Reklama

Do Aleksandry

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przeznaczeni

Od wielu dni zastanawiam się nad tym, czy życie ma sens i czy jest ktoś na świecie, kto widzi obok siebie to, co w człowieku najwartościowsze: ciepło, szczerość, odpowiedzialność...
Wiem, że na mój obecny stan ducha ma wpływ splot pewnych wydarzeń, ale nie tylko. Od zawsze do życia i obowiązków podchodziłem poważnie. Teraz myślę, że zbyt poważnie, i płacę za to wysoką cenę, a jest nią samotność.
Kończę studia na jednym kierunku, a na drugim jestem w połowie, udzielam się w przykościelnej Radzie Osiedlowej, ale i tak czuję się samotny.
Osoba, którą pokochałem, złamała mi serce. Nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić. Ponieważ czytam „Niedzielę”, postanowiłem za Waszym pośrednictwem poszukać kogoś, kto ceni nie wartości materialne, ale drugiego człowieka, umie uszanować lojalność, szczerość, dobrą miłość. Czy to tak wiele?
Czytelnik ze Szczecina

Drogi, nieszczęśliwy Czytelniku! W jednej chwili zamieniłabym się z Tobą na to Twoje „nieszczęście”, by znów poczuć się młodą i kochaną, a nawet - zdradzoną, a co tam! Byle - młodą zdradzoną. Natychmiast znalazłabym sobie jakieś antidotum, bo przecież jeśli ktoś by mnie zdradził, to znaczy, że mnie nie docenił, czyli - w sumie - nie byłby mnie wart. I w ten sposób klęskę zamieniłabym w zwycięstwo.
Jak więc Pan widzi, nie jestem odpowiednią adresatką Pana listu. Bo Panu potrzeba pociechy, rady, a może nawet ciepłego wsparcia. Na pewno ktoś z czytelników napisze do Pana, a nawet raczej - czytelniczki, jak znam życie. Ale Pan pisze do mnie i to ja coś mam odpowiedzieć.
Dlatego zwróciłam się w tej sprawie do osoby bardziej kompetentnej, zaufanej i bliskiej mojemu sercu, też płci męskiej i w zbliżonym do Pana wieku - ze studenckiej braci. Pytałam, co mogę Panu podpowiedzieć w tej sprawie. Otóż powinien Pan szukać osoby, która by odpowiadała Pana kryteriom, w odpowiednich miejscach. Proponowane są więc: grupy katolickiej młodzieży, np. akademickiej, ruchy i stowarzyszenia katolickie (Ruch Światło-Życie, czyli Oaza, Przymierze Rodzin itp.) i np. www.przeznaczeni.pl.
Zgadzam się z moim ekspertem. A Pan?

Aleksandra

Korzenie

Pani Aleksandro!
Zapewniam Panią, że pozyskam kilku Czytelników „Niedzieli”, gdyż dopiero teraz - z nr. 5 dowiedziałem się o trudnościach w jej kolportażu. „Niedziela” zawsze zawiera bardzo cenne artykuły, a także porady zdrowotne. Rubryką „Chcą korespondować” także się interesuję, gdyż jestem wdowcem, a z tą autentyczną wiarą u naszych poważnych pań po pięćdziesiątce bardzo różnie bywa. („Jestem wierząca, ale co to za grzech iść na tańce w Wielkim Poście...”).
Żywię szczególny sentyment do Jasnej Góry i Częstochowy, gdzie do „Siódemki” chodziłem do VII klasy, a maturę zdawałem w Technikum Hutniczym na Rakowie.
Od ponad 45 lat mieszkam w Krakowie, tutaj przyjechałem do pracy w kombinacie hutniczym. Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam. Szczęść Boże!
Heniek

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lwów. Bp Ignacy Dec: Jeszcze nikt nie żałował, że słuchał Pana Boga

2026-09-15 13:19

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Lwów

bł. Jakub Strzemię

ks. Andrzej Adamiak

Bp Ignacy Dec (drugi z prawej) i abp Mieczysław Mokrzycki podczas uroczystości ku czci bł. Jakuba Strzemię we Lwowie.

Bp Ignacy Dec (drugi z prawej) i abp Mieczysław Mokrzycki podczas uroczystości ku czci bł. Jakuba Strzemię we Lwowie.

Nasza religijność nie może wyrażać się jedynie w modlitwach, procesjach i nabożeństwach. Za tym musi iść świadectwo – przekonywał bp senior Ignacy Dec w katedrze lwowskiej. Eucharystia była związana ze świętem patronalnym archidiecezji oraz powrotem relikwii bł. Jakuba Strzemię po trzydniowej peregrynacji.

Msza św. została odprawiona w sobotę 12 września w archikatedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił bp Ignacy Dec. Wraz z nim modlili się abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, kapłani, osoby życia konsekrowanego, Rycerze Kolumba oraz licznie zgromadzeni wierni.
CZYTAJ DALEJ

Ideologizacja talerza. Co nasze dzieci będą jadły w szkole?

2026-09-15 09:46

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Adobe Stock

Nowe zasady żywienia w szkołach miały oznaczać zdrowsze posiłki, mniej cukru i więcej warzyw. Tymczasem już po pierwszych dniach ich obowiązywania krytyczne głosy pojawiły się nawet w mediach uchodzących za liberalne. Informowały one o dzieciach wracających ze szkoły głodnych i rodzicach rezygnujących z obiadów; opisywały nietknięte posiłki oraz widmo podwyżek cen. To ważny moment tej debaty. Pokazuje bowiem, że problemu nie da się sprowadzić do sporu prawicy z lewicą ani do prostego pytania, kto lubi mięso, a kto soczewicę.

Od 1 września 2026 roku obowiązują nowe zasady sprzedaży żywności oraz organizowania żywienia zbiorowego w szkołach i przedszkolach. Więcej produktów roślinnych, mniej cukru i soli, ograniczenie potraw smażonych oraz obowiązkowa potrawa ze strączków bez składników pochodzenia zwierzęcego - kierunek zmian przedstawiany jest jako prozdrowotny i przyjazny środowisku. Warto jednak postawić pytanie, gdzie przebiega granica między uzasadnioną troską państwa o zdrowie dziecka a prawem rodziców do decydowania o jego wychowaniu i sposobie żywienia.
CZYTAJ DALEJ

Unikatowa księga na Jasnej Górze. Tylko do 19 września zobaczysz oryginał Ślubów Narodu!

2026-09-15 20:46

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Jasnogórskie Śluby Narodu

Monika Książek

Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha

Kard. Stefan Wyszyński, zdjęcie z wystawy jasnogórskiej w Bastionie św. Rocha

Tylko do soboty 19 września, na Jasnej Górze można zobaczyć znaną z archiwalnych ujęć Księgę z tekstem Jasnogórskich Ślubów Narodu, które 26 sierpnia 1956 r. odczytał wobec rzeszy wiernych bp Michał Klepacz w zastępstwie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego. Unikatowy dokument „Odnowienie Ślubów Narodu na Jasnej Górze 1956” ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Gnieźnie jest udostępniony na wystawie w Bastionie św. Rocha. O historii tej niezwykłej pamiątki oraz o tym, co Śluby mówią nam dzisiaj, w rozmowie z portalem niedziela.pl mówi przeor Jasnej Góry, o. dr Grzegorz Prus OSPPE.

Agata Kowalska: Ojcze, kiedy patrzymy na tę księgę, widzimy przedmiot, ale za tym przedmiotem kryje się konkretna historia, czyli internowany kardynał Wyszyński, biskup Michał Klepacz i setki tysięcy wiernych. Jakie myśli ma Ojciec jako przeor Jasnej Góry, kiedy patrzy na ten dokument?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję