Reklama

Wiadomości

Oświęcim: byli więźniowie i prezydent RP złożyli kwiaty na terenie byłego obozu Auschwitz I

Od złożenia kwiatów pod Ścianą Straceń przez byłych więźniów obozów na terenie dawnego obozu niemieckiego Auschwitz I rozpoczęły się wydarzenia związane z rocznicowymi obchodami 75. rocznicy wyzwolenia obozu. Wspólnie z ocalałymi wieniec złożył w Miejscu Pamięci prezydent RP Andrzej Duda.

[ TEMATY ]

Auschwitz

obchody

Grzegorz Jakubowski/KPRP

W ceremonii złożenia kwiatów pod Ścianą Straceń przy Bloku 11, gdzie Niemcy w latach 1941-1944 rozstrzelali 5,5 tys. ludzi, udział wzięło kilkudziesięciu byłych więźniów, którzy przeszli najpierw w towarzystwie prezydenta RP Andrzeja Dudy i dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotra M.A. Cywińskiego przez bramę z napisem „Arbeit macht frei”.

Przy Ścianie Straceń złożono kwiaty, w tym główny, biało-niebieski wieniec, który przypominał symbol, jakim władze obozowe oznaczały przybywających do Auschwitz ludzi.

Jednym z kulminacyjnych momentów obchodów 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady będą modlitwy międzyreligijne i ekumeniczne na terenie dawnego KL Auschwitz II-Birkenau w Oświęcimiu-Brzezince. W tegorocznych uroczystościach udział weźmie około 200 byłych więźniów obozu i ocalałych z Holokaustu oraz przedstawiciele kilkudziesięciu krajów – reprezentanci kilku europejskich monarchii, prezydenci i premierzy – a także duchowni różnych wyznań oraz przedstawiciele lokalnej społeczności.

Reklama

Rocznicowa ceremonia, upamiętniająca ofiary, odbędzie się przy tzw. Bramie Śmierci – bramie głównej prowadzącej do byłego obozu Birkenau. Wzniesiono tu specjalny namiot, który pomieści uczestników uroczystości.

Głos zabiorą m.in. byli więźniowie. Zabrzmi żydowski szofar, modlić się będą Żydzi i chrześcijanie kilku wyznań. Na koniec wyznaczone delegacje przejdą pod pomnik ofiar obozu i zapalą tu znicze.

W niedzielę, 26 stycznia, w pobliskim Centrum Dialogu i Modlitwy odprawiona została Msza św. dla byłych więźniów pod przewodnictwem bp. Piotra Gregera W modlitwie uczestniczyło około 30 byłych więźniów, ich opiekunowie i rodziny, prezydent RP Andrzej Duda, przedstawiciele lokalnej społeczności Oświęcimia oraz pracownicy Muzeum oraz Centrum Dialogu i Modlitwy.

2020-01-27 11:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hołd dla więźniarek KL Ravensbrück

Tegoroczne obchody 75. rocznicy oswobodzenia niemieckiego nazistowskiego obozu KL Ravensbrück z powodu pandemii odbyły się wirtualnie. Nie zabrakło symbolicznych kwiatów, zniczy i modlitwy w Warszawskich świątyniach

W 78. rocznicę egzekucji w KL Ravensbrück Grażyny Chrostowskiej, lubelskiej poetki, jej siostry Poli i 12 dziewcząt z transportu lubelskiego, złożone zostały kwiaty pod tablicą pamięci ofiar KL Ravensbrück w kościele ss. wizytek w Warszawie. Był to znak duchowej łączności żyjących ocalonych, a także rodziny byłych więźniarek i środowiska skupionego wokół warszawskiego klubu z uroczystościami w Miejscu Pamięci i Przestrogi w Ravensbrück

Z kolei w sanktuarium Bożego Miłosierdzia i św. s. Faustyny Kowalskiej przy ul. Żytniej w Warszawie duchowy opiekun środowiska Ravensbrück i kapelan Warszawskiego Klubu b. Więźniarek KL Ravensbrück ks. dr Robert Ogrodnik odprawił Mszę św. w intencji pomordowanych, umęczonych i zmarłych więźniarek KL Ravensbrück i więźniów KL Sachsenhausen, do których należał błogosławiony biskup lubelski Władyslaw Goral.

Konzentrationslager Ravensbrück utworzono wiosną 1939 r. Był to największy kobiecy, międzynarodowy obóz koncentracyjny na terenie Trzeciej Rzeszy. SS zarejestrowało w sumie 132 tys. kobiet i dzieci, 20 tys. mężczyzn i 1 tys. dziewcząt obozu karnego dla niepełnoletnich „Jugendschutzlager Uckermark”.

W latach 1942–1943 w KL Ravensbrück przeprowadzano zbrodnicze doświadczenia pseudomedyczne na 86 więźniarkach, w tym 74 Polkach. Dokładna liczba ofiar nie jest znana, ale z najnowszych badań wynika, że zamordowano tam około 40 tysięcy osób, z czego prawie połowę stanowiły Polki. Do obozu kobiety trafiały m.in. za udział w strukturach Państwa Podziemnego, jak np. Karolina Lanckorońska czy Wanda Półtawska,a także ogromna rzesza kobiet i dzieci z Powstania Warszawskiego. Przez obóz KL Ravensbrück przeszło 100 katolickich sióstr zakonnych. Obóz funkcjonował do wyzwolenia przez Armię Czerwoną 30 kwietnia 1945 r. Jan Paweł II 13 czerwca 1999 r. jedną z więźniarek KL Ravensbrück, zamordowaną w marcu 1945 r. Natalię Tułasiewiczową z Poznania ogłosił błogosławioną Kościoła katolickiego w gronie 108 męczenników lat II wojny światowej.

Muzeum Pamięci i Przestrogi Ravensbrück z powodu pandemii koronawirusa jest zamknięte dla zwiedzających od 14 marca.Uroczystości z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu odbyły się w formie wirtualnej. Na stronie internetowej https://www.ravensbrueck-sbg.de/75befreiungravensbrueck/ oraz w mediach społecznościowych można było zobaczyć i wysłuchać licznych wystąpienia . Wszystkie przemówienia są dostępne w formie wideo z napisami w języku niemieckim lub angielskim. Zamieszone są także tłumaczenia w języku polskim.

CZYTAJ DALEJ

Ukraina: abp Mieczysław Mokrzycki ustanowił sanktuarium w Tartakowie

2020-07-06 08:58

[ TEMATY ]

sanktuarium

Ukraina

abp Mieczysław Mokrzycki

Jasna Góra/Krzysztof Świertok

„Dzisiaj po wielu dziesiątkach lat, szanując wyjątkowość tego miejsca i tę wiekową tradycję, powracamy pełni ufności w odnowienie i ożywienie słów Pana Jezusa: `Byłem chory, a odwiedziliście Mnie`” – powiedział abp Mieczyław Mokrzycki 4 lipca w kościele pw. św. Michała Archanioła w Tartakowie k. Sokala. Świątynia została podniesiona do godności sanktuarium. Przywrócono też tam kult Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Metropolita lwowski również ustanowił odpust sanktuaryjny, który w każdą pierwszą sobotę lipca będzie Archidiecezjalnym Dniem Modlitwy za Chorych i Służbę Zdrowia.

„W tym roku naszą modlitwą obejmujemy tych, których dotknęło cierpienie pandemii koronawirusa. Spośród tej grupy, naszą szczególną uwagę przyciągają zakażeni - tak osoby świeckie, lekarze, pielęgniarki, jak również duchowni i siostry zakonne. W wielu szpitalach spotkali się oni i podjęli walkę o życie. Modlitwą ogarniamy tych, którzy tę walkę przegrali oraz ich rodziny, dotknięte cierpieniem odejścia najbliższych im osób” - zaznaczył abp Mokrzycki.

Arcybiskup przywołał słowa św. Jana Pawła II, który mówił:

"Kościół, który wyrasta z tajemnicy Odkupienia w Krzyżu Chrystusa, winien w szczególny sposób szukać spotkania z człowiekiem na drodze jego cierpienia. Na tej drodze posługi spotyka się kapłan z lekarzem, aby wspólnie posługiwać choremu, którego obszar cierpień jest zróżnicowany i wielowymiarowy, tak jak wielowymiarowa jest egzystencja człowieka. Taka wspólna posługa duszpastersko-medyczna ma szczególne znaczenie dla chorego, który zbliża się do kresu ziemskiego bytowania”.

„Idąc za myślą św. Jana Pawła II, niech właśnie to sanktuarium, stanie się miejscem spotkania kapłanów, lekarzy, pielęgniarek z ludźmi chorymi. A centrum tego spotkania niech będzie modlitwa u Matki Bożej, Uzdrowienia Chorych. Dlatego doroczny odpust w Tartakowie, będzie od dzisiaj, dniem spotkania nas wszystkich, zatroskanych o drugiego człowieka, w znaku jego cierpienia i choroby” – zaznaczył metropolita lwowski.

„Niech nasze dzisiejsze spotkanie, przy Matce Bożej, powracającej po latach w znaku Uzdrowienia Chorych, umocni tych, którzy uczestniczą w Apostolstwie Chorych, a tych, co się jeszcze zastanawiają nad drogą miłości uczynkowej, niech zachęci do podania ręki bliźniemu w potrzebie. Niech z tego miejsca znów popłyną zdroje łask, tak dla chorych, jak i dla tych, którzy są blisko nich. Niech w tym miejscu, dzięki wstawiennictwu Maryi, dokonuje się zwycięstwo miłości nad obojętnością, i w ten sposób dokonują się wielkie czyny miłości bliźniego, aby nie wierzący i wątpiący, widząc nasze czyny, mówili – patrzcie, jak oni się miłują" - –życzył na zakończenie homilii abp Mokrzycki.

Modląc się przed obrazem kopii Matki Bożej Tartakowskiej abp Mokrzycki nie krył swego wzruszenia. Oryginał tego cudownego wizerunku znajduje się w jego rodzinnej wsi Łukawiec k. Lubaczowa, gdzie po II wojnie światowej zamieszkali też Polacy wysiedleni z Tartakowa. W styczniu 2004 r. w Watykanie Jan Paweł II poświęcił korony i kopię cudownego obrazu Matki Bożej Tartakowskiej.

Ks. Kazimierz Szałaj z Sokala, który opiekuje się kościołem w Tartakowie przypomniał, że kościół pw. św. Michała Archanioła wzniesiono XVII w. Świątynia została ozdobiona malowidłami Stanisława Stroińskiego. W 1764-1944 znajdował się tam obraz Matki Boskiej Tartakowskiej Uzdrowicielki Chorych, który w 1777 r. uznano za cudowny.

Sanktuarium tartakowskie stało się miejscem pielgrzymek katolików obu obrządków z Wołynia, Galicji oraz Chełmszczyzny. Za czasów sowieckich kościół został przekształcony w spichlerz zbożowy i zdewastowany. W 2002 r. całkiem zrujnowaną świątynię władze ukraińskie najpierw przekazały prawosławnym, potem oddano ją katolikom obrządku łacińskiego. Nadal trwa renowacja świątyni.

W uroczyści uczestniczyli duchowieństwo i wierni z wielu parafii archidiecezji lwowskiej oraz grekokatolicy.

CZYTAJ DALEJ

Uratowali dla przyszłych pokoleń

2020-07-06 23:10

Łukasz Michalak

Tkaniny zdobiące ściany kapitularza Krakowskiej Kapituły Katedralnej odzyskały pierwotne piękno! Realizatorem projektu UPJPII. 6 VII 2020

6 lipca 20202 r.  - ten dzień trzeba zapamiętać! Nastąpił finalny odbiór trwających trzy lata prac konserwatorskich, których zadaniem było uratowanie przed całkowitą degradacją obić ściennych reprezentacyjnego pomieszczenia w katedrze na Wawelu.

Próby ratowania zabytkowych tkanin przez lata nie przynosiły większego efektu. Dopiero otwarty trzy lata temu projekt dał szansę zachowania obiektu. Dzięki finansom Unii Europejskiej, wkładowi Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który stał się jego beneficjentem oraz pomocy Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa dziś można mówić o wielkim sukcesie!

Nad realizacją projektu czuwała dr Natalia Krupa z Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJPII, pracę specjalistów z Krakowa, Warszawy, Wrocławia organizowała Sabina Szkodlarska, nadzorem konserwatorskim zamierzenie ze strony UPJPII objęła Anna Drzewiecka.

Już na pierwszym etapie prac – badań od strony historycznej spotkano się z wielkim zaskoczeniem. Obicia ścian okazały się historycznie starsze niż uprzednio przypuszczano. Datowano je bliżej XVIII wieku, a pochodzenia upatrywano na Bliskim Wschodzie. Zespół Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej podjął się zrekonstruowania historii pomieszczenia i tkanin. Kompozycja wzorów, naleciałości stylowe, naśladownictwo układów kompozycyjnych pochodzących z okresu renesansu z II poł. XVI wieku pozwoliły określić wiek tkanin na początek XVII stulecia. Prace badawcze ukazały też, że jest to dzieło włoskie, weneckie. Trudno jednak je z jakimikolwiek porównać, takie same nie są znane!

- To, że pochodzą z takiego źródła nałożyło na konserwatorki tkanin jeszcze większe zobowiązanie – mówi ks. prof. dr hab. Jacek Urban, dziekan Krakowskiej Kapituły Katedralnej – dzięki melanżowi zainteresowanych tym pomieszczeniem stron (UE, UPJPII, SKOZK) udało się ten cały proces przeprowadzić… To pomieszczenie jest używane zgodnie z jego założeniem najwyżej kilkanaście razy w roku. Tu spotyka się kapituła, udostępniane jest w celach badawczych studentom polskim i zagranicznym, ks. proboszcz spotyka się tu z pracownikami katedry. Na co dzień bywają tu jedynie pracownicy Archiwum…

Od dłuższego czasu miejsce jedwabnych, zdobnych, zabytkowych obić zastępował współczesny len. Trzy lata pracy to także przeanalizowanie remontów kapitularza na przestrzeni lat czemu służyła także istniejąca dokumentacja fotograficzna, świadcząca, podobnie jak analiza ścian pod tkaninami, o wielu remontach, przebudowaniach, choćby zmianach ogrzewania, które nie służyły tkaninom obiciowym.

- Ukazały nam się prace konserwatorskie niestety o różnym stopniu profesjonalizmu, wtedy dopiero mogliśmy zaobserwować stopień zniszczeń faktyczny. Pod odjęciu dawnych napraw, cerowań, przeszyć okazało się, że obiekt jest w 80% stopniach zniszczony, z ubytkami całkowitymi, ze zniszczonymi osłonami, z wykruszonymi fragmentami wątków. Musieliśmy podjąć decyzję jak ten program naprawczy poprowadzić, by tkaniny mogły wrócić na ściany. Zadecydowaliśmy później, by przy instalowaniu tych tkanin były one od siebie niezależne, jako układane panele, a każdy wykonany na osobnym krośnie. Tym samym pozyskaliśmy efekt na kształt ekspozycji muzealnej. To daje też możliwość zareagowania w każdej chwili, gdyby z czasem cokolwiek mogło się przydarzyć jakiemuś fragmentowi obić - mówi dr Natalia Krupa, kierownik projektu.

Konserwatorki intensywnie pracowały dwa lata.

- Taki fragmencik, ot 10 centymetrów – pokazuje Sabina Szkodlarska – to parę dni pracy, niezwykle precyzyjnej. Podziwiam cierpliwość, wytrwałość konserwatorek. Większość odbywała się w Pracowni Konserwacji Tkanin Zabytkowych UPJPII, pozostałe panie pracowały w swoich pracowniach. One pracowali nad jedną sprawą w wielu miejscach. Podziwiam.

W pracowni UPJPII przeprowadzane były badania techniki wykonania i technologii.

- W pracowni na UPJPII dysponujemy bardzo nowoczesnym sprzętem – mówi dr Natalia Krupa - m.in. zautomatyzowanym mikroskopem cyfrowym z oprogramowaniem 3D, co bardzo dokładnie pozwoliło zdiagnozować stan zachowania tkanin, a przy usuwaniu każdej z warstw aparat cyfrowy na sliderze nad stanowiskiem pracy konserwatorów pozwalał na rejestrowanie wszystkich elementów prac w czasie.

- Mimo tak ogromnych zniszczeń chcieliśmy by była to jednak konserwacja a nie retusz estetyczny. Jestem pełna podziwu dla pań, które się tym zajmowały, bo to ogromna praca…a efekt jest fantastyczny. Tkaniny są dobrze zabezpieczone, należy teraz, co jest sprawą kluczową, ochrona tego wnętrza, by zapewnić stabilne warunki mikroklimatyczne, jest to w trakcie badań - podkreśla Anna Drzewiecka.

- My od dziesiątków lat jesteśmy przekonani, że tu jest mikroklimat, dlatego, że tu znakomicie się zachowują zarówno skóra, pergamin, papier, klisza fotograficzna. A przecież każde z nich potrzebuje innych warunków. Dlatego tu wykonaliśmy jakiś czas temu szafy na te archiwalia, które nie czują się dobrze w innych pomieszczeniach Archiwum. W tym wyjątkowym miejscu, będąc obok siebie, nic złego im się nie dzieje - dodaje ks. prof. Jacek Urban, przekonany, że dziś jest prawdziwie wielki dzień.

Część historii udało się przebadać, przywrócić jej świetność, uratować dla przyszłych pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję