Reklama

W służbie Miłości

Powołane, by w duchu pokory, prostoty i miłości służyć Bogu w osobach ubogich i odrzuconych, przynaglane miłością Chrystusa i umacniane głębokim życiem modlitwy, żyją we wspólnocie, wspierając jedna drugą we wspólnej misji. Oprócz ślubów ubóstwa, czystości i posłuszeństwa składają ślub służenia ubogim. Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo (szarytki - od francuskiego słowa „charité” - miłosierdzie) świętują 350-lecie narodzin dla nieba założycielki, św. Ludwiki de Marillac

Niedziela lubelska 15/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

15 marca br. w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny przy ul. Staszica w Lublinie, wraz z licznie zgromadzonymi wiernymi, siostry dziękowały Bogu za dar życia i posługi ich duchowej matki. Podczas Eucharystii, koncelebrowanej pod przewodnictwem ks. Adama Lewandowskiego, modliły się o „łaskę żywej wiary, odważnego świadectwa i świadomość miłosierdzia Bożego”. Starając się odpowiedzieć na pytanie, co po 350 latach mówi do nich w przesłaniu św. Ludwika, za jej przyczyną prosiły dla siebie i bliźnich „o otwarcie swojego życia na obecność Boga, doświadczenie zależności od Niego oraz odkrycie w drugim człowieku własnej wartości jako osoby”.

Znak miłości Boga

Ponad 350 lat w służbie ubogim i odrzuconym, świętowane w trwającym obecnie Roku Jubileuszowym, w którym Rodzina Wincentyńska obchodzi 350. rocznicę śmierci swoich założycieli - św. Ludwiki de Marillac i św. Wincentego a Paulo, skłania do refleksji. Pomimo upływu czasu dzieło przez nich rozpoczęte jest wciąż aktualne, a posługa sióstr szarytek niezmiennie jest „czytelnym znakiem miłości Boga wobec ubogich”. Kiedy 15 marca 1660 r. św. Ludwika de Marillac odchodziła do domu Ojca, hasło zgromadzenia „Miłość Chrystusa Ukrzyżowanego przynagla nas” było już powszechnie znane i utożsamiane z kobietami, które bezinteresownie przychodziły z pomocą wszędzie tam, gdzie był potrzebujący człowiek. Dziś Siostry Miłosierdzia można spotkać w środowiskach społecznie zaniedbanych, w szpitalach, domach dziecka, szkołach, ośrodkach dziennego pobytu dla bezdomnych, przy ludziach cierpiących z powodu uzależnienia lub niepełnosprawności. Tak też przez większość życia służyła św. Ludwika de Marillac. Urodzona w 1591 r. w Paryżu, angażowała się w pracę Pań Miłosierdzia, które wspierały ubogich. Po śmierci męża, podczas modlitwy miała widzenie, w którym zobaczyła siebie służącą ubogim i żyjącą ślubami we wspólnocie. Od 1629 r. pracowała z ks. Wincentym a Paulo w Bractwach Miłosierdzia działających we francuskich parafiach. Dzięki tej pracy poznawała potrzeby ubogich, rozwijała umiejętności w zarządzaniu i administracji oraz rozeznawała, jakie struktury byłyby najefektywniejsze dla służby. W 1633 r. rozpoczęła w swoim domu formację młodych kobiet, które pragnęły służyć ubogim, żyjąc we wspólnocie. Tak powstała wspólnota Sióstr Miłosierdzia. Ludwika de Marillac w 1934 r. została ogłoszona świętą, a w 1960 r. papież Jan XXIII ogłosił ją Patronką Wszystkich Dzieł Charytatywnych.

Posługa w Lublinie

Chociaż szarytki zostały sprowadzone do Polski 1652 r. na prośbę pary królewskiej Marii Ludwiki Gonzagi i Jana Kazimierza, historia ich posługi w Lublinie trwa od 1730 r. Wówczas otrzymały na własność kamienicę przy ul. Złotej i przejęły lubelski szpital pw. św. Łazarza przy ul. Podwale. W 1826 r. Urząd Miasta Lublina przeniósł Szpital Sióstr Miłosierdzia na ul. Staszica 16, do dawnego klasztoru karmelitanek, a szarytki przejęły odpowiedzialność za funkcjonowanie oddziałów szpitalnych w różnych rejonach miasta oraz za nowe placówki. Poza tym, opiekowały się mieszkańcami domów dziecka i organizowały im wypoczynek wakacyjny. Spośród wielu inicjatyw podejmowanych przez Siostry Miłosierdzia w Lublinie warto wyróżnić istniejący od 1933 r. i prowadzony do dziś dom przy ul. Dolnej. Początkowo siostry prowadziły w nim działalność dobroczynną dla ubogich, m.in. urządziły szwalnię, dając zatrudnienie kobietom, wydawały obiady i opiekowały się opuszczonymi dziećmi i sierotami. W 1952 r. decyzją władz państwowych założono w nim placówkę wychowawczą dla dziewcząt specjalnej troski, a dziś mieści się tu Specjalny Ośrodek Wychowawczy. Szarytki można spotkać w szpitalu, przy łóżkach chorych w ich domach, organizują punkty pomocy materialnej dla ubogich, w duszpasterstwie akademickim, pracują jako zakrystianki, katechetki lub jako doradcy metodyczni w Centrum Katechetycznym przy ul. Staszica 16. Na ich troskę mogą liczyć także mieszkańcy Starego Miasta. Siostry posługują bowiem w przykatedralnej świetlicy, gdzie opiekują się osobami starszymi i samotnymi. Dzięki ich pracy, codziennie wiele osób odzyskuje nadzieję.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Liban. Skandaliczne zachowanie! Izraelski żołnierz włożył papierosa do ust figury Matki Bożej

2026-05-07 07:30

[ TEMATY ]

Liban

Izrael

Canva/zrzut ekranu x.com

Izraelska armia poinformowała, że żołnierz widoczny na zdjęciu, na którym wkłada papierosa do ust figury Matki Boskiej w chrześcijańskiej wiosce na południu Libanu, zostanie ukarany dyscyplinarnie – przekazał w środę późnym wieczorem portal Times of Israel.

W odpowiedzi na pytania mediów, izraelska armia oświadczyła, że „traktuje incydent poważnie” i podkreśliła, że zachowanie żołnierza „odbiega od wartości oczekiwanych od żołnierzy”.
CZYTAJ DALEJ

Jak żyła Helena Kmieć? Wyjątkowe świadectwo polskiej misjonarki

2026-05-06 21:12

[ TEMATY ]

Helena Kmieć

Tomasz Reczko

Radosna, utalentowana, oddana innym – i całkowicie oddana Bogu. Helena Kmieć staje się dla współczesnego Kościoła symbolem świętości „z sąsiedztwa”, która zachwyca prostotą i autentycznością. Zapraszamy do lektury fragmentu książki „Wzór na świętość według Helenki Kmieć”, który pozwala lepiej zrozumieć wewnętrzną drogę kandydatki na ołtarze i inspiruje do zrobienia własnego kroku w stronę Boga.

Małe słowa wiele znaczą! Pewnie zastanawiacie się, co może oznaczać to niepozorne słówko „do”. W życiu Helenki słowo „do” pojawiało się bardzo często. Używała go, gdy chciała iść DO kościoła. Gdy wybierała się DO szkoły i DO przyjaciół. Pojechała DO Zambii i Boliwii, by tam pomagać dzieciom. Ważnego przyimka DO Helenka używała zawsze wtedy, gdy podejmowała jakieś świadome działanie z myślą o drugim człowieku bądź o Bogu.
CZYTAJ DALEJ

AnMari: Pragnę, by Bóg działał przeze mnie

2026-05-07 21:06

[ TEMATY ]

świadectwo

Festiwal "Prosta droga do Boga"

Mat.prasowy

anMari

anMari

Rozmowa z anMari, gwiazdą muzyki chrześcijańskiej, kompozytorką, multiinstrumentalistką, wokalistką i producentką.

Występujesz zarówno w kościołach, jak i na stadionach – wolisz śpiewać dla kameralnej czy bardzo licznej publiczności?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję