Reklama

Polskie ślady

Kawałek Polski w Rzymie

Mówi się, że „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu”..., a gdy się już jest w Wiecznym Mieście? Z pewnością Polaków zaprowadzą do miejsc, w których będą mogli odnaleźć kawałek Polski. Jednym z nich jest dom przy via Pietro Cavallini w dzielnicy Prati del Castello, położonej w pobliżu Watykanu. Tam swoją siedzibę ma Papieski Instytut Polski w Rzymie. Podczas wrześniowej pielgrzymki „Niedzieli” do Rzymu grupa pracowników, na czele z redaktorem naczelnym - ks. inf. dr. Ireneuszem Skubisiem, miała możliwość odwiedzenia placówki, która kształtuje polskie duchowieństwo, dając szansę skorzystania z ogromnej skarbnicy naukowej, jaką jest Rzym.

Niedziela Ogólnopolska 44/2003

Ks. rektor Grzegorz Kaszak

Ks. rektor Grzegorz Kaszak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rektor Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie - ks. prał. Grzegorz Kaszak jest tegorocznym laureatem nagrody „Mater Verbi”, przyznawanej rokrocznie przez redaktora naczelnego „Niedzieli”. „Myślę, że nie jest to tylko nagroda dla mnie, ale dla tych wszystkich osób, które tworzą wspólnotę Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie. Jestem ogromnie wdzięczny i świadomy tego, że taki medal zobowiązuje do jeszcze głębszej współpracy naszej placówki z katolickimi środkami społecznego przekazu, a zwłaszcza z «Niedzielą». Czytamy ją tu regularnie, każdego tygodnia. Najpierw «krąży» wśród Watykańczyków, potem przekazywana jest do czytelni, gdzie rozchwytują ją księża studenci. Za zaufanie i za zaszczytne wyróżnienie składam Bóg zapłać redaktorowi naczelnemu - ks. inf. dr. Ireneuszowi Skubisiowi”.

Prorocza inicjatywa

Reklama

Wielkim orędownikiem powstania tego typu placówki polskiej we Włoszech był na początku XX stulecia bł. bp Józef Sebastian Pelczar, ówczesny biskup przemyski. Kanonicznej erekcji Instytutu dokonała Kongregacja Konsystorialna 19 marca 1910 r. Dom, który wówczas otrzymał nazwę Hospicjum Polskie, pozostawał pod zwierzchnictwem samego Papieża. Dopiero 18 lat później zmieniono jego nazwę na Instytut Polski w Rzymie. Placówka rodziła się w niezwykle trudnych czasach, kiedy Polska wykreślona była z mapy Europy. Jednak w utworzenie tak znaczącego przedsięwzięcia włączyło się wielu polskich biskupów. Był wśród nich również ks. prał. Adam Stefan Sapieha, kapłan archidiecezji lwowskiej, późniejszy arcybiskup krakowski, który pracował w Watykanie od 1906 r. Przezwyciężono liczne trudności i w końcu uzyskano aprobatę ówczesnego papieża Piusa X. O proroczej i drogocennej inicjatywie powstania Instytutu Polskiego w Rzymie najlepiej świadczy późniejsza historia. „Dla Kościoła w Polsce świadomość posiadania takiej placówki w Rzymie jest materialnym oparciem i duchowym wezwaniem, i zachętą. Służy polskiej hierarchii w kontaktach ze Stolicą Apostolską. Stwarza materialną i duchową bazę dla księży przybywających na kościelne studia do Rzymu” - stwierdza w Historii i współczesności Prymas Polski kard. Józef Glemp.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pod znakiem Papieża

Reklama

Nowy rok akademicki w Papieskim Instytucie w Rzymie 58 księży studentów rozpoczęło „pod znakiem Papieża”. „Jest to zupełnie wyjątkowy rok z racji jubileuszu 25-lecia Pontyfikatu Jana Pawła II. W Instytucie zaplanowano wiele uroczystości, które mają ukazać znaczenie tego Pontyfikatu dla sprawy polskiej. Jest to również okazja do pogłębionej modlitwy w intencji umiłowanego Ojca Świętego” - wyjaśnia rektor Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie, ks. prał. Grzegorz Kaszak. Jubileuszowe obchody rozpoczęły się 14 października konferencją wygłoszoną przez kard. Henryka Gulbinowicza nt. Pontyfikat Jana Pawła II a sprawa polska. Dzień później w kaplicy Instytutu została odprawiona Msza św., której przewodniczył Prymas Polski - kard. Józef Glemp. 15 października przy wspólnym stole z Polakami spotkali się pracownicy Kurii Rzymskiej i instytucji kościelnych Wiecznego Miasta. W dzień wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową - 16 października w kaplicy Instytutu trwała adoracja Pana Jezusa wystawionego w Najświętszym Sakramencie. W tym dniu kardynałowie, biskupi, księża studenci oraz zaproszeni goście wzięli udział w uroczystej Eucharystii na Placu św. Piotra z udziałem Jana Pawła II. „To szczególny czas dziękczynienia za tak niezwykły Pontyfikat i tak wspaniałego Papieża” - podkreśla Ksiądz Rektor. 19 października pracownicy oraz studenci Instytutu uczestniczyli w beatyfikacji Matki Teresy z Kalkuty. Do obchodów dołączyli też swoje uczestnictwo w modlitwie za nowo mianowanego kardynała - ks. prof. Stanisława Nagyego.

Po wakacyjnej przerwie

Po tak bogatym w przeżycia i uroczystości rozpoczęciu nowego roku akademickiego powraca się tutaj do szarej codzienności. „Szarej, choć nieco zmienionej, bo dzięki ofiarności darczyńców udało się wyremontować kilka studenckich pokoi. W ostatnim czasie wykonano też nowe meble, zmieniono ogrzewanie, a także upiększono salon, który służył już teraz, podczas obchodów 25-lecia Pontyfikatu” - informują księża studenci, którzy jako jedni z pierwszych po wakacyjnej przerwie przybyli do Rzymu. Dom wybudowany w XIX wieku wciąż wymaga nowych inwestycji, przystosowania do potrzeb nowych czasów, aby jak najlepiej mógł służyć Kościołowi polskiemu. „Na ile pozwoli ludzka ofiarność, będziemy kontynuować remonty kolejnych mieszkań dla księży studentów. Chodzi o to, aby stworzyć im jak najdogodniejsze warunki do zdobywania wiedzy. Wszystko to przecież dla dobra Kościoła i polskiego narodu” - stwierdza ks. Kaszak.

Wybrani spośród wielu

Dzień w Instytucie rozpoczyna się o godz. 6.40. Księża studenci gromadzą się na Jutrzni. Następnie jest Msza św. i śniadanie. Potem - czas na naukę. Rozpoczynają się wykłady lub osobiste studium. O godz. 12.55 studencka brać gromadzi się na modlitwie Anioł Pański. O 13.00 - zasłużony posiłek: wspólny obiad, oczywiście, polski. Przed godz. 19.00 - Nieszpory, a następnie kolacja. Odprawiane są także Godzinki oraz nabożeństwa okresowe - Różaniec, Gorzkie Żale, nabożeństwa majowe i czerwcowe. Studenci uczestniczą w rekolekcjach adwentowych i wielkopostnych. W każdy czwartek gromadzą się na wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu.
Studia kościelne za granicą nie są sprawą łatwą, nawet dla tych, którzy zostali wybrani spośród wielu. Trzeba sprostać trudom studiowania, pokonać barierę językową, odnaleźć się wśród ludzi o innej mentalności, przezwyciężyć tęsknotę za krajem i rodziną. Trudy te jednak, jeśli przeżywane są z Chrystusem, stają się ubogaceniem dla kapłanów, którzy w przyszłości piastować będą różne znaczące stanowiska kościelne w służbie kraju bądź Stolicy Świętej.

Nr konta: Bank PKO SA XIII Oddz. Warszawa
ul. Grzybowska 80/82
numer rachunku: 2912402034 111100000 7084531
Polski Papieski Instytut Kościelny

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Kolejne dzwony kościelne będą musiały zamilknąć? W Gdyni protest i zbiórka podpisów

2026-10-03 21:47

[ TEMATY ]

Gdynia

dzwony

Parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni

Rada Parafialna oraz mieszkańcy związani z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gdyni sprzeciwiają się działaniom, które mogłyby doprowadzić do ograniczenia funkcjonowania kościelnego dzwonu „Redemptor Hominis”. W stanowisku skierowanym do prezydent Gdyni podkreślają jego religijne, historyczne i społeczne znaczenie. „Nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której głos naszego dzwonu miałby zamilknąć!” – piszą.

Jak informuje parafia, wobec proboszcza, Prezydent Miasta Gdyni rozpoczęła procedurę urzędniczą dotyczącą dzwonu, który od lat jest częścią życia tej parafii i lokalnej społeczności. Dzwon rozbrzmiewa zaledwie dwa razy dziennie – o godz. 12:00 i 16:15 – przez około 2 minuty. To element tradycji, który towarzyszy mieszkańcom od pokoleń. A jednak okazuje się, że nawet tak krótki dźwięk może komuś przeszkadzać. Po zebraniu jak największej liczby podpisów ksiądz proboszcz złoży ten dokument w UM Gdyni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję