Reklama

Niedziela Kielecka

Bp Piotrowski odwołał dyspensę

Bp Piotrowski odwołał dyspensę od obowiązku udziału w niedzielnej i świątecznej Mszy świętej

[ TEMATY ]

diecezja kielecka

TD

Może nas być więcej w kościołach

Z dniem 1 czerwca bp Jan Piotrowski odwołał dyspensę od obowiązku udziału we Mszy św. w niedziele i święta nakazane. Informacja została podana wiernym w niedzielę 31 maja.

W komunikacie wystosowanym do mieszkańców diecezji biskup kielecki przypomina, że spowodowana sytuacją pandemii dyspensa była wprowadzona przez niego 13 marca 2020 r., a potem przedłużona do odwołania w dniu 23 marca 2020 roku.

Reklama

„W związku z tym, że władze państwowe zniosły limity osób mogących być zgromadzonymi w świątyniach podczas sprawowania liturgii, mając na uwadze udzieloną przeze mnie dyspensę od zachowania I Przykazania Kościelnego (….), niniejszym odwołuję z dniem 1 czerwca 2020 r. udzieloną przeze mnie dyspensę od obowiązku udziału we Mszy Świętej w niedzielę i święta nakazane” – pisze w komunikacie.

Biskup Piotrowski podkreśla, że znosząc dyspensę „kieruje się dobrem duchowym wiernych”. Zobowiązuje także proboszczów do podania informacji wiernym, zamieszczenia jej na tablicy ogłoszeń przy kościele oraz na parafialnych stronach internetowych. Nie obowiązuje już ograniczenie liczby wiernych uczestniczących w nabożeństwach w kościołach i kaplicach. Nadal należy stosować się do ograniczeń sanitarnych.

2020-06-02 10:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sędziszów pożegnał wieloletniego Proboszcza

28 czerwca 2020 r. na uroczystej Mszy św. w kościele św. Brata Alberta w Sędziszowie środowisko gminy pożegnało odchodzącego na emeryturę Proboszcza Ks. Prałata Mariana Haczyka. Po blisko 40. latach.

Wyrazem uznania dla pracy Proboszcza była nie tylko liczna obecność wiernych, czym wyrazili szacunek dla pracy odchodzącego kapłana, ale także obecność przedstawicieli samorządu, nauczycieli i młodzieży, zakładów pracy, organizacji społeczno-zawodowych, rady parafialnej czy kółek różańcowych. Z pożegnalnych przemówień wyłonił się obraz Proboszcza i jego wieloletniej duszpasterskiej posługi. Były słowa pełne wdzięczności za wszelkie dobro jakie zadziało się poprzez ręce i posługę duchownego w środowisku. W imieniu duchowieństwa mówili ks. dziekan Edmund Nocoń i ks. wicedziekan Edward Giemza, w imieniu samorządu gminy burmistrz - Wacław Szarek, w imieniu środowiska kolejarskiego naczelnik z LHS Zdzisław Uchto, w imieniu środowiska nauczycieli dyrektor SP Nr 2 Beata Paw, dalej przedstawiciele młodzieży, kółek różańcowych i wielu, wielu innych….. W pamięci parafian ks. haczyk pozostanie jako kapłan, który stworzył tą parafię od podstaw.

Ks. Marian Haczyk swoją posługę kapłana w Sędziszowie pełnił przez 40 lat, w tym 35 lat, jako proboszcz parafii św. Brata Alberta. Jest ona dziełem jego rąk , budował ją od „zera”, tak w sensie materii czyli budowy kościoła jak i w sensie duchowym. Potrzeba powstania nowej parafii w Sędziszowie zaistniała w związku z budową Fabryki „SEFAKO”, a co za tym idzie dużym napływem ludności za pracą i mieszkaniem oraz budującym się miastem. W swoim wystąpieniu przed laty Proboszcz mówił:

„Biskup mnie posłał do Was, abym budował wspólnotę parafialną i kościół, pod posadowienie którego nie było nawet gruntu. Zanim objąłem posługę podjechałem wieczorem na miejsce dzisiejszego Kościoła. Był to pusty zaśmiecony i zachwaszczony plac. Pomyślałem: Panie Boże – czy ja podołam... Dzisiaj się cieszę, że byłem wśród Was. Nigdy mnie nie zawiedliście. Zawsze mogłem na was liczyć . To z waszej pracy powstało to dzieło”.

Na miejscu dzisiejszej świątyni budowanej w latach 1983-2000, kolejno powstawały: długi foliowy tunel, kaplica, cmentarz, a dalej fundamenty, mury i wieże Kościoła, na koniec dzwony, wystrój świątyni i jej otoczenie.

W kościele odbywały się od lat patriotyczno- religijne uroczystości, zawisły pamiątkowe tablice kombatantów, odbywały się uroczystości obchodów 50 lecia sakramentu małżeństwa, została zainicjowana Droga Krzyżowa ulicami miasta czy nabożeństwa ku czci Maryi z Fatimy. Ks. Haczyk przez lata pełnił posługę kapelana kolejarzy, a z wiernymi podejmował trud pielgrzymowania do różnych miejsc.

Proboszcz podziękował parafianom za wszelką pomoc, życzliwość czy materialne wspieranie dzieła budowy kościoła i jego otoczenia, z przywołaniem faktów i dat. Do wielu osób skierował podziękowania imiennie.

CZYTAJ DALEJ

Amerykański teolog: „nasiona błędu” nosi nie Sobór, lecz błędne jego interpretacje

2020-08-07 18:34

[ TEMATY ]

Sobór Watykański II

teologia

teolog

Wikipedia

Sobór Watykański II

„Duch Święty nie może być niezgodny z samym sobą” – przypomina amerykański teolog z katolickiego Uniwersytetu Notre Dame w stanie Indiana John Cavadini, tłumacząc, dlaczego wiarę wyrażaną i wyjaśnianą przez sobory powszechne – często prowokujące w Kościele spory i konflikty – chroni Trzecia Osoba Boska. Specjalizujący się w intelektualnej historii chrześcijaństwa teolog, którego w 2009 roku do pracy w Międzynarodowej Komisji Teologicznej Kościoła powołał Benedykt XVI, zwrócił uwagę, że „wypowiedzi soboru powszechnego, które błędnie zinterpretowano, mogą być niezgodne z poprzednim nauczaniem Kościoła”.

Naukowiec zaznaczył, że dokumenty kościelne czasami wymagają doprecyzowania, ale konstatacja ta nie jest tożsama ze założeniem podzielanym przez niektórych współczesnych krytyków, że sobór powszechny może nauczać lub zawierać błędy dotyczące wiary katolickiej.

Teolog z Notre Dame w ten sposób odniósł się do zarzutów publicznie stawianych przez takie postaci jak były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych abp Carlo Viganò, który uznał, że podczas Soboru Watykańskiego II „wrogie siły” doprowadziły do „abdykacji Kościoła katolickiego” poprzez „niesamowite oszustwo”. „Błędy okresu posoborowego zostały zawarte jak w pigułce w dokumentach soborowych” – stwierdził hierarcha, oskarżając Sobór, a nie tylko jego skutki, o powielanie jawnego błędu.

Według abp Viganò, Sobór Watykański II katalizował ogromną, ale niewidoczną schizmę w Kościele, zapoczątkowując fałszywy Kościół, funkcjonujący obok prawdziwego Kościoła. W zeszłym miesiącu grupa katolików, w tym księża, osobistości medialne i niektórzy uczeni, podpisali list chwalący zaangażowanie byłego nuncjusza w sprawę, wskazując, że należy przedyskutować kwestię, czy można pogodzić Sobór Watykański II z Tradycją. „Ciągłość Soboru Watykańskiego II z Tradycją jest hipotezą, którą należy sprawdzić i przedyskutować, a nie traktować jako niepodważalną rzeczywistość” – podkreślono w oświadczeniu.

W odpowiedzi na zarzuty abp. Viganò, Cavadini przyznaje, że przychylnie odnosi się do zaniepokojenia katolików, „dotyczącego oczywistego zamieszania w dzisiejszym Kościele, osłabienia wiary eucharystycznej, banalizacji liturgii, mającej być dziedzictwem Soboru itp.”. „Czy jednak słuszne jest obwinianie Soboru, odrzucenie go jako pełnego błędów? Czy nie oznaczałoby to, że Duch Święty pozwolił Kościołowi popaść w ogromny błąd, dopuszczając, by pięciu papieży nauczało go entuzjastycznie przez ponad 50 lat?” – pyta Cavadini.

Zaznaczył, że wydaje się rzeczą podejrzaną, iż abp Viganò nie dostrzega nawet jednej dobrej rzeczy, będącej owocem Soboru Watykańskiego II. Przyznał, że soborowe reformy doprowadziły, szczególnie w USA do zbanalizowania liturgii, wypełnienia jej hymnami bez walorów estetycznych, zawierających błędy doktrynalne, zwłaszcza dotyczące Eucharystii. Zwrócił uwagę z drugiej strony, że sam przeżył w krajach afrykańskich wiele pięknych liturgii, które były owocem Soboru Watykańskiego II.

Teolog pochwalił również powszechne wezwanie do świętości zawarte w „Lumen gentium”, dokumencie Soboru Watykańskiego II. W tej Konstytucji dogmatycznej o Kościele przypomniano, że świętość, czyli bliskość z Bogiem, jest nie tylko domeną kapłanów i zakonników, ale wszystkich ludzi. „To jest coś, co wydawało mi się tak wzniosłe, kiedy po raz pierwszy przeczytałem go w wieku 19 lat, że pragnienie, by żyć zgodnie z tą wizją jest dziś wciąż równie mocne” – podkreśla teolog. Zaznaczył, iż w aspekcie wielu ważnych wypowiedzi teologicznych lub duszpasterskich Soboru, twierdzenie, że soborowe dokumenty noszą „nasiona” błędu teologicznego nie wytrzymuje krytyki.

„Czy Sobór Watykański II jest złym ziarnem? Czy też ziarno, o które tu chodzi, jest raczej efektem wykoślawianego wyboru teologów, by rozwinąć jeden wątek nauczania soborowego kosztem innych? Nie wspominając już o pasterzach, którzy tak priorytetowo traktują prawdziwe dobro, aby chrześcijańskie nauczanie było dostępne i zrozumiałe dla współczesnych ludzi, że bagatelizują jego wyjątkowość traktując jako żenująco przestarzałe?”
– pyta i apeluje, by katolicy, a zwłaszcza przywódcy kościelni, poważnie przeczytali dokumenty Soboru Watykańskiego II i postarali się włączyć je w swoje rozumienie Kościoła.

W komentarzach dla agencji CNA amerykański teolog zauważa, że także inne sobory w historii Kościoła były błędnie interpretowane i wzbudzały kontrowersje. Po niektórych, takich jak Sobór Chalcedoński (451 r.), kontrowersje trwały nawet przez długie wieki.

Wskazał także na przykład Soboru Nicejskiego z 325 roku, gdzie w toku dyskusji o Trójcy Świętej oświadczono, że Syn jest współistotny (homoousios) Ojcu. Cavadini przypomniał, że użytemu słowu sprzeciwiali się wówczas biskupi i teologowie, którzy zrównali wypowiedź soborową z sabelianizmem – potępioną przez Kościół herezją z III wieku. Dopiero po odróżnieniu hipostaz (osób) od ousia (substancji, istoty) dwuznaczności w tej sprawie ostatecznie wyjaśniono.

„Ale - warto podkreślić - nie był to błąd w samym nauczaniu, stanowczo nie! Jednak sam akt orzekania tworzy nową sytuację, która często wymaga dalszej interpretacji” – wyjaśnia teolog i tłumaczy, że użyte w Nicei „homoousios” było w tamtym czasie „skażonym słowem”.

„Czy nasi krytycy Soboru Watykańskiego II nie krzyczeliby w proteście, że to był błąd? Oni po prostu nie pamiętają, że nawet ten najsłynniejszy z soborów był na tyle odważny, że ryzykował użycie skażonego słowa w nowym znaczeniu, z nowym zamiarem” – stwierdza teolog i akcentuje, że w sprawach wiary „sobór powszechny jest chroniony od błędu”.

„To nie znaczy, że wszystko zostało wyrażone tak dobrze, jak mogło było być, ponieważ Duch Święty nie gwarantuje tego. To oznacza po prostu, że Kościół, w swoim autorytatywnym nauczaniu jest zachowany od jawnie błędnych deklaracji” – powtórzył Cavadini.

W historii Kościoła rzymskokatolickiego było 21 synodów powszechnych, nazywanych soborami: od Soboru Nicejskiego I (325 r.) po Sobór Watykański II (1962-1965).

CZYTAJ DALEJ

Papież: radość bycia z Panem przyciąga i jest zaraźliwa

2020-08-08 14:46

[ TEMATY ]

Franciszek

papież Franciszek

Małe Siostry Franciszkanki od Najświętszego Serca

Grzegorz Gałązka

„Powinniśmy pozwolić Panu, aby zawsze był z nami zjednoczony. W ten sposób będzie nas przemieniał dzień po dniu, czyniąc nasze serca coraz bardziej podobnymi do swojego Serca” – tymi słowami Papież Franciszek zwrócił się w specjalnym przesłaniu do zgromadzenia Małych Sióstr Franciszkanek od Najświętszego Serca.

Dokładnie za rok będzie ono obchodziło 100-lecie śmierci swojej założycielki bł. Marii Margherity Caiani. To właśnie ona w 1902 roku dała początek temu zgromadzeniu. Dzisiaj siostry rozpoczęły rok jubileuszowy jej poświęcony. Pełnią posługę szczególnie na rzecz dzieci i młodzieży we Włoszech, Brazylii, Egipcie, na Sri Lance oraz w Betlejem.

Ojciec Święty w swoim przesłaniu zatrzymał się na znaczeniu nazwy zgromadzenia. Słowo: „Małe” zwraca uwagę na tajemnicę stylu życia zgromadzenia. Chodzi o „styl małości”. Siostry żyją w szkole św. Franciszka, aby bardziej naśladować Pana, który jako pierwszy stał się mały, wybierając tę drogę. To wąska i wymagająca ścieżka, ale jeśli podąża się nią na serio staje się bardzo owocna – podkreślił Papież. Nazwa zgromadzenia wyróżnia sie ponadto określeniem „Najświętsze Serce”, aby zakorzenić się u źródła Miłości Jezusa. Ona jest konkretna i wierna, wyraża się w bliskości poprzez gesty, które podnoszą oraz dają godność i zaufanie. Określenie „Najświętsze Serce” w nazwie zgromadzenia nie jest jedynie uzupełnieniem, ale mówi znacznie więcej, wskazuje na przynależność. Wyraża się ona przede wszystkim w modlitwie. Całe wasze życie jest wezwaniem, aby poprzez łaskę Ducha Świętego stać się modlitwą – zauważył Franciszek.

Ojciec Święty życzył siostrom, aby pobudzane przez Najświętsze Serce były matkami dla ludzi, których spotykają „od kołyski po grób”, jak mawiała założycielka. Zachęcał, aby głosiły z radością, że Pan patrzy na nas zawsze z miłosierdziem i ma miłosierne serce. Papież zwrócił uwagę, że charyzmat zgromadzenia ma również charakter „naprawczy”. „Poprzez wasze modlitwy i wasze małe gesty zasiewacie na polu świata ziarno miłości Boga, która wszystko czyni nowym. Ziarno, które wpada w ziemię nie robi hałasu. Te dzieła są w stanie uczynić świat piękniejszym, oświetlić go promieniem miłości Boga” – powiedział na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję