Reklama

Kochane życie

Zero na plusie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy Kuba zdobył premię w pewnej telefonicznej zabawie radiowej, cała rodzina nieco się z tego podśmiewała, ale bez zmrużenia oka uczestniczyła w owocach tej zabawy. A były to: pizza, wychłodzony napój i firmowe czosnkowe grzanki, które to dary dostarczone prosto do domu, wszyscy zgodnie i z wielkim apetytem skonsumowali. A to wszystko tylko za zręczną odpowiedź telefoniczną.
Przy następnej okazji nagroda była już większa. Nasz bohater wygrał ubranie. Chodzi teraz po swoim liceum w markowych spodniach i markowym swetrze, na co dzień nieosiągalnych finansowo dla jego domowych sponsorów.
Ta łatwość zdobycia rzeczy materialnych niejednemu może przewrócić w młodej głowie i skutecznie zniechęcić do systematycznej nauki. Bo oto na oczach telewidzów młodzi ludzie stają się specjalistami w różnych dziedzinach - bez systematycznej nauki, długoletnich starań i bez pokonywania kolejnych szczebli kariery zawodowej. I to wszystko - na wyciągnięcie ręki. Nic dziwnego, że wielu młodzieńców, łącznie z Kubą, poddanych takiej presji reklamowej lekceważy szkołę i pogrąża się w błogich marzeniach o przyszłych sukcesach.
Można doprawdy załamać ręce z rozpaczy!
A jednak może nie jest aż tak źle... W pewnym czasopiśmie zamieszczono niedawno test oceniający znajomość technik komputerowych. Cała rodzina zasiadła więc do jego rozwiązywania, bo każdy pracujący lub uczący się jej członek ma przecież codziennie do czynienia z komputerem, internetem i pocztą elektroniczną. Łącznie z moją skromną osobą. No cóż - łatwo się domyślić, że w tym rankingu zwyciężył właśnie - Kuba. Uzyskał najwięcej punktów, świadczących dodatkowo o wysokim poziomie jego umiejętności. Przebił tym nawet swoich rodziców.
Ja zdobyłam zero punktów, co bardzo skutecznie wyleczyło mnie z zarozumialstwa w tej dziedzinie. Ale i z tego się cieszę, bo w teście były przewidziane także - punkty ujemne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Charków: dziecięcy różaniec w intencji pokoju

2026-01-15 16:14

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Charków

pixabay.com

W greckokatolickiej katedrze św. Mikołaja w Charkowie dwadzieścioro dzieci w wieku od czterech do jedenastu lat modliło się na różańcu o sprawiedliwy pokój dla Ukrainy. Transmitowaną przez telewizję Żywe i w mediach społecznościowych ponadpółgodzinną modlitwę śledziło 87 tys. osób.

Dwadzieścia kilometrów od linii frontu dzieci, wraz z egzarchą charkowskim, bp. Wasylem Tuczapeciem, włączyły się w inicjatywę Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, by codziennie o godzinie 20.00 odmawiać modlitwę różańcową w intencji pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Misyjny wizjoner

Łączył pracę z modlitwą i ewangelizację z nowymi środkami przekazu, przez co stał się wzorem dla kolejnych pokoleń misjonarzy.

Święty Arnold Janssen – założyciel trzech zgromadzeń misyjnych: Zgromadzenia Słowa Bożego (werbiści), Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego (werbistki) i zakonu klauzurowego Sióstr Służebnic Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji – urodził się w nadreńskim miasteczku Goch. Wiary nauczył się od pobożnego ojca, który opowiadał dzieciom o potrzebie ewangelizowania. Przez jego świadectwo Arnold od najmłodszych lat pragnął zostać księdzem, by głosić Ewangelię ludziom na całym świecie. Marzenie to zrealizował, wstępując do Wyższego Seminarium Duchownego w Münster.
CZYTAJ DALEJ

Wokół objawień bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2026-01-15 22:56

Marzena Cyfert

W ramach spotkań organizowanych przez KSW Archidiecezji Wrocławskiej o niezwykłych objawieniach ks. Popiełuszki we Włoszech opowiedziała dr Teresa Izworska, autorka rozprawy poświęconej nauczaniu ks. Jerzego.

W pierwszej części przypomniała sylwetkę i najważniejsze wydarzenia z życia męczennika. Podkreślała, że błogosławiony od najmłodszych lat miał dar słuchania innych. Przybliżyła trudny czas służby wojskowej w Bartoszycach, gdzie był prześladowany i szykanowany z powodu nieugiętej postawy i zawierzenia Bogu. O tych szykanach pisał do ojca duchownego: „Jak słodko jest cierpieć, gdy się cierpi dla Chrystusa”. Z Bartoszyc powrócił jednak ze zrujnowanym zdrowiem. – Ale dzięki niemu nikt z kleryków nie zrezygnował z drogi kapłańskiej – mówiła prelegentka i nawiązała do późniejszej działalności ks. Jerzego: – Był kapłanem, dzięki któremu wielu ludzi powracało do Boga”. Mówiąc o porwaniu i maltretowaniu zauważyła analogię ze św. Andrzejem Bobolą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję