Reklama

Parafia na kresach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia Gorzkowice to północno-wschodnie „kresy” diecezji częstochowskiej. Gdy z okna pociągu jadącego z Częstochowy do Warszawy zobaczymy po lewej stronie torów potężny kościół z czerwonej cegły, warto uświadomić sobie, że przejeżdżamy właśnie przez jedną z najstarszych i największych parafii w archidiecezji częstochowskiej.

Gorzkowice wczoraj...

Tak jak w przypadku wielu starych parafii data jej powstania nie jest znana. Pierwsza wzmianka o Gorzkowicach pojawia się w dokumencie z 1335 r., a więc w początkach panowania Kazimierza Wielkiego. Wtedy parafia liczyła ok. 750 mieszkańców, dziś ma ich ponad 6 tys. Chociaż Gorzkowice mają status wsi, w ich historii był epizod miejski. W 1494 r. król Jan Olbracht nadał im prawa miejskie - na prawie magdeburskim - i przywilej 3 jarmarków rocznie. Niestety, jakieś 30 lat później, z nieznanych przyczyn, Gorzkowice te prawa utraciły.
Historią Gorzkowic fascynuje się ks. Ryszard Bryłka, który jest proboszczem tej parafii od 2000 r., a także, trzecią już kadencję, dziekanem gorzkowickiego dekanatu. Od niego dowiaduję się, że nazwa wsi pochodzi prawdopodobnie od imienia jej pierwszego właściciela - Gorzka, a obecny kościół jest trzecią świątynią tutejszych parafian. Do jego wybudowania przyczyniła się... kolej warszawsko-wiedeńska. Tak się bowiem stało, że w 1895 r. od iskry parowozu zapaliły się położone przy torach zabudowania, a z nich pożar przeniósł się na pobliski drewniany kościół, który całkowicie spłonął. Odszkodowanie w wysokości 25 tys. rubli wypłacone przez kolej oraz drugie tyle uzyskane z ofiar parafian, pozwoliły na wybudowanie pięknej, starannie wykończonej świątyni.
- Projektantem był Konstanty Wojciechowski, ten sam architekt, który później projektował częstochowską katedrę - mówi ks. Ryszard Bryłka. - Oba kościoły są w stylu neogotyckim, bo Wojciechowski przez wiele lat przebywał we Francji i tam zachwycił się średniowiecznymi katedrami gotyckimi. Wspaniała świątynia, którą pozostawili nam przodkowie, jest naszą dumą i staramy się ją utrzymać w jak najlepszym stanie.
Gdybyśmy mieli kiedyś okazję zatrzymać się w Gorzkowicach, warto wejść do kościoła, by podziwiać jego zabytkowe wnętrze: piękny ołtarz główny, rzeźbioną ambonę i - umieszczoną naprzeciwko niej - figurę św. Piotra w okowach, chrzcielnicę z marmuru kararyjskiego, bogate polichromie. Osiem kilometrów stąd, w Czernie, znajduje się najstarszy zabytek parafii - kaplica filialna nazywana Jasną Górką. To miejsce, gdzie zatrzymują się pielgrzymki zdążające na Jasną Górę, a swoją nazwę otrzymała najprawdopodobniej od jasnego kamienia, z którego jest zbudowana.

...i dziś

Parafia nosząca wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa może poszczyć się licznymi powołaniami - pochodzi z niej 18 księży, a w tym roku odbędzie się kolejna prymicja. - Z inicjatywy grupy Wspólnoty Przymierza Rodzin Mamre w każdy czwartek przed Mszą św. modlimy się za kapłanów - mówi ks. Ryszard Bryłka. - Wspieranie kapłanów modlitwą jest niezmiernie ważne i cenne, bo w dzisiejszych czasach niełatwo być księdzem.
Gorzkowicka parafia ma tytuł sanktuarium eucharystycznego, bo od 2005 r. znajduje się tutaj kaplica całodziennej adoracji Najświętszego Sakramentu. Początkowo była zlokalizowana w tzw. pomieszczeniu „Pod dzwonami”, ale wkrótce okazało się ono za ciasne. Adorację przeniesiono do bocznej kaplicy z osobnym wejściem od ul. Kościelnej, gdzie wierni mają łatwy dostęp po drodze do pracy, szkoły czy po zakupy. „Pod dzwonami” urządzono natomiast kaplicę dedykowaną bł. Janowi Pawłowi II z jego popiersiem.
W parafii działa kilka wspólnot: Krąg Biblijny - który powstał w Roku św. Pawła, grupa Domowego Kościoła, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Żywy Różaniec oraz Chór Seniora i zespół młodzieżowy.
- Chociaż chciało by się, aby tych wspólnot było więcej, to jednak generalnie aktywność parafian trzeba ocenić dobrze - podkreśla Ksiądz Proboszcz. - Bardzo chętnie uczestniczą w uroczystościach, procesji Bożego Ciała, pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę. Ofiarnie włączali się we wszystkie inicjatywy materialne: remont dachu na kościele, zainstalowanie sterowanego elektronicznie zegara na wieży, oświetlenie świątyni z zewnątrz, nowe nagłośnienie, wyłożenie placu kościelnego kostką brukową, instalację gazowego ogrzewania w kościele i wiele innych.
Parafia wychodzi też na przeciw codziennym troskom i kłopotom wiernych. W sierpniu 2008 r. Gorzkowice były jedną z miejscowości dotkniętych trąbą powietrzną, która zniszczyła ok. 200 budynków na terenie parafii. W kościele kilkakrotnie organizowano zbiórki na rzecz poszkodowanych, księża starali się o różne formy pomocy, np. żywność, materiały budowlane. - Spędziłem wiele dni obłożony papierami, listami poszkodowanych rodzin i dwoma telefonami, bo ciągle ktoś dzwonił - wspomina Ksiądz Proboszcz. - Nasza młodzież z grupy oazowej napisała ostemplowane przeze mnie pisma - prośby do wielkich sieci handlowych, ale pozytywnie odpowiedziała tylko Ikea. Pięknie układała się natomiast współpraca z Caritas archidiecezji częstochowskiej. Poszkodowani otrzymali z Caritas zapomogi pieniężne, wyprawki szkolne dla dzieci, żywność, materace, koce, węgiel. Poszkodowanym pomagały również inne parafie. W ub. roku, kiedy Gorzyce dotknęła klęska powodzi, odwzajemniliśmy się solidarnością w nieszczęściu.
Parafię, tak jak cały kraj, dotyka bolesny problem bezrobocia. Ksiądz Proboszcz chcąc wyjść bezrobotnym na przeciw zorganizował na plebanii punkt Informacji i Doradztwa, wyposażony w komputer z dostępem do Internetu, co znacznie ułatwia poszukiwanie zatrudnienia.
Obecnie parafia żyje przede wszystkim zbliżającymi się Misjami Ewangelizacyjnymi, planowanymi od 20 do 26 maja oraz peregrynacją relikwii Krzyża Świętego, które nawiedzą kościół 24 i 25 maja. Do głoszenia misji zaproszono Wspólnotę Mamre z jej moderatorem ks. Włodzimierzem Cyranem. Przed kościołem już od dawna wisi baner informujący o misjach, a każda rodzina otrzymała szczegółowy program misji i zaproszenie do uczestniczenia. - Spodziewany się bogatych owoców duchowych misji i peregrynacji - mówi ks. Ryszard Bryłka. - Potrzeb jest wiele, będzie okazja, by ufnie zawierzyć Chrystusowi nas, kapłanów i naszych parafian.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kościoła miało nigdy tu nie być. Teraz zostanie... wydrukowany w technologii 3D

2026-04-04 10:37

[ TEMATY ]

budowa

Praga

Neratovice

technologia 3D

diecezja praska

Adobe Stock

Najnowsze technologie pozwalają już "drukować" budynki

Najnowsze technologie pozwalają już drukować budynki

Budowany w Neratovicach kościół może zapisać się w historii architektury, budownictwa i samej diecezji praskiej. Konstruktorzy budynku wykorzystują technologię druku 3D, jego wieża ma mieć wysokość 22 metry, a co najważniejsze, świątynia powstaje w mieście, w którym miało jej nie być.

Neratovice powstały w latach 50. minionego wieku. Miasto stworzono dla robotników w zakładach chemicznych, które tu także powstały. Było nowoczesne i zgodnie z przyjętymi wówczas założeniami nigdy nie miało mieć kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Wielkanoc z Janem Pawłem II. Przekroczyć próg nadziei

2026-04-04 17:03

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Wielkanoc

próg nadziei

Vatican Media

Niektóre święta przechodzą przez kalendarz. Inne przechodzą przez sumienie. Tegoroczna Wielkanoc należy właśnie do tych drugich. Trudno oprzeć się wrażeniu, że jest ona głęboko „janopawłowa”, jakby św. Jan Paweł II raz jeszcze chciał przypomnieć, że zmartwychwstanie jest mocniejsze niż popiół, strata i lęk.

Nie sposób nie zatrzymać się najpierw przy 21. rocznicy śmierci Papieża Polaka, która przypadła w Wielki Czwartek, dokładnie u progu Triduum Paschalnego. To coś więcej niż kalendarzowa zbieżność. Jan Paweł II był przecież papieżem paschalnym, prowadził ku Chrystusowi, który nie zatrzymuje człowieka na Golgocie, ale wyprowadza go ku życiu.Właśnie dlatego data jego odejścia tak mocno wpisała się w rytm tych świąt. Jakby sam czas liturgiczny dopowiedział nam, że tego papieża nie da się rozumieć inaczej niż w świetle męki, ciszy grobu i poranka zmartwychwstania.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz Kaczkowski to nie tylko hospicjum

2026-04-05 07:55

[ TEMATY ]

Ks. Jan Kaczkowski

Piotr Drzewiecki

Ks. dr Jan Kaczkowski

 Ks. dr Jan Kaczkowski

Mówił o tych chłopakach na okrągło, strasznie ich życie przeżywał. Że mają mniejsze szanse, że gdzieś po drodze giną – przez otoczenie, przez rodzinę. Chcę, żeby to wybrzmiało: ksiądz Kaczkowski to nie tylko hospicjum.

W pierwszym rozdziale nazwałam ks. Kaczkowskiego Bożym harcownikiem, czyli specjalistą od pogranicza. Czas wypełnić złożoną tam obietnicę omówienia drugiego aspektu tego sposobu duszpasterzowania, czyli pracę z młodzieżą, szczególnie tą pogubioną duchowo, a często także społecznie, jeśli nie wprost będącą już w konflikcie z prawem. O ile jednak w posłudze chorym i umierającym przełożeni widzieli ks. Jana od początku, o tyle jego pragnienie, by duszpasterzować młodym, wydawało im się przejawem jego przesadnej wiary we własne możliwości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję