Według badań przeprowadzonych przez Grupę IQS dla Fundacji Pro - Prawo do życia, 60 proc. Polaków jest za zakazem aborcji na dzieciach niepełnosprawnych. To o 10 proc. więcej niż rok wcześniej, kiedy przeprowadzono to samo badanie.
Badanie ilościowe metodą OMNIBUS przeprowadzono na reprezentatywnej, ogólnopolskiej próbie, w sierpniu br.
Badanym zadano pytanie: Czy zgadza się Pan/i czy też nie zgadza z następującym stwierdzeniem "Dzieci z Zespołem Downa mają prawo się urodzić, dlatego aborcja niepełnosprawnych dzieci powinna być zakazana".
To samo pytanie zadano respondentom w październiku 2012 roku.
Obecnie większość społeczeństwa - 60 procent respondentów, zdecydowanie zgadza się lub raczej zgadza się z zakazem aborcji dzieci niepełnosprawnych. Dziesięć miesięcy temu, z takim zakazem zgadzało się 50 procent osób ankietowanych. Przeciwnego zdania jest co czwarty ankietowany.
Minimalnie wzrosła liczba przeciwników zakazu (z 25 do 26 procent. W porównaniu z zeszłym rokiem znacząco spadła liczba osób nie mających zdania w tej kwestii: z 25 do 14 procent.
Obecnie prawną ochronę życia nienarodzonych dzieci niepełnosprawnych najbardziej popierają osoby w wieku 20-29 lat (69 procent osób zgadzających się lub raczej się zgadzających ze stwierdzeniem).
Podsumowując, w sierpniu 2013 roku odnotowano znaczny wzrost świadomości potrzeby ochrony życia niepełnosprawnych dzieci w płodowej fazie rozwoju w porównaniu z październikiem 2012 roku.
Komisja Polityki Społecznej i Rodziny kolejny raz uchyliła się od ocalenia nienarodzonych chorych dzieci przed działaniami aborterów w polskich szpitalach. Co dla posłów tej komisji jest ważniejsze niż życie najsłabszych obywateli Polski? - pytają członkowie Fundacji Życie i Rodzina, którzy we wtorek po południu uczestniczyli w obradach komisji polityki społecznej i rodziny.
Na początku obrad poseł Jan Klawiter (Prawica RP) złożył wniosek o włączenie projektu "Zatrzymaj aborcję" do obrad. Jednak komisja kierowana przez nową przewodniczącą Bożenę Borys-Szopę (PiS) postanowiła, że decyzję o przyjęciu bądź odrzuceniu wniosku posła Klawitera zostanie podjęta w środę, podczas drugiej części obrad komisji.
Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów.
Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek.
Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.
Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.