Reklama

Wiara

Włochy: beatyfikacja Marii Ludwiki od Najświętszego Sakramentu

W Neapolu odbyła się beatyfikacja Sługi Bożej Marii Ludwiki Paskualiny od Najświętszego Sakramentu, założycielki zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Adoratorek Krzyża Świętego. Uroczystościom w imieniu Papieża przewodniczył arcybiskup Neapolu, kard. Crescenzio Sepe.

[ TEMATY ]

beatyfikacja

wikipedia.com

Maria Ludwika Pasualina

Maria Ludwika Pasualina
Maria Ludwika Paskualina w świecie nazywała się Maria Velotti. Była kobietą swojego czasu, która potrafiła zakasać rękawy również w sytuacji, kiedy jej pragnieniem było prowadzenie życia kontemplacyjnego, wypełnionego modlitwą i adoracją Jezusa w Eucharystii.

W młodości utraciła matkę oraz ojca i była wychowywana przez ciotkę, która traktowała ją jak rywalkę do przejęcia majątku po zmarłych rodzicach. Już w dzieciństwie rozwinęła w sobie wielkie wyczucie dla posłuszeństwa oraz wrażliwość na cierpienie innych. Została następnie przygarnięta przez bezdzietne małżeństwo i stała się jakby „domową mniszką”, co było dość rozpowszechnioną formą pobożności w południu Włoch w XIX wieku. Młodzi ludzie nie wstępowali do żadnego zakonu, ale żyli w domowym odosobnieniu modląc się i poszcząc.

Maria stopniowo zafascynowała się duchem franciszkańskim i w roku 1853 przyjęła habit tercjarki. Podjęła następnie wezwanie do otwarcia się na inne osoby i zaczęła odwiedzać chorych oraz udzielać duchowych rad wielu ludziom, szczególnie młodym. Zrozumiała, że pocieszanie jest ważną częścią misji, którą pragnie powierzyć jej Bóg. W 1878 roku założyła Zgromadzenie Sióstr Adoratorek Krzyża Świętego, z siedzibą w Casorii, gdzie zmarła osiem lat później.

W biografii nowej błogosławionej wspomina się o wielu nadzwyczajnych darach, których udzielił jej Bóg, a które są często trudne do pojęcia przez współczesnych: mowa jest o ekstazach, dręczeniach przez złego ducha, cudownych uzdrowieniach, czytaniu w sercu, a nawet darze świetlistego ciała, czyli przechodzenia przez szyby i lustra.
2020-09-26 17:53

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież zatwierdził cud Matki Czackiej, założycielki Lasek

2020-10-28 12:25

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Facebook

Kościół w Polsce będzie miał nową błogosławioną. Papież Franciszek zatwierdził dekret uznający cud za wstawiennictwem matki Elżbiety Czackiej, stanowiący ostatni warunek do jej beatyfikacji.

Matka Czacka to opiekunka niewidomych, założycielka Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi i Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża.

Krzysztof Bronk - Watykan

Urodziła się 22 października 1876 r. w Białej Cerkwi, na terenie dzisiejszej Ukrainy. W wieku 22 lat straciła wzrok. Potraktowała to jako wezwanie do zajęcia się niewidomymi. Poznała nowoczesne metody pracy z niewidomymi i w 1910 r. założyła w Warszawie pierwszy dom dla niewidomych dziewcząt, z którego wyrosło Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi. Dostosowała alfabet Braille’a do wymogów języka polskiego. W 1918 r. utworzyła nowe zgromadzenie zakonne Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, którego charyzmatem jest służba niewidomym i wynagradzanie za duchową ślepotę świata. W 1922 r. rozpoczęła budowę zakładu w Laskach pod Warszawą, który dawał wykształcenie niewidomym, przygotowując ich do samodzielnego życia. Zmarła w 1961 r.

CZYTAJ DALEJ

Czym jest suplikacja?

kl. Adrian Gałuszka

Biskupi zalecają nam na koniec Mszy św. i nabożeństw śpiewanie suplikacji. Co wiemy o tej pieśni?

Encyklopedia PWN podaje, że samo słowo suplikacja pochodzi z łaciny, a słowo supplicatio znaczy błaganie, prośbę. O utworze muzycznym zwanym suplikacją mówimy wtedy, gdy jest to śpiew chóralny o melodii chorałowej. Często powraca też definicja, że to katolicka pieśń błagalna. Słowo suplikacja nie jest tytułem, dlatego możemy je pisać z małej litery – podobnie jak inne nazwy gatunków utworów, np. pieśń, czy hymn.

Suplikacje to śpiewy o charakterze pokutnym i błagalnym, które wykonuje się szczególnie w okresie klęsk żywiołowych, nieszczęść narodowych i wojen. Zawierają one gorąca prośbę, skargę, błaganie (czyli właśnie łac. supplicatio) skierowane do Boga, aby ujął się za nami w chwili nieszczęścia.

„Śpiewnik kościelny” ks. Jana Siedleckiego podaje tytuły trzech suplikacji: „Królu, Boże Abrahama”, „Przed oczyma Twymi” i „Święty Boże!”, które w zależności od sytuacji w Ojczyźnie i w Kościele zalecane są do publicznego odśpiewania.

Do suplikacji Śpiewnik nie zalicza pieśni „Ciebie, Boże wysławiamy” – choć niektóre opisy tak podają – tę kwalifikuje jako hymn.

Najbardziej znaną suplikacją jest wymieniona u ks. Siedleckiego pieśń lamentacyjna „Święty Boże!”

Pierwszą strofę suplikacji stanowi inwokacja, która pochodzi ze starodawnego hymnu ku czci Trójcy Świętej, zwanego trisagionem, występującego w liturgii Kościołów zachodniego i wschodniego. (Słowo trisagium to po łacinie trzykrotnie Święty)

Święty Boże,

święty, mocny,

święty a nieśmiertelny,

zmiłuj się nad nami!

Po nim następuje właściwa suplikacja, której wersy - o wybawienie przed zaraźliwym powietrzem, ogniem i wojną oraz o zachowanie od nagłej i niespodziewanej śmierci - powstały prawdopodobnie w czasie wojen ze Szwedami:

Od powietrza, głodu, ognia i wojny

Wybaw nas Panie!

Od nagłej i niespodziewanej śmierci

Zachowaj nas Panie!

My grzeszni Ciebie Boga prosimy

Wysłuchaj nas Panie!

Kościelne suplikacje często inspirowały poetów. Znana jest ich parafraza autorstwa Kornela Ujejskiego z tomu "Skargi Jeremiego", czy utwór Jana Kasprowicza. Wśród współczesnych tekstów na uwagę zasługuje utwór ks. Jana Twardowskiego:

Boże, po stokroć święty, mocny i uśmiechnięty – iżeś stworzył papugę, zaskrońca, zebrę pręgowaną – kazałeś żyć wiewiórce i hipopotamom – teologów łaskoczesz chrabąszcza wąsami – dzisiaj, gdy mi tak smutno i duszno, i ciemno – uśmiechnij się nade mną


W śpiewanych suplikacjach podkreślamy potęgę Boga-Stwórcy i naszą całkowitą od Niego zależność w sytuacjach, na które nie mamy żadnego wpływu – choć często, jako ludzie, jesteśmy ich inicjatorami.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: czuję się dobrze; w tej chwili nie mam już żadnych symptomów

2020-10-28 20:21

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

COVID‑19

Jakub Szymczyk/KPRP

Czuję się dobrze, w tej chwili nie mam już żadnych symptomów zakażenia koronawirusem - powiedział w środę prezydent Andrzej Duda. Zaznaczył, że kilka dni temu miał lekkie objawy, ale w tej chwili "to już przeszłość". Dodał, że do pełnienia obowiązków będzie mógł wrócić w przyszłym tygodniu, po wykonaniu testów.

O tym, że prezydent jest zakażony koronawirusem poinformował w sobotę jego rzecznik Błażej Spychalski.

Prezydent, który był w środę wieczorem gościem PolsatNews, został zapytany w telefonicznej rozmowie, jak się czuje po stwierdzeniu zakażenia.

"Dobrze się czuję. Niestety przebywam w izolacji, chociaż samopoczucie już mam dobre. Nie ukrywam, że po początkowym braku symptomów, później pewne niewielkie symptomy koronawirusa miałem. Miałem stan podgorączkowy, ale to już jest przeszłość, od dwóch dni nie mam żadnego stanu podgorączkowego. Ale do 2 listopada, do czasu, kiedy będzie mi można zrobić test, jestem w tej chwil wyłączony i muszę przebywać w ścisłej izolacji tak, żeby się z nikim nie stykać i nikogo nie zarazić" - powiedział prezydent.

Pytany, czy jeśli ten test wypadnie negatywnie, będzie mógł wrócić do pełnienia obowiązków, zaznaczył, że zgodnie z procedurą musi zostać jeszcze poddany kolejnemu testowi i dopiero wtedy, jeśli wynik będzie także negatywny, będzie mógł po 24 godzinach wrócić do pracy.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska

mzk/ par/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję