Reklama

Pożądanie rzeczy nowych

Niedziela Ogólnopolska 38/2008, str. 27

Ewa Polak-Pałkiewicz
Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Ewa Polak-Pałkiewicz<br>Publicystka, autorka wywiadu rzeki z Janem Olszewskim pt. „Prosto w oczy” oraz tomu publicystyki „Kobieta z twarzą”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przybyszy z Zachodu, którzy patrzą na Polskę świeżym spojrzeniem, przyjeżdżając tu po raz pierwszy, najbardziej zadziwia kult Matki Bożej. Piesze pielgrzymki, tętniące życiem sanktuaria, splendor świąt maryjnych, a także ogromna liczba kapliczek przydrożnych, grot Matki Bożej i wizerunków Matki w domach prywatnych. Inwencja Polaków i ich pieczołowitość w ochranianiu tych znaków jest rzeczywiście czymś w skali europejskiej wyjątkowym. Ale też czymś wyjątkowo drażniącym tych, którzy uparli się, by w tej postawie dopatrywać się naiwności, „ludowości” czy też „tradycjonalizmu”, który tak razi „nowoczesnych ludzi”. Zwłaszcza świat polityczny, nawet ten podkreślający przynależność do Kościoła, gdy mowa jest np. o fenomenie popularności Radia Maryja, czuje się w obowiązku zaznaczyć dystans, odkreślić kursywą czy cudzysłowem tę inną, odmienną jakość, którą trzeba jakoś tolerować ze względu na „polskie uwarunkowania”, ale przecież wiadomo, że jest to relikt przeszłości; w epoce, która afirmuje „postęp”, masowa maryjność nie może być poważną propozycją. Pojęcie „tradycyjnego katolicyzmu” jest workiem do wrzucania powierzchownych osądów formułowanych z niezmąconą pewnością siebie, które - gdy im się bliżej przyjrzeć - same zbudowane są na błędach logicznych i niezrozumieniu istoty Kościoła.
Bez tradycji Kościół nie istnieje i nie przetrwałby. „Tradycyjny” - to tyle co prawdziwy, wiarygodny, bo sprawdzony, „wydestylowany” i utrwalony przez wielowiekowe praktyki, wygładzony i udoskonalony przez najtęższe w Kościele głowy. Ciekawe, że taki sam szum niepokoju i szmerek zgorszenia podnosi się, gdy idąc za oficjalnymi dokumentami Stolicy Apostolskiej - a może także za szczególnym umiłowaniem samego Ojca Świętego, czemu dawał wyraz m.in. w swoim „Duchu liturgii” - wskrzesza się w Polsce, w wielu miejscach, Mszę św. trydencką (przykładem jest Zamość, gdzie kościół św. Katarzyny dosłownie „pęka w szwach”). I to niejednokrotnie przy entuzjastycznym przyjęciu katolików najbardziej świadomych, bo zainteresowanie „dawną liturgią” idzie w parze z wyższą niż przeciętna znajomością istoty liturgii, a więc - istoty wiary, kultu Eucharystii. A także z przywiązaniem do piękna, które jest nieodłączne od Prawdy. (Ciekawe, że w grupie miłośników Mszy św. trydenckiej przeważają osoby z cenzusami i jest tu coraz więcej ludzi młodych). Tutaj także „tradycja”, „tradycyjność” niepokoi, gorszy, złości, każe doszukiwać się intencji „dzielenia Kościoła” itd.
Te dwa motywy posądzania o „wsteczność” katolików: maryjność i umiłowanie Tradycji - to w istocie dwa pomniki prawdziwego zacofania umysłowego, jaki przyniósł współczesnemu światu szumnie zadekretowany „postęp”, jako efekt największego kłamstwa w historii, rewolucji francuskiej i jej wciąż żywych konsekwencji w kulturze. O tym, że przed tym kłamstwem bronić się skutecznie potrafili - i potrafią nadal - właśnie ludzie prości (Wandea!) i ci na najwyższym poziomie intelektualnym, pisze nadzwyczaj celnie Erik von Kuehnelt-Leddihn w swoim szkicu „Wiara i zabobon” *: „Sukcesy antychrześcijaństwa uwarunkowane są w wielkim stopniu znacznym wzrostem liczebnym na poły tylko wykształconej warstwy średniej, prości ludzie mogą zamknąć oczy i pobożnie wierzyć w prawdy podawane przez Kościół, ale ludzie najbardziej wykształceni swoją religię budują na dwóch filarach - na wierze i na rozumie (...). W odróżnieniu od wyznań protestanckich z ich sola fide (tylko wiara), Kościół katolicki zawsze głosił syntezę wiary, wiedzy, rozumu i rozsądku”. Austriacki myśliciel (emigrant w USA, jeden z założycieli „National Review”) podkreślał rzecz starannie przemilczaną - że Kościół ma dziś zdecydowanie więcej wierzących o najwyższym poziomie wykształcenia niż przed stu laty. Straty ponoszone przez niego w umysłowej „klasie średniej” związane są z wybiórczym traktowaniem artykułów wiary, czemu towarzyszy nieuchronnie spadek żarliwości wiary. A źródłem jest - podkreślmy to - analfabetyzm religijny lub wiedza sprymitywizowana, pełna zafałszowań, szerzona przez mass media, dla wielu słabnących w gorliwości katolików - podstawowe źródło informacji o Kościele.
Nieustający terror „postępu”, stałego zmieniania i dostosowywania do przejściowych mód swoich poglądów na rzeczy wieczne i ze swej natury niezmienne, jak Bóg, prawdy moralne, Kościół, są swoistą niewolą umysłową. Tylko tacy - jak podśmiewa się Erik von Kuehnelt-Leddihn - „dojrzali” obywatele, śmiertelnie poważnie traktujący pouczenia bożków „postępu”, demokracji etc. - są w stanie pochylać się z minami cierpiętniczymi nad „naiwnością prostego ludu” podążającego z pokorą w pątniczych pochodach ku Jasnej Górze lub - z pełnymi zniecierpliwienia kuksańcami - pouczać o ich miejscu zgromadzenia zakonne, jak redemptoryści czy paulini, cierpliwie i z niezmąconą otuchą w sercu budujących wielkie dzieła maryjne w Polsce.

* Erik von Kuehnelt-Leddihn, „Przeciw duchowi czasu”, wyd. „Wektory”, 2008.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Peregrynacja Lewin Kłodzki. Z Maryją na drodze modlitwy i zawierzenia

2026-10-08 10:42

[ TEMATY ]

bp Adam Bałabuch

bp Adam Bałabuch

Lewin Kłodzki

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

ks. Jarosław Nitkiewicz

Stanisław Bałabuch

Bp Adam Bałabuch w towarzystwie proboszcza ks. kan. Jarosława Nitkiewicza i dziekana ks. kan. Edwarda Rostkowskiego podczas peregrynacji.

Bp Adam Bałabuch w towarzystwie proboszcza ks. kan. Jarosława Nitkiewicza i dziekana ks. kan. Edwarda Rostkowskiego podczas peregrynacji.

W dniu wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Różańcowej Jasnogórska Ikona Nawiedzenia przybyła do Lewina Kłodzkiego. W środę 7 października parafia pw. św. Michała Archanioła była trzecim przystankiem peregrynacji w dekanacie Kudowa-Zdrój. Eucharystii przewodniczył bp Adam Bałabuch.

Po nawiedzeniu parafii św. Franciszka oraz Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Dusznikach-Zdroju Święta Ikona dotarła do Lewina Kłodzkiego. Maryję powitał proboszcz ks. kan. Jarosław Nitkiewicz wraz z parafianami. Po nabożeństwie oczekiwania obraz wniesiono procesyjnie do kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Ataki w szkołach związane z challengem? Policja sprawdza motywy sprawców

2026-10-08 13:33

[ TEMATY ]

challenge

ataki w szkołach

motywy sprawców

PAP

Służby przed szkołą podstawową im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach

Służby przed szkołą podstawową im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach

Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości działają w tej sprawie. Wszystko rozgrywa się w sieci, więc są tu niezbędni i kluczowi - przekazała podinsp. Katarzyna Kucharska z komendy wojewódzkiej policji w Radomiu pytana o to, czy ataki w szkołach związane są z rzekomym internetowym challengem.

- Mamy również takie informacje, dlatego na miejsce przyjechali już policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Ponieważ to wszystko rozgrywa się w sieci, dlatego policjanci zwalczający cyberprzestępczość są tu niezbędni i kluczowi. Są już na miejscu, działają - wskazała.
CZYTAJ DALEJ

Filipiny: Prezydent Karol Nawrocki modlił się z żoną w katedrze. Podarowali proboszczowi zestaw ampułek mszalnych

2026-10-09 08:25

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

Marta Nawrocka

The Manila Cathedral FB

Prezydent RP Karol Nawrocki wraz z Pierwszą Damą Martą Nawrocką odwiedzili w czwartek, 8 października 2026 r., katedrę w Manili z 1581 r. gdzie zostali serdecznie powitani przez proboszcza katedry, ks. prałata Rolando dela Cruz - informuje EWTN Polska.

Podczas wizyty Prezydent i Pierwsza Dama zwiedzili katedrę w Manili, która jest kościołem macierzystym Filipin, i zapoznali się z niektórymi z jej najważniejszych elementów oraz skarbów religijnych. Wśród nich znalazł się Dzwon Nadziei, dar od firmy R&F Audio, który został poświęcony w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie. Dzwon ten stanowi znaczący symbol wiary, nadziei oraz duchowej więzi między naszymi narodami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję