Reklama

Uroczystość I Komunii św.

Najpiękniejszy prezent

Z apelami o to, by w atmosferze chrześcijańskiej radości przygotowywać się i przeżywać uroczystość Pierwszej Komunii św. dziecka, kapłani i katecheci zwracają się do rodzin już w jesieni, gdy uczniowie rozpoczynają naukę w II klasie. Dla nich maj - najpiękniejszy miesiąc w roku, jest czasem wyjątkowego egzaminu

Niedziela lubelska 20/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przygotowania do I Komunii św. spędzają sen z powiek niejednego rodzica. Jeszcze dobrze nie rozpocznie się nauka w szkole, a najważniejszym pytaniem w II klasie jest to, na kiedy zaplanowana jest uroczystość. Bo przecież trzeba zamówić salę bankietową. Później jest nieco spokojniej, ale niezbyt długo. Większe zainteresowanie przedkomunijnym losem dziecka pojawia się przy okazji wręczenia mu różańca, książeczki do nabożeństwa czy medalika. Temat wraca także przy okazji burzliwych spotkań rodziców z krawcową i fotografem, podczas których upór niektórych godny jest naprawdę większej sprawy niż krój kołnierzyka. Szaleństwo na dobre zaczyna się w okolicach kwietnia, gdy radość pełnego uczestnictwa we Mszy św. przesłaniają szkaradne zaproszenia, rzędy niemodnych białych butów na sklepowych półkach i wyjątkowo drodzy cukiernicy. Bo przecież dziecko musi mieć wszystko najpiękniejsze. Do tego dochodzą jeszcze niekończące się rozmowy o prezentach, a urocze ciocie i babcie licytują się, czy lepiej dziecku kupić quada, czy polisę ubezpieczeniową. Gdzieś w tym wszystkim niepostrzeżenie przemykają szkolne i kościelne katechezy, wniwecz obracają się wysiłki kapłanów i katechetów, by z samego Pana Jezusa uczynić najpiękniejszy prezent dla dziecka. I wreszcie, gdy nadchodzi ten długo wyczekiwany dzień, wystarczy dzielnie znieść udział w przydługiej Mszy św., by wreszcie po roku oczekiwań i wyrzeczeń cieszyć się upragnioną uroczystością.
Przedstawiony scenariusz wydarzeń zapewne jest trochę przesadzony. W wielu naszych rodzinach więcej czasu zajmuje cierpliwe wyjaśnianie znaczenia przykazań i poszczególnych etapów Mszy św., niż rozważania nad krojem białej alby. Ale „komunijne” opowieści katechetów i samych rodziców wyraźnie pokazują, że zbyt często kładziony jest nacisk na materialny, a nie na duchowy charakter tej wyjątkowo pięknej, aczkolwiek nie jedynej w życiu dziecka uroczystości. - Pierwsza Komunia św. dziecka jest tylko jednym z wielu etapów zjednoczenia z Bogiem. I na pewno nie jest czymś nadzwyczajnym, ale prostą konsekwencją zobowiązania do wychowania po katolicku potomstwa, jakie małżonkowie podejmują podczas zawierania sakramentu małżeństwa - mówi s. Pompilia Ziaja ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego. Dla s. Pompilii, katechetki, która w ciągu wielu lat pracy przygotowała do I Komunii św. tysiące dzieci, oczywistym jest, że to właśnie rodzice są pierwszymi nauczycielami wiary, którzy przez swoją chrześcijańską postawę i modlitwę wprowadzają dzieci w atmosferę życia Bogiem w rodzinie. - Pierwsza Komunia św. to inicjacja dziecka w życie eucharystyczne. Ale ona nie może odbyć się w pełni wówczas, gdy dziecko przez kilka lat swego życia nie uczestniczy z rodzicami we Mszy św., gdy nie widzi ich przystępujących do stołu Pańskiego. Sama umiejętność odróżnienia zwykłego chleba od chleba eucharystycznego nie wystarczy, by być gotowym na przyjęcie Pana Jezusa - mówi s. Pompilia.
Dzień, w którym dziecko po raz pierwszy w pełni uczestniczy w Eucharystii, powinien być radosny, uroczysty i przeżywany w rodzinie, ale nie powinno być w nim miejsca na przepych. - Niestety, często jest tak, że rodzice robią wspaniałą imprezę i wydają mnóstwo pieniędzy na eleganckie przyjecie, w którym brakuje miejsca dla Pana Jezusa. A przecież dzień I Komunii św. powinien rozpocząć nowy etap przyjaźni dziecka z Jezusem - ubolewa katechetka. I dodaje, że przecież nie każde dziecko musi iść do I Komunii św. - Za przygotowanie dziecka do tego spotkania odpowiedzialni są rodzice. Księża i katecheci są tylko do pomocy! Jeśli rodzice nie przekażą wiary, to nawet najlepszy katecheta nie pomoże. A nader często zdarza się tak, że do I Komunii św. przystępuje dziecko, które nigdy nie widzi swoich rodziców w kościele. W takiej sytuacji nie ma sensu robić jednodniowej imprezy - uważa s. Pompilia. - Wszystkie dzieci potrafią zachwycić się Bogiem, większość z nich jest w stanie bardzo szybko opanować materiał, niezależnie od tego, z jakiej rodziny pochodzą. Jednak te dzieci, których rodzice nie żyją na co dzień Bogiem, po I Komunii św. przeżywają rozczarowanie, że tak szybko skończyło się coś pięknego w ich życiu.
Niestety, we wspomnieniach wielu osób I Komunia św. łączy się z otrzymanym zegarkiem, rodzinną kłótnią czy pijacką awanturą. A Chrystus jest tylko koniecznym dodatkiem…
Na tę smutną rzeczywistość niezbędnym antidotum zdaje się być nieustanna ewangelizacja rodziców i przypominanie, że jedynym sensem i najważniejszym gościem nie tylko pierwszokomunijnej uroczystości jest Jezus Chrystus. Bo im więcej blichtru, tym mniej Pana Jezusa. - Pewnego razu, tuż po I Komunii św., dzieci na katechezie chwaliły się otrzymanymi prezentami - wspomina katechetka. - Tylko jedna dziewczynka siedziała ze zdziwioną miną i nic nie mówiła. Zachęcona przeze mnie, nieśmiało powiedziała, że ona otrzymała tylko Pismo Święte i bombonierkę, bo rodzice powiedzieli jej, że najpiękniejszym prezentem jest Pan Jezus. Wzruszona odpowiedziałam, że powinna podziękować swoim rodzicom, bo sprawili jej najpiękniejszy prezent. W takim domu Pan Jezus z pewnością nie przegra z komputerem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Krzysztofa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Krzysztof

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna jest szczególną formą modlitwy, odprawianą przez dziewięć dni. Jest więc wytrwałym przypominaniem so­bie o potrzebie realizacji słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). To swoista modlitwa wstawiennicza, polecana we własnej, czy też intencji bliźnich, ale opierająca się na szczególnym wstawiennictwie Pośredników, jakich Bóg postawił na naszej drodze życia.

CZYTAJ DALEJ

Śmierć Jezusa nie jest przegraną - jest wyzwoleniem

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pixabay.com

Paweł mówi o „skarbie w naczyniach glinianych”. Skarbem jest Ewangelia o chwale Boga jaśniejącej na obliczu Chrystusa; naczyniem - ludzka kruchość. Glina łatwo pęka, dlatego zachowuje człowieka w prawdzie o sobie. Apostoł podkreśla w ten sposób, że nadmiar mocy należy do Boga. Posłaniec niesie dar, który go przerasta; źródło bije w Bogu. Dalej Paweł układa cztery przeciwstawienia. Jest ucisk, lecz nie zgniecenie. Jest bezradność, lecz nie rozpacz. Jest prześladowanie, lecz nie opuszczenie. Jest powalenie, lecz nie zagłada. Taki jest rytm życia apostolskiego. Pośrodku pada zdanie o „konaniu Jezusa” noszonym w ciele. Greckie nekrōsis mówi o stałym obumieraniu, o życiu wystawionym na stratę. Tę drogę Paweł czyta paschalnie: śmierć Jezusa działa w nim po to, by życie Jezusa mogło objawić się w Kościele. „Śmierć działa w nas, życie zaś w was”. Posłaniec bierze na siebie trud, aby inni mogli oddychać Ewangelią. Werset o „duchu wiary” nawiązuje do Psalmu 116: człowiek wierzący mówi, bo zaufał Bogu. Dlatego Paweł mówi nawet pośród cierpienia. U kresu tej drogi stoi zmartwychwstanie. Ten, który wskrzesił Jezusa, wskrzesi także apostoła wraz z Kościołem i postawi wszystkich przed sobą. Wielka jest dobra nowina tego fragmentu: kruchość sługi staje się miejscem, przez które przechodzi moc Paschy. W dniu św. Jakuba te słowa brzmią szczególnie wymownie. Apostoł odda życie, a w tej stracie objawi się życie Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

IPN odnalazł szczątki Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja”

2026-07-24 20:22

[ TEMATY ]

IPN

IPN

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”, żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, został zidentyfikowany dzięki pracom Instytutu Pamięci Narodowej.

O identyfikacji kolejnej ofiary represji komunistycznych poinformowaliśmy 24 lipca 2026 roku podczas konferencji prasowej w Centralnym Przystanku Historia im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. W spotkaniu z mediami udział wzięli zastępcy prezesa IPN: dr hab. Karol Polejowski i dr hab. Krzysztof Szwagrzyk oraz dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu prokurator Andrzej Pozorski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję