Reklama

Patrząc w niebo

Byk

Niedziela Ogólnopolska 12/2004

21 marca 2004 r. godz. 20.00

21 marca 2004 r. godz. 20.00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Położenie gwiazdozbioru Byka blisko równika niebieskiego powoduje, że widać go z większości miejsc na Ziemi. Dlatego zna go większość mieszkańców naszego globu. Ten drugi gwiazdozbiór zodiakalny, obfitujący w gwiazdy i ich słynne gromady, jest jednym z najwspanialszych widoków naszego nieba. Najjaśniejszą gwiazdą konstelacji jest bladoczerwony Aldebaran, który symbolizuje oko byka. Ten odległy od nas o 68 lat świetlnych olbrzym ma średnicę 45 razy większą od Słońca. Nazwa gwiazdy oznacza „postępujący za”, ponieważ podąża za dwiema gromadami otwartymi: Plejadami i Hiadami.
Hiady są najjaśniejszą znaną gromadą otwartą gwiazd rozrzuconych wokół Aldebarana. Tworzą na pysku byka wyraźny kształt „V”. Wiek tej odległej o 150 lat świetlnych gromady oceniamy na około miliard lat. Hiady stanowiły zły znak dla żeglarzy, ponieważ wraz z ich pierwszym pojawieniem się następowała pora burz i ulewnych deszczy. Jednak najsłynniejszą z gromad gwiazdowych są Plejady, powszechnie znane jako „Siedem Sióstr” lub „Kurczęta” czy „Kokoszki”. Oddalone są od nas o 400 lat świetlnych, a ich wiek wynosi 50 milionów lat. Są więc znacznie młodsze niż Hiady. Popatrzmy na obydwie gromady otwarte przez zwykłą lornetkę. Wówczas ujrzymy wspaniały widok niewidocznych gołym okiem gwiazd. Dosłownie nie można oderwać od nich wzroku.
Gołym okiem nie zobaczymy też Mgławicy Krab. To mgławica planetarna, będąca pozostałością po wybuchu supernowej, którą Chińczycy zaobserwowali w 1054 r. Wybuch był tak potężny, że mimo wielkiej odległości, 6500 lat świetlnych, można ją było wówczas zobaczyć nawet w dzień! Materia gazowa wyrzucona w czasie wybuchu sięga dziś na odległość 3 lat świetlnych od gwiazdy, pięknie prezentując się na kolorowych fotografiach. W 1968 r. wewnątrz Mgławicy Krab odkryto pulsar. To wirująca gwiazda neutronowa z silnym polem magnetycznym, wysyłająca regularne impulsy promieniowania. W 1969 r. okres pulsacji nagle się zmniejszył. Zmieniła się również jasność mgławicy. Prawdopodobnie gwiazda wypromieniowała całą energię pobudzającą mgławicę do świecenia. Pozostałością po supernowej jest dziś gwiazda neutronowa o średnicy zaledwie 10 km. Żeby zrozumieć naturę takiej gwiazdy, wystarczy wyjaśnić, że jedna łyżeczka jej materii ważyłaby na Ziemi aż miliard ton. Tak gęste są gwiazdy neutronowe!
Przez ostatnie dwa tygodnie można było zauważyć, jak szybko na wieczornym niebie zmniejsza się odległość między jasnymi planetami - Wenus i Mars. W środę 24 marca można będzie podziwiać bajkowy widok sierpa Księżyca podwieszonego pod Wenus. W czwartek Srebrny Glob zawiesi się już pod Marsem. A w następne dni pomknie dalej w stronę planety Saturn.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przerażające wieści. Aborcyjny Dream Team chwali się, że „pomógł” kobiecie w ciąży bliźniaczej zabić jedno dziecko!

2026-05-18 13:21

[ TEMATY ]

aborcja

Fundacja Życie i Rodzina

Fundacja Życie i Rodzina informuje: Justyna Wydrzyńska z Aborcyjnego Dream Teamu pochwaliła się, że „pomogła” kobiecie w ciąży bliźniaczej zabić jednego z maluszków. Gdyż ta chciała co prawda mieć dziecko, ale tylko jedno, a nie dwoje… I to jest według aborcjonistki dowód, że działalność ADT jest w Polsce potrzebna. Co więcej, Wydrzyńska zapowiedziała, że ma nadzieję, iż matka bliźniąt skontaktuje się z nimi po aborcji selektywnej, dzięki czemu ona sama i jej współpracowniczka zostaną kolejnymi „ciociami”.

„Mamy kolejny dowód na to, dlaczego nasza praca jest istotna” – oświadczyła Justyna Wydrzyńska na nagraniu opublikowanym w środę na Instagramie. A co jest tym „dowodem”? Otóż na infolinię aborcjonistek zadzwoniła kobieta w 10. tygodniu ciąży bliźniaczej i zaczęła dopytywać o możliwość aborcji selektywnej, a więc zabicia jednego z poczętych maluchów, bo… nie planowała dwójki dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Z Wojtyłami związałam część życia. 18 maja zawsze prowadzi mnie do Wadowic

2026-05-18 15:43

[ TEMATY ]

Karol Wojtyła

Edmund Wojtyła

Milena Kindziuk

Emilia Wojtyła

Domena publiczna

Rodzice Karola Wojtyły

Rodzice Karola Wojtyły

„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.

Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymki papieskie z racji na skalę, niosą ze sobą koszty. Ile środków pozyskano na wizyty papieży?

2026-05-19 11:16

[ TEMATY ]

pielgrzymka papieska

wizyta papieża

koszty

Vatican Media

Gościć papieża choć raz: duchowni i przedstawiciele rządów regularnie zabiegają u zwierzchnika Kościoła katolickiego o wizytę w swoim kraju. Niemal każdy polityk podczas audiencji u papieża składa oficjalne zaproszenie. Zaproszenie do własnego kraju to prestiż: nierzadko rządzący liczą na lepszy wizerunek w społeczeństwie, a nawet na konkretne korzyści polityczne, w tym zwycięstwo w wyborach. Dlatego papież nigdy nie przyjeżdża tuż przed wyborami; w żadnym wypadku nie chce dać się wykorzystać jako wyborczy „argument”.

Jednak wizyta papieża ma wysoką cenę: zazwyczaj kilkudniowa podróż zagraniczna wiąże się z milionowymi wydatkami na logistykę, ochronę i sprzęt techniczny. Koszty te ponosi państwo, które go gości, oraz Kościół lokalny. Zazwyczaj katolicy pokrywają koszty związane z bezpośrednim programem papieskim i wydarzeniami kościelnymi. Kraj gospodarz jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, jak to zwykle bywa w przypadku wizyt państwowych. Z reguły osoby zaangażowane rzadko i niechętnie wypowiadają się na temat rzeczywistych kosztów, ponieważ czasami dochodzi do protestów ze strony społeczeństwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję