Reklama

Świat

Patriarcha Cyryl broni Hagia Sophia: to początki naszej wiary

Patriarcha Moskiewski zdecydowanie przeciwstawia się próbom przekształcenia bazyliki Hagia Sophia w meczet. Byłby to zamach na całą cywilizację chrześcijańską – czytamy w opublikowanym dziś oświadczeniu. Cyryl przypomina, że z tą świątynią ściśle są związane początki chrześcijaństwa w Rusi Kijowskiej.

2020-07-07 18:04

[ TEMATY ]

Hagia Sophia

Turcja

patriarcha Cyryl

Osvaldo Gago / pl.wikipedia.org

Losy głównej świątyni chrześcijańskiego Konstantynopola wciąż nie zostały rozstrzygnięte. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan chce z niej zrobić meczet. Aktualnie sprawę rozważa najwyższy sąd administracyjny. Jego decyzja ma zapaść do 15 lipca.

Hagia Sophia została konsekrowana w 537 r. Do czasu wybudowania nowej Bazyliki św. Piotra w Rzymie, była największą świątynią chrześcijańską na świecie. Przez ponad 900 lat była główną bazyliką wschodniego chrześcijaństwa. W meczet została przekształcona dopiero w 1453 r. po zdobyciu Konstantynopola przez Turków. W 1934 r. Mustafa Kemal Atatürk, twórca laickiej i zorientowanej na Europę Turcji, przekształcił Hagia Sophia w muzeum.

Reklama

Patriarcha Cyryl przypomina, że historia chrześcijaństwa w Rosji bezpośrednio wiąże się z tą świątynią. To właśnie pod wpływem opowiadań swych wysłanników o jej pięknie książę Włodzimierz podjął decyzję o chrzcie Rusi. Dlatego też dla każdego prawosławnego Rosjanina pozostaje ona wielkim sanktuarium chrześcijańskim. Przez wieki stanowiła też główne źródło inspiracji w kształtowaniu rosyjskiej duchowości.

Moskiewski patriarcha jest głęboko zaniepokojony postulatami niektórych tureckich polityków, którzy kwestionują aktualny, muzealny charakter świątyni, stanowiącej „jeden z najważniejszych zabytków kultury chrześcijańskiej”. Ostrzega on, że „rosyjski naród ze smutkiem i oburzeniem przyjmie jakąkolwiek próbę degradacji czy deptania tysiącletniego dziedzictwa duchowego Kościoła Konstantynopola”. Wyraża jednak nadzieję, że władze Turcji wykażą się rozwagą i zachowany zostanie neutralny status Hagia Sophia, co „pomoże w rozwoju wzajemnych relacji między narodem rosyjskim i tureckim oraz przyczyni się do umocnienia pokoju i międzyreligijnej zgody”.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hagia Sophia meczetem: zniewaga wobec symbolu skrzyżowania religii i kultur

2020-07-28 18:28

[ TEMATY ]

Turcja

Adobe Stock

„Zniewaga, jakiej dopuścił się Erdoğan, dotyka Hagii Sophii jako cudu sztuki i architektury, namacalnego świadectwo złożonej i wielowarstwowej historii, jako niewyczerpanego źródła badań, skrzyżowanie sztuki, religii i kultur” – podkreślił szef Dominikańskiego Centrum Dialogu Międzywyznaniowego w Stambule o. Claudio Monge OP. To jedna z wielu z ostatnich wypowiedzi krytykujących decyzję o przekształceniu dawnej starożytnej bazyliki chrześcijańskiej w Stambule w meczet. Nie milkną głosy przedstawicieli świata islamu i chrześcijan, a także polityków, którzy jednoznacznie potępiają kontrowersyjny krok hamujący, ich zdaniem, proces dialogu między religiami.

W wywiadzie dla gazety „La Repubblica” o. Monge potępił ostatnie posunięcie prezydenta Turcji, przypominając, że uderza ono w symbol skomplikowanej historii relacji na skrzyżowaniu religii. „Wszystko inne jest częścią retoryki propagandowej, która instrumentalnie wykorzystuje sacrum i jego symbole, wzbudzając reakcje emocjonalne, będące pokarmem dla polaryzacji islamu i Zachodu. To jest wulgarne uproszczenie” – dodaje zakonnik i przypomina, że duża część przedstawicieli islamu na Wschodzie i Zachodzie potępiła inicjatywę tureckiego prezydenta.

Według dominikanina, sprawa Hagii Sophii ma odwrócić uwagę od tak ważnych kwestii, jak pogarszająca się, m.in. z powodu pandemii, sytuacja gospodarcza w Turcji. „Erdoğan gra nacjonalistyczną kartą dumy i znajduje odpowiedź w tej części Zachodu, w której logika krucjat wciąż żyje” – podsumowuje duchowny.

Tymczasem prezydent Recep Tayyip Erdoğan kontynuuje swoje prowokacyjne wypowiedzi i kilka dni po zamianie muzeum na meczet stara się przekonać opinię publiczną, że modlitwa muzułmanów w słynnej świątyni świadczy o odrodzeniu narodu.

Według Erdoğana, ponowne dopuszczenie Hagii Sophii do kultu potwierdza to, że Turcja jedynie korzysta ze swoich suwerennych praw. Jednocześnie zachęcił on młodych ludzi do udziału w porannej modlitwie w tym miejscu.

„Jesteśmy zdeterminowani, aby zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby osiągnąć nasze przyszłe cele, zarówno w celu zrekompensowania niesprawiedliwości, jakich doznaliśmy w przeszłości, jak i obrony naszych praw dzisiaj” – powiedział polityk, nie ukrywając, że zamianę Hagii Sophii w meczet uznaje za wielkie swoje osiągnięcie.

Z kolei francuska gazeta „Le Figaro” zauważa, że przekształcenie bazyliki w meczet oznacza koniec „ery Atatürka” – pierwszego prezydenta Republiki Turcji, który w 1934 roku zamienił meczet Hagia Sophia w muzeum. Jednocześnie komentatorzy francuscy wskazują, że to „Imperium Osmańskie będzie nowym modelem zarządzania we współczesnej Turcji”. Przypomniano, że słynna świątynia „stała się żywym dowodem wysiłków na rzecz pojednania między monoteizmem chrześcijańskim i muzułmańskim”.

Gazeta wskazuje zarazem, że obecna decyzja to „gwóźdź do trumny” ojca założyciela współczesnej Turcji, którego posągi Erdoğan kazał usunąć. Jak dowodzi dziennik, świecka polityka Kemala Atatürka w oczach obecnie rządzących „została skompromitowana”, gdyż ukazywała Turcję bez „imperialnych ambicji”. Przywołano słowa prezydenta Erdoğana, w których zapowiedział, że nie zamierza przejmować się zachodnimi wartościami, takimi jak demokracja, dowodząc, że wizja stosunkowo otwartego społeczeństwa muzułmańskiego jest mu obca.

24 lipca br. w bazylice Hagia Sophia odbyły się pierwsze od 86 lat modlitwy muzułmańskie. Oburzenia z tego powodu nie ukrywają chrześcijanie na całym świecie. W Atenach i Salonikach odbyły się demonstracje z tego powodu, a zwierzchnik Greckiego Kościoła Prawosławnego muzułmańskie modlitwy w bazylice nazwał „bezbożną profanacją”. O swym smutku spowodowanym decyzją o zmianie przeznaczenia Hagii Sophii mówił papież Franciszek. Jeszcze przed zamianą bazyliki w meczet, o pomoc do Ojca Świętego w rozwiązaniu tej kwestii poprosiła prezydent Grecji Katerina Sakellaropoulou.

Decyzję prezydenta Turcji jednoznacznie potępił katolicki episkopat Australii oraz zwierzchnik tamtejszej archidiecezji greckoprawosławnej. Zaprotestowały wspólnoty Kościoła syromalankarskiego w Indiach, a przewodniczący Federacji Konferencji Episkopatów Azji kard. Charles Bo uznał akt przekształcenia bazyliki w meczet za niepotrzebny zamach na wolność religii i wyznania.

Wszyscy krytycy wskazują, że krok ten otwiera dawne rany i pogłębia podziały, hamując proces dialogu międzyreligijnego. O tej sprawie rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem greckoprawosławny arcybiskup Ameryki Elpidifor (Lambriniadis). Prawosławni biskupi w Stanach Zjednoczonych oficjalnie wzięli udział 24 lipca w specjalnym dniu żałoby, a do inicjatywy przyłączył się również katolicki episkopat USA i chrześcijanie w innych krajach.

Oburzenie wyrazili rosyjscy biskupi prawosławni oraz liczni przedstawiciele państw i organizacji międzynarodowych. Krytyka popłynęła ze strony świata islamu. Wyrazili ją m.in. wielki mufti Jerozolimy oraz minister kultury Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Hagia Sophia przez niemal tysiąc lat (537-1453) była jedną z najważniejszych świątyń chrześcijaństwa i siedzibą patriarchów prawosławnych. Po zdobyciu Konstantynopola przez Turków osmańskich w 1453 r. służyła przez niemal 500 lat jako najważniejszy meczet Cesarstwa Osmańskiego, a od 1934 r., decyzją twórcy Republiki Tureckiej Mustafy Kemala Atatürka, pełniła funkcję muzeum. Decyzję tę anulował 10 lipca br. turecki sąd. Tego samego dnia dekret o przekształceniu symbolu Stambułu w meczet zatwierdził prezydent Erdoğan, co spotkało się z falą protestów na całym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Bp Mering po profanacji figury Chrystusa: miejmy odwagę protestować przeciw antychrześcijańskim działaniom

2020-08-02 10:47

[ TEMATY ]

profanacja

LGBT

Kolanin/ pl.wikipedia.org

„Proszę Was, Bracia i Siostry, uzewnętrznijmy naszą niezgodę na bluźniercze działania wymierzone w naszego Pana i Jego Kościół” – pisze biskup włocławski Wiesław Mering w apelu do wierzących i wszystkich ludzi dobrej woli w diecezji włocławskiej. W związku z profanacją figury Jezusa Chrystusa w Warszawie, a także pomników będących symbolami narodowymi, hierarcha wystosował apel, który odczytany będzie w kościołach diecezji w niedzielę 2 sierpnia.

Pełna treść Apelu biskupa włocławskiego:

Czcigodni Księża!

Drodzy Diecezjanie Włocławscy!

 

1. Od lat obserwujemy narastającą w Polsce agresję skierowaną przeciw chrześcijaństwu i jego symbolom: Biblii, sakramentom, świątyniom, figurom. Mimo protestów i apeli te nienawistne działania nie słabną. Próbuje się usprawiedliwić profanacje i wulgarność „tolerancją”, „wolnością twórczą”, zasadą „róbta co chceta”. Bywa, że nawet ludzie w sutannach stają w obronie bezwstydu i chamstwa obecnego na scenach, podczas różnych zgromadzeń.

 

2. Jako ludzie wierzący o wiele częściej – zamiast pomocy i zrozumienia – doświadczamy pogardy i nienawiści. Wszystko, co chrześcijańskie, wydaje się obrażać oczy i uszy wrogów Chrystusa. Źle dzieje się w Polsce i w świecie, gdzie niejednokrotnie ceną za wierność Bogu jest męczeńska śmierć.

 

3. Musimy obudzić w sobie świadomość i wolę przeciwstawiania się tym bolesnym zjawiskom! Miejmy odwagę protestować przeciw antychrześcijańskim działaniom; przyznawajmy się do Chrystusa i bądźmy Jego obrońcami!

 

4. To, co przed kilkoma dniami wydarzyło się w Warszawie jest naśladowaniem postępowania ludzi, którzy z nienawiści do Chrystusa, zniszczyli Jego figurę w czasie Powstania Warszawskiego. Nie ma też przypadku w fakcie, że profanacja miała miejsce w przeddzień miesiąca sierpnia, tak brzemiennego w ważne dla Polaków rocznice i święta.

 

5. Proszę Was, Bracia i Siostry, uzewnętrznijmy naszą niezgodę na bluźniercze działania wymierzone w naszego Pana i Jego Kościół. Módlmy się o opamiętanie i nawrócenie bluźnierców oraz przebaczenie ich nienawistnych czynów. Niemało było ich także w Diecezji Włocławskiej, dlatego nie milczmy!

 

Niech Pan Jezus uchroni nasze serca od nienawiści i równocześnie napełni je męstwem oraz odwagą do obrony tego, co dla nas jest prawdziwie święte!

 

Włocławek, dnia 31 lipca 2020 r.

+ Wiesław Mering, Biskup Włocławski

CZYTAJ DALEJ

Obłóczyny u wieluńskich bernardynek

W sobotę 1 sierpnia siostry bernardynki przeżywały uroczystość obłóczyn postulantki Edyty Najdychor.

Uroczystość przyjęcia do nowicjatu zgromadziła w kościele klasztornym św. Mikołaja rodzinę postulantki oraz sympatyków kościoła i klasztoru. Obrzęd nałożenia habitu poprzedziła Msza św., której przewodniczył ks. Tomasz Nowak, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Zawierciu.

Zobacz zdjęcia: Obłóczyny u wieluńskich bernardynek

W homilii, zwracając się do postulantki, powiedział: – Przed tobą dwa lata nowicjatu, czasu ciszy, modlitwy, pracy nad sobą, odizolowania od świata zewnętrznego, czasu wsłuchiwania się w słowo Boże, przygotowania się do złożenia ślubów zakonnych i wyrażenia zgody na życie w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie. Jest to czas dany ci na rozkochanie się w Bogu i Jego słowie. Bóg w swojej miłości jest dyskretny i subtelny, ale Jego miłość odnajdziesz wszędzie, także tu w kościele św. Mikołaja, którego próg dziś przekroczyłaś, by poprosić o franciszkański habit, bo właśnie w tym miejscu wyznaczył ci spotkanie z sobą.

Jak dodał: – Jeżeli będziesz żyć słowem Bożym i będziesz je traktować serio, a na pewno będziesz, mogą zażądać twojej głowy, tak jak zażądali głowy Jana Chrzciciela. Przez te dwa lata zdecydujesz, czy jesteś gotowa na taką miłość.

Ks. Nowak zachęcał również postulantkę, do odważnego potwierdzenia jej decyzji. – Dzisiaj, w pierwszą sobotę miesiąca, kiedy czcimy Niepokalane Serce Maryi, która pierwsza przyjęła słowo Boże i pozwoliła na Jego wcielenie, powiedz, że jesteś pewna swojej decyzji, że pozostawiasz bez żalu pędzący świat, że z całą odpowiedzialnością przywdziewasz prosty franciszkański habit i decydujesz się nie mieć nic oprócz Boga. Jeżeli potrafisz to powiedzieć, to znaczy, że zrozumiałaś, jaką miłość ofiaruje ci Bóg.

Po Komunii św. postulantka poprosiła o przywdzianie franciszkańskiego habitu. Po odśpiewaniu hymnu O Stworzycielu Duchu, przyjdź siostry zdjęły postulantce biały strój i ubrały ją w bernardyński habit. Przepasały go paskiem, do którego przypięły Koronkę Siedmiu Radości Matki Bożej. Wyrazem pokory postulantki było obcięcie włosów, nałożenie białego kornetu oraz białego welonu. Biały welon nowicjuszka będzie nosić przez cały okres kanonicznego nowicjatu. Ostatnim punktem ceremonii było wręczenie postulantce zapalonej świecy – symbolu światła Chrystusa i nadanie imienia zakonnego – Maria.

Siostry bernardynki związane są z Wieluniem od ponad 400 lat. Ukryte przed światem zewnętrznym, modlą się codziennie w intencji jego mieszkańców i mieszkańców całej ziemi wieluńskiej. Stąd radość, że pojawiła się kolejna kandydatka do życia klauzurowego. 6 sierpnia 2016 r. odbyły się obłóczyny postulantki Agnieszki Droździk (s. Alberta).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję