Reklama

Serce Łodzi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwszy dzwon dla łódzkiej katedry, któremu nadano imię „Zygmunt”, został odlany 14 maja 1911 r. w fabryce odlewów żelaznych Józefa Johna przy ul. Piotrkowskiej 217. Do jego powstania przyczynili się prawie wszyscy łodzianie składając ofiary pieniężne oraz przedmioty z wartościowych metali: pierścionki, zegarki, łańcuszki, a także ogromną ilość innych przedmiotów wykonanych ze srebra, miedzi, mosiądzu, cyny.
Dzwon, który powstał dzięki wielkiej ofiarności ówczesnych mieszkańców naszego miasta, ważył 4,5 tony, a jego wysokość wynosiła bez mała 2 m. W uroczystości chrztu „Zygmunta” (25 czerwca 1911 r.) uczestniczyło 60 tys. łodzian. Nazywano go „Sercem Łodzi”, ponieważ jego głos łączył wszystkich mieszkańców wielokulturowego i wielowyznaniowego miasta.
Podczas I wojny światowej żołnierze niemieccy chcieli go zarekwirować i przetopić na armaty. Mieszkańcy zebrali wtedy taką ilość miedzi, mosiądzu, cyny, ołowiu i innych metali, która przewyższała ciężar „Zygmunta”. W ten sposób uratowali łódzki dzwon przed unicestwieniem. Niestety, w 1943 r. okupanci niemieccy zdjęli dzwon z wieży katedralnej i wywieźli na terytorium Rzeszy, gdzie prawdopodobnie został przetopiony na cele wojskowe.

Akcja społeczna

Reklama

Pięć lat temu w 2007 r. zrodziła się idea odtworzenia katedralnego dzwonu. Wśród inicjatorów przedsięwzięcia byli: proboszcz parafii archikatedralnej - ks. prał. Ireneusz Kulesza, dyrektor Narodowego Centrum Kultury w Warszawie - Krzysztof Dudek, prezes ŁSSE (późniejszy wiceprezydent Łodzi) - Marek Cieślak, Janusz Kenic - wiceprezes Łódzkiej Izby Gospodarczej, Jacek Grudzień - dziennikarz TVP3, Tomasz Tomaszewski - grafik. Odtworzenie „Serca Łodzi” stało się możliwe dzięki wsparciu łodzian, którzy od 1 sierpnia 2010 r. do maja 2011 r. wrzucali datki do specjalnych skarbon ustawionych w łódzkich centrach handlowych. W społecznej akcji na rzecz nowego dzwonu pomagali też uczniowie łódzkich szkół.
W nocy 5 sierpnia 2011 r., w pracowni ludwisarskiej Zbigniewa Felczyńskiego w Taciszowie na Śląsku narodziło się nowe „Serce Łodzi”. Nowo odlany dzwon swoim wyglądem nawiązuje do przedwojennego „Zygmunta”. Ozdabiają go wizerunki Matki Bożej Jasnogórskiej i św. Faustyny oraz herb Łodzi. Posiada ornamenty związane z Bożym Miłosierdziem i bł. Janem Pawłem II, a także herby: archidiecezji, województwa łódzkiego i abp. Władysława Ziółka. Jego obwód opleciony jest różańcem. Zaprojektowali go łódzcy artyści - Krystyna i Bogusław Solscy.
Chrzestnymi „Serca Łodzi” zostali przedstawiciele trzech wspólnot chrześcijańskich: katolickiej, prawosławnej, protestanckiej oraz Gminy Wyznaniowej Żydowskiej. W ten sposób nowy dzwon jednoczy wszystkich mieszkańców miasta, bez względu na wyznanie czy światopogląd.
18 września 2011 r. dzwon został uroczyście poświęcony przez abp. Władysława Ziółka. Chrzest nowego dzwonu zgromadził tysiące łodzian. Następnie zawieszono go na tymczasowej dzwonnicy, na której pozostawał bez mała rok.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Strażnicy dzwonu

Na wieżę łódzkiej bazyliki katedralnej powrócił 1 czerwca br., w Międzynarodowym Dniu Dziecka. Ten dzień został wybrany nieprzypadkowo. Idea przywrócenia serca miastu od początku zaszczepiona została w sercach najmłodszych łodzian. Akcja edukacyjna prowadzona w łódzkich szkołach przyniosła plon w postaci wierszy, piosenek, prac plastycznych. Mieszkańcy Łodzi, a szczególnie dzieci, pokochali nowe „Serce Łodzi”. Dlatego też w dniu zawieszenia dzwonu, na placu Katedralnym nie zabrakło dzieci z rodzin o różnych wyznaniach, które abp Władysław Ziółek mianował strażnikami dzwonu.
Do zadań strażników będzie należało obrócenie dzwonu o 60 stopni w 2072 r. Dzięki temu zachowa on piękne brzmienie przez stulecia. Strażnicy będą corocznie sprawdzać dzwon oraz przekazywać zadanie obracania dzwonu co 60 lat następnym pokoleniom. Będą dbali o aktualizację skrzyni pamiątek „Serca Łodzi” (artykuły w prasie, Internecie, audycje radiowe i telewizyjne, inne materiały na temat dzwonu, które ukażą się w ciągu roku), a także promowali i pielęgnowali historię „Serca Łodzi”. Każdego roku muszą uczestniczyć w uroczystościach związanych z obchodami powrotu dzwonu na wieżę archikatedry.

„Serce Łodzi” na wieży katedralnej

Reklama

Przygotowania do podniesienia dzwonu trwały przez wiele tygodni. Trzeba było specjalnie powiększyć otwór, przez który dzwon został wprowadzony do wieży katedralnej. Sprowadzono sześćdziesięciotonowy dźwig, który podniósł ważący 2,5 tony dzwon na wysokość 30 m i wstawił go w nieduży otwór zegarowy. To była ta najważniejsza i zarazem najtrudniejsza operacja. Zbigniew Felczyński, właściciel ludwisarni, w której odlano dzwon podkreślał, iż jest on bardzo kruchy, delikatny i absolutnie nie może uderzyć o wieżę. Musiał zatem być umieszczony w otworze zegarowym z wielką precyzją. Operator dźwigu przeprowadził całą operację ostrożnie i z zegarmistrzowską dokładnością. Bez niespodzianek dzwon powędrował na wieżę archikatedry. W otworze wieży stali robotnicy, którzy przy pomocy pasów wciągnęli go do środka. Tu stanął na specjalnie zbudowanej konstrukcji. Całą operację z zainteresowaniem obserwowała wielka rzesza łodzian: dorośli, młodzież, dzieci. Kilka dni trwało zamontowanie dzwonu na katedralnej dzwonnicy. Po raz pierwszy „Serce Łodzi” zabrzmiało 10 czerwca podczas Archidiecezjalnego Święta Eucharystii, w które wpisały się główne uroczystości 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Łodzi. Przewodniczył im sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej - kard. Tarcisio Bertone.

Głos, który łączy

„Serce Łodzi” będzie biło w dni świąteczne Kościoła rzymskokatolickiego: Wielkanoc, Archidiecezjalne Święto Eucharystii, święto św. Stanisława Kostki, Patrona Polski, a także parafii archikatedralnej. Dzwon będzie również upamiętniał ważne uroczystości innych działających w Łodzi Kościołów i wyznań: prawosławnego (10 maja - rocznica ustanowienia parafii prawosławnej); ewangelickiego (Niedziela Zesłania Ducha Świętego - pamiątka powstania Kościoła) i 1 czerwca - rocznica powstania Gminy Wyznaniowej Żydowskiej. Jego głos łodzianie usłyszą z okazji uroczystości miejskich: 29 lipca - rocznica nadania Łodzi praw miejskich, 5 października - wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej, Patronki Łodzi, 22 października - liturgiczne wspomnienie bł. Jana Pawła II, Honorowego Obywatela Miasta. Dzwon zabrzmi także w uroczystości państwowe: 3 maja - uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, Święto Konstytucji 3 Maja; 1 sierpnia - rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego; 15 sierpnia - uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Święto Wojska Polskiego; 1 września - rocznica wybuchu II wojny światowej; 11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości. Ponadto będzie upamiętniał inne nieprzewidziane wydarzenia dotyczące Kościoła, kraju, miasta i innych wyznań. Codziennie o godz. 15 będą słyszalne trzy uderzenia przypominające o Godzinie Miłosierdzia Bożego.

* * *

Corocznie będzie również przyznawana nagroda pod nazwą „Serce Łodzi” honorująca osoby i instytucje, które działają dla dobra Łodzi i jej mieszkańców, a ich praca przynosi widoczne rezultaty. Nagrodę będzie przyznawała Kapituła, w skład której wejdą m.in. duchowni trzech wyznań chrześcijańskich i Gminy Wyznaniowej Żydowskiej. Będzie wręczana 18 września, w dniu odpustu w parafii archikatedralnej, na pamiątkę przywrócenia miastu dzwonu „Serce Łodzi”.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Post otwiera rękę dla potrzebującego

2026-01-22 10:34

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Prorok Joel przemawia w chwili klęski, którą księga opisuje obrazem szarańczy i suszy. Taki kataklizm oznaczał głód i przerwę w ofiarach, bo brakowało zboża i wina. Wezwanie „Nawróćcie się do Mnie” wykorzystuje hebrajskie šûb, czyli powrót z drogi błędnej. Post, płacz i lament należą do języka żałoby. Rozdarcie szat było w Izraelu znakiem wstrząsu, znanym z opowiadań o Jakubie i o Hiobie. Joel żąda ruchu głębszego: «Rozdzierajcie wasze serca, a nie szaty». Chodzi o decyzję w miejscu, gdzie rodzą się wybory, a nie o sam gest. Prorok wzywa do zgromadzenia całego ludu, od starców po niemowlęta. Wzmianka o oblubieńcu i oblubienicy pokazuje, że nawet czas wesela ustępuje wobec wołania do Boga. Najbardziej przejmujący obraz dotyczy kapłanów płaczących „między przedsionkiem a ołtarzem”. To precyzyjna lokalizacja w świątyni. Kapłan staje pomiędzy miejscem ofiary a wejściem do przybytku i woła: „Oszczędź, Panie, lud Twój”. Stawką pozostaje Imię Boga wobec narodów. Tekst przywołuje formułę z Wj 34,6: Bóg jest „łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu”. To opis Jego stałości. Odpowiedź Boga nosi rys gorliwości o swój kraj i litości nad swoim ludem. Cała perykopa ma formę liturgicznego wezwania. Pada „zwołajcie”, „ogłoście post”, „zgromadźcie lud”. Hebrajskie czasowniki sugerują czyn wspólnotowy, nie prywatny rytuał. Zwrot „żałuje nieszczęścia” niḥam nie opisuje kapryśnego i gniewnego Boga, lecz Jego wolę ratowania. Hieronim w komentarzu do Joela wskazuje, że rozdarcie szat bez nawrócenia pozostaje pustym gestem.
CZYTAJ DALEJ

Kacper Tomasiak dziękuje Bogu i medale oddaje również Jemu!

2026-02-16 21:56

[ TEMATY ]

Kacper Tomasiak

Ks. Edward Pleń

Ksiądz Edward Pleń przebywa wraz z olimpijczykami na igrzyskach we Włoszech i służy sportowcom duchowym wsparciem. Dzień przed konkursem na skoczni normalnej odprawił w Predazzo Mszę świętą, w której uczestniczył Kacper Tomasiak. Duchownego urzekło zachowanie młodego sportowca oraz jego podejście do najbliższych. "To rodzina zdobyła ten medal" - przekonuje.

Polski Komitet Olimpijski do Włoch zabrał, wraz z 60-osobową kadrą olimpijczyków, także dwóch księży: Andrzeja Wasia oraz Edwarda Plenia. Obaj służą sportowcom wsparciem duchowym oraz błogosławieństwem. Pierwszy pełni posługę głównie w Mediolanie, drugi w Predazzo i Cortinie d'Ampezzo. Na miejscu odprawiają Msze święte, a w jednej z nich, tuż przed swoim medalowym startem, uczestniczył Kacper Tomasiak. W poniedziałek w mediach ks. Edward Pleń opublikował zdjęcia i wpis z kolejnej Mszy św. z uczestnictwem Kacpra Tomasiaka.
CZYTAJ DALEJ

Polak uratował życie młodej Amerykance. Zobacz poruszającą historię!

2026-02-18 20:44

[ TEMATY ]

dawca szpiku

canva.com

Amerykanka, która zmagała się z rzadkim nowotworem, zaprosiła na swój ślub mężczyznę z Polski, dzięki któremu mogła stanąć na ślubnym kobiercu. Karol jest bowiem dawcą szpiku, który uratował jej życie.

Kaedi Cacela z Chicago to młoda kobieta, która usłyszała od lekarzy dramatyczną diagnozę. Jej organizm mierzył się z zespołami mielodysplastycznymi, czyli grupą nowotworów układu krwiotwórczego. Jedyną szansą na pokonanie rzadkiej choroby był przeszczep szpiku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję