Reklama

Niedziela Kielecka

Płynie pomoc dla Hospicjum Caritas w Kielcach w ramach Pól Nadziei


[ TEMATY ]

Pola Nadziei

diecezja kielecka

Archiwum Hospicjum

Epidemia koronawirusa spowodowała, że dziesiąta edycja Pól Nadziei – hospicyjnej kampanii organizowanej przez dla uwrażliwienia opinii publicznej na potrzeby pacjentów terminalnie chorych, której celem jest również zebranie funduszy na pomoc pacjentom Domowego i Stacjonarnego Hospicjum im. św. Matki Teresy z Kalkuty w Kielcach, musiała przenieść się w przestrzeń wirtualną.

Przez sanitarne rygory zawieszono na trzy miesiące akcje i wydarzenia zaplanowane w ramach Pól Nadziei. Nie było ulicznej akcji wręczania żonkili, które zakwitły. Jednak w czerwcu, kiedy sanitarne rygory złagodzono, na nowo ruszyły kwesty i zbiórki przy parafiach na rzecz Hospicjum im. Matki Teresy z Kalkuty w Kielcach. W Chełmcach w parafii św. Mikołaja i św. Marii Magdaleny uczniowie ze Szkoły Podstawowej z Porzecza, Brynicy, Oblęgorka i Chełmiec wraz z nauczycielami kwestowali na pomoc kieleckiemu Hospicjum 28 czerwca. Mieszkańcy otwierali swoje serca i hojnie wspierali akcję. A potrzeby hospicjum są bardzo duże. Oprócz materiałów pielęgnacyjnych, sprzętu medycznego, który ulega zużyciu, w tym roku - ze względu na pandemię - potrzebne są również ozonatory, by zapewnić bezpieczeństwo pacjentom, jak i personelowi opiekującemu się chorymi.

Reklama

Wciąż można wpłacać pieniądze za pomocą „wirtualnej puszki” na potrzeby chorych podopiecznych Hospicjum Matki Teresy z Kalkuty, Wpłaty dokonamy klikając w link http://hospicjum.kielce.caritas.pl/po…/wirtualnepolanadziei/

2020-06-30 10:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jesteśmy sobie potrzebni

Niedziela lubelska 12/2020, str. III

[ TEMATY ]

Msza św.

Pola Nadziei

bp Artur Miziński

Puławy

Agnieszka Marek

Pomoc chorym i potrzebującym jednoczy mieszkańców Puław

Akcja „Pola Nadziei” na dobre zadomowiła się w świadomości Polaków i jednoznacznie kojarzy się z żonkilami i opieką hospicyjną. Jej tegoroczna inauguracja w Puławach odbyła się 8 marca w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej.

Uroczystą Eucharystię odprawił bp Artur Miziński. Koncelebrowali ją proboszczowie puławskich parafii i kapelan hospicjum ks. Łukasz Waś. O modlitwę w intencji pacjentów, pracowników, wolontariuszy i dobroczyńców Hospicjum im. św. Matki Teresy z Kalkuty poprosiła prezes Justyna Walecz-Majewska.

Widok ze szczytu

W homilii sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski odniósł się do Przemienienia na Górze Tabor. Jak wyjaśnił, Jezus przyjął ludzkie ciało i ludzką naturę dla zbawienia człowieka, a przez Przemienienie objawił się jako prawdziwy Bóg, za którym mamy iść i którego mamy słuchać.

– Chrystus prowadzi nas na szczyt góry, z której widać inną perspektywę naszej codzienności, z której, po chwili zachwytu, trzeba zejść, aby realizować wolę Boga w życiu – powiedział bp Miziński. – Wydarzenie Przemienienia jest nam potrzebne, abyśmy umocnili się w wierze i nie zwątpili w chwilach trudnych, naznaczonych cierpieniem; abyśmy nauczyli się słuchać Jezusa – podkreślił. Jak mówił, Wielki Post jest czasem szczególnym, w którym powinniśmy rezygnować z tego, co oddala nas od Boga i uświadomić sobie, że tak naprawdę nic od nas nie zależy. Pokazuje to szerząca się epidemia, którą tylko Bóg jest w stanie oddalić.

Przekazując 1% podatku na rzecz hospicjum (KRS 0000024272), pomagamy chorym powrócić do zdrowia lub w godnych warunkach przejść do życia wiecznego.

Relacja miłości

W nawiązaniu do dzieła opieki hospicyjnej w Puławach bp Miziński zaznaczył, że każdy człowiek, niezależnie od kondycji swojego życia, jest powołany do chwały Bożej, gdyż został przez Boga obdarzony niezbywalną godnością i usynowiony na mocy chrztu. – Dziękujemy za hospicjum w Puławach: za pracowników, wolontariuszy, przedstawicieli władz i wszystkich ludzi dobrej woli, którym droga jest sprawa pomocy chorym i potrzebującym. Musimy być dla siebie braćmi i nie zapominać, że relacja miłości zawsze jest dwustronna, korzysta nie tylko osoba przyjmująca pomoc, ale obdarowany zostaje także pomagający – podkreślił. Za kard. Robertem Sarahem przypomniał, że chorzy są skarbem Kościoła, gdyż noszą w sobie obraz ukrzyżowanego Chrystusa i od nich możemy się uczyć, jak złączyć się z Nim w cierpieniu. Biskup zachęcał do przyjęcia ofiarnej postawy służby wobec siebie nawzajem w odpowiedzi na nieskończoną miłość Boga. – Nie starajmy się udowodnić sobie i innym, że jesteśmy samowystarczalni, że potrafimy budować świat bez Boga, ale w wielkiej pokorze i z ufnością zawierzmy Bogu życie i prośmy o to, byśmy przezwyciężając różne pokusy, słuchali i naśladowali Chrystusa – apelował.

Wspólna troska

Pracownicy hospicjum włączyli się w liturgię przez przygotowanie procesji z darami, a także czytania i modlitwę wiernych. Ksiądz Piotr Trela podziękował zgromadzonym za wspólną modlitwę i zachęcił do włączania się w pomoc chorym i potrzebującym, którzy dzięki hospicjum mogą powrócić do zdrowia lub w godnych warunkach przejść do życia wiecznego. Na koniec Mszy św. odśpiewane zostały suplikacje w intencji oddalenia epidemii koronawirusa. W dalszej części spotkania odbyła się wizyta zaproszonych gości w siedzibie hospicjum. Biskup Miziński modlił się z kapłanami, pacjentami i ich rodzinami, dla każdego znajdując uśmiech i dobre słowo w trudnych dla nich chwilach.

CZYTAJ DALEJ

Chłopak z krzyżem dotarł na Jasną Górę

2020-07-30 14:07

[ TEMATY ]

Jasna Góra

BPJG

Michał Ulewiński, 27-latek, który od miesiąca przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem na plecach i błaga o nawrócenie narodu, przybył w środę, 29 lipca na Jasną Górę.

Michał wyruszył w swą wędrówkę 24 czerwca z miejscowości Różaniec w woj. warmińsko-mazurskim, by przemierzając Polskę z krzyżem na plecach, modlić się o nawrócenie narodu i odkupienie grzechów Polaków. Jego wędrówka ma potrwać do września. Chce, by trasa pielgrzymki wyznaczyła krzyż na mapie Polski.

Pielgrzym przemierza Polskę w lnianym płaszczu pokutnym i w sandałach, a w ręce niesie różaniec. Ma tylko plecak i nie ma żadnych pieniędzy, korzysta z łask ludzi, którzy dadzą mu coś do jedzenia lub zapewnią miejsce do spania.

„Wydaje mi się, że kilometrów mam już około 1000 - szacuje Michał w rozmowie z Radiem Jasna Góra - Dzień zawsze staram się rozpoczynać modlitwą, potem śniadanie i Msza św. Różaniec towarzyszy mi praktycznie przez cały dzień. Każdego dnia jestem gdzieś zapraszany na obiad, jak zjem, ruszam dalej. Potem jakieś lokum, ale tak naprawdę nie wiem każdego dnia, gdzie będę spał. Pan Bóg się wszystkim opiekuje i naprawdę błogosławi. Jeżeli my zjednoczymy się i wspólnie podejmiemy tę pokutę i Pan Bóg będzie nam błogosławił tak, jak mi błogosławi w tej podróży, to Polska będzie wielkim narodem”.

27-latek osobiste nawrócenie przeżył pod koniec 2015 r: „Poszedłem do spowiedzi i od tego się tak naprawdę wszystko zaczęło, zacząłem żyć z Panem Bogiem fair i budować swoje życie na jego przykazaniach. Cały czas staram się to robić, codziennie się nawracać. Wcześniej moje życie było bardzo dalekie od Boga, na niczym mi nie zależało, imprezy, tak to głównie wyglądało. Teraz jest zmiana o 180 stopni. To była taka religijność tradycyjna, bo trzeba iść do kościoła, nie było tam żadnej głębi, żadnej osobistej relacji z Panem Bogiem”.

Inspiracją do wybrania się w niezwykłą pielgrzymkę były słowa z „Dzienniczka” s. Faustyny oraz czytanie Słowa Bożego. „Studiując pewne fragmenty, po prostu poczułem w sercu, że Bóg chce, żebym podjął taką inicjatywę - wyjaśnia pielgrzym - Żebym nakreślił na Polsce znak krzyża i uzyskał błogosławieństwo do budowania 'państwa Bożego', żeby Polska była takim państwem, jakim Pan Bóg chce. Ale wiedziałem, że do tego potrzebna jest pokuta, więc właśnie taką podjąłem pokutę za każdego Polaka, i mam nadzieję, że owoce będą takie, że po prostu Polacy zrozumieją, że my potrzebujemy tej pokuty”.

Punktem kulminacyjnym pielgrzymowania było zdobycie Giewontu. 20 lipca pielgrzym z krzyżem na plecach stanął z krzyżem na Giewoncie, gdzie odmówił modlitwę w intencji Polski zakończoną słowami „W całym Narodzie i Państwie Polskim - Króluj nam,Chryste!". Po drodze spotykał ludzi, którzy pomagali mu nieść 15-kilogramowy krzyż.

Michał Ulewiński podkreśla, że nie chodzi mu o sławę, czy gromadzenie fanów. „Rozmawiając po drodze z ludźmi, wiele osób przyznaje mi rację, że jest potrzebna ta pokuta, ta zmiana, żeby Polska była jedna. Teraz jest bardzo duży podział, a Pan Jezus mówił, że ‘królestwo wewnętrznie skłócone nie ostoi się’, i tego możemy doczekać, jeżeli się nie nawrócimy”.

Jak się okazuje, Michał na Jasną Górę pieszo przybył po raz pierwszy: „To jest mój pierwszy raz, ale to podobnie, jak nigdy nie byłem na Giewoncie, czy w Wadowicach, także Pan Bóg mi wyznaczył tutaj naprawdę bardzo ciekawą trasę. Tutaj chcę prosić, w 100. rocznicę Cudu nad Wisłą, aby Matka Boża łaskawa zjednoczyła serca wszystkich Polaków”.

Swoją pielgrzymkę Michał Ulewiński relacjonuje na Facebooku i w krótkich nagraniach na kanale YouTube „Państwo Boże".

Podczas swojego pobytu w Częstochowie Michał odwiedził także redakcję "Niedzieli"

Damian Krawczykowski /Niedziela

Michał w odwiedzinach w redakcji "Niedzieli"

CZYTAJ DALEJ

Stacjonarne rekolekcje oazowe w archidiecezji łódzkiej

2020-08-04 16:38

Archiwum Wspólnoty

Okres wakacji dla członków ruchu oazowego, to czas rekolekcji i zamknięcia całorocznej formacji. Ograniczenia wprowadzone z nadal istniejącą epidemią koronawirusa wymusiły na organizatorach zmianę formy przeżywania tegorocznych oaz.

W archidiecezji łódzkiej podjęto decyzję, że zdecydowana większość rekolekcji odbędzie się stacjonarnie, dlatego wyznaczono kilka miejsc, w których młodzież może bezpiecznie w nich uczestniczyć. Wśród nich znalazły się parafia w Bedoniu, Kurowicach oraz wybrane parafie w Koluszkach, Ozorkowie, Tomaszowie Mazowieckim, Piotrkowie Trybunalskim oraz w Łodzi.

- Hasłem tegorocznych rekolekcji jest: Wspólnota. „To ją właśnie utraciliśmy w czasie epidemii. Młodzież tej wspólnoty jest spragniona i widzimy to podczas spotkań, które się odbywają w ramach rekolekcji” – podkreśla ks. Marcin Majsik – archidiecezjalny moderator Ruchu Światło-Życie. Przyjęliśmy zasadę, że rekolekcje trwać będą siedem pełnych dni, a nie jak to jest tradycyjnie – piętnaście. Zazwyczaj spotykania rozpoczynamy wspólną modlitwą o godz. 10.00. Codziennie uczestniczymy w eucharystii. Towarzyszy nam również namiot spotkania, podczas którego rozważamy słowo Boże. Ważnym elementem rekolekcji jest spotkanie w grupie, kiedy to młodzież ma okazję nie tylko do podzielenia się wiarą, ale również może wymienić się poglądami. Istotną częścią rekolekcji jest tzw. pogodne spotkanie, które ma charakter integracyjny a tego w tym roku potrzeba szczególnie. „Jeśli chodzi o kształt oaz stacjonarnych wiele zależy o lokalnych duszpasterzy i wspólnot. Mając świadomość problemów wynikających z sytuacji epidemicznej, wszyscy chcemy się skupiać nie na trudnościach, ale staramy się zrobić jak najwięcej aby nie pozostawić młodzieży samej” – podkreśla ks. Marcin.

Mamy nadzieję, że czas tegorocznych rekolekcji będzie skutkował pięknymi owocami w ciągu całego roku.

Zobacz zdjęcia: Stacjonarne rekolekcje Oazowe w Archidiecezji Łódzkiej
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję