Reklama

Co powiedział abp Michalik?

Nasze polskie sprawy

Niedziela Ogólnopolska 23/2008, str. 24-25

Z „Niedzielą” na pokładzie samolotu
Grzegorz Gałązka

Z „Niedzielą” na pokładzie samolotu<br>Grzegorz Gałązka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z pewnym zażenowaniem przyjąłem propozycję ks. inf. Ireneusza Skubisia napisania refleksji na temat wystąpienia abp. Józefa Michalika - metropolity przemyskiego i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski podczas uroczystości Bożego Ciała w Przemyślu. Obok tego uczucia pojawiła się jednak duma, że to właśnie z grodu nad Sanem poszedł w Polski Kościół sygnał - „satis”. Dość milczenia i spolegliwości wobec medialnych prób demontażu polskiego Kościoła przez niszczenie sumień, narzucanie liberalnych, a nawet libertyńskich modeli zachowań. W czwartkowy deszczowy dzień 22 maja br. ujawniła się w Przemyślu siła wierności Chrystusowi i pewien przykład, że wierne kroczenie za Jezusem musi obudzić religijny entuzjazm.

Wierność

Ulewny deszcz w wielu z nas, zdążających do kościoła Księży Salezjanów, obudził wątpliwości, czy procesja w ogóle się odbędzie. Ksiądz Arcybiskup zdecydował, że tak. - Nie możemy ulec tak małej przeszkodzie, by zerwać tradycję - powiedział we wstępie do Mszy św. Potem, kiedy w strugach deszczu kroczyliśmy ulicami miasta, Ksiądz Arcybiskup obawiał się, czy wierni wytrwają do jej końca. Pomyślał, że kazanie tym razem wygłosi w archikatedrze. Kiedy jednak przy drugim ołtarzu, tradycyjnie związanym z miejscem głoszenia homilii, zobaczył morze parasoli, zdecydował, że w tym właśnie miejscu skieruje do swych wytrwałych diecezjan swoje słowo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Słowa prawdy

Reklama

Już po pierwszych słowach zapadła cisza. Dało się odczuć, że kaznodzieję unosi siła wiary wiernych. Nawet deszcz jakby zelżał. Powoli słowa zaczęły dostrajać się do rytmu serc. Odczuwało się, jakby wierni zapisywali pasterską troskę w sercach. Zapanowała głęboka cisza. Spotęgowała się, gdy padły słowa: „Do czego doszliśmy? W katolickim narodzie niewierzący dziennikarz, któremu ktoś dyktuje z Paryża albo Londynu czy Nowego Jorku, będzie sugerował, kto ma być pasterzem owiec?”.
Sądzę, że nie tylko ja, ale wielu słuchaczy odczuło ulgę. Ktoś wreszcie nazwał sprawy po imieniu. Od czasu biczowania Kościoła w Polsce po nominacji abp. Stanisława Wielgusa hierarchowie popadli w swoisty marazm, który bolał wiernych. Potem była walka o pasterza Kościoła gdańskiego. Kiedy w swojej homilii nowy Metropolita Gdański dał odpór laickiemu rozumieniu roli biskupa, jakby odmawiającemu w nominacji roli Ducha Świętego, pojawił się casus Biskupa Włocławskiego. Wyrafinowany, świadomie zamierzony. Miałem żal, że nie padło słowo protestu. Przecież zakończyła pracę Kościelna Komisja Historyczna. Jej oświadczenie było jasne i czytelne. A jednak próbowano zasiać zamęt. Bolało, że wielu wiernych bardziej wierzyło prasowym denuncjacjom niż oświadczeniu powołanej przez biskupów Komisji, i to w sytuacji, gdy inne grupy społeczne odmówiły podobnego poddania się lustracji.
Kiedy czytałem jeremiady dzienników, już wiedziałem, dlaczego zabolały te słowa: „Jednocześnie w Polsce dzieje się też wiele rzeczy pozytywnych. Budzi się dynamizm życia, jest wiele tygodników katolickich. Warto czytać «Niedzielę», «Miłujcie się», «Gościa Niedzielnego», «Nasz Dziennik». Jest Telewizja Trwam. Na szczęście jest Radio Maryja i dobrze, że jest”.

Dał głos naszym myślom

W ten sam dzień miałem okazję być z abp. Michalikiem w Augustowie. Było już późno. Po kolacji nasz gospodarz wrócił na plebanię po odwiezieniu gości i z niespotykanym impetem pobiegł na górę, a za chwilę usłyszałem głos abp. Michalika. To Radio Maryja powtarzało przedpołudniową homilię.
Na drugi dzień rocznik Księdza Arcybiskupa obchodził w Filipowie swój jubileusz - 44. rocznicę święceń kapłańskich. Księża dojeżdżający na spotkanie słuchali powtórki kazania w samochodach. Trzeba było widzieć tych spracowanych kapłanów, z jakim entuzjazmem gratulowali wypowiedzianych słów swojemu koledze, wyniesionemu w godności. Jakby dziękowali, że dał głos ich myślom, ich wysiłkom w zmaganiu z wszechobecnym liberalnym totalitaryzmem medialnym.
Tak, to nie przesada. Kiedy zmarł Gustaw Holoubek, Onet przybrał żałobne kolory, telewizja zmieniła ramówkę, nadając reportaże, filmy z udziałem Zmarłego. I tak powinno być. Tyle że ta estyma wobec wielkich winna być sprawiedliwie rozdzielana. Kiedy zmarł o. Albert Krąpiec, media publiczne i komercyjne nabrały wody w usta. Przyszły mi na myśl słowa Księgi Mądrości: „Zdało się oczom głupich, że pomarli, zgon ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju” (3, 2). Głupio zaczęli myśleć „kapłani” kosmopolitycznej wizji Polski, że milczeniem zabiją wielkiego Patriotę i jego nauki. Ale dobrze, że jest „Nasz Dziennik”, „Niedziela”, Telewizja Trwam. W tych dniach wielkiej kompromitacji jedynie słusznych tez proroków agory globalizacji dał się słyszeć ten głos Mędrca.

Bóg zapłać, Pasterzu!

W wielu z nas zrodziła się nadzieja, że ambona stanie się miejscem ważnym na rozszalałych falach współczesnego żeglowania przez wzburzone morze pomieszania, najeżone wierzchołkami lodowych gór kłamstwa i manipulacji ludzkimi umysłami i sumieniami. Stanie się mostkiem kapitańskim, z którego Wy, nasi Pasterze, będziecie prowadzić bezpiecznie, choć nie bez trudności, swoje owce do portów przeznaczenia. Do tych kolejnych miejsc, w których znajdziemy potwierdzenie drogi, aż do tego momentu, kiedy przekażecie naszą życiową żeglugę Sternikowi, w którego władzy partycypujecie.
A warto, bo jak usłyszeliśmy, a co zostało przemilczane we wspomnianych komentarzach - bo przecież nie były to prasowe teksty zatroskania, ale krzyku, że oto dzieje się krzywda tym, którzy chcą zawładnąć duszami ludzi, nie mając do tego prawa - ci manipulowani budzą się do życia, chcą mieć udział w tworzeniu Polski dla siebie i swoich dzieci. Dlatego trzeba powtarzać często, jak robi to mądry ojciec wobec swoich dzieci, że: „jako ludzie otaczający Jezusa mamy prawo do tego, żebyśmy byli obecni razem z Nim na ulicach naszych miast i wiosek, w naszym parlamencie, przy uchwalaniu ustaw, w różnych sytuacjach, które niejednokrotnie wywołują znaki zapytania albo próbują być przemyceniem własnych interesów. Etyka, moralność, Boże prawo nie mogą być odłączone od żadnej sytuacji życiowej. Myślę, że zanim zaistniał ten fakt procesji, przygotowaliśmy się modlitwą, medytacją, przyjęciem Chrystusa do naszych serc. Podobnie jak Jezus, zanim ustanowił Eucharystię, przygotowywał uczniów do tego nadzwyczajnego wydarzenia, jakim jest Jego wola zbawcza, pragnąca realizować zbawienie na sposób ludzki, przez obecność sakramentalną między nami, przez obecność w Kościele. Dlatego nikt z nas nie jest pozbawiony ludzkiego głosu, głosu Kościoła, który na sposób ludzki mówi o grzechu, o prawdzie, o sprawiedliwości, ale woła i przekonuje o Miłosierdziu Bożym”.
Liczne telefony do naszego archidiecezjalnego radia, do redakcji przemyskiej edycji „Niedzieli” z pytaniem, czy to kazanie zostanie powtórzone, czy zostanie wydrukowany jego tekst, zdradzają, że ci ludzie, którzy mimo deszczu dali dowód miłości Jezusa, miłują Go jako Drogę, ale także jako Prawdę, której są głodni. Nie wolno Wam, Pasterze, dopuścić do tego, że ludzie wskutek głodu sięgną po zatruty pokarm niszczący ich duchowe zdrowie!
Reakcja prasy, niezadowolonej z tych słów, potwierdza, że są siły, które chcą monopolu na wszystko, także na sprawy, w które nie wierzą, i których nie rozumieją. Powtórzmy naszą do Księży Biskupów prośbę: Od morowego powietrza kłamstwa, od głodu prawdy - uchrońcie nas w mocy Chrystusa. Bóg zapłać!

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ksiądz katolicki z Portugalii wśród 100 najlepszych DJ-ów na świecie

2026-10-08 08:12

[ TEMATY ]

Padre Guilherme

Agata Kowalska

Padre Guilherme

Padre Guilherme

Jednym z najpopularniejszych DJ-ów na świecie jest ksiądz katolicki. W głosowaniu publicznym przeprowadzonym przez brytyjski magazyn „DJ Mag”, portugalski DJ ks. Guilherme Peixoto zajął 79. miejsce. Jako „Padre Guilherme” występował dla milionów widzów na takich wydarzeniach, jak Światowe Dni Młodzieży w Lizbonie. Lista 100 najpopularniejszych DJ-ów świata została zaprezentowana 6 października wieczorem na Ibizie.

Niemieckie wydanie internetowe magazynu opisało 52-latka jako jednego z najbardziej niezwykłych debiutantów na tegorocznej liście: „Katolicki ksiądz z Portugalii łączy swoją działalność religijną z międzynarodową karierą DJ-ską i techno. W swoich utworach stara się również przekazywać przesłania jedności i duchowości”.
CZYTAJ DALEJ

Sanktuarium w Pratulinie ma stać się miejscem modlitwy za prześladowanych za wiarę. To odpowiedź na słowa Leona XIV

2026-10-08 13:21

[ TEMATY ]

Pratulin

Vatican Media

Sanktuarium w Pratulinie ma stać się miejscem modlitwy za katolików prześladowanych za wiarę. To odpowiedź na słowa Leona XIV o Męczennikach Podlaskich. W 30. rocznicę ich beatyfikacji biskup siedlecki Kazimierz Gurda mówi Vatican News o wdzięczności Papieżowi, a siedleccy duszpasterze – o znaczeniu świadectwa męczenników z Pratulina dla rodzin i młodzieży.

„To jest, myślę, taka nowa rzecz po tych 30 latach” – mówi bp Gurda o włączeniu do modlitw w Pratulinie intencji katolików prześladowanych na świecie. Nawiązuje do audiencji z 30 września, gdy Leon XIV przypomniał świadectwo unitów. Biskup zachęca do poznawania ich przesłania: miłości do Kościoła i jedności z pv apieżem.
CZYTAJ DALEJ

Bracia z Taizé modlili się na Jasnej Górze

2026-10-09 09:45

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Zdjęcie z YouTube

Bracia z Taize zawierzają spotkanie w Łodzi Matce Bożej na Jasnej Górze

Bracia z Taize zawierzają spotkanie w Łodzi Matce Bożej na Jasnej Górze

- To jest pielgrzymka zaufania, w której ufamy drugiemu człowiekowi i ufamy Bogu – mówił brat Maciej z Taizé podczas Apelu Jasnogórskiego.

W czwartkowy wieczór, 8 października, bracia z ekumenicznej wspólnoty z Taizé, wraz z młodymi ludźmi i siostrami zakonnymi zaangażowanymi w przygotowanie 49. Europejskiego Spotkania Młodych, modlili się w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Wspólna modlitwa była okazją do zawierzenia Maryi przygotowań do wydarzenia, które na przełomie 2026 i 2027 roku zgromadzi w Łodzi tysiące młodych z różnych krajów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję