Reklama

Sport

Boniek: zaplanowany na niedzielę mecz o piłkarski Superpuchar się nie odbędzie

Zaplanowany na niedzielę mecz o piłkarski Superpuchar się nie odbędzie - poinformował w sobotę na Twitterze prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Na warszawskim stadionie przy ul. Łazienkowskiej, o pierwsze trofeum w nowym sezonie, mistrz kraju Legia Warszawa miał zagrać ze zdobywcą Pucharu Polski - Cracovią. Do spotkania nie dojdzie prawdopodobnie dlatego, że u jednej z osób ze sztabu szkoleniowo-medycznego Legii podejrzewa się zakażenie koronawirusem. Klub poinformował, że jest ona odizolowana od drużyny i przechodzi dodatkowe badania. Natomiast wszyscy zawodnicy oraz pozostali członkowie sztabu mają ujemne wyniki testów.(PAP)

giel/ pp/
2020-08-08 13:07

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Boniek: pakiet pomocowy jest dobry, ale ważne, by kluby zmieniły swoją mentalność

[ TEMATY ]

piłka nożna

kryzys

koronawirus

PZPN

Zbigniew Boniek

PAP

Zbigniew Boniek, prezes PZPN

Zbigniew Boniek, prezes PZPN

Prezes PZPN Zbigniew Boniek w rozmowie z PAP mówi m.in. o ogłoszonym pakiecie pomocowym dla polskiego futbolu wartości 116 mln zł. "To dobry pakiet, ale ważne, żeby kluby zmieniły również mentalność" - podkreśla. Za datę graniczną obecnego sezonu w Polsce uważa 28 czerwca.

Polska Agencja Prasowa:

PZPN stworzył pakiet pomocowy dla polskiego futbolu o wartości 116 milionów złotych. Kluby czterech najwyższych lig otrzymają łącznie 50 milionów złotych, z przeznaczeniem na wsparcie szkolenia dzieci i młodzieży.
Czyje głosy najbardziej braliście pod uwagę przy sporządzaniu tego programu?

Zbigniew Boniek: Uważam, że w momencie takiego kryzysu urządzanie jakiegoś okrągłego stołu czy wielkich narad zupełnie mija się z celem. Trzeba podejmować decyzje szybko i konkretnie. My tak zarządzamy w naszej federacji, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Było nas stać na taki pakiet, ponieważ prowadzimy właściwą politykę finansową i mamy się czym dzielić. Od ponad siedmiu lat, gdy jestem prezesem PZPN, potrafiliśmy odłożyć coś na kupkę. I teraz przyszła pora, żeby coś z tej kupki dać. To jest dobry projekt, daje klubom jasność w wielu sprawach. Problem polega na czym innym - jeżeli kluby nie zmienią swojej mentalności, sposobu zarządzania, to dalej będą przegrywać w pierwszych rundach europejskich pucharów.

PAP: Czasy kryzysu dotkną prawie wszystkich. Wy, jako PZPN, też poniesiecie straty...

Z.B.: Szacuję, że za okres od marca do czerwca stracimy od 40 do 50 milionów złotych. Chodzi m.in. o nierozegrane mecze reprezentacji, brak wpływów z transmisji, itd. Ale prowadzimy mądrą politykę finansową - już myślimy, jak nasz budżet zmodyfikować właśnie o te stracone wpływy. Czy naszej federacji grozi zapaść? Dopóki będę prezesem PZPN, nie ma takiego zagrożenia. Może gdybyśmy nie grali przez rok lub dwa lata, to byłby problem. Ale wówczas ogromny kłopot miałby futbol w całej Europie i na świecie.

PAP: Myśli pan, że dzięki temu projektowi polskie kluby przetrwają? Które najbardziej prosiły was o pomoc?

Z.B.: Kluby ekstraklasy, pierwszej i drugiej ligi napierały na nas, żebyśmy podejmowali decyzje trochę w oderwaniu od rzeczywistości. Przecież my nie możemy np. podejmować uchwał regulujących stosunek pracy między pracodawcą i pracownikiem w spółkach, jakimi są kluby. Zresztą one i tak mają prawo obniżyć kontrakty, ponieważ piłkarze w obecnej sytuacji nie świadczą usług - nie wykonują swojej pracy. Są przecież odpowiednie zapisy w umowach cywilno-prawnych. Kluby chciały, abyśmy obniżali kontrakty zawodnikom o 50 procent. Wydaje mi się, że niektóre z nich nie mają odwagi spotkać się z piłkarzami, aby z nimi o tym porozmawiać. Tym bardziej w sytuacji, gdy czasami - nie mówię oczywiście o wszystkich klubach - nie płacą im od kilku miesięcy. A ja uważam, że piłkarze podczas takiego spotkania zrozumieliby stanowisko swoich pracodawców.

PAP: PZPN raczej nie może zbyt wiele zrobić bez odpowiednich uchwał FIFA...

Z.B.: Rozmawiałem z przedstawicielami FIFA i UEFA. Nie mamy jeszcze odpowiednich narzędzi w tej sprawie. Natomiast wracając do naszych klubów - może ten obecny kryzys trochę wyczyści, unormuje sytuację w naszej piłce ligowej? Może przyjdzie pora na to, żeby bardziej postawić na juniorów, na myślenie o swojej przyszłości...

PAP: Z powodu pandemii koronawirusa jest ryzyko, że ten sezon w ogóle nie zostanie dokończony. Co wówczas? Niedawno przyjęliście uchwałę, że za kolejność drużyn w końcowej tabeli przyjmuje się kolejność po ostatniej rozegranej kolejce. Czy to jeszcze ulegnie zmianie?

Z.B.: To następny problem, do którego wrócimy. Ale proszę popatrzeć - dzisiaj mamy 27 marca. Niespełna trzy tygodnie temu graliśmy jeszcze przy pełnych trybunach mecze. Jest mi pan w stanie powiedzieć, co będzie za dwa miesiące?

PAP: Nie, ale widząc sytuację w Europie i na świecie trudno być optymistą, jeżeli chodzi o ten sezon...

Z.B.: Tego nie wiemy. Moim zdaniem dopóki będzie szansa grać, należy ją jak najbardziej wykorzystać. Nawet w czerwcu i wówczas np. spróbować dokończyć rozgrywki Pucharu Polski. Ja dzisiaj nie chcę podejmować decyzji przy zielonym stoliku, to byłoby najgorsze rozwiązanie.

PAP: UEFA daje krajowym federacjom zielone światło na dokończenie rozgrywek, niektóre ligi chcą grać nawet do lipca lub sierpnia.

Z.B.: Ja uważam, że u nas w lipcu już nie ma sensu grać, bo trzeba myśleć również o kolejnym sezonie. Moim zdaniem graniczną datą na dokończenie obecnych rozgrywek w Polsce jest 28 czerwca.

CZYTAJ DALEJ

Diecezjalny dzień skupienia służby liturgicznej

2020-09-26 16:43

[ TEMATY ]

służba liturgiczna

katedra legnica

ks. Waldemar Wesołowski

Towarzyszyli im księża proboszczowie, wikariusze oraz rodzice.

Spotkanie rozpoczęło się od katechezy ks. Tomasza Metelicy, ojca duchownego w seminarium, który mówił o służbie, która powinna dawać radość. – To, co młodzi ludzie robią podczas liturgii powinno wynikać z chęci, a nie z przymusu. Ta służba powinna przynosić radość i przekonanie, że bycie blisko Boga kształtuje także moje życie. Ważne jest również pogłębianie ducha jedności i braterstwa we wspólnocie – podkreślił ks. Tomasz.

Ministranci, lektorzy i ceremoniarze uczestniczyli w nabożeństwie do św. Dominika Savio, patrona ministrantów przy wystawionym Najświętszym Sakramencie, również w obecności relikwii świętego patrona.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski. - To spotkanie ma nam pomóc, byśmy umocnili się w gotowości służenia, dawania osobistej posługi na rzecz wspólnoty, która poprzez liturgię odkrywa obecność Boga i Jego troskę o każdego i o cały lud. Liturgia jest wystawieniem siebie na działanie Boga, by ono przenikało nasze życie tak, byśmy wszędzie byli Jego świadkami – powiedział na wstępie Biskup legnicki.

Podczas Eucharystii Ksiądz Biskup ustanowił 27 nowych lektorów, którzy rozpoczną posługę Słowa w swoich parafiach.

Więcej w kolejnym wydaniu Niedzieli legnickiej

Galeria zdjęć


CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: zakończyła się ogólnopolska pielgrzymka małżeństw i rodzin

2020-09-27 15:23

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Karol Porwich

O tym, że gniazdo rodzinne to najważniejsza ze wspólnot i że każda inna - parafia, szkoła, zakład pracy, samorząd czy państwo - winna pełnić wobec niej rolę służebną, wskazywał na Jasnej Górze bp Romuald Kamiński. Duchowny przewodniczył dziś Mszy św. w ramach 36. pielgrzymki małżeństw i rodzin, która przebiegała pod hasłem „Największym skarbem jest rodzina” zaczerpniętym z nauczania kard. Stefana Wyszyńskiego.

BP Kamiński podkreślał w homilii, że dziś najbardziej potrzebna jest zakrojona na szeroką skalę ewangelizacja narodu przywracająca zgodne z nauką Kościoła, rozumienie kim jest człowiek, po co żyje, czym jest rodzina i jaki jest zamysł Boży wobec niej.

Karol Porwich

- Bez takiego nauczania całego społeczeństwa nie da się wyrobić w rodzinach, w każdym z nas, postawy, która będzie autentycznym umiłowaniem Boga, Ojczyzny, która będzie kazała przyjąć więcej dzieci w rodzinie, zachować trwałość rodziny, zabiegać o właściwą postawę moralną dzieci - mówił bp Kamiński.

Karol Porwich

Kaznodzieja podkreślał, że bardzo ważnymi ogniwami w pomocy rodzinie są szkoła i media, promujące wartości. - Jeśli gniazdo rodzinne potraktujemy jako najważniejszą ze wspólnot, niejako jak słońce w naszym układzie planetarnym, to wszystkie inne wspólnoty powinny być wobec niej służebne. Taką winna być wspólnota parafialna, szkoła, urząd gminny czy miejski, zakłady pracy, poczynając od najmniejszych struktur aż po takie podmioty jak prezydent, parlament, rząd, gospodarka, zasoby naturalne, media zwłaszcza te będące własnością narodu - mówił biskup.

Zaznaczył, że w sytuacji, gdy widać jak wielką siłę mają media i jak mogłyby stać się sprzymierzeńcem dobrej sprawy, gdyby emitowały więcej moralnie poprawnych programów, zawierających autentyczną prawdę.

- Czas pandemii pokazał, jak ważne jest życie rodzinne i kontakt z drugim człowiekiem, czy wspólnotowa modlitwa. Przyszło nam żyć w trudnych czasach, i nie chodzi tu o biedę materialną. Musimy podjąć to wyzwanie – przekonywał biskup. Ocenił też, że „ludziom potrzeba więcej wspólnoty modlitewnej w intencjach, które przynosi każdy nowy dzień, potrzeba modlitwy wynagradzającej za wszelkie zło, na które się tak wielu zgadza, a co gorsza, w tym także uczestniczy, zaplanowanych cyklicznych katechez czy to w mediach, czy w świątyniach”.

Karol Porwich

W czasie Eucharystii odbyło się odnowienie przyrzeczeń małżeńskich i ślubowanie nowych, diecezjalnych doradców życia rodzinnego. Złożono także Akt Zawierzenia Rodzin i Małżeństw Matce Bożej Jasnogórskiej.

Bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski zauważył, że jest coraz więcej rodzin otwartych na życie, łączących aktywność zawodową i społeczną z życiem małżeńskim i rodzinnym. Wciąż wyzwaniem pozostają rozwody, nie przyjmowanie potomstwa i konflikty rodzinne. Podziękował tym, którzy czynią wszystko, by rodzina była narodowym skarbem.

Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin organizowana jest przez Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin przy Konferencji Episkopatu Polski. Jej celem jest przede wszystkim wzmocnienie polskich rodzin, zwrócenie uwagi na piękno powołania małżeńskiego, a także pomoc w przezwyciężeniu zagrożeń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję