Reklama

Kościół

Joseph Ratzinger: Czy Kościół będzie święcił żonatych mężczyzn? (sprostowanie)

W związku z dyskusją wokół książki kard. Roberta Saraha: "Z głębi naszych serc” nt. kapłaństwa, ze szczególnym uwzględnieniem celibatu, wydaną 15 stycznia przez francuskie wydawnictwo "Fayard" z tekstem Benedykta XVI, hiszpański portal Religión Digital przytoczył opinię ks. prof. Josepha Ratzingera z 1970 r. jakoby przyszły papież Benedykt XVI, przewidywał, że w przyszłości Kościół będzie udzielał święceń kapłańskich żonatym mężczyznom. Niestety słowa ks. prof. Ratzingera zostały przez ten portal opacznie zinterpretowane.

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

celibat

Grzegorz Gałązka

Portal Religión Digital napisał cytując słowa ks. prof. Ratzingera: Kościół „na pewno będzie znał również nowe formy posługi i będzie święcił na kapłanów wypróbowanych chrześcijan, którzy wykonują swą pracę zawodową: w wielu najmniejszych wspólnotach i w jednorodnych grupach społecznych duszpasterstwo będzie zwykle sprawowane w taki sposób. Obok tych form nadal pozostanie niezbędny kapłan całkowicie oddany sprawowaniu posługi, jak dotychczas”,

Reklama

W tłumaczeniu polskim (J. Ratzinger, Wiara i przyszłość, tłum. Jarosław Merecki SDS, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2007, s. 73-74) cytat brzmi następująco: "Powstaną w nim [w Kościele - przyp. J. Szymik] nowe formy urzędu, możliwe, że na kapłanów będą wyświęcani sprawdzeni chrześcijanie, którzy wykonują inne zawody: w wielu mniejszych wspólnotach normalne duszpasterstwo będzie sprawowane w ten sposób. Ale kapłani, którzy tak jak dotąd sprawują jedynie ten urząd, będą nadal niezbędni".

Poproszony o komentarz wybitny polski teolog i znawca teologii J. Ratzingera/Benedykta XVI ks. prof. Jerzy Szymik powiedział KAI: "Portal Religion Digital cytuje fragment wypowiedzi kard. Josepha Ratzingera, ale wyciąga z niego fałszywy wniosek. Jakoby `wykonujący inne zawody - niecelibatariusze` będą wyświęcani na kapłanów. Otóż nigdy nic takiego kard. Ratzinger nie powiedział i nie napisał, ani w tym fragmencie, ani nigdzie indziej. Wręcz przeciwnie, zawsze i we wspaniały sposób, wspaniały pod względem argumentacji, głębi i estetyki wywodu, bronił związku sakramentu święceń kapłańskich i celibatu. By się o tym przekonać warto przeczytać tom XII `Opera omnia` pt. `Głosiciele słowa i słudzy waszej radości` wydanego przez Wydawnictwo KUL w 2012, gdzie ta problematyka pojawia się wiele razy".

Ponadto ks. prof. Szymik problematykę rozumienia "kapłaństwa" w dziele Ratzingera/Benedykta XVI szeroko omawia w drugim tomie swojej książki pt. "Theologia benedicta" wydanym w 2012 r.

2020-01-21 15:50

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nikt nikogo nie zmusza do kapłaństwa

2020-09-02 10:38

Niedziela łódzka 36/2020, str. VII

[ TEMATY ]

kapłaństwo

celibat

Ks. Paweł Kłys

Modlitwa siłą posługi kapłańskiej

Modlitwa siłą posługi kapłańskiej

W kręgach osób duchownych można czasami usłyszeć stary żart, że celibat jest wynikiem błędu pewnego średniowiecznego kopisty, który w zaleceniach dla duchownych miał napisać: „Będziesz żył w celi, bracie”, ale przez nieuwagę zmienił nieco tekst i zapisał: „Będziesz żył w celibacie”.

Odżywają dyskusje nad wymogiem zachowania celibatu przez duchownych katolickich. Najczęściej jednak krytyka celibatu wynika z szukania w nim głównego źródła nadużyć seksualnych, o których bywa głośno w mediach, szczególnie nieprzychylnych Kościołowi. Jakkolwiek sam celibat nie należy do istoty kapłaństwa, to jednak w zachodniej dyscyplinie Kościoła stał się on wymogiem sine qua non.

Warto jednak pamiętać, że prawo dla katolickich Kościołów wschodnich uznaje kapłaństwo żonatych mężczyzn za normę. Warto także podkreślić, że celibat nie jest praktykowany jako styl życia wyłącznie przez duchownych katolickich. Spotykamy go także jako wysoko cenioną formę życia np. w buddyzmie (u mnichów buddyjskich) czy w hinduizmie (u tzw. świętych mężów). Zastanawiać może fakt, że cywilizacja zachodnia, która dowartościowała życie samotne (The Single Lifestyle), przystąpiła jednocześnie do otwartej dyskusji nad zasadnością celibatu w Kościele rzymskokatolickim, pomijając jednocześnie inne obszary religijne i kulturowe, w których on występuje. Trudno nie zauważyć tu pewnej gry ukierunkowanej nie tyle w stronę obrony prawa mężczyzny do założenia rodziny, ile raczej wymierzonej przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej, a szczególnie przeciwko Kościołowi rzymskokatolickiemu. Często w dyskusjach nt. celibatu pomija się całościowe spojrzenie na człowieka i podkreśla się znaczenie relacji seksualnych w wyrażaniu miłości do drugiej osoby, zapominając jednocześnie, że miłość można wyrazić nie tylko poprzez zaangażowanie ciała. Człowiek nie jest przecież układem samych tkanek. Bóg tchnął w nas ducha. Mamy nieśmiertelne dusze. Bez całościowego spojrzenia na człowieka, trudno jest zrozumieć celibat. Dlatego Jezus mówi w tym kontekście: „Kto może pojąć, niech pojmuje!” (Mt 19,12).

Mówiąc o celibacie w kontekście osób duchownych, należy pamiętać, że jest on umotywowany teologicznie. Kandydat do kapłaństwa wybiera bezżenność w odpowiedzi na suwerenne zaproszenie Jezusa Chrystusa, który sam przyjął taki model życia dla siebie. Podobnie jak przy wstępowaniu na drogę służby kapłańskiej potrzebna jest motywacja nadprzyrodzona – ze względu na Jezusa Chrystusa i Jego Kościół – tak samo przy przyjmowaniu zobowiązania do zachowania celibatu konieczna jest motywacja nadprzyrodzona.

Św. Paweł wzywa: „Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie” (Ef 5,25). Kościół jest Oblubienicą Baranka Bożego. Kapłan rezygnuje z oddania swojego życia rodzinie – żonie i dzieciom, ponieważ z miłości oddaje całe swoje życie Kościołowi, Oblubienicy Chrystusa, którego sam reprezentuje. Ksiądz ma zatem kochać Kościół tak, jak pokochał Go Chrystus, aż do oddania za niego swojego życia. Dlatego oddaje swoje życie do pełnej dyspozycji Kościołowi, a nie rodzinie, którą miałby założyć. Poza tym Jezus mówi w Ewangelii o bezżenności dla królestwa Bożego (zob. Mt 19,10-12), ukazuje także jej wartość i znaczenie profetyczne (zob. Mt 22,30).

Kapłan wybiera bezżenność.

W końcu nikt nikogo nie zmusza do zostania księdzem i życia w celibacie, tak jak nikt nikogo nie zmusza, żeby został lekarzem czy strażakiem. Kiedy jednak ktoś decyduje się pójść drogą konkretnego powołania, zgadza się także na wszystkie konsekwencje swojego wyboru. Społeczeństwo natomiast ma prawo oczekiwać wierności, sumienności i gorliwości w wykonywaniu przyjętych zobowiązań od każdego: i od strażaka, i od lekarza, i od kapłana. Niech zatem każdy będzie wierny swojemu powołaniu.

CZYTAJ DALEJ

Drogi Krzyżowe na wrocławskim Brochowie

2020-09-25 13:55

Aleksandra Wojdyło

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej

Nabożeństwo Drogi Krzyżowej

Od dziś w każdy piątek o godz. 15:00, po Koronce do Bożego Miłosierdzia, w parafii na wrocławskim Brochowie będzie odprawiane nabożeństwo Drogi Krzyżowej.

Wprowadzenie tego nabożeństwa pasyjnego nie jest przypadkowe.

- 14 września, w tegoroczny odpust, promulgowane zostały dekrety. Najpierw reskrypt ks. Abpa Józefa Kupnego o ustanowieniu dwojga imion parafii. Z kolei kanclerz Kurii za sprawą ks. Arcybiskupa, drogą urzędową zwrócił się do Penitencjarii Apostolskiej, w sprawie możliwości uzyskania odpustów, które ustanowione zostały na 23 kwietnia oraz 14 września- mówi proboszcz parafii ks. Jan Kleszcz.

Mimo, że od dawna z brochowską parafią związane są dwa imiona, to jednak w dawnych czasach, nie do końca udało się wszystko sformalizować.

-Mój poprzednik ks. prał. Tadeusz Babiak poprosił w 1963 roku o dodanie drugiego imienia, obok św. Jerzego. Swoją prośbę motywował faktem, że uroczystości odpustowe związane ze św. Jerzym przypadają w najczęściej w czasie wielkanocnym, co uniemożliwia pełnego, odpustowego świętowania - opowiada proboszcz.

W latach 60-tych prośba została przyjęta i usankcjonowana na 7 lat.

- Po tym czasie można było wycofać się z tego albo doprowadzić sprawę do końca. Teraz udało się wszystko dokończyć - zaznacza ks. Kleszcz.

Podczas przygotowania do 100- lecia erygowania parafii odbywała się peregrynacja relikwii Krzyża Świętego, po rodzinach parafii.

- Nie chcieliśmy się na tym zatrzymać. Po ogłoszeniu i promulgowaniu dekretów uznaliśmy jako dobry motyw do kontynuowania pobożności pasyjnej. Uznaliśmy, że najlepszym sposobem będzie systematyczne nabożeństwo drogi krzyżowej - mówi ks. proboszcz.

Nabożeństwa odbywać się będą w każdy piątek o godz. 15:00, tuż po Koronce do Bożego Miłosierdzia.

- Zapraszamy całą parafię, rodziny peregrynacyjne, osoby pielęgnujące pobożność pasyjną i wszystkich chętnych do wspólnej modlitwy - zachęca ks. Jan Kleszcz.

CZYTAJ DALEJ

Patronka Warszawy i strażniczka Polski jednoczy wszystkich

Papież Franciszek otrzymał w prezencie od Andrzeja Dudy obraz Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy. W 1652 r. Polacy modlili się do Matki Bożej Łaskawej o ustanie epidemii. Po ustaniu zarazy ogłoszono Matkę Bożą Łaskawą patronką Warszawy.

- Matka Boża Łaskawa jednoczy wszystkich w modlitwie - podkreśla ks. Krzysztof Ziółkowski, kustosz powstającego sanktuarium św. Jana Pawła II w Radzyminie, przy którym stanie pomnik będący wotum za pomoc Matki Bożej w obronie Warszawy w 1920 roku.

Duchowny opowiada, w jaki sposób do radzymińskiej parafii trafił obraz Matki Bożej Łaskawej. - Nieznana nam pani przekazała nam obraz Matki Bożej Łaskawej, który pierwotnie miał być feretronem. Obraz oprawiony był w bogato zdobione złote ramy. Okazał się jednak zbyt ciężki, żeby nosić go w procesjach. Miesiąc później biskup Romuald Kamiński wyszedł z inicjatywą, aby przy powstającym Sanktuarium postawić figurę Matki Bożej Łaskawej, a obraz umieścić w głównym ołtarzu - mówi ks. Ziółkowski.

Szczegółowe informacje na temat wsparcia budowy pomnika Matki Bożej Łaskawej można znaleźć tutaj.

Od początku pandemii w diecezji warszawsko-praskiej każdego wieczora prowadzona jest modlitwa różańcowa przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, który towarzyszy męskim wspólnotom na Starym Mieście podczas publicznego różańca w pierwsze soboty miesiąca. Biskupi warszawsko-prascy, którzy zainicjowali tę modlitwę, słowami Jana Pawła II zawierzyli przed obliczem Łaskawej Pani Warszawę i Polskę.

Przed Jej wizerunkiem modlili się wierni stolicy w XVII w. podczas panującej wtedy zarazy, a Rada Miasta ogłosiła Matkę Bożą Łaskawą patronką stolicy. Maryja zasłynęła z interwencji podczas „Cudu nad Wisłą” i dwukrotnego pojawienia się w 1920 r. na polach Bitwy Warszawskiej, między Radzyminem a Ossowem.

24 marca 1651 r. obraz został koronowany (była to pierwsza koronacja w Polsce maryjnego obrazu), a Matka Boża Łaskawa stała się nie tylko patronką stolicy, ale i Strażniczką Polski.

Dziś w Radzyminie dzięki licznym darczyńcom powstaje sanktuarium św. Jana Pawła II jako wotum wdzięczności za Cud nad Wisłą. Parafia chce zdążyć z ukończeniem prac związanych z budową świątyni przed 100. rocznicą „Cudu nad Wisłą”. Budowę sanktuarium można wspierać poprzez przekazywanie datków.

W XVII wieku na Mazowszu nie było niemal domu bez malowanego czy drukowanego obrazka wybawicielki od zarazy i wszelkiego utrapienia. „Trudno byłoby, nie tylko w czasie zarazy, znaleźć kogoś, kto by nie miał medalika Madonny od zarazy. Nosili je wszyscy, nie tylko katolicy, lecz także innowiercy! Panowało powszechne przekonanie, że Najłaskawsza temu, kto prosi, opieki nie odmawia, nie patrząc na wyznanie petenta!” – pisze Ewa J. P. Storożyńska w książce „Matka Boża Łaskawa a Cud nad Wisłą”.

Autorka wznowionego wydania publikacji przypomina, że „do Madonny o Łaskawym Obliczu coraz liczniej przyjeżdżali wierni z innych miast, by się pokłonić i wzywać Jej protekcji”. Współautor książki, ks. Józef Bartnik wskazuje: „Do Maryi, naszej Mamy możemy mieć pełne zaufanie i pewność, że powierzonymi osobami, sprawami się zaopiekuje, trudnościom zaradzi, problemy rozwiąże”. Duchowny zachęca do zawierzenia Matce Bożej swoich problemów, bolączek, oczekiwań czy niespełnionych marzeń. „Maryja nie tylko Was wysłucha, ale miejcie pewność, że wszystkie powierzone Jej problemy sama rozwiąże” - zaznacza kapłan, który otrzymał liczne świadectwa osób wskazujących na szczególne wstawiennictwo Matki Bożej w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję