Reklama

Kościół

Płock: posiłki dla bezdomnych od mariawitów

Kościół Starokatolicki Mariawitów od 21 kwietnia będzie wydawał posiłki osobom bezdomnym w Płocku. - Źródłem naszej pomocy była i jest miłość Boga i bliźniego. Wspierając potrzebujących, stajemy się narzędziem Stwórcy – mówi bp M. Karol Babi, biskup naczelny tego Kościoła. To kolejna inicjatywa społeczna w mieście w czasie stanu epidemii, dzięki której osoby potrzebujące mogą liczyć na wsparcie.

[ TEMATY ]

bezdomni

Paweł Wysoki

Władze Kościoła Starokatolickiego Mariawitów w Płocku podjęły decyzję o wsparciu osób bezdomnych: we wtorki, czwartki i soboty od godz. 12:00 mariawiccy wolontariusze będą wydawać posiłki dla osób bezdomnych. Posiłki będą wydawane przy bramie wjazdowej na teren posesji przy ul. Kazimierza Wielkiego 29 (teren dawnej Szkoły Podstawowej nr 8), z zachowanie zasad bezpieczeństwa.

– W ten trudny czas staramy się wyjść naprzeciw najbardziej potrzebującym. Zdajemy sobie sprawę, jak ta sytuacja dotyka osoby bezdomne, które nie potrafią odnaleźć się w ograniczeniach nałożonych w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Nie odwracajmy głowy w drugą stronę - apeluje bp M. Karol Babi, biskup naczelny Kościoła Starokatolickiego Mariawitów.

Biskup przypomina także, że Kościół Starokatolicki Mariawitów ma doświadczenie w prowadzeniu działalności charytatywnej. Dzięki św. Marii Franciszce Kozłowskiej, swojej założycielce, mariawici od początku swego istnienia byli wrażliwi na biedę, bezdomność i wykluczenie społeczne. Na przełomie XIX i XX wieku, gdy kształtował się mariawityzm, dużą popularnością cieszyły się tanie i bezpłatne kuchnie prowadzone przez siostry mariawitki. Wydawano w nich posiłki wszystkim potrzebującym, bez względu na wyznanie czy pochodzenie.

Reklama

- Źródłem pomocy była i jest miłość Boga, i bliźniego. Wspierając potrzebujących, ludzie stają się narzędziem Stwórcy – podkreśla bp M. Karol Babi.

Akcja pomocowa rozpocznie się we wtorek 21 kwietnia. Osoby, które chcą ją wesprzeć finansowo, mogą przesyłać środki na konto Kościoła Starokatolickiego Mariawitów, z dopiskiem „Posiłek dla bezdomnych”: PKO BP I Oddział Płock: 58 1020 3974 0000 5102 0098 0557.

Ruch mariawicki powstał pod koniec XIX wieku, stawiając sobie za cel naśladowanie życia Marii - Mariae vitam imitantes. Jego założycielką była św. Maria Franciszka Feliksa Kozłowska (1862-1921), która w 1893 r. w Płocku doznała objawienia, wskazującego na potrzebę odnowy moralnej ludzkości poprzez nieustającą adorację Przenajświętszego Sakramentu i wzywanie pomocy Matki Bożej. Kościół Starokatolicki Mariawitów wyodrębnił się z Kościoła rzymskokatolickiego w 1906 r., gdy Stolica Apostolska odmówiła zalegalizowania mariawickich zgromadzeń modlitewnych, a następnie ekskomunikowała Marię F. F. Kozłowską. W 1935 r. w Kościele Starokatolickim Mariawitów doszło do rozłamu i wyodrębnienia się Kościoła Katolickiego Mariawitów z siedzibą w Felicjanowie pod Płockiem.

Reklama

Siedzibą władz Kościoła Starokatolickiego Mariawitów jest Płock. W podziemiach tamtejszej Świątyni Miłosierdzia i Miłości przy ul. Kazimierza Wielkiego 27, wybudowanej wraz z klasztorem w stylu neogotyku angielskiego, znajduje się grób Marii F.F. Kozłowskiej.

2020-04-20 15:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To Jego kuchnia

2020-06-24 09:57

Niedziela małopolska 26/2020, str. III

[ TEMATY ]

kuchnia

bezdomni

jadłodajnia

Anna Bandura

Przez te wszystkie lata nauczyłyśmy się polegać na Bogu. Chociaż czasem brakuje nam pieniędzy i bierzemy rzeczy na kredyt, to Pan tak to wszystko organizuje, że później spłacamy zaległości – mówi pani Marta

– To kuchnia Pana Jezusa – mówi pani Marta Sawicka, która od 40 lat w swoim mieszkaniu przygotowuje posiłki dla osób ubogich i bezdomnych.

Już o poranku na korytarzu jednej z krakowskich kamienic unoszą się zapachy domowego obiadu. Kilkadziesiąt osób, pozostających w trudnej sytuacji finansowej, tego dnia zapuka do drzwi pani Sawickiej i odbierze ciepły posiłek. To wszystko dzięki śp. Teresie Sawickiej, inicjatorce kuchni dla ubogich i siostrze, Marcie, która kontynuuje to wspaniałe dzieło.

Specyficzny czas

Panie Sawickie, aby móc pomagać ludziom w potrzebie, sukcesywnie wyprzedawały pozostawiony po rodzicach majątek. Pozbywały się złotej i srebrnej biżuterii, obrazów, zabytkowych mebli. Wszystkie środki, łącznie z własnymi pensjami, przekazywały na żywność, z której gotowały obiady i przygotowywały paczki dla ubogich. Dziś kuchnia sióstr Sawickich utrzymuje się dzięki hojności ludzi dobrej woli. Dzieło wspierają też ojcowie dominikanie, którzy poznawszy szeroką działalność pań Sawickich na rzecz drugiego, zamontowali w klasztorze puszkę z napisem „ofiary na kuchnię dla ubogich pań Sawickich”. Klasztor co tydzień przekazuje p. Marcie zebrane datki, a także organizuje kwartalne zbiórki. Gdy w dobie najsurowszych epidemicznych obostrzeń kościół dominikanów pozostawał zamknięty, p. Sawicka nie otrzymywała żadnych środków. Opatrzność zatroszczyła się jednak o podopiecznych kuchni.

W najlepszych rękach

– Tuż przed epidemią przeprowadziliśmy kwestę w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Mistrzejowicach – mówi p. Marta. – Po zakończeniu bardzo się zdziwiłam, że Pan Jezus dał nam tak dużą kwotę. Mniej więcej taką, jaką udaje się co kwartał uzbierać u dominikanów… Potem przyszła pandemia i skojarzyłam fakty. Pan Jezus doskonale wiedział, co się wydarzy, wiedział, że nie będzie już takiego wsparcia, więc pomógł nam zawczasu – tłumaczy z uśmiechem p. Marta. Jak przyznaje, kwota umożliwiła funkcjonowanie kuchni przez cały maj. Niedawno wierni z parafii pw. NMP z Lourdes przy ul. Misjonarskiej również okazali wielką hojność. Zebrane środki wystarczą na kolejne tygodnie.

Zaufać

– Przez te wszystkie lata nauczyłyśmy się polegać na Bogu. Chociaż czasem brakuje nam pieniędzy i bierzemy rzeczy na kredyt, to Pan tak to wszystko organizuje, że później spłacamy zaległości – mówi p. Marta. Jak tłumaczy, pomoc najuboższym nie ogranicza się do wydawania posiłków.

– Ludzie przychodzą z receptami, a my je realizujemy. Pomagamy też w opłacaniu czynszu czy rachunków. To najbardziej obciąża budżet, ale trzeba tym osobom pomóc. Są starsze, schorowane, bez rodziny, na rencie w wysokości np. 1000 zł. Ciężko za to wyżyć – dodaje. Jak zapewnia, siłę i energię do codziennych zmagań daje jej modlitwa. – Każdego dnia modlę się telegramem do św. Józefa. Mówię mu o kuchni, o tym, czego nam potrzeba i tak już idziemy razem od kilkudziesięciu lat – podsumowuje.

Możesz pomóc

Dzieło nie mogłoby funkcjonować bez wsparcia ludzi dobrej woli. Osoby chcące pomóc, proszone są o kontakt z redakcją (krakow@niedziela.pl i 12 432 81 57 w godzinach dyżuru). W obecnej sytuacji potrzebne są styropianowe opakowania na posiłki, słoiki, a także żywność: makarony, ryże, kasze, konserwy, pasztety, sery, masło. Dzieło można też wesprzeć poprzez przekazanie dowolnej kwoty na konto ojców dominikanów: PEKAO SA, 85 1240 2294 1111 0000 3723 7895 z dopiskiem „dla kuchni p. Sawickiej”.

CZYTAJ DALEJ

Mucha: zaproszenie prezydenta dla Rafała Trzaskowskiego jest aktualne

2020-07-14 10:26

[ TEMATY ]

prezydent

Andrzej Duda

PAP/Radek Pietruszka

Zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy dla Rafała Trzaskowskiego do Pałacu Prezydenckiego jest aktualne – zapewnił we wtorek wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Jego zdaniem zaproszenie wystosowane przez prezydenta wobec jego konkurenta w wyborach ma wymiar symboliczny.

Prezydencki minister zaznaczył w Programie 3 Polskiego Radia, że nie ma wiedzy, aby ze strony Trzaskowskiego pojawił się nowy sygnał w tej sprawie.

Pytany, czy nowy sygnał pojawił się ze strony Pałacu Prezydenckiego, Mucha odparł, że o tym, iż to zaproszenie jest otwarte i aktualne, prezydent mówił jeszcze w niedzielę, gdy przybył do Pałacu Prezydenckiego po wieczorze wyborczym.

Prezydent zaprosił Trzaskowskiego po ogłoszeniu sondażowych wyników II tury wyborów. Duda chciał się spotkać z kandydatem Koalicji Obywatelskiej jeszcze w niedzielę, o godz. 23. Trzaskowski podziękował za zaproszenie i ocenił, że spotkanie to dobry pomysł. Dodał jednak, że najodpowiedniejszym momentem wydaje się czas zaraz po ogłoszeniu oficjalnych wyników przez Państwową Komisję Wyborczą. Te oficjalne wyniki – świadczące o wygranej Dudy – PKW ogłosiła w poniedziałek wieczorem.

„Urzędujący prezydent RP zapraszający swojego konkurenta w wyborach to wymiar symboliczny” – stwierdził Mucha. Jego zdaniem to gest właściwy postępowaniu prezydenta Dudy, mówiący o tym, że "dzisiaj nie powinniśmy w żaden sposób dzielić Polaków”.

Prezydencki minister zapytany został w tym kontekście o zaproszenie dla polityków, m.in. PSL, Koalicji Polskiej i Konfederacji w związku z ogłoszoną niedługo przed II turą wyborów inicjatywą prezydenta stworzenia "Koalicji Polskich Spraw".

Mucha zaznaczył, że ze strony prezydenta była wyraźna zapowiedź w tej sprawie i wskazał, że zaproszenie do koalicji jest aktualne. Dopytywany, czy jednak jest organizowane jakieś spotkanie, zwracał uwagę, że dopiero co ogłoszono oficjalne wyniki wyborów.

„Oczywiście, ta deklaracja, która padła, jest aktualna i w tym zakresie będą też działania podejmowane” - zaznaczył.

Pytany, czy ta inicjatywa jest związana z układaniem na nowo składu Kancelarii Prezydenta, Mucha zastrzegł, że to są wyłącznie kompetencje prezydenta. „Na pewno żaden z ministrów prezydenckich się nie będzie wypowiadał co do rozstrzygnięć pana prezydenta w tym zakresie” – dodał.

W niedzielnej II turze wyborów prezydenckich Andrzej Duda uzyskał 51,03 proc. głosów uzyskując reelekcję. Kandydat KO Rafał Trzaskowski osiągnął wynik 48,97 proc.(PAP)

Autorka: Agnieszka Ziemska

agzi/ mok/

CZYTAJ DALEJ

Ukraina: pierwsza Msza św. w zwróconym kościele w Bohorodczanach

2020-07-14 21:31

[ TEMATY ]

Ukraina

wikipedia.org

„Maryjo powracająca do Bohorodczan, jesteś nam potrzebna na czas niepewności, jaki przeżywamy i na czas szczęśliwy, o który się nieustannie modlimy” – powiedział metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki w Bohorodczanach koło Iwano-Frankiwska. 12 lipca dokonał tam ponownego poświęcenia XVII-wiecznego kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, który władze ukraińskie przekazały w nieodpłatne użytkowanie Kościołowi łacińskiemu na Ukrainie. We wspólnej modlitwie uczestniczyli też grekokatolicy i prawosławni.

Hierarcha przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię. „Przez wieki w tym kościele czczony był obraz Matki Bożej, który po wojnie, opuszczający te ziemie Polacy, zabrali ze sobą – mówił abp Mokrzycki. - Wzięli Matkę, przy której wzrastali do wiary, dojrzewali do zawierania małżeństwa, chrzcili swoje dzieci i żegnali umierających. Dzisiaj ten obraz znajduje się w Korbielowie, na terenie diecezji bielsko-żywieckiej, gdzie otoczony wielkim szacunkiem, odbiera należną mu cześć. Do nas powraca wierna kopia, która tak jak przez wieki, tak i teraz, jest w głównym ołtarzu. Możemy zatem powiedzieć – Matko witaj w domu! Witaj pośród swego ludu! Witaj w Bohordczanach, aby znowu uczyć nas drogi zaufania i pełnego oddania się Bogu!”.

Po zakończeniu liturgii abp Mokrzycki wręczył listy dziękczynne i medale pamiątkowe obecnym duchownym Prawosławnego Kościoła Ukrainy i Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, przedstawicielom władz obwodu iwano-frankowskiego i rejonu bohorodczańskiego oraz wiernym.

„Bardzo cieszymy się, że nasi wierni znów będą modlić się w tej świątyni. We wrześniu zostanie mianowany kapłan do Bohorodczan, aby Msza św. była sprawowana codziennie i ażeby wierni mogli się modlić i wypraszać pokój tak niezbędny dla naszej Ojczyzny, i modlić się o pokonanie pandemii” – zaznaczył metropolita lwowski.

Ks. Władysław Iwaszczak, który dojeżdża z Iwano-Frankiwska, wyjaśnił KAI, że do tej pory z budynku kościoła korzystali prawosławni, a rzymscy katolicy gromadzili się na modlitwy w kaplicy greckokatolickiej. 16 czerwca decyzję o przekazaniu budynku kościoła w bezpłatne korzystanie przez rzymskich katolików podjął szef państwowej administracji obwodowej w Iwano-Frankiwsku Witalij Fedoriw.

Kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny konsekrowano w 1775 r. Fundatorem był Stanisław Kostka Kossakowski, kasztelan kamieński. Obok wzniesiono klasztor oo. dominikanów. W kościele znajdował się cudowny obraz Matki Boskiej, który po II wojnie światowej został wywieziony przez parafian do Jarosławia, a obecnie znajduje się w Korbielowe k. Żywca. Podczas I wojny światowej kościół poważnie ucierpiał (zniszczeniu uległa fasada, zawaliły się sklepienia i spłonął dach). Odbudowa trwała do 1933 r. Za czasów sowieckich kościół użytkowano jako magazyn, a na początku lat 90. świątynię przekazano prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego. Jest to zabytek architektury o znaczeniu krajowym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję