Reklama

Festiwal nieobojętny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeżeli komuś nazwa festiwalu kojarzy się z Ogólnopolskim Przeglądem Piosenki Turystycznej „Włóczęga”, to jak najbardziej prawidłowo. Grupa młodych ludzi w zeszłym roku postanowiła reaktywować imprezę muzyczną, o której najgłośniej było w latach 80. ubiegłego wieku. - Pierwszy pomysł organizatorów był taki, żeby w ogóle stworzyć jakiś festiwal piosenki, to był pomysł Parlamentu Studenckiego UZ. I w pewnym momencie, ktoś rzucił hasło, że kiedyś było coś takiego jak „Włóczęga” - wyjaśnia Przemek Mazurek, jeden z organizatorów. - Jeszcze nie bardzo wiedzieliśmy, co to dokładnie było, ale mimo to na chybcika udało nam się w zeszłym roku zorganizować Przegląd Piosenki Nieobojętnej „Włóczęga”. Pomagali nam wtedy koledzy z edukacji muzycznej, którzy w ramach studiów mieli taki projekt do wykonania. Przegląd trwał jeden dzień. Zgłosiło się wtedy kilkunastu uczestników wykonujących bardzo różne rodzaje muzyki.
Piosenka nieobojętna, czyli jaka? Tworzona przez ludzi, którym nie jest obojętne, co piszą, co komponują, co grają i co śpiewają. Piosenka z treścią.

Autorska, aktorska, turystyczna…

Tegoroczna edycja trwała już dwa dni i była podzielona na część typowo przeglądową oraz koncerty gwiazd. Te sławy to Staszek Soyka, grupa „Bez Jacka”, Olek Grotowski i Małgorzata Zwierzchowska. Uczestnicy przeglądu - w sumie 17 (zespoły i soliści) - zostali wyłonieni spośród 30 zgłoszeń. - W ubiegłym roku mieliśmy zbytnią różnorodność. To nie zawsze było dobrze przyjmowane, bo niektórzy przychodzili posłuchać piosenki poetyckiej, inni dla swoich znajomych z zespołu rockowego i był tu jednak dysonans. Dlatego w tym roku nastawiliśmy się na kilka gatunków, czyli piosenka autorska, aktorska, turystyczna, poezja śpiewana, piosenka poetycka - tłumaczy Przemek Mazurek.
Uczestników przeglądu oceniało jury w składzie: Ewa Andrzejewska, Halina Bohuta-Stąpel, Maciej Wróblewski, Witold Szylderowicz i Bartłomiej Stankowiak.
Pierwszy dzień festiwalu stanowiły przesłuchania zakończone występem gwiazdy wieczoru - grupy „Bez Jacka”. Następnie impreza z Kawonu przeniosła się do klubu jazzowego U Ojca i tam Olek Grotowski i Małgorzata Zwierzchowska zaprezentowali „Znane i nieznane ballady Andrzeja Waligórskiego”. Potem było coś, co organizatorzy nazwali „wieczorem free-wolnym” - każdy mógł przyjść i coś zagrać, czy to uczestnik przeglądu, czy to ktoś z dawnych twórców „Włóczęgi”.
Dzień (a właściwie wieczór) drugi to gala finałowa z koncertem laureatów przeglądu i występ Staszka Soyki. Tegoroczni laureaci to: Remigiusz Szalman i Magdalena Ewa Mazur (I miejsce), Aleksandra Krzyżańska (II miejsce), zespół „Palisounder” i Andriej Kotin (III miejsce), Monika Robaszyńska (nagroda publiczności), Natalia Iwaniec i Waldemar Pawlikowski (wyróżnienie), Maria Makara, Maja Słowik i Monika Robaszyńska (wyróżnienie za zjawisko).
Organizatorzy zadbali o nastrój m.in. poprzez dekoracje - na ścianach pojawiły się czarno-białe fotosy przedstawiające edycje przeglądu z lat 80., pochodzące z czasopisma „Faktor”, które pojawiało się w dawnej Wyższej Szkole Inżynieryjnej.

Czerpią z tradycji

- W tym roku już trochę dokładniej nawiązaliśmy do starej „Włóczęgi” - mówi Przemek Mazurek. - Cały czas przeglądam, a w zasadzie słucham tego, co znajduje się w archiwum Radia Index. Spotykam się też z ludźmi, którzy przez lata organizowali „Włóczęgę”, a to był spory czas, bo od 1975 do 1995 r., czyli 20 lat. Mało wiadomo o początkach i końcówce. Kulminacja świetności to lata 1983-87, a potem prawdopodobnie to zaczęło powoli wygasać. W tych najlepszych latach występowało wiele gwiazd, część z nich udało się nam zaprosić.
Wśród uczestników tegorocznego przeglądu pojawiło się parę osób, które występowały na „Włóczędze” przed laty - Jerzy Duda czy Waldemar Pawlikowski (w grupie „Zegro” z Krzysztofem Kiljańskim i Ewą Andrzejewską 3 lata z rzędu zdobywał nagrody na tym festiwalu).
Wielką zasługą organizatorów jest dotarcie do niektórych z dawnych twórców festiwalu i nawiązanie z nimi współpracy. Nie tylko opowiedzieli młodszym, jak to wyglądało za ich czasów, ale też np. zasiedli na widowni w trakcie przeglądu i przyznali nagrodę Kapituły Dinozaurów „Włóczęgi”.
W reaktywację „Włóczęgi” zaangażowali się zapaleńcy z Parlamentu Studenckiego, Radia Index, gazety „Uzetka”, Koła Literaturoznawców i Koła Naukowego „mUZa”. - Fajne jest to, że ten festiwal nie jest robiony przez jedną organizację. Chociaż z drugiej strony im więcej pomysłów, tym trudniej to wszystko ogarnąć. Ale myślę, że nawet jeśli czegoś nie udało się zrobić w tym roku, to zrealizujemy to w przyszłych latach - mówi Przemek. - Są plany, żeby w przyszłym roku zrobić koncert dawnych laureatów „Włóczęgi”. A wśród laureatów jest np. zespół „Stare Dobre Małżeństwo”, grupa „Zegro”, Piotr Bakal.
Zorganizowanie festiwalu z udziałem gwiazd to spore wyzwanie i duże koszty. Wsparcia udzielił m.in. marszałek województwa lubuskiego oraz Uniwersytet Zielonogórski.
Wszyscy, którym nieobojętna jest „Włóczęga”, mogą odwiedzić stronę www.festiwal-piosenki.pl. Znajdą tam np. historię festiwalu, galerię fotografii i archiwalne nagrania. Mogą też posłuchać audycji „Piosenki Nieobojętne” w Radiu Index. Organizatorzy zachęcają też osoby pamiętające dawne edycje przeglądu do podzielenia się tym z młodszym pokoleniem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Kazimierz Dolny. U stóp Pani Zwiastowania

2026-05-29 20:50

[ TEMATY ]

Kazimierz Dolny

Majowe podróże z Maryją

franciszkanie-ofm-kazimierz.pl

Sanktuarium Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny Pani Kazimierskiej

Sanktuarium Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny Pani Kazimierskiej

Zamykamy naszą wielką jubileuszową pętlę, powracając tam, gdzie bije serce lubelskiej ziemi. Z Łódzkich Łagiewnik przenosimy się do Kazimierza Dolnego, by wspiąć się na Plebanią Górę. Tutaj, w otoczeniu renesansowych kamienic i wiślanych przełomów, wznosi się kościół Ojców Reformatów. To miejsce szczególne – sanktuarium Matki Bożej Zwiastowania, w którym niebo od stuleci spotyka się z ziemią w tajemnicy radosnego „fiat”.

Wchodząc do tej barokowej świątyni, stajemy przed cudownym obrazem Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny z 1600 roku. Maryja, klęcząca przy pulpicie, z pokorą przyjmuje nowinę od Archanioła Gabriela. To wizerunek, który uczy nas słuchania Boga w ciszy serca. Kazimierska Pani Zwiastowania, ukoronowana koronami papieskimi w 1986 roku, od wieków przyciąga artystów, pątników i zagubionych wędrowców, oferując im to, co najcenniejsze: pokój i pewność, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jej dłonie, otwarte na Boży plan, są dla nas znakiem najgłębszego zaufania.
CZYTAJ DALEJ

Rady Niepokalanej z Gietrzwałdu przekazane podczas objawień w 1877 r. - do dziś aktualne

2026-05-28 21:12

[ TEMATY ]

Gietrzwałd

Archidiecezja Warmińska

Naśladowanie cnót Maryi stanowi istotę prawdziwej doskonałości i świętości. W tym właśnie tkwi sedno nabożeństwa do Niej: Maryja jest odwieczną Zwyciężczynią szatana, Niewiastą obleczoną w blask niezrównanych cnót i zwierciadłem najwyższej sprawiedliwości. Najwięksi czciciele Maryi wskazują nam praktyki duchowe do pogłębienia tej relacji: codzienne modlitwy i medytacje nad Jej cnotami. W granicach moich możliwości chciałem ofiarować Jej czcicielom zbiór tekstów inspirujących do rozważań i medytacji, aby łatwiej było nam trwać w bliskości Tej, która w Gietrzwałdzie raczyła przemówić do nas tak łaskawie.

Fragment książki Modlitewnik gietrzwałdzki, do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Czy chrześcijanin powinien popierać zbrodnie?

2026-05-29 21:00

[ TEMATY ]

chrześcijanin

zbrodnia

Adobe Stock

W debatach o religii regularnie powraca zarzut, że Biblia zawiera opisy przemocy, wojen i okrutnych wyroków, a więc chrześcijaństwo miałoby otwierać drogę do usprawiedliwiania zbrodni. Problem jest jednak znacznie bardziej złożony. Pytanie nie dotyczy wyłącznie starożytnych opisów wojennych, lecz także tego, czy człowiek wierzący może kiedykolwiek poprzeć przemoc, terror lub mord w imię Boga, ideologii czy „wyższego dobra”. Odpowiedź chrześcijańska wymaga spokojnego spojrzenia zarówno na całą Biblię, jak i na moralne przesłanie Ewangelii.

Jak wyjaśnia ks. dr Adrian Mętel, biblista i teolog Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pytanie o to, czy chrześcijanin może popierać zbrodnie, wydaje się mieć odpowiedź oczywistą: nie. Trudność zaczyna się jednak wtedy, gdy czytelnik otwiera Stary Testament i widzi wojny Izraela, klątwę na Amaleka, zdobycie Jerycha albo nakazy wytępienia ludów Kanaanu (por. Pwt 7,1-5; 20,16-18; Joz 6; 1 Sm 15). Czy Biblia nie tylko opisuje przemoc, ale także ją nakazuje? A jeśli naród wybrany dopuszcza się czynów, które dzisiejszy język moralny nazwie zbrodniami, czy nie osłabia to przykazania: „Nie zabijaj” (Wj 20,13; Pwt 5,17)?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję