Reklama

Odsłony

O ludziach-aniołach

Niedziela Ogólnopolska 21/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bywają tacy, co bezwiednie użyczają ciała aniołom.

Jeśli anioł kojarzy się komuś z bezpłciowym, człekokształtnym „latawcem” niebieskim, to musiał on mieć w dzieciństwie za dużo takich obrazków, na których to skrzydlate stworzenie było tak bajeczne, że potem można było je tylko między bajki włożyć. No i zostały tamte anioły w światku misiów, klocków i śpiących lalek, do których nie wraca się już wcale, bo nie ma dla nich miejsca w niedziecinnym już świecie. Na miejsce przeprowadzającego przez dziurawą kładkę nad przepaścią skrzydlatego opiekuna wprowadziły się idole, które częściej markują diabła niż Bożego posłańca. Tak stało się na ścianach domów. - A kto zajął miejsce Anioła Stróża w naszych duszach? Nie wiem, może maskotka na szczęście albo jakiś magiczny amulet... Lecz przyznacie, że czasem trochę nam straszno i obco na świecie zaludnionym przez filmowe demony. Czyżby jednak razem z dziecinną wiarą i anioły odeszły w niebyt przeszłości? Nie, one są nadal, choć nadaje im się dziwne nazwy w rodzaju: „dobry omen”, „szczęśliwy zbieg okoliczności”, „drgnienie sumienia”, „zbawienne przeczucie”, „dobre natchnienie”. Każdy boi się nazwać je po imieniu, by nie uchodzić za infantylnego, kiczowato widzącego to, co niewidzialne, lub za typowego dewotę, który nigdy nie miał do czynienia z mędrca szkiełkiem i okiem.
Dobrze, że bywają jeszcze ludzie, którzy użyczą aniołom mieszkania w sobie samych. I to jest właśnie w stylu aniołów - szczyt dyskrecji i pokory - mieszkać pod czyimś imieniem i nazwiskiem, nie rzucać się nikomu w oczy, nie wpadać nikomu w uszy, a tworzyć czyjeś spojrzenia, uśmiechy, słowa, pracę rąk i serca - na podobieństwo Boga samego.
Od czasu do czasu spotykam takich zakamuflowanych ludzi-aniołów i nigdy nie wiem naprawdę, ile jest w jednym drugiego, a w drugim pierwszego. Łatwiej wtedy wierzyć w bliskość nieba i pokrewieństwo człowieka z Bogiem. Bo w tych ludziach nie ma nic z kiczu, z pobożnisiów czy barokowej wzniosłości. Ten i ów powie o nich jedynie: „Wspaniały człowiek - świat byłby lepszy, gdyby takich było więcej” lub: „To istny szpitalny anioł” albo: „To dobry duch naszej rodziny”. I patrzę bezradny, bo ani z nich idoli zrobić nie można, ani na okładkę pisma o półbogach rockowych się nie nadają; film o takich nie wszedłby w ogóle na ekrany, wywiadu tacy nie chcą udzielać, a jeśli już, to nie ma tam rewelacji ani skandalu. A jednak coś jest w nich i wokół nich, coś jak zapach nieba. I ciążą ku nim ludziska, chcą się przy nich grzać jak przy ognisku. I spowiadają się takim bez konfesjonału.
I o modlitwę ich proszą jak o „wejściówkę” do „biura spełnień niemożliwych”.
A oni - cudem jakimś - wciąż znajdują dla kogoś czas, którego nikt wokoło nie ma (może pożyczają go od wieczności?).
Potrafią oni obronić kogoś przed głupotą, choć z fakultetami się nie obnoszą. Słowa mają jak bandaż, czasem balsam na ranę... A gdy tacy odchodzą, to nikt nie może uwierzyć, że tacy umrzeć mogą, gdy tak światu niezbędni. I jest w tym sporo racji, bo anioły nie umierają, a zmieniają jedynie miejsce pobytu, nie przerywając swojego serdecznego istnienia, prowadzenia i obdarowywania. Zostaje po nich - nic z rzeczy, bo wszystkie rozdali! - jakieś światło, przy którym świat, ludzie i każdy człowiek z osobna wyglądają o wiele korzystniej, tzn. piękniej i prawdziwiej. Ale to już trzeba samemu zobaczyć.
Dzięki takim postaciom wraca wiara w działanie Boga przez anioły niewidzialne i takie, o których tu wspomniałem, no i świat wydaje się bardziej swojski, sensowny i o wiele mniej demoniczny, niż malują go mass media.

Uwierzcie, że są zawsze blisko Dobra żywioły - cielesne i bezcielesne BOŻE ANIOŁY!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Radom: Areszt dla 34-latka, który zniszczył kapliczki

2026-09-29 17:13

[ TEMATY ]

Radom

kapliczki

zniszczenia

R. Mizera/diecezja radomska

Radomski sąd zdecydował we wtorek o tymczasowym aresztowaniu 34-letniego mężczyzny, który w Radomiu zniszczył 10 zabytkowych kapliczek z wizerunkiem Matki Bożej. Sprawca obrzucił je farbą – poinformował PAP szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski.

Prokuratura postawiła Adrianowi M. dwanaście zarzutów dotyczących zniszczeń w sumie dziesięciu obiektów, dokonanych od 1 do 22 września. Pięć z kapliczek było wpisanych do rejestru zabytków.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego?

2026-09-30 20:45

[ TEMATY ]

teologia

UPJPII

teolog

Adobe Stock

Lęk, nieustanny niepokój i doszukiwanie się winy tam, gdzie jej nie ma – skrupuły potrafią zmienić życie duchowe w ciężki brzemienny ciężar. Jak odróżnić chorobę sumienia od realnego grzechu ciężkiego i gdzie szukać pomocy? Wyjaśniamy, dlaczego kluczem do odzyskania pokoju serca jest zaufanie oraz posłuszeństwo decyzjom spowiednika.

Podziel się cytatem Jak odróżnić skrupuły od realnego grzechu ciężkiego? Można wyjaśnić sprawę szukając stosownej informacji: dziś można ją znaleźć na stronach internetowych różnych instytucji kościelnych. Można zapytać kapłana, na przykład podchodząc do konfesjonału i bez spowiadania się zapytać siedzącego tam księdza o problem, który nas trapi. Można to także uczynić w ramach spowiedzi. Pamiętać jednak należy, że ksiądz spowiadający penitentów nie jest prywatną osobą, która przy okazji odpuszczania im grzechów udziela im niezobowiązujących pouczeń. Istnieje obowiązek posłuszeństwa wobec rozstrzygnięć podawanych przez spowiednika, np. gdy nakazuje on restytucję (naprawę krzywdy wyrządzonej bliźniemu) lub orzeka o winie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję