Reklama

Temat tygodnia

Filozofia codzienności

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Dziś - garść refleksji o wielkiej filozofii tzw. małych rzeczy. Bo rzeczywiście jak się czasem mówi - „diabeł tkwi w szczegółach”, czyli najtrudniejsze do rozwiązania jest to, co z pozoru wydaje się błahe. A przecież całe nasze życie składa się z tysięcy szczegółów, spraw, wśród których musimy wybierać - bo wszystkich nie jesteśmy w stanie podejmować - te najważniejsze. Problem w tym, by były to rzeczy obiektywnie najbardziej istotne. Nieraz ludzie, opowiadając, jak doszło do jakiegoś nieszczęścia, mówią o drobnych sprawach związanych z zabezpieczeniem, regularnym przeglądem, przewidywaniem. I okazuje się, że w wielu wypadkach te drobne rzeczy, te „małe druciki”, to nieprzestrzeganie przepisu - to, czego nie upilnuje żaden policjant czy urzędnik - decyduje o życiu i przyszłości wielu ludzi. Zdajemy sobie sprawę z tego nieraz dopiero wtedy, gdy dochodzi do tragedii. Mała rzecz a wielkie nieszczęście. Drobiazg a zdecydował o tym, że nastąpiła katastrofa. Dotyczy to praktycznie szerokiego naszego funkcjonowania - naszego zachowania się na ulicy, prowadzeniu pojazdów, opieki nad dzieckiem - po prostu wyobraźni. A konsekwencje są jakże ważkie. Od przestrzegania określonych zasad zależy życie nasze i innych. I tak jest wszędzie i ze wszystkim.
Gdy myślimy choćby o tragicznym pożarze w Kamieniu Pomorskim, widzimy, jak nie dopełniono podstawowych obowiązków, dotyczących m.in. instalacji elektrycznej, wywozu śmieci, drożności drogi ewakuacyjnej. Najprawdopodobniej właśnie te sprawy doprowadziły do nieszczęścia. Ktoś coś zaniedbał, o czymś zapomniał lub machnął ręką, stwierdzając, że jakoś to będzie. Dzisiaj jest już za późno, czyjaś nieuwaga lub niefrasobliwość kosztowała życie ludzkie. A mówimy tak często: „Mądry Polak po szkodzie...”.
Porzekadło powyższe wskazuje na jakąś niedobrą cechę Polaków, którzy nie przywiązują wagi do tego, co zrobić powinni, gdyż wydaje im się to nieważne lub nieobowiązujące wszystkich. Mimo że statystyki policyjne wskazują na nieszczęścia, których przyczyną jest alkohol, tysiące ludzi prowadzi pojazdy pod wpływem alkoholu. Nasze drogi pełne są pijanych przestępców, którzy godzą w życie. Zresztą każdy z nas może rozglądnąć się dookoła i w najbliższym otoczeniu zobaczyć, ile niefrasobliwości ludzkiej pracuje na wynik ostateczny.
Dochodzimy tu do sprawy naszego morale, sprawy sumienia. Ktoś może z tego żartować, ale sprawą ogromnej wagi, uczciwości wobec samego siebie, jest codzienny wieczorny rachunek sumienia. Ogarniając myślą cały dzień, który minął, powinniśmy się zastanowić, co dobrego, ale i co złego było dziś w moim życiu, czym mogłem komuś lub nawet sobie zaszkodzić, na jakie nieszczęścia narażałem moich najbliższych. Takie pytania stawiane sobie w chwili refleksji przed Bogiem, kształtują nas jako ludzi, czynią nas odpowiedzialnymi i postępującymi na drodze ludzkiego rozwoju. Bo możemy nawet narzekać - co ludzie chętnie czynią - na brak opieki Bożej nad nami, ale Pan Bóg też pyta: co zrobiliśmy, żeby było dobrze, czy wypełnialiśmy swoje obowiązki, czy była należyta troska... Jeżeli nie spełniamy warunków podstawowych, to sami odrzucamy niejako możliwość Bożej opieki.
Pan Bóg dał nam rozum, dał też polecenie panowania nad swoimi działaniami, które winny być mądre i rozumne. Nie darmo człowiek jest obrazem - podobieństwem samego Boga. Starajmy się tylko o tym nie zapominać i nie dać ponieść zakusom złego.
Gdy więc jesteśmy przygnębieni z powodu rozmaitych nieszczęść, to jednocześnie nasz smutek powinien ożywiać głęboki rachunek sumienia. Powinniśmy się zastanowić, co zrobić, żeby coś w naszym kraju zmieniło się na lepsze, ale przede wszystkim rozpatrzyć nasz stosunek do podstawowych obowiązków. Pan Jezus powiedział: „Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny” (Łk 16, 10). Jeśli zaczniemy od uczciwego, rzetelnego wykonywania wszystkich swych obowiązków, z pewnością będzie mniej tragedii, mniej smutku. Zapamiętajmy, że człowiek sumienia to człowiek roztropny i przewidujący. Zapewne swoją ponurą treść straci też wtedy smutne przysłowie o mądrości Polaków.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wałbrzyskie pożegnanie ks. prał. Ryszarda Szkoły

2026-10-26 21:30

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Ignacy Dec

bp Adam Bałabuch

pogrzeb kapłana

ks. Ryszard Szkoła

kapłan diecezji świdnickiej

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. prał. Ryszard Szkoła (1950-2026)

Ks. prał. Ryszard Szkoła (1950-2026)

W poniedziałkowy wieczór 26 października kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła na wałbrzyskim Podzamczu wypełnił się wiernymi, którzy przyszli pożegnać ks. prał. Ryszarda Szkołę. W obecności dwóch biskupów i ponad 40 kapłanów wybrzmiały osobiste wspomnienia, słowa wdzięczności i chrześcijańska nadzieja spotkania w domu Ojca.

W uroczystościach żałobnych uczestniczyli bp Adam Bałabuch, bp Ignacy Dec, ponad 40 kapłanów, najbliższa rodzina zmarłego, przedstawiciele władz samorządowych oraz liczni wierni, którzy wypełnili świątynię. Przybyli także przedstawiciele wspólnot z parafii, w których ks. prał. Ryszard Szkoła posługiwał w ciągu 52 lat kapłaństwa.
CZYTAJ DALEJ

Rząd chce pozwolić na trzymanie urny w domu i rozsypywanie prochów? Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma w planach takie zmiany

2026-10-26 14:38

[ TEMATY ]

śmierć

cmentarz

kremacja

Adobe Stock

Przechowywanie urny z prochami bliskiej osoby w domu, rozsypywanie prochów w miejscach ważnych dla zmarłego, a nawet wykorzystywanie ich do tworzenia pamiątkowej biżuterii – takie rozwiązania mają znaleźć się w przygotowywanej przez rząd nowelizacji przepisów dotyczących pochówków. Jak ustaliło RMF FM, Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad znacznym złagodzeniem obowiązujących regulacji.

Obecne zasady dotyczące chowania zmarłych wynikają z ustawy z 1959 roku. Przepisy określają dopuszczalne formy pochówku i nie pozwalają na swobodne dysponowanie prochami osoby zmarłej. Przygotowywane zmiany mogą jednak znacząco rozszerzyć możliwości wyboru miejsca i sposobu pochówku.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV do Asyżu: odbudowujmy pokój, nie szykujmy wojen

2026-10-27 16:25

[ TEMATY ]

Asyż

Leon XIV

Vatican Media

Zwracając się do uczestników spotkania w Asyżu, Leon XIV zaapelował o odrzucenie religijnego usprawiedliwiania wojny. Wydarzenie „Pokój nieuzbrojony i rozbrajający”, zorganizowane 27 października, przypada w 40. rocznicę Dnia Modlitwy o Pokój zwołanego przez św. Jana Pawła II.

Papież przypomniał, że Dzień Modlitwy o Pokój był życzeniem św. Jana Pawła II, który „przy tej okazji podkreślił nierozerwalny związek między autentyczną postawą religijną a żywą wrażliwością na pokój”. Drogę tę przez lata wiernie kontynuowały Dykasteria do spraw Dialogu Międzyreligijnego oraz Wspólnota św. Idziego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję