Reklama

Franciszek

Papież modlił się za pomagających rozwiązać problem ubóstwa i głodu wywołanego koronawirusem

O osobach dotkniętych skutkami pandemii COVID-19 oraz tych, które myślą już o rozwiązywaniu problemów, z jakim będzie się trzeba zmierzyć w przyszłości pamiętał Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Transmitowały ją media watykańskie. W homilii Ojciec Święty nawiązał do tradycyjnego wspomnienia Matki Bożej Bolesnej w piątek przed Niedzielą Palmową i zachęcił do dziękczynienia za to, że zgodziła się być Matką.

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

yt.com/vaticannews

W wprowadzeniu do liturgii papież zachęcił do modlitwy za osoby pomagające zmagać się z następstwami pandemii koronawirusa:

„Są ludzie, którzy już teraz zaczynają myśleć o tym co nastąpi po przezwyciężeniu pandemii. O wszystkich problemach, które nadejdą: problemach ubóstwa, bezrobocia, głodu... Módlmy się za wszystkich ludzi, którzy pomagają dzisiaj, ale także myślą o jutrze, aby pomóc nam wszystkim” – powiedział Franciszek.

W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do tradycyjnego wspomnienia Matki Bożej Bolesnej w piątek poprzedzający Niedzielę Palmową.

Reklama

Papież przypomniał, że według tradycji siedem boleści Matki Bożej to: proroctwo Symeona, które mówi o mieczu, który przeniknie serce Maryi; ucieczka do Egiptu, aby uratować życie swego Syna; trzy dni udręki, kiedy chłopiec pozostał w świątyni; spotykanie Jezusa w drodze na Kalwarię; śmierć Jezusa na krzyżu; zdjęcie Jezusa z krzyża, martwego, którego Maryja bierze w swe ramiona; oraz złożenie Jezusa do grobu. Zaznaczył, że w ten sposób pobożność chrześcijańska podąża drogą Matki Bożej, która towarzyszyła Jezusowi. Franciszek wyznał, że późnym wieczorem, kiedy odmawia modlitwę „Anioł Pański” rozważa także siedem boleści, pamiętając, że Matka Kościoła z wielkim bólem zrodziła nas wszystkich.

Ojciec Święty podkreślił, że Matka Boża nigdy nie prosiła o nic dla siebie, a jedynie zgodziła się, aby być Matką. Towarzyszyła Jezusowi jako uczennica, szła za Jezusem i łączyła się z upokorzeniem Syna. Nie chciała żadnych tytułów dla siebie, będąc jedynie Matką, także na modlitwie z apostołami.

„Matka Boża nie chciała odebrać Jezusowi żadnego tytułu; otrzymała dar bycia Jego Matką i obowiązek towarzyszenia nam jako Matka, bycia naszą Matką. Nie prosiła dla siebie, by była quasi-odkupicielką lub współodkupicielką: nie. Odkupiciel jest jeden jedyny i tego tytułu się nie podwaja. Tylko uczennica i matka. I tak, musimy o niej myśleć jako matce, musimy jej szukać, musimy się do niej modlić. Ona jest matką. W Kościele Matką. W macierzyństwie Matki Bożej widzimy macierzyństwo Kościoła, który przyjmuje wszystkich, dobrych i złych: wszystkich” – powiedział papież.

Reklama

Franciszek zachęcił do rozważenia boleści Maryi. „Jest Ona naszą matką. Jak je dobrze znosiła, z siłą, z płaczem: to nie był płacz udawany, to było właśnie jej serce wyniszczone cierpieniem. Warto, byśmy się chwilę zastanowili i powiedzieli Matce Bożej: «Dziękuję, że zgodziłaś się być Matką, gdy powiedział ci to Anioł, i dziękuję, że zgodziłaś się być Matką, gdy powiedział ci to Jezus»” – stwierdził Ojciec Święty.

Na zakończenie Mszy św. miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu oraz błogosławieństwo eucharystyczne, a papież zachęcił wiernych śledzących liturgię za pośrednictwem mediów do Komunii św. duchowej.

2020-04-03 10:04

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kiedy w ekumenizmie brakuje celu, trudno iść naprzód

2020-06-05 16:46

[ TEMATY ]

papież

ekumenizm

papież Franciszek

kard. Kurt Koch

Vatican News

Jednym z największych wyzwań ruchu ekumenicznego jest brak naprawdę solidnego konsensusu w sprawie jego celu. Jest zgoda co do potrzeby jedności, ale nie ma zgody co do formy, jaką ta jedność powinna przybrać – powiedział kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Dziś przypada 60. rocznica ustanowienia tej watykańskiej dykasterii. Z tej okazji kard. Koch udzielił Radiu Watykańskiemu obszernego wywiadu, w którym podsumowuje dotychczasowe dokonania oraz nakreśla aktualny stan ekumenicznych relacji.

5 czerwca przypada rocznica założenie Sekretariatu ds. Popierania Jedności Chrześcijan, ustanowionego przez świętego Jana XXIII w 1960r., który stał się Papieską Radą w 1988r. Sześćdziesiąt lat temu kontekst ekumeniczny był zupełnie inny. Jak zdefiniować obecną sytuację ekumeniczną i dzisiejsze wyzwania?

W 1960r. ruch ekumeniczny w oficjalnej formie w Kościele katolickim był jeszcze w powijakach. W ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat miały miejsce liczne spotkania i dialogi, które przyniosły wiele pozytywnych rezultatów. Jednakże prawdziwy cel ruchu ekumenicznego, a mianowicie przywrócenie jedności Kościoła, wciąż nie został osiągnięty. Obecnie jednym z największych wyzwań jest brak naprawdę solidnego konsensusu w sprawie celu ruchu ekumenicznego. Jest zgoda co do potrzeby jedności, ale nie ma zgody co do formy, jaką ta jedność powinna przybrać. Potrzebna jest wspólna wizja, która jest niezbędna dla jedności Kościoła. W rzeczywistości, kolejne kroki można stawiać dopiero wtedy, gdy mamy jasno wytyczony cel.

Droga ekumeniczna jest często definiowana jako „wymiana darów”. Jak w ciągu sześćdziesięciu lat Kościół katolicki zmienił się dzięki ekumenizmowi? Jakie dary nasz Kościół ofiarował innym chrześcijanom?

Za tą definicją kryje się przekonanie, że każdy Kościół może wnieść własny wkład w dzieło przywracania jedności. Od Kościołów i Wspólnot Kościelnych zrodzonych z Reformacji Kościół katolicki nauczył się przede wszystkim centralnej roli Słowa Bożego w życiu Kościoła, w celebracjach liturgicznych i w myśleniu teologicznym. Ożywiła się w nas świadomość, że wiara rodzi się ze słuchania Słowa Bożego i że ewangelia Jezusa Chrystusa musi być w centrum Kościoła. Od Kościołów prawosławnych, jak wielokrotnie podkreślał Papież Franciszek, możemy nauczyć się wiele o synodalności w życiu Kościoła i kolegialności biskupów. Ze swojej strony Kościół katolicki może wnieść jako szczególny dar do dialogu ekumenicznego dowartościowanie powszechności Kościoła. Ponieważ Kościół katolicki żyje w interrelacji pomiędzy jednością Kościoła powszechnego a wielością kościołów lokalnych, może dobrze zilustrować, że jedność i wielość nie są sobie przeciwstawne, lecz przeciwnie wspierają się nawzajem, również w ekumenizmie.

Ekumenizm dąży do pełnej komunii między wszystkimi chrześcijanami. Co konkretnie zostało zrobione?

Wszystkie wysiłki i działania ekumeniczne muszą służyć przywracaniu jedności chrześcijan; od czasu do czasu trzeba się upewnić, że faktycznie zmierzają one do tego celu. Jest to szczególnie ważne dla dialogu miłości, to znaczy stałej troski o pielęgnowanie przyjaznych relacji pomiędzy różnymi Kościołami. Dialog ten pozwolił przezwyciężyć wiele uprzedzeń z przeszłości i pogłębił wzajemne zrozumienie. Równie ważny jest dialog prawdy czyli analiza teologiczna spornych zagadnień, które w historii doprowadziły do podziałów. W dialogach teologicznych wyłoniło się z rosnącą jasnością, że to, co nas jednoczy, jest większe od tego, co nas dzieli. Wreszcie, należy przypomnieć jako aspekt podstawowy ekumenizm duchowy, to znaczy głębokie i konsekwentne przylgnięcie wszystkich wiernych do słów kapłańskiej modlitwy Jezusa, „aby wszyscy byli jedno”. Ta modlitwa podtrzymuje w nas żywą świadomość, że jedność Kościoła odpowiada woli Pana.

W tych dniach obchodzimy również 25. rocznicę encykliki św. Jana Pawła II „Ut unum sint”, opublikowanej 25 maja 1995 r. Czy to ważna encyklika dla ruchu ekumenicznego?

Jej znaczenie leży przede wszystkim w fakcie, że po raz pierwszy w historii Papież napisał encyklikę poświęconą ekumenizmowi. Wraz z nią, trzydzieści lat po zakończeniu Soboru, Jan Paweł II przypomniał, że Kościół katolicki „wszedł nieodwołalnie na drogę ekumenicznych poszukiwań” (UUS 3), i że wszyscy członkowie Kościoła są zobowiązani na mocy wiary do uczestnictwa w ruchu ekumenicznym. Uważam, że na szczególną uwagę zasługuje także inna zaskakująca inicjatywa Papieża. Mając z jednej strony świadomość, że posługa Piotrowa stanowi jedną z największych przeszkód na drodze przywracania jedności, z drugiej zaś strony będąc przekonanym, że posługa biskupa Rzym ma konstytutywne znaczenie dla jedności Kościoła, Papież Jan Paweł II zaprosił całą wspólnotę ekumeniczną do zaangażowania się w „braterski i cierpliwy dialog” na temat prymatu biskupa Rzymu, w celu znalezienia takiej formy jego sprawowania, „która nie odrzucając bynajmniej istotnych elementów tej misji, byłaby otwarta na nową sytuację”, a mianowicie, że „będzie możliwe wypełnianie uznawanej przez jednych i drugich posługi miłości” (UUS 95-96). Moim zdaniem jest to bardzo obiecująca inicjatywa, która została podjęta przy różnych okazjach przez Papieża Benedykta XVI i Papieża Franciszka.

Od momentu powstania Dykasterii kolejni papieże poczynili wielkie wysiłki w kwestii ekumenicznej. Jak w kilku słowach zdefiniować konkretny wkład każdego z nich?

Przede wszystkim powinniśmy być wdzięczni, że wszyscy papieże od Soboru, okazali otwarte serce dla dzieła ekumenizmu oraz że zachowana została między nimi niezmierna ciągłość i spójność. Papież Jan XXIII doskonale zdawał sobie sprawę, że przywrócenie jedności chrześcijan ma fundamentalne znaczenie dla odnowy Kościoła katolickiego. Papież Paweł VI znacząco przyczynił się do przyjęcia przez Sobór dekretu o ekumenizmie „Unitatis redintegratio”. Był Papieżem wielkich gestów ekumenicznych, szczególnie wobec Prawosławia i Wspólnoty Anglikańskiej, i był pierwszym Papieżem, który odwiedził Światową Radę Kościołów. Papież Jan Paweł II był przekonany, że trzecie tysiąclecie będzie musiało stawić czoła wielkiemu zadaniu przywrócenia utraconej jedności, i widział niezmierną pomoc w świadectwie męczenników należących do różnych Kościołów, którzy dzięki darowi własnego życia już doświadczyli jedności. Dla Papieża Benedykta XVI ekumenizm, w swym najgłębszym wymiarze, jest kwestią wiary, a zatem podstawowym obowiązkiem następcy Piotra. Dla Papieża Franciszka istotne jest, aby różne wspólnoty kościelne szły razem drogą jedności, ponieważ jedność rośnie gdy podąża się razem. Także on podkreśla znaczenie ekumenizmu krwi.

Aby uczcić tę podwójną rocznicę, Papieska Rada opublikuje w tym roku Vademecum ekumeniczne dla biskupów. Dlaczego ten nowy dokument?

Posługa powierzona biskupowi jest posługą jedności w jego diecezji oraz jedności między jego Kościołem lokalnym a Kościołem powszechnym. Lecz ma również istotne znaczenie dla ekumenizmu. Posługę duszpasterską biskupa należy rozumieć szerzej niż tylko posługę jedności jego kościoła, tak, aby obejmowała ona również ochrzczonych niekatolików. Dlatego w lokalnych kościołach to biskupi diecezjalni ponoszą główną odpowiedzialność za jedność chrześcijan. Vademecum ma na celu pomóc biskupom lepiej zrozumieć ich odpowiedzialność ekumeniczną i przełożyć ją na praktykę. Vademecum jest tak zaprojektowane, aby przedstawiać nowo mianowanym biskupom ich szczególne obowiązki wynikające z faktu, że mają oni towarzyszyć wszystkim członkom Kościoła w ich zaangażowaniu w ruchu ekumenicznym.

Inną inicjatywą Papieskiej Rady na tę rocznicę jest publikacja magazynu Acta Œcumenica, który stanowi wzbogaconą kontynuację biuletynu Information Service / Service d’Information wydawanego od ponad pięćdziesięciu lat. Jaki jest cel tego czasopisma?

Wielu wiernych ma dziś wrażenie, że ekumenizm utknął w martwym punkcie. W dużej mierze wrażenie to wynika z faktu, że nie posiadają oni wystarczającej wiedzy na temat rozwoju i postępu ekumenizmu. Dlatego ważne są działania mające na celu wdrażanie w życie najważniejszych osiągnięć ekumenicznych. Dotyczy to zwłaszcza dokumentów wypracowywanych i publikowanych przez komisje ekumeniczne. Jak wiadomo, nieczytane dokumenty są mało przydatne. Magazyn Acta Oecumenica ma na celu ułatwienie takiej recepcji, poprzez dostarczanie informacji na temat ekumenicznego zaangażowania Papieża Franciszka oraz działalności Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, a także poprzez prezentowanie głównych dokumentów dialogów ekumenicznych. Czasopismo chce również wspierać formację ekumeniczną, która ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości.

Ekumenizm realizuje się przede wszystkim w spotkaniach i dialogu. Jak obecny kryzys spowodowany pandemią koronawirusa wpływa na codzienną pracę?

Ekumenizm żyje dzięki dialogom oraz bezpośrednim, osobistym kontaktom. Obecnie nie jest to łatwo osiągalne. Z powodu ograniczeń spowodowanych pandemią koronawirusa nie możemy ani przyjmować gości ekumenicznych tutaj w Rzymie ani podróżować w celu spotkania przedstawicieli innych kościołów. Dialogi ekumeniczne napotykają ogromne trudności, gdy są prowadzone zdalnie przy użyciu „biura domowego”. Z drugiej strony, trudna sytuacja tej chwili przyczynia się do zbliżenia pomiędzy Kościołami chrześcijańskimi, które znalazły się w tej samej łodzi. Było to na przykład widoczne, gdy Papież Franciszek zaprosił wszystkie Kościoły chrześcijańskie, aby przyłączyły się do niego w celu wspólnego odmówienia Ojcze Nasz 25 marca, w intencji zakończenia pandemii. Na list, w którym przesłałem zaproszenie Ojca Świętego do głów Kościołów chrześcijańskich, większość odbiorców odpowiedziała bardzo szybko, wyrażając wdzięczność za tę inicjatywę. To pokazało mi, jak głębokimi stały się w międzyczasie stosunki ekumeniczne oraz jak dalece można je pogłębić w bardzo trudnych sytuacjach. Ale oczywiście będziemy bardzo szczęśliwi, gdy znów będziemy mogli spotykać się osobiście z naszymi rozmówcami i prowadzić dialogi.

Również Ksiądz Kardynał wkrótce będziecie obchodzić rocznicę: 1 lipca 2010r. został mianowany przez Papieża Benedykta XVI Przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Jaki jest bilans tych lat?

Przede wszystkim jestem zaskoczony szybkim upływem czasu. Uważam, że ta praca nie zawsze jest łatwa, ale bardzo piękna i ubogacająca. Jestem wdzięczny Papieżowi Benedyktowi XVI za powierzenie mi tej funkcji a Papieżowi Franciszkowi za potwierdzenie mnie na niej. Przez wszystkie te lata mogłem brać udział i wnieść mój wkład w różne wydarzenia i liczne inicjatywy ekumeniczne dwóch Papieży. Wiele się nauczyłem i wielokrotnie doświadczyłem, że w pracy ekumenicznej to, co otrzymujemy, jest większe niż to, co możemy dać. Jestem świadomy, że zasadniczo jest tylko jeden sprawca ekumenizmu, którym jest Duch Święty; my, tak zwani ekumeniści, jesteśmy tylko jego instrumentami, mniej lub bardziej słabymi. Dlatego po dziesięciu latach nie sądzę, że należy do mnie robienie podsumowań. Ta skromna rocznica jest raczej stosowną okazją, aby dziękować Duchowi Świętemu i prosić go, by kontynuował ekumeniczną drogę, umożliwiając nam podejmowanie właściwych kroków, które jeden po drugim, będą nas przybliżać coraz bardziej do jedności Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

"Najświętsze Serce" wraca do kin!

2020-06-05 09:44

[ TEMATY ]

film

Najświętrze Serce

rafael.pl

Tuż przed kwarantanną do polskich kin trafił film "Najświętsze Serce". Film opowiada o objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz u kulcie Najświętszego Serca. Rok 2020 jest pod tym względem wyjątkowy, gdyż obchodzimy 100. lecie objawień MM Alacoque oraz 100.lecie poświęcenie Polski Najświętszemu Sercu.

Od 6 czerwca film wraca do wielu kin i to właśnie w miesiącu poświęconym Najświętszemu Sercu. Lista kin dostępna na rafaelfilm.pll

Opis filmu:

Znana pisarka Lupe Valdes poszukuje inspiracji do książki i natrafia na tajemniczą historię sprzed lat. Wyrusza do Francji, miejsca tajemniczych objawień, gdzie w szklanej trumnie spoczywa nietknięte przez czas ciało wizjonerki, św. Małgorzaty Alacoque. 300 lat temu Jezus objawił jej swoje... Serce i przekazał 12 obietnic dla ludzi, którzy będą Je czcić.

Pisarka ulega fascynacji tą historią i podejmuje prywatne śledztwo. W jego trakcie spotyka świętych, papieży, ale i spiskowców, odkrywa cuda, a także zbrodnie. Wraz z bohaterką widz poznaje źródła i historię czci Najświętszego Serca Jezusa – kultu, który jak nic innego naznaczył ostatnie trzy wieki historii Kościoła. Przebywa drogę od małej francuskiej miejscowości, w której zapłonęła iskra kultu, przez Watykan, gdzie papież poświęca całą ludzkość i świat Najświętszemu Sercu, po Łagiewniki, gdzie Jezus objawił, jak wielką miłością przepełnione jest Jego Serce. Dociera wreszcie do miejsc cudów eucharystycznych. To tam na Hostii zmaterializowały się cząstki Najświętszego Serca.

Intrygujący film fabularno-dokumentalny odkrywa przed widzem sedno kultu, bez którego zrozumienie istoty wiary w Chrystusa staje się niemożliwe. To pierwszy w historii kina film o Najświętszym Sercu Jezusowym.

Wielkim orędownikiem kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa był św. Jan Paweł II, który mówił, że „Bóg objawia swą miłość w Sercu Chrystusa”. W 1999 roku w Warszawie powiedział:

„Pragnę przekazać słowa aprobaty i zachęty tym, którzy w Kościele z jakiegokolwiek tytułu praktykują, pogłębiają i krzewią kult Serca Chrystusa, posługując się językiem i formami dostosowanymi do naszych czasów, tak aby móc go przekazać następnym pokoleniom w tym samym duchu, jaki zawsze go ożywiał”.

Niech ten film będzie odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II i darem dla Niego w okresie 100. rocznicy urodzin papieża Polaka.

CZYTAJ DALEJ

Niezwykły film na rocznicę śmierci męczenników z Pariacoto

2020-06-06 06:45

[ TEMATY ]

Legnica

Peru

męczennicy franciszkańscy

arch. franciszkanie

W tym roku przypada 5 rocznica beatyfikacji bł. Męczenników z Pariacoto - bł. Michała Tomaszka i bł. Zbigniewa Strzałkowskiego. Beatyfikacja odbyła się 5 grudnia, ale 7 czerwca w Polsce świętujemy ich wspomnienie liturgiczne, a także rocznicę święceń diakonatu o. Michała Tomaszka i prezbiteratu o. Zbigniewa Strzałkowskiego.

W tym roku 7 czerwca to niedziela Trójcy Świętej, więc liturgicznie jest ona priorytetem. Zachęcamy jednak serdecznie do wspólnej modlitwy w swoich wspólnotach i pamięci o błogosławionych Męczennikach z Pariacoto w tym dniu. Zapraszamy na Mszę Świętą o godz. 12 do Bazyliki św. Franciszka z Asyżu w Krakowie, którą będzie sprawował o. Jacek Lisowski. Na Mszy będą także obecni członkowie rodzin błogosławionych.

Msza Święta będzie także transmitowana online na kanale YouTube: Bazylika św. Franciszka

Ten rocznicowy rok pięciu lat od beatyfikacji Męczenników z Pariacoto to czas odkrywania i publikowania na kanale dedykowanym błogosławionym (www.youtube.com/MichaliZbigniew) filmów i zdjęć archiwalnych z bł. Michałem Tomaszkiem i bł. Zbigniewem Strzałkowskim. Znajdują się tam już filmy ze święceń, ślubów wieczystych, prymicji oraz wiele innych.

5 czerwca został tam także zamieszczony film nagrany w lutym 1989 r. w Peru, na którym możemy zobaczyć i usłyszeć bł. Zbigniewa Strzałkowskiego, nowo powstającą misję, krajobrazy, warunki, w jakich franciszkanie mieli rozpocząć pracę w Pariacoto. Film ten nie był dotąd publikowany!

Jak powstał ten film? W lutym 1989 r. na wizytacją placówek misyjnych w Ameryce Południowej udali się ojcowie franciszkanie Feliks Stasica (ówczesny prowincjał Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Franciszkanów) oraz Zdzisław Gogola (ówczesny rektor Franciszkańskiego Seminarium Duchownego w Krakowie). Ojcowie wzięli ze sobą kamerę. Dość ciężki sprzęt, ale jak na tamte czas – nowoczesny i nagrywający filmy w kolorze na kasetę VHS, posłużył do udokumentowania podróży. Bł. Zbigniew Strzałkowski i o. Jarosław Wysoczański byli wówczas w Peru od 3 miesięcy. Wdrażali się w pracę duszpasterską, ale jeszcze nie mieszkali w Pariacoto. Bł. Michał Tomaszek miał do nich dotrzeć za kilka miesięcy.

Dziś, po latach, możemy oglądać kadry nagranego wówczas filmu. Są one niezwykle cenne, bo pokazują nie tylko realia misyjne, z jakimi spotkali się franciszkanie rozpoczynając pracę w Peru, ale przede wszystkim postać bł. Zbigniewa Strzałkowskiego.

Warto przypomnieć, że dwaj ojcowie misjonarze, którzy ponieśli śmierć męczeńską 9 VIII 1991 r. za wiarę w Peru, uczyli się i pracowali w Legnicy, we franciszkańskim klasztorze.

O. Michał Tomaszek, ur. 1960 r. w Łękawicy k. Żywca uczył się w Legnicy (do matury) w latach 1975 - 1979. Miał dwie siostry i brata bliźniaka. Ojciec zmarł, gdy Michał miał 9 lat. Pierwsze śluby zakonne złożył w 1981 r. Po 6 latach studiów filozoficzno-teologicznych w Krakowie przyjął święcenia kapłańskie Po dwóch latach pracy duszpasterskiej w Pieńsku spełnił swe marzenia o pracy misyjnej.

O. Zbigniew Adam Strzałkowski, ur. w 1958 r. w Tarnowie. Po ukończeniu Technikum Mechanicznego pracował w Państwowym Ośrodku Maszynowym. Jednak był w nim wciąż głos powołania kapłańskiego i zakonnego. Wstąpił do nowicjatu franciszkańskiego. W 1996 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zaraz też został skierowany do pracy wychowawczej w Niższym Seminarium w Legnicy (1986 - 1988 r.). Był to jednak tylko etap nabierania doświadczenia, by mógł pracować jako misjonarz w Peru.

FOTO

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję