Reklama

Pytania o wiarę

Dlaczego spowiedź?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mam problem. Chodzi o sprawy spowiedzi. Od dwóch lat nie przystępuję do tego sakramentu, bo nie widzę w nim najmniejszego sensu. Dlaczego miałabym opowiadać jakiemuś księdzu, który jest w końcu tylko CZŁOWIEKIEM, o swoich problemach i sprawach przecież tak wielce intymnych?

Najwyraźniej brakuje tu wiedzy na temat tego sakramentu. Zacznijmy od początku. Spowiedź podarował nam Pan Jezus, jest ona darem dla każdego człowieka, ponieważ wszyscy popełniamy grzechy. Życie z obciążonym sumieniem nie jest łatwe. A Chrystus znał naturę ludzką i wiedział, że będziemy potrzebować oczyszczenia. I dlatego po swoim zmartwychwstaniu ustanowił ten sakrament: "A Jezus rzekł do nich: Pokój wam. Jak Ojciec Mnie posłał, tak Ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie grzechy, są im zatrzymane" (J 20, 21-23).
Chrystus zostawił taką władzę Apostołom tuż przed wniebowstąpieniem. Chciał, aby Ci, którzy pragną zmieniać swoje życie na lepsze, mieli taką możliwość. Dlatego w konfesjonale spotykamy kapłana. Chociaż są ludzie (mam wrażenie, że Ty się do nich zaliczasz), którzy woleliby nie wyznawać swoich win przed człowiekiem. Jest to błędne przekonanie, ponieważ grzechy wyznajemy Jezusowi.
Być może te ataki wynikają z trudności zaakceptowania, że ktoś zna ciemną stronę naszego życia, której - jak się nam wydaje - na co dzień nie pokazujemy. Dbamy przecież o nasz wizerunek i starannie go pielęgnujemy. Jednak na potwierdzenie konieczności pośredniczenia kapłana podczas spowiedzi przytoczę słowa Jezusa: "gdzie są dwaj lub trzej zebrani się w imię Moje, tam Ja jestem pośród nich" (Mt 18, 20). To jest zapewnienie Jezusa, a nie ludzkie wymysły.
Tak łatwo zapomina się o tym, że na krzyżu każdy grzech już został przyjęty z miłością oraz usprawiedliwiony przez Jedynego Sprawiedliwego. To o każdym z nas, spowiadających się mówił Jezus: Wybacz mu Ojcze, bo nie wiedział co czyni! Spowiedź jest więc sytuacją, w której proszę Jezusa, aby był ze mną, gdy ukazuję swoje rany Ojcu; gdy idę do Boga pełna lęku, wstydu, bólu i niepewności.
Pan pozwala mi uklęknąć przy konfesjonale, którym jest Jego krzyż. Jestem jak "dobry łotr", z tą różnicą, że znajduję się na tym samym krzyżu, co Zbawiciel. Nie jestem sama w chwili, gdy opowiadam o swoim upadku i wyznawaniu grzechów. Jest ze mną Ten, który zna moją duszę i wie, co się w niej kryje. Gdy uznaję tę swoją nędzę, wówczas Syn Boży najchwalebniejszą szatą swego ukrzyżowanego ciała okrywa moją nagość. A zatem przyjście do Jezusa jest najbardziej niezwykłym wyznaniem wiary w zbawczy sens Jego krzyżowej śmierci. Przebaczenie, pokuta, wewnętrzna przemiana jest drogą do miłości. Jeżeli z miłością będziemy patrzeć na Jezusa, to nie odstraszy nas ksiądz w konfesjonale. Zapraszam Cię do spowiedzi, wcześniej poproś Jezusa, by wypełnił Twoje serce miłością, a wtedy nie będzie w nim miejsca na lęk.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: przemoc w imię Boga profanuje Jego Imię

2026-09-28 10:44

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Religie mają rozbrajać serca i słowa, budować pokój oraz chronić życie – mówił Leon XIV podczas spotkania międzyreligijnego w Metzu. Papież podkreślił, że dialog nie osłabia tożsamości, a przywoływanie Imienia Boga dla usprawiedliwienia przemocy lub ucisku jest „profanacją tego Imienia”. Ojciec Święty wskazał też Czcigodnego Sługę Bożego Roberta Schumana jako przykład człowieka, który potrafił przemieniać linie podziału w „mosty nadziei”.

W ostatnim dniu podróży apostolskiej do Francji Leon XIV uczestniczył w spotkaniu międzyreligijnym w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana w Metzu. W swoim przemówieniu mocno przestrzegł przed wykorzystywaniem religii do usprawiedliwiania przemocy.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku nożownika w Jarosławiu

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza odbędą się w Jarosławiu oraz Grzęsce na Podkarpaciu. 67-letni kapłan archidiecezji przemyskiej zmarł w miniony czwartek po ataku nożownika na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Uroczystości żałobne i pogrzebowe odbędą się pod przewodnictwem biskupów archidiecezji przemyskiej. W poniedziałek w klasztorze po wprowadzeniu ciała o godz. 16 i nabożeństwie różańcowym, o godz. 17.30 odprawiona zostanie Msza św. żałobna pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala.
CZYTAJ DALEJ

Słowa prezydenta Nawrockiego po tragedii w Jarosławiu: "Przebaczenie nie oznacza zgody na zło"

W Grzęsce na Podkarpaciu pożegnano we wtorek ks. Stanisława Zbojnowicza, który zginął w ataku w jarosławskim opactwie. W pogrzebie uczestniczyli bliscy duchownego, mieszkańcy rodzinnej miejscowości i około stu księży. Podczas uroczystości odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego.

Mszy pogrzebowej przewodniczył biskup pomocniczy przemyski Stanisław Jamrozek. Homilię wygłosił ks. prałat Marcin Bocho. Przypomniał, że w kościele w Grzęsce ks. Zbojnowicz został ochrzczony, a przed 40 laty odprawił tam mszę prymicyjną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję