Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 22/2007, str. 32

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ponad 1600 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ponad 1600 publikacji prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oszczerczy atak na kard. Sapiehę

Reklama

W żydowskim miesięczniku „Midrasz”, który „wsławił się” oszczerczą napaścią dr Aliny Całej na słynną pisarkę katolicką Zofię Kossak - kolejna oszczercza napaść. Tym razem na jedną z największych postaci Kościoła katolickiego w XX wieku - księcia kard. Adama Sapiehę.
Napaść ta znalazła miejsce w tekście znanego niegdyś ze skrajnie dogmatycznych komunistycznych poglądów, a od wielu lat skrajnego siewcy jadowitego antypolonizmu - prof. Jerzego Tomaszewskiego. W majowym numerze „Midrasza” Tomaszewski przytoczył, z wyraźną aprobatą, godzące w kard. Sapiehę twierdzenia z artykułu Jana T. Grossa, opublikowanego w tomie „Zagłada Żydów. Studia i materiały. Pismo Centrum Badań nad Zagładą Żydów”, IFiS PAN, nr 2, Warszawa 2006. Nagłośnione przez Tomaszewskiego oszczercze stwierdzenie Grossa akcentowało: „Nawet szczególnie szanowany po wojnie za postawę wobec władz okupacyjnych kard. Adam Sapieha nie oprotestował u gubernatora Franka nazistowskiej akcji mordowania Żydów (...). I nie da się tego zasłonić żadnym listkiem figowym, wyliczając garść nazwisk księży i sióstr zakonnych, którzy ratowali Żydów”.
Nagłośnione przez Tomaszewskiego w „Midraszu” oszczerstwo, godzące zarazem w dobre imię kard. Sapiehy i w Kościół katolicki w Polsce, jest wyjątkowo bezczelne. Książę Adam Sapieha jako metropolita krakowski już w 1940 r. na prośbę rabinów interweniował u gubernatora Franka w ich obronie, by zapobiec ich wysiedleniu. Wspomina o tym m.in. znany lekarz żydowski, dyrektor żydowskiego szpitala zakaźnego w getcie krakowskim Aleksander Biberstein w książce „Zagłada Żydów w Krakowie” (Kraków 1985, s. 223). Niestety, interwencja polskiego hierarchy katolickiego przyniosła odwrotny skutek - niemiecką zemstę na krakowskich rabinach, którzy zwrócili się o pomoc do abp. Sapiehy (S. Kornitzerze, S. Rappaporcie i M. Friedrichu). Jak pisał Biberstein i jak akcentuje autorka najnowszego opracowania na ten temat Krystyna Samsonowska, interwencja abp. Sapiehy „nie dość, że nie przyniosła oczekiwanego efektu, to niestety skończyła się wysłaniem rabinów do obozu w Oświęcimiu. Wszyscy zginęli” (cyt. za tekstem K. Samsonowskiej: „Pomoc dla Żydów krakowskich w okresie okupacji hitlerowskiej”, „Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką 1939-1945. Studia i materiały”, pod red. Andrzeja Żbikowskiego, IPN, Warszawa 2006, s. 846). Jak z tego wynika, interweniowanie u władz niemieckich w obronie Żydów ze strony polskich hierarchów nie miało żadnych szans na pozytywne skutki.
Oczerniony przez Grossa i Tomaszewskiego arcybiskup Sapieha był faktycznie głównym organizatorem tajnej, jakże niebezpiecznej, akcji ratowania Żydów w Małopolsce. O jego zasługach w tym względzie pisał m.in. dr hab. Jan Żaryn w swej najnowszej pracy opublikowanej w książce „Wokół pogromu kieleckiego” (IPN, Warszawa 2006, s. 82): „Arcybiskup krakowski wbrew zakazom niemieckim zezwalał swoim kapłanom na potajemne udzielanie chrztu Żydom i fałszowanie metryk oraz interweniował osobiście w sprawie żydowskich katolików”.
Szokującym kłamstwem jest nagłośnione przez Tomaszewskiego twierdzenie Grossa, że tylko „garść” księży i sióstr zakonnych pomagała Żydom. Wspomniany już historyk IPN Jan Żaryn w książce „Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką 1939-1945” (op. cit., s. 388) pisał: „Lista kapłanów, a także sióstr zakonnych, którzy ratowali dzieci żydowskie, jest bardzo długa”. Niektóre osoby spośród tych duchownych zapłaciły własnym życiem za pomoc prześladowanym Żydom.
Warto zapytać, jak długo polski minister spraw wewnętrznych i administracji będzie dotował żydowskie czasopismo „Midrasz”, wyraźnie specjalizujące się w oszczerczych antypolskich i antykatolickich treściach?

Ich głównym wrogiem - Kościół

W „Dzienniku” z 21 maja - tekst Bogumiła Łozińskiego pt. „Pojedynek na parady i hasła”, wymownie ilustrujący nastroje wśród homoseksualistów i lesbijek uczestniczących w warszawskiej Paradzie Równości. W tekście czytamy m.in.: „(...) uczestnicy pochodu nieśli tęczowe transparenty i tablice z hasłami «Homofobia stop», i skandowali: «Polska wolna od faszystów». Nad ich głowami krążył policyjny helikopter.
Organizatorzy imprezy nie ukrywali, że ich głównym wrogiem jest Kościół, stąd jej hasło: «Kochaj bliźniego swego» przekornie nawiązywało do najważniejszego przykazania chrześcijaństwa, a nad manifestantami powiewała flaga antyklerykalnej partii Racja i transparent z napisem: «Polska kolonią Watykanu». Nie zabrakło też karykatur polityków prawicy. Rozdawano m.in. ulotki przedstawiające posła Prawicy RP Mariana Piłkę, trzymającego mechaniczną piłę, z podpisem: «Chrześcijańska masakra Piłką»”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przeciw bezkarności urzędników

W „Naszym Dzienniku” z 21 maja - godny polecenia tekst Wojciecha Wybranowskiego: „Prawo pozwala na urzędniczą patologię”. Autor pisze m.in.: „Mnogość obowiązujących w Polsce przepisów prawa regulujących działalność gospodarczą pozwala na bezkarność urzędników nawet w przypadku, gdy ich działania doprowadzają do upadku sprawnie funkcjonującego przedsiębiorstwa. Zdaniem Romana Kluski, niedawne upadłości «Bestcomu», «JTT Computer» i wielu innych polskich firm to reguła wskazująca na złe stosowanie prawa przez urzędników, a także na działanie nomenklaturowych «lóż interesów», wykorzystujących prawo do niszczenia konkurencji. Posłowie z sejmowej Komisji Gospodarki są zgodni: trzeba uprościć prawo i w sprawach gospodarczych wyeliminować uznaniowość urzędników, sędziów i prokuratorów. (...) Zdaniem Kluski, jedynym rozwiązaniem jest «wycięcie» z polskiego prawa wszystkich przepisów pozwalających urzędnikom na uznaniowość i dowolność podejmowania decyzji”.
W tymże numerze „Naszego Dziennika” zamieszczony jest ponadto interesujący wywiad W. Wybranowskiego z R. Kluską pt. „Nie ma innej drogi. Trzeba zlikwidować bariery”. Według Kluski - „Od około piętnastu lat z roku na rok inicjatywa obywatela jest ograniczana dużą liczbą aktów prawnych. Jest ich w sumie obecnie ok. 30 tysięcy stron. Żaden obywatel nie jest w stanie się z nimi zapoznać, a jeżeli nie jest się w stanie poznać prawa, to bardzo trudno jest go przestrzegać. Jednym z największych problemów przedsiębiorców dzisiaj jest stres, że jest jakieś prawo, o którym nie wiedzą, i za chwilę pojawi się urzędnik, mówiąc: «nie przestrzega pan tego czy owego»”.

Ruch obrony starej nomenklatury

W mediach - sprzeczne komentarze wokół zainicjowanego przez lewicę „Ruchu na rzecz Demokracji” i wspólnego wystąpienia Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsy i Andrzeja Olechowskiego przeciw rzekomym zagrożeniom demokracji w Polsce. Wystąpienie to zostało gorąco przywitane na łamach „Gazety Wyborczej”, konsekwentnie sprzeciwiającej się radykalnym zmianom w kierunku IV Rzeczypospolitej. „Gazeta Wyborcza” z 18 maja poświęca aż 5 różnych tekstów wspomnianemu wspólnemu wystąpieniu. Teksty te otwiera publikowany na pierwszej kolumnie numeru artykuł Pawła Wrońskiego i Wojciecha Załuski: „Prezydenci i obywatele. Polskę stać na demokrację pierwszej jakości”, szczególnie radośnie anonsujący współpracę Kwaśniewskiego i Wałęsy. Wyraźnie na drugim biegunie poglądów sytuują się stanowiska redaktorów prawicowej „Naszej Polski”. W numerze z 15 maja czytamy bardzo wnikliwą krytykę głównych postaci „Ruchu na rzecz Demokracji”: „Poputczicy Kwaśniewskiego”, która wyszła spod pióra Pawła Siergiejczyka. W kolejnym numerze „Naszej Polski” (z 22 maja) - tekst naczelnego tego tygodnika Piotra Jakuckiego „Zlot upiorów”. Pisząc o spotkaniu na Uniwersytecie Warszawskim z udziałem Wałęsy, Kwaśniewskiego i Olechowskiego, Jakucki stwierdza: „Na Uniwersytecie Warszawskim spotkali się «obrońcy demokracji» spod znaku agentury, afer gospodarczych i politycznych oraz «salonu Michnika i okolic». Ich cel to zahamowanie zmian w kraju, odsunięcie PiS i powrót Polski do czasów oligarchii mafijnej”.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Karol Nawrocki podpisał budżet i skierował go do Trybunału Konstytucyjnego

2026-01-19 22:52

[ TEMATY ]

budżet

Karol Nawrocki

PAP/Paweł Supernak

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 r. – poinformowała w poniedziałek na X kancelaria prezydenta. Jednocześnie prezydent zdecydował o skierowaniu ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

"Podpisuję budżet - by chronić stabilność państwa - i kieruję go do Trybunału Konstytucyjnego - by chronić przyszłość Polski. Podpisuję, dlatego, że brak budżetu nie rozwiązałby żadnego z problemów, przed którymi stoimy. Byłoby to natomiast ryzykiem dla stabilności i przewidywalności spraw państwa” - powiedział Karol Nawrocki w nagraniu udostępnionym przez KPRP.
CZYTAJ DALEJ

Przed nami kolejna rocznica śmierci bp. Wilhelma Pluty

2026-01-19 12:37

[ TEMATY ]

bp Wilhelm Pluta

rocznica śmierci

gorzowska katedra

Karolina Krasowska

22 stycznia przypada kolejna rocznica śmierci bp. Wilhelma Pluty. Z tej okazji zaplanowano rocznicowy koncert i Msze św. przy z modlitwą przy grobie sługi Bożego.

Z okazji 40. rocznicy śmierci sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty w gorzowskiej katedrze w sobotę 24 stycznia o godz. 19.30 odbędzie się koncert rocznicowy (szczegóły na załączonym plakacie), a w niedzielę 25 stycznia o godz. 12.00 zostanie odprawiona msza św. z modlitwą przy grobie bp. Pluty. Będzie jej przewodniczył metropolita szczecińsko-kamieński abp. Wiesław Śmigiel.
CZYTAJ DALEJ

Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara w Przemyślu

2026-01-20 09:55

kl. Krzysztof Zawada

Ucałowanie relikwii

Ucałowanie relikwii

- Święty Józef Sebastian Pelczar okazał się dobrym uczniem, czynił uczniów Chrystusa, zachęcał słuchaczy do rozeznania swojego powołania – mówił abp Adam Szal w czasie Mszy św. we wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara sprawowanej w archikatedrze przemyskiej.

Abp Szal w homilii wychodząc od ewangelii o powołaniu uczniów zwrócił uwagę, że Jezus wychodził do ludzi: - to On szedł do ich codziennych zajęć nad jezioro czy do komory celnej, pod aby stanąć przy nich, aby spojrzeć na nich, nie tylko na to, co robią, żeby popatrzeć nie tylko na to, jakie są ich zajęcia, ale żeby popatrzeć w głąb ich serca i zobaczyć te serca takie, jakie one są z plusami i minusami – wskazywał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję