Reklama

Niedziela Świdnicka

Ci księża zaniosą twoje intencje do Matki Bożej z Krzeszowa

Dwaj księża poniosą na swoich barkach intencje uczniów klas ósmych i maturzystów w pielgrzymce do Łaskawej Pani.

[ TEMATY ]

Krzeszów

Dzierżoniów

ks. Piotr Sipiorski

ks. Tomasz Kowalczuk

ks. Mirosław Benedyk

Ks. Piotr Sipiorski zaprasza z otwartymi ramionami do składania intencji

Ks. Piotr Sipiorski z Dzierżoniowa z par. MB Różańcowej i ks. Tomasz Kowalczuk z Bielawy z par. Wniebowzięcia NMP już na dniach wyruszą do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie. W trudnym czasie dla uczniów i nauczycieli chcą wypraszać w pokutnej pielgrzymce potrzebne łaski na czas egzaminów maturalnych i ósmoklasisty, które w tym roku zostały przeniesione na czerwiec. – Chcemy się modlić się za uczniów z różnymi rodzajami niepełnosprawnościami i ograniczeniami, bo oni są w szczególnie trudnej sytuacji – tłumaczy ks. Piotr. 

Ks. Mirosław Benedyk

Ks. Piotr Sipiorski z obrazem Łaskawej Pani z Krzeszowa

Zachęcamy uczniów, dyrektorów szkół, nauczycieli, rodziców, aby zgłaszali swoje intencje, swoje szkoły, klasy. Wszystkie one zostaną omodlone w czasie pielgrzymowania i przedstawione Matce Bożej Łaskawej w krzeszowskim sanktuarium. Intencje proszę kierować na adres: pielgrzymkakrzeszow1@gmail.com do dnia 18 maja 2020r.

2020-05-14 00:53

Ocena: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od Mozarta do Straussa - koncert na cztery ręce.

2020-07-13 16:57

[ TEMATY ]

opactwo

Krzeszów

diecezja legnicka

FEPB

Zapraszamy na jedyny taki koncert organowy. W piątek (17 lipca) o godz. 19,00 dwóch niezwykle utalentowanych wirtuozów zaprezentuje utwory Mozarta, Johanna Straussa, muzykę znaną z filmów i nie tylko!

Na organach Michała Englera zagra tego dnia AdLibitum Organ Duo – duet organowy współtworzony przez Sebastiana Kresaliego i Tomasza Padoła. Bilety na koncert są do kupienia w Biurze Obsługi (Plac Jana Pawła II 3, 58-400 Krzeszów) oraz w sklepie internetowym www.sklep.opactwo.eu

Duet AdLibitum powstał w 2017 roku w Krzeszowie. To właśnie tutaj, w Europejskiej Perle Baroku zrodziła się idea założenia ugrupowania, mającego na celu popularyzację muzyki organowej oraz organów piszczałkowych jako odpowiednika orkiestry symfonicznej, a także krzewienia kultury muzycznej.

W piątek (17 lipca) duet wraca do miejsca swojego powstania by oczarować publiczność. Poznajcie AdLibitum Organ Duo!

Tomasz Padoł urodził się 11 września 1995 roku w Mogilnie. Naukę gry na organach rozpoczął w 2011 roku w Studium Muzyki Kościelnej Archidiecezji Gnieźnieńskiej w Gnieźnie w klasie organów mgr Jakuba Pankowiaka, które to ukończył w roku 2015 z wyróżnieniem. W roku 2018 ukończył studia licencjackie na Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu na kierunku edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej, specjalność muzyka kościelna w klasie organów prof. zw dr hab. Elżbiety Wiechowicz – Karolak. Od 2018 roku jest studentem studiów magisterskich tego samego kierunku na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu w klasie organów dra Marka Fronca.

Sebastian Kresali jest absolwentem Metropolitalnego Studium Organistowskiego we Wrocławiu w klasie organów mgr Łukasza Romanka. W 2017 roku ukończył studia licencjackie na Akademii Muzycznej im. Karola Lipińskiego we Wrocławiu na kierunku edukacja artystyczna w zakresie sztuki muzycznej, specjalność muzyka kościelna w klasie organów dr Tomasza Głuchowskiego. Obecnie jest studentem studiów magisterskich tegoż samego kierunku na specjalnościach prowadzenie zespołów wokalnych i instrumentalnych w klasie dyrygowania prof. dr hab. Marty Kierskiej-Witczak oraz muzyka kościelna w klasie organów dr Marka Fronca. Od września 2013 roku pełni funkcję głównego organisty kościoła pw. św. Karola Boromeusza w Wołowie. Jest również organizatorem cyklu koncertów o nazwie „Lato Organowe” w kościele pw. św. Karola Boromeusza w Wołowie. W latach 2015-2017 był dyrektorem artystycznym i dyrygentem wołowskiego chóru kameralnego „Cantores Woloviensis”. Prowadzi ożywioną działalność pedagogiczną jako nauczyciel muzyki. Swoją aktywnością obejmuje zarówno koncerty solowe, jak i szeroko pojętą kameralistykę. Występował na terenie Polski m.in. we Wrocławiu, Wołowie, Krzeszowie, Kielcach oraz w czeskim Broumovie. Brał udział w kursach interpretacji muzyki organowej oraz improwizacji prowadzonych przez m.in. prof. Ireneusza Wyrwę, dr hab. Krzysztofa Urbaniaka, prof. Juliana Gembalskiego.

CZYTAJ DALEJ

Wakacje z Bogiem #9: Nie ma wakacji od modlitwy

Od różnych rzeczy można wziąć urlop. Trzeba wypocząć od pracy, żeby zregenerować siły, odpocząć od studiowania i uczenia się, żeby po wakacjach zabrać się do nauki z nowym zapałem i energią. Są jednak rzeczy, od których nie może być wakacji. Nie ma wakacji od Pana Boga, bo jeśli jest On dla nas całym naszym życiem, jeśli jesteśmy z Nim w każdych okolicznościach, to trudno sobie wyobrazić, że moglibyśmy choćby przez dwa tygodnie żyć tak, jakby Boga nie było. Skoro nie można wziąć urlopu od Pana Boga, to tym samym nie można zrobić wolnego od modlitwy. Czas wakacji i urlopu powinien stać się dodatkową możliwością pogłębienia swojej modlitwy i okazję do dłuższej rozmowy z Bogiem o swoich sprawach. Warto więc w wakacyjnych planach umieścić również konkretne postanowienia dotyczące czasu na modlitwę. Istnieje wiele powodów, dla których nie można wziąć wolnego od modlitwy. Zwróćmy uwagę na przynajmniej dwa takie powody.

Wakacje to regeneracja ciała i ducha

Po co w ogóle potrzebne nam są urlopy, wakacje, dni wolne? Głównie po to, aby zregenerować swoje siły, wzmocnić swoją kondycję. Czy ta regeneracja ma dotyczyć tylko ciała? Dlaczego ciału dajemy prawo do regeneracji, a nie martwimy się, co będzie z ożywieniem duszy? Przecież jeśli słaby w nas będzie duchowy człowiek, a my zatroszczymy się jedynie o wzmocnienie ciała, wtedy nasz cielesny człowiek będzie jeszcze bardziej trudny do ukierunkowania. Jest więc wielkim nieporozumieniem wzmacniać w wakacje swoje ciało, a zaniedbać duszę. Nic więc dziwnego, że po powrocie z wakacji opaleni, wykąpani szybko się zmęczymy i wypalimy. Dla wielu ludzi coraz częściej wakacje stają się okazją do grzechu i dlatego muszą się oni mocno zbierać i poprawiać po powrocie. Można więc nie tylko nie zregenerować swoich sił w wakacje, ale jeszcze bardziej je wyeksploatować. Modlitwa jest najlepszym sposobem regeneracji duszy i wcale nie wymaga ona rezygnacji z cielesnych ćwiczeń i odpoczynku. Spróbuj więcej się modlić podczas wakacji, a zapewniam cię, że wrócisz z nich nie tylko szczęśliwszy, ale bardziej zregenerowany.

Modlitwa to też odpoczynek

Oczywiście, że nie chodzi o to, aby w wakacje narzucić sobie jakiś wycieńczający program na modlitwę. Nie chodzi o mnożenie modlitewnych punktów dnia, litanii czy nabożeństw, ale o takie spotkania z Bogiem, które będą przeżywane w ciszy serca, w skupieniu, na łonie natury. Pięknie wyglądają ludzie, którzy przemierzają górskie szczyty z różańcem w ręku, albo modlą się na nim podczas nadmorskich spacerów przy zachodzie słońca. Wiele pożytku zyskują ci, którzy wygospodarują kilkanaście minut dziennie na spotkanie ze Słowem Bożym, a zamiast romansów i kryminałów zabiorą na wakacje jakąś duchową lekturę. Naprawdę niejeden życiorys świętych może okazać się bardziej wciągający niż najbardziej awanturnicza powieść. Przecież wielu świętych nawracało się dzięki lekturze duchowej! Od modlitwy nie warto robić sobie wakacji, bo cóż z tego, że nasze ciało odpocznie, jeśli dusza dalej będzie zmęczona.

CZYTAJ DALEJ

To Chrystus jest w centrum

2020-07-13 21:16

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Wśród zabudowań rynku w Kątach Wrocławskich wznosi się dyskretnie, ale zaznaczając swoją obecność kościół pw. Św. Apostołów Piotra i Pawła. O żywej wspólnocie parafialnej i zaangażowaniu wiernych, z ks. Krzysztofem Tomczakiem rozmawia Grzegorz Kryszczuk.

Dostał ksiądz nominację na proboszcza w Kątach Wrocławskich dwa lata temu. Po przyjściu na parafię okazało się, że nie było wcześniej wielu poprzedników.

Po 2 wojnie światowej jestem dopiero czwartym proboszczem. To jest właśnie ta charakterystyka tej parafii i wspólnoty. Jeżeli był proboszcz to urzędował długie lata. Ks. Piszczor, ks. Zieliński, ks. Reputała i ja. I to, że oni byli tutaj długo z taką wspólnotą, to oznaczało pewne ukształtowanie duchowe parafian. Zawsze ksiądz proboszcz ma swój styl duszpasterski.

Przed 2018 rokiem był ksiądz proboszczem w niewielkiej miejscowości, w zasadzie na granicy archidiecezji wrocławskiej.

Pakosławsko to parafia zdecydowanie mniejsza, która posiada jeszcze jedną kaplicę filialną. Myślałem o tym, że zostanę przeniesiony dlatego uwrażliwiałem parafia, że z księżmi jest tak, że może przyjść moment rozstania. Oni mi nie wierzyli.

Ale jednak przyszła zmiana...

Wiedziałem, gdzie są Kąty Wrocławskie, bo urodziłem się w Świdnicy, więc niedaleko stąd. Zawsze wiedziałem, że Kąty to mój poprzednik ks. Ryszard Reputała. Zresztą wprowadził mnie we wspólnotę bardzo dobrze, za co mu dziękuję. Jestem z moim poprzednikiem w kontakcie, jest zawsze mile widziany. Parafianie widzą, że jesteśmy w dobrych relacjach.

Łatwo było się dopasować?

Myślę, że musieliśmy się wszyscy poznać, choć podkreślam, że ten proces cały czas trwa. 1 lipca minie drugi rok od kiedy jestem tu proboszczem. Ludzie patrzyli co ja zrobię, czy coś zmienię. Ja się najpierw przypatrywałem i nie podejmowałem od razu radykalnych decyzji. Jestem człowiekiem, który musi najpierw przemodlić wszystko i dobrze się zastanowić. Jak jest? Coraz lepiej. To pokazuje, że sprawa naszego poznania jest rozwojowa. Zauważyłem, że to co ja zaproponowałem nowego zostało dobrze odczytane i przyjęte. I widzieli moi parafianie, że to było zrobione dla dobra wspólnoty.

Co w takim razie udało się zmienić?

Zmieniłem dzień, w którym czytaliśmy intencje do Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Do tej pory sposób jej odmawiania był wypracowany przez parafian, był taki „kątecki”. Intencje były zawsze czytane w niedzielę podczas ogłoszeń parafialnych. Zapytałem księży współpracowników czy jest szansa, żeby to zmienić. Nie było to dla nich łatwe, a wiem to z głosów, które pojawiły się po „kolędzie”. Szczególnie księża wikarzy o tym mówili, bo proboszczowi powiedzieć w cztery oczy jest zdecydowanie trudniej [śmiech]. Dzisiaj nie ma tego problemu.

Ale jak słyszę księdza opowiadanie, to wychodzi na to, że rewolucji nie było.

Podczas pierwszej Mszy Św. w nowej parafii powiedziałem, że w centrum jest Pan Jezus, my przy Chrystusie i razem z nami Matka Najświętsza. Chociaż to co powiedziałem jest sprawą zupełnie oczywistą, to ta myśl towarzyszy nam codziennie. W centrum nie jest nowy proboszcz, nawet nie moi sympatyczni parafianie, tylko Jezus.

Rozmawiamy cały czas, a ksiądz się uśmiecha, żywo gestykuluje, widać taką radość. Skąd to się bierze?

Nie ma nic piękniejszego dla mnie, jeżeli ktoś z parafian mówi do mnie – dziękujemy księdzu za to, że mówicie o Panu Jezusie. Ludzie się tym cieszą, że to Słowo często pada, że to wszystko jest ukierunkowane na Niego.

Potrafi być też ksiądz surowy?

W sprawach kancelaryjnych muszę być niekiedy radykalny. Czasem głośno powiem, że pewne sytuacje są niedopuszczalne, dla których Kościół mówi stanowcze „nie”. Niektórzy się oburzają, ale skoro mamy się rozwijać i wzrastać duchowo, wszystko musi być oparte na prawdzie, a nie na zasadzie „fajnie jest”.

A jako przełożony i szef?

A tu chciałbym podziękować moim księżom współpracownikom, ponieważ cały czas rozmawiamy i ustalamy pewne kwestie. Trwa dialog. Wiele spraw i poprawek, które się zrodziły i które wprowadziliśmy to owoc naszych rozmów. Oczywiście ostateczna decyzja należy do mnie jako proboszcza, ale ja słucham i wiele rzeczy udało nam się zrobić. Nasi parafianie chwalą wikarych, dlatego to cieszy bardzo moje serce. Nawet nie wpadam w zazdrość [śmiech].

W parafii pojawiły się też nowe formy duszpasterskie. Jakie?

Moim ulubioną formą jest Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego. Wzięło się to z czasów, kiedy pracowałem w Miliczu. Wtedy św. Jan Paweł II zawierzył świat Miłosierdziu Bożemu. Pamiętam jak dziś ten początek, kiedy zaczęliśmy odmawiać Koronkę wspólnie. Nie ukrywam, że Kult Bożego Miłosierdzia zajmuje w moim sercu wyjątkowe miejsce. Odkrywałem jego piękno w mojej poprzedniej parafii w Pakosławsku i wprowadzam też tutaj w Kątach Wrocławskich. Modlimy się wtedy w każdy ostatni piątek miesiąca, czytają to pięknie parafianie.

Widziałem też przy ołtarzu piękną figurę Maryi.

Dodatkowo wprowadziliśmy nabożeństwo fatimskie. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tutejsza wspólnota wiernych kocha Matkę Bożą. Oni to potwierdzają i pokazują swoim życiem. Nabożeństwo zaczynamy 13 maja, kończymy w październiku. Figura Maryi przywieziona została z Fatimy, a kiedy wyruszamy z nią w procesji, to przyłączają się do nas także mieszkańcy okolicznych wsi i miejscowości.

Zna ksiądz dobrze swoich parafian?

Najstarsi z nich to repatrianci ze Wschodu, z okolic Lwowa oraz Wołynia. Mam takie wrażenie, że fundamentem tej parafii są ludzie starsi. Oni trzymają ta wspólnotę, są przywiązani do kościoła, do swojej wiary i są bardzo ofiarni. To nie jest zarzut, że parafia się starzeje i nie ma młodych ludzi. Mało jest osób przyjezdnych, większość to urodzeni w Kątach Wrocławskich, ale pracują przeważnie we Wrocławiu. Powstają nowe osiedla, parafia liczy ponad 7400 osób, ale cały czas się powiększa.

Jakieś wnioski duszpasterskie jeszcze krążą w księdza głowie?

Po kilku miesiącach obserwacji, razem z księżmi współpracownikami doszliśmy do wniosku, że nasi wspaniali parafianie kochają adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To było takie odkrycie, które z pozoru może wydawać się prozaiczne. Skoro chodzisz do kościoła, to chyba naturalne jest, że chcesz adorować Chrystusa. Tutaj było dla nas zaskoczeniem, ale także impulsem do dalszej pracy duszpasterskiej. Ludzie zaczęli mówić – jest więcej adoracji, będą nowe powołania do kapłaństwa i zakonu. Na razie takich nie ma, ale gorliwie się modlimy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję