić życie. A nie chodzi tu o życie ziemskie, tylko o życie wieczne – przestrzegł kaznodzieja i wskazał, że napominanie bliźniego może wyrażać się przez nawiązanie serdecznego dialogu lub moc modlitwy i ofiarowanych cierpień w danej intencji.
Parafrazując fragment Listu św. Pawła do Rzymian, bp Kamiński zaznaczył, że relacje międzyludzkie powinny być budowane na miłości.
- Jest takie powiedzenie, bardzo trudne nieraz w rozumieniu: „Miłuj i czyń, co chcesz”. I to jest prawda. Jeśli człowiek prawdziwie kieruje się w swoim życiu mocą miłości, to nie potrzeba dla niego żadnego kodeksu prawa, ponieważ miłość jest jak bezpiecznik najwyższej klasy, a jednocześnie źródło mądrości – podkreślił.
Nawiązując do ewangelicznej perykopy o upomnieniu braterskim, ordynariusz warszawsko-praski wskazał, że Jezus nauczał tego, żeby całe życie być na służbie.
- Wtedy patrzymy na oblicze człowieka, które jest piękne, pogodne, delikatne i gest ręki otwarty, rozdający, bezpieczny. To wszystko powinno nas prowadzić do zrozumienia, ażebyśmy nikogo nie uzależniali od nas samych. Nikogo nie brali w swoją niewolę – zaznaczył.
Bp Kamiński przywołał również obchodzoną w tym roku 70. rocznicę Ślubów Jasnogórskich, a także 370. rocznicę Ślubów Lwowskich Jana Kazimierza. Podkreślił, że jesteśmy podmiotem tego wielkiego przymierza, jakie zawarliśmy przez pośrednictwo Matki Bożej z Panem Jezusem.
Reklama
- Ale nasuwa się jedna uwaga i to musimy sobie mocno wziąć do serca, a mianowicie, że i po pierwszym, i po drugim zabrakło nam świadomości, że co innego złożyć śluby, a co innego te śluby wypełnić. Ciągle mamy straszny brak, bardzo nas obciążający, że te śluby nie są należycie wypełniane – zauważył biskup.
Dodał, że powołanie zarówno bł. Prymasa Tysiąclecia, jak i każdego z nas, zawiera się w trzech rozdziałach: poznaniu i umiłowaniu Boga, zrozumieniu samego siebie oraz realizacji przykazania miłości bliźniego.
- Jesteśmy odpowiedzialni za drugiego człowieka. Szczególnie kiedy potrzeba umocnienia go na drodze do zbawienia. To jest ten rodzaj pomocy, która powinna być na pierwszym miejscu dobrze zrozumiana i udzielona – akcentował.
Hierarcha za bł. Stefanem Wyszyńskim wskazał na dwie podstawowe wspólnoty życia społeczeństwa, jakimi są małżeństwo i rodzina.
- Proszę o swoiste zobowiązanie i myślę, że prymas Stefan nam solidnie pobłogosławi, żebyśmy każdego dnia błagali u Boga o tę łaskę, aby nasze wspólnoty małżeńskie i rodzinne były silne – apelował bp Kamiński i dodał, że na następnym miejscu w kolejności intencji modlitw powinno znaleźć się błaganie o pokój.
- To zapewni nam owocność naszego codziennego wysiłku, czyli realizacji naszego powołania. A tak bardzo powinniśmy pragnąć, żeby całe swoje życie iść drogą ku niebu – zachęcał kaznodzieja.
W czasie liturgii wszyscy obecni odnowili wspólnie Śluby Jasnogórskie. Po Eucharystii o ich historii i aktualności opowiadała Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, podkreślając, że Śluby Jasnogórskie to zobowiązania nie tyle do wypełnienia, ale do ciągłego wypełniania.
Drugą częścią spotkania był rodzinny piknik w ogrodach domu Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Nie zabrakło atrakcji dla dzieci, stoisk z dobrą literaturą, rękodziełem, także z krajów misyjnych, czy słodkościami. Głównym punktem artystycznym programu był koncert Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze”.
