Reklama

Okno transferowe

Zwykle w ostatnich dniach grudnia i w styczniu bardzo wielu piłkarzy zmienia barwy klubowe. Transfery przyciągają zatem uwagę sportowych mediów.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Praktycznie we wszystkich ligach europejskich w okresie zimowym można liczyć na przerwę w piłkarskich rozgrywkach. W zależności od geograficznego usytuowania i uwarunkowań klimatycznych trwa ona od kilku tygodni do kilku miesięcy. Właśnie podczas tej pauzy futbolowi menedżerowie poszukują nowych twarzy do swoich zespołów, próbując je wzmocnić przed wznowieniem kolejnej fazy rozgrywek.
W Polsce od pewnego czasu sportowe serwisy co rusz donoszą o ewentualnych transferach wielu naszych piłkarzy. Wśród nich wiodącą rolę odgrywają informacje na temat dwóch futbolistów. Pierwszym z nich jest napastnik reprezentacji i klubu z Bełchatowa - Radosław Matusiak. Drugim zaś reprezentacyjny pomocnik oraz skrzydłowy Wisły Kraków - Jakub Błaszczykowski. Zarówno jeden, jak i drugi zawodnik wyróżniają się na tle rodzimych piłkarzy. W praktyce obaj futboliści zostali niejako odkryci przez holenderskiego szkoleniowca - Leo Beenhakkera. Właśnie dzięki niemu świat o nich usłyszał.
Wydaje się jednak, że póki co żaden z nich nie zmieni barw klubowych. Prawdopodobnie dojdzie do tego dopiero latem, kiedy ligowe rozgrywki dobiegną już końca. Sądzę, że to dobre posunięcie ze strony obu panów, aby jeszcze pozostać w kraju. Ich cena stale rośnie. Formy zaś raczej stracić nie powinni. Z pewnością za pół roku będą mieć o wiele bardziej ciekawe propozycje. Jeśli tylko nasza kadra (są jej wiodącymi postaciami) na wiosnę będzie zdobywać kolejne punkty w eliminacjach do Euro 2008, to obaj piłkarze bez problemów znajdą miejsce w najlepszych jedenastkach Starego Kontynentu. Szczególnie dotyczy to gracza z grodu Kraka, któremu przyglądają się działacze Interu Mediolan. Miałby on bowiem zastąpić tam samego Luisa Figo (Portugalczyk niedawno podpisał kontrakt z arabskim Al-Ittihad, który również chce pozyskać napastnika Realu Madryt - Ronaldo).
Moim zdaniem, Jakub Błaszczykowski, dzięki talentowi i solidnej pracy treningowej, już jest jednym z wyróżniających się pomocników w Europie. Ma on jednak szansę stać się jednym z najlepszych skrzydłowych świata. Ważne, aby nadal rozwijał swój talent i aby nie doznał jakiejś poważnej kontuzji. Boiskowi przeciwnicy bowiem często go faulują, gdyż nie są w stanie powstrzymać go w inny sposób. Ponadto jego karierą kieruje doświadczony piłkarz i zarazem jego wujek - Jerzy Brzęczek, który swego czasu był gwiazdą reprezentacji prowadzonej przez Janusza Wójcika (razem zdobyli wicemistrzostwo olimpijskie w Barcelonie w 1992 r.). Dlatego też wydaje się, że ów perspektywiczny młodzieniec jest po prostu skazany na sukces.
Na zakończenie chciałbym jeszcze wspomnieć o Jerzym Dudku, który prawdopodobnie niebawem zmieni barwy klubowe. Jego sytuacja w FC Liverpoolu była nie do pozazdroszczenia. Właściwie po rewelacyjnym dla niego finale Ligi Mistrzów w 2005 r. powinien on pożegnać się z The Reds. Właśnie wtedy portugalski selekcjoner naszego rodaka - Rafael Benitez sprowadził bowiem swojego ulubieńca - Jose Reinę, który zajął miejsce pana Jerzego w bramce. Od tamtej pory nasz bramkarz grywał sporadycznie. W tym zaś sezonie rozegrał tylko cztery mecze. Wpuścił w nich, niestety, aż tuzin goli. Połowa z tego „dorobku” przypadła na mecz przeciwko Arsenalowi w rozgrywkach pucharowych. Co prawda, obronił rzut karny, ale jego zespół przegrał 3:6. Co najmniej trzy bramki były „zasługą” naszego rodaka. Dlatego też jego los wydaje się przesądzony. Niektórzy nawet mówią, że specjalnie dał sobie strzelić tyle goli, aby w końcu zarówno trener, jak i włodarze klubu z Anfield Road w końcu pozwolili mu odejść.
Jerzy Dudek ma już 34 lata. Jest to zatem dla niego ostatni dzwonek, aby po raz kolejny zaistnieć w futbolowym świecie. Miejmy nadzieję, że jeszcze o nim usłyszymy same dobre rzeczy.

(jłm)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Przystanek w Przemyślu - U tronu Niepokalanej

2026-05-04 20:50

[ TEMATY ]

Przemyśl

Majowe podróże z Maryją

przemysl.franciszkanie.pl

Obraz Matki Bożej Niepokalanej z Dzieciątkiem w Przemyślu

Obraz Matki Bożej Niepokalanej z Dzieciątkiem w Przemyślu

Nasza jubileuszowa wędrówka sprowadza nas z kalwaryjskich wzgórz do serca Przemyśla, do barokowej świątyni Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To tutaj, w centralnym punkcie wspaniałego ołtarza, spoczywa skarb tego miasta – cudowny obraz Matki Bożej Niepokalanej. Choć nazywamy Ją Niepokalaną, wizerunek ten ukazuje nam Maryję w najpiękniejszej z Jej ról: jako Matkę trzymającą na ramieniu Boskie Dziecię.

Gdy stajemy przed tym obrazem, nasze oczy spotykają się z łagodnym, a jednocześnie pełnym powagi wzrokiem Maryi. Jej twarz, namalowana z niezwykłą precyzją na lipowej desce, emanuje pokojem. Jezus, spoczywający na Jej lewym ramieniu, prawą rączkę wznosi w geście błogosławieństwa, jakby chciał pobłogosławić każdy trud naszej pielgrzymki. W drugiej dłoni Maryja dzierży berło – znak, że jest Królową, ale Królową bliską, która nie panuje, lecz służy i kocha.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV będzie dziękował Matce Bożej Różańcowej za wybór na Papieża

2026-05-04 09:45

[ TEMATY ]

Włodzimierz Rędzioch

Pompeje

Włodzimierz Rędzioch

8 maja to szczególna data dla Papieża Leona XIV - dzień jego wyboru na Stolicę Piotrową. Papież postanowił tego właśnie dnia, dokładnie rok od wyboru, złożyć wizytę w Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Pompejach. O tej historycznej wizycie rozmawiałem z bpem Tommaso Caputo.

Włodzimierz Rędzioch rozmawia z bpem Tommaso Caputo, arcybiskupem-prałatem Pompejów i delegatem papieskim ds. Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej.
CZYTAJ DALEJ

I Komunia Święta: między Hostią a hulajnogą

2026-05-04 19:48

[ TEMATY ]

Komunia

Adobe Stock

Maj w Polsce od lat pachnie bzem, świeżo skoszoną trawą i… Pierwszą Komunią Świętą . Przed kościołami ustawiają się chłopcy w garniturkach i dziewczynki w sukniach, które coraz częściej przypominają kreacje z katalogów ślubnych. Rodzice poprawiają fryzury, fotografowie ustawiają statywy, a gdzieś w tym wszystkim – często nieco ciszej – czeka On. Chrystus.

Pierwsza Komunia Święta była kiedyś wydarzeniem przede wszystkim domowym i duchowym. Przyjęcie odbywało się w mieszkaniu, przy stole przykrytym białym obrusem, z rosołem, ciastem drożdżowym i może jedną fotografią na pamiątkę. Prezenty też były inne. Zegarek – pierwszy w życiu, trochę za duży na rękę, ale noszony z dumą. Rower – niekoniecznie nowy, ale „na zawsze”, przynajmniej w dziecięcym wyobrażeniu. Te rzeczy miały swoją wagę. Były znakiem wejścia w świat odpowiedzialności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję