Reklama

Dzieło biblijne im. Jana Pawła II

Bieg po wiarę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Analiza zwyczajów pogrzebowych w Palestynie I wieku wykazuje, że szaty używane przy pochówku, całun i chusty, zwłaszcza ta, którą owijano głowę zmarłego, miały określone przeznaczenie. Po dokonaniu namaszczenia ciała zmarłego owijano je całunem, na twarz kładziono chustę, nazywaną sudarion, a ręce i nogi przewiązywano opaskami. Proces przygotowania ciała do pogrzebu wyglądał następująco: na długim całunie kładziono wzdłuż ciało zmarłego, a następnie drugą częścią całunu przykrywano korpus, po czym owijano go w poprzek opaskami. Osobną chustę przygotowywano na głowę zmarłego. Owinięcie głowy, oprócz tego, że zapobiegało opadaniu szczęki, miało znaczenie symboliczne: oznaczało, że zmarły definitywnie odszedł ze świata żyjących. Nie dziwi więc widok, który zastał Piotr w Jezusowym grobie. Gdy wszedł do wnętrza grobu, „ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu” (J 20, 6b-7). Oddzielenie całunu od chusty oznacza, że śmierć Jezusa, choć absolutnie realna, nie była stanem definitywnym. Owinięcie zmarłego całunem i chustami miało na celu ochronę ciała przed rychłym ukazaniem się skutków procesu rozkładu.
A czyż Bóg, który wypędził z raju martwych duchowo, bo łamiących Boże prawo, pierwszych rodziców, nie ochronił ich nowymi szatami? Autor pierwszej księgi Biblii zanotował: „Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich”. Okrycie to również miało pełnić funkcję ochronną. Teksty biblijne mówiące o nagości dowodzą, że nie ma ona wiele wspólnego z płciowością, lecz wyraża stan bezbronności człowieka. Dar ogrodu Eden, pierwotny i utracony dar Boga dla człowieka, zostaje zastąpiony innym darem - okryciami ze skór, które symbolizują ochronę ze strony Wielkiego Ogrodnika. Fakt, że szaty pogrzebowe Jezusa zostały porzucone, oznacza, że ochrona ciała nie jest już potrzebna. Zmarły nie pozostaje w stanie śmierci, lecz wrócił do życia. W raju pierwszy Adam utracił życie nieśmiertelne i dlatego Bóg okrył jego nagość, nie pozostawiając go całkowicie bezbronnym. Nowy Adam, Chrystus, powraca do życia, porzuca więc szaty pogrzebowe, które nie są już potrzebne, gdyż nie ma w nich ciała, które miałyby chronić. Jan, który wyprzedził Piotra w biegu do grobu, zrozumiał tę prawdę, „ujrzał i uwierzył”. Może i nam trzeba wziąć udział w wyścigach po wiarę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. De Mendonça: Pieśń nad Pieśniami budzi miłość

2026-08-27 17:17

[ TEMATY ]

Pieśń nad pieśniami

Rimini

@Vatican Media

Kard. José Tolentino de Mendonça

Kard. José Tolentino de Mendonça

Dialog między dwoma poetami - kardynałem José Tolentino de Mendonça i Davidem Brullo - który odbył się 24 sierpnia podczas Meetingu Przyjaźni między Narodami w Rimini, pozwolił poznać ten biblijny tekst w jego najgłębszych znaczeniach.

Kardynał José Tolentino de Mendonça, prefekt Dykasterii ds. Kultury i Edukacji przypomniał, że to Papież Leon XIV w Rimini zaznaczył, że w centrum chrześcijańskiej misji leży odpowiedzialność za rozbudzenie w każdym pragnienia.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Wąwolnica. Matka Boża czeka na pielgrzymów

2026-08-28 11:49

Paweł Wysoki

Maryjne uroczystości w Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej odbędą się w dn. 5-6 września.

Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy wypełnione jest modlitwą wiernych, którzy przez cały rok ufnie pielgrzymują do Maryi. Przed łaskami słynącą figurą Pani Kębelskiej dzień w dzień klęczą mieszkańcy parafii, sąsiednich wiosek i miast, ale też odległych miejscowości. Wąwolnica należy do miejsc chętnie odwiedzanych przez pielgrzymów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję