Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Bp Pindel: uczmy się cieszyć z Bożego Narodzenia tak jak dzieci

„Uczmy cieszyć się tak, jak dzieci” – zachęcił diecezjan na Boże Narodzenie biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. Ordynariusz wypowiedział słowa życzeń na końcu oryginalnego klipu wideo, w którym historię o narodzeniu Jezusa opowiadają dzieci z przedszkola parafialnego w Andrychowie. Pomagają im rodzice, którzy wcielili się w konkretne postaci opowieści o przyjściu Jezusa na świat.

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

Piotr Bączek

Jak zaznaczył bp Pindel w życzeniach, wzorem ewangelicznej i autentycznej radości z Bożego Narodzenia jest dziecko, które własnym, prostym językiem wyraża, co to znaczy, że nowonarodzony Jezus przynosi pokój i radość. „Żebyśmy umieli to dziecięcym językiem powiedzieć; żeby ktoś uwierzył w to, że Jezus przyszedł jako dziecko” – dodał i zapewnił, że od dzieci można się nauczyć najpierw oczekiwania, a później radości z przyjścia Pana Jezusa.

W nagraniu klipu udział wzięli także rodzice przedszkolaków. Dorośli zostali na chwilę aktorami i zagrali postaci z bożonarodzeniowej opowieści, podczas gdy dzieci użyczają im głosu. W efekcie powstał zabawny dubbing, nadający przedstawionej historii niepowtarzalny klimat.

Reklama

Pomysłodawcą klipu jest sekretarz biskupa bielsko-żywieckiego ks. Piotr Góra.

2019-12-21 15:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Pindel: Zmartwychwstały – kamień węgielny, bez którego nie wiadomo, gdzie jest Kościół

[ TEMATY ]

Kościół

bp Roman Pindel

wikipedia.org

Słowa Psalmu 118 o kamieniu odrzuconym przez budujących, który stał się kamieniem węgielnym przywołał bp Roman Pindel w rozmyślaniach, które zakończyły transmitowaną przez media piątkową modlitwę różańcową w kurialnej kaplicy. Hierarcha wskazał na Jezusa – odrzuconego przez żydowskich przywódców, skazanego na śmierć – który stał się najważniejszym elementem wspólnoty ludzi wierzących w zbawienie przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.

Interpretując słowa Psalmu, które pozwoliły znaleźć wyznawcom Jezusa uzasadnienie swej wiary, biskup wyjaśnił, że chodzi o sytuację, gdy jeden z odrzuconych przez budowniczych kamieni „na coś się przydaje”.

„Staje się nie byle jakim kamieniem odrzuconym, lecz użyty jest do tego, by być w narożniku, by na nim wesprzeć cały węgieł, by na nim stawić narożnik, ścianę, całą część budowli. Tak Jezus odrzucony przez przywódców żydowskich stał się podstawą, istotnym kamieniem węgielnym, bez którego nie byłoby wiadomo, gdzie jest Kościół” – wytłumaczył duchowny.

Jak zaznaczył biskup, wyznawcy Jezusa należą do świątyni, którą jest sam Zmartwychwstały. „Taka jest nasza korzyść ze Zmartwychwstania, którą powinniśmy przeżywać jako przynależność do Kościoła. Jesteśmy zbudowani na fundamencie Apostołów, gdzie kamieniem węgielnym jest Jezus Chrystus. On zmartwychwstał nie tylko po to, by być mocą do uzdrowienia człowieka, nie tylko po to, by przynieść Dobrą Nowinę, lecz także, byśmy przynależeli do Ciała, którym On jest, do tej świątyni, którą On jest, abyśmy byli zbudowani na tym odrzuconym kamieniu węgielnym” – zakończył.

Biskup wezwał też do modlitwy za pracowników służby zdrowia i opiekunów ludzi starszych i niepełnosprawnych pracujących na co dzień w domach opieki społecznych i zakładach opiekuńczo-leczniczych.

CZYTAJ DALEJ

Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to punkt zwrotny tej kampanii

2020-06-04 18:16

[ TEMATY ]

premier

kampania

Eryk Mistewicz

Adam Guz/KPRM

Mateusz Morawiecki odreagował tygodnie partyjnych ataków. Z głowy, bez kartki, przedstawił w Sejmie jasną wizję Polski, porwał energetyczną, z pasją opowieścią i pokazał, ile jeszcze dobrego może zrobić duet Morawiecki-Duda. To było jedno z lepszych wystąpień w polskim Sejmie. Konkretne, stanowcze, ofensywne – mówi Eryk Mistewicz, ekspert kampanii wyborczych, prezes Instytutu Nowych Mediów

ZOBACZ PRZEMÓWIENIE PREMIERA MATEUSZA MORAWIECKIEGO

- W jakim etapie kampanii prezydenckiej jesteśmy?

- Niedługo ostatnia prosta, wówczas już nie można zrobić ani jednego błędu. Tymczasem wszyscy zawodnicy są absolutnie zmęczeni dotychczasowymi zwodami, zmianami, wyborcy oczywiście też.

- Świeże siły prezentuje w tej sytuacji kandydat Platformy, Rafał Trzaskowski.

- Tak. Kandydat PO dysponuje gigantycznym handicapem, ma o wiele łatwiej od wszystkich innych uczestników wyścigu. Jest młody, świeży, niesterany kampanią, nieopatrzony tak, jak opatrzony stał się już Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, nie mówiąc już o urzędującym prezydencie, Andrzeju Dudzie. Trzaskowski jest przy tym „teflonowy”, także za sprawą skali ataków prowadzonych przeciwko niemu, która jest tak duża, tak przewidywalna, że stała się przeciwskuteczna. Jeśli nic zasadniczo wielkiego się nie wydarzy, Rafał Trzaskowski zmierzy się w drugiej turze z Andrzejem Dudą. To będą dwie odmienne wizje Polski, jasne i zrozumiałe odmienne opowieści o Polsce.

- Wielokrotnie mówił Pan o tym, uczestnicząc i obserwując zagraniczne kampanie wyborcze, że urzędujący prezydent zawsze ma trudniejsze zadanie. Niezależnie od tego, ile dobrego by zrobił w trakcie kadencji, zawsze jest już jakoś „opatrzony”, względem świeżych walczących z nim konkurentów - ma trudniej. Jaka to jest kampania dla Andrzeja Dudy?

- Równie trudna jak ta z 2015 r. W pewnych zakresach wręcz trudniejsza. Na pewno nie jest to kampania oczywista, w sposób oczywisty gwarantująca zwycięstwo Andrzejowi Dudzie. Ta kampania zresztą już trwa i trwa, pandemia wydłużyła ją niemiłosiernie. Ten czas zużywa już wszystkich. A ileż może pan prezydent wspominać sukcesy swojej prezydentury, mówić o gigantycznej skali programów redystrybucji środków, o sukcesach w polityce zagranicznej, bezpieczeństwie energetycznym. Ile razy można to powtarzać, ile kółek można robić po Polsce odwiedzając po raz kolejny powiat po powiecie? W kontaktach z ludźmi radzi sobie rzeczywiście dobrze, ale czy to gwarantuje mu zwycięstwo w tych wyborach? Szczególnie przy wejściu na arenę nowego zawodnika i de facto rozpoczęciu kampanii na nowo?

- Co będzie głównym punktem sporu, linią kampanijnego wyścigu?

- Jak już powiedziałem: dwie wizje Polski. Bowiem Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski są na antypodach, różnią się właściwie we wszystkim. Różny jest ich stosunek do wiary i wartości, tożsamości narodowej i historii, inną mają wrażliwość społeczną, inna jest ich empatia, inne podejście do słabszych i gorzej sytuowanych w wyniku przemian ostatnich 30 lat. Inne jest ich rozumienie miejsca podległości Polski wobec instytucji europejskich itd. itd.

- Mateusz Morawiecki w Sejmie, prosząc o wotum zaufania dla swojego gabinetu, i opisując tę różnicę użył sformułowania „rozumienie polskich interesów”. Odmienne u niego i Andrzeja Dudy, a odmienne u polityków opozycji.

- Wystąpienie premiera Morawieckiego w Sejmie to był punkt zwrotny tej kampanii. I jedno z lepszych jego wystąpień. Konkretne, stanowcze, ofensywne. Nie spodziewałem się, że wyrwie opozycji datę 4 czerwca i zaproponuje tak silną, z pasją, energią, bez kartki i zdaje się bez specjalnego przygotowania, opowieść o Polsce i dylematach przed którymi wszyscy stoimy. Że poprosi o głos, wejdzie na mównicę i po prostu odreaguje w pełnym pasji wystąpieniu miesiące, a szczególnie ostatnie tygodnie poniewierania przez opozycję, która wyprowadzała przeciwko niemu i jego ministrom właściwie ciągłe ataki, także z atakowaniem Polski z zewnątrz, z użyciem instytucji unijnych. Swoją drogą coś niebywałego, nie do wyobrażenia np. aby politycy francuscy, nawet pozostający w takim zwarciu z rządem jak Marine Le Pen czy Jean-Luc Melenchon zdecydowali się na atakowanie Francji spoza kraju. Wyborcy by ich roznieśli.

- Dlaczego wystąpienie premiera Morawieckiego było punktem zwrotnym kampanii?

- Po pierwsze, pokazało niesłychaną jak na ten etap rządów i po kilku przesileniach jedność, wspólnotę obozu zmiany. Wyniki głosowania o wotum zaufania pokazały, że próby rozbicia tego obozu, choć wciąż będą następowały, na tę chwilę palą na panewce.

Po drugie, nadawało energetyczną nową jakość, ale również intelektualną świeźość. Po tym wystąpieniu wiadomo bardzo dokładnie o co chodzi duetowi Duda-Morawiecki, o jaką Polskę. Wiadomo, z jakimi siłami walczą, kto im i wszystkim Polakom przeszkadza, komu nie w smak ich działanie – zostało to jasno nazwane, bardzo dokładnie i w prostych słowach opowiedziane. Opowiedzieli też, co osiągnęli w ostatnich miesiącach, dzięki jakim działaniom przeprowadzili nas Polaków przez największą katastrofę epidemiologiczną, ale i ze skutkami gospodarczymi, ostatniego pół wieku.

Po trzecie, wreszcie wiadomo dokąd idziemy. Dokąd i po co. Premier Morawiecki nawiązał do wielkich powojennych planów odbudowy, do Planu Marshalla, ale i do Planu Junckera nadania energii Europie. Trudno uprawiać politykę bez wizji. Trudno uprawiać politykę jak sztukę dla sztuki. Plan Dudy czyli postawienie na inwestycje, a co za tym idzie na nowe miejsca pracy, na impuls rozwojowy, na wielkie inwestycje publiczne, na rozruszanie tak wielu branż to plan, na który kontrkandydatom Andrzeja Dudy będzie bardzo trudno odpowiedzieć. To jest właśnie ten moment kampanii, w którym urzędujący prezydent pokazuje wizję i determinację w jej wprowadzaniu. Swoją drogą wyjątkowo trudny moment dla jego kontrkandydatów.

CZYTAJ DALEJ

Mija 10 lat od beatyfikacji ks. Jerzego Popiełuszki

2020-06-06 00:57

[ TEMATY ]

beatyfikacja

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Łukasz Krzysztofka

6 czerwca 2010 roku wysłannik papieża Benedykta XVI abp Angelo Amato na pl. Piłsudskiego w Warszawie odczytał uroczystą formułę beatyfikacyjną, wynosząc męczennika komunizmu księdza Jerzego Popiełuszkę do grona błogosławionych. W uroczystości uczestniczyło ponad 250 tys. wiernych, w tym matka księdza Jerzego Marianna, jego przyjaciele oraz liczni przedstawiciele polskiego świata pracy. Fakt ten rozpoczął oficjalny kult kapelana Solidarności.

W ciągu dziesięciu lat kult błogosławionego intensywnie się rozwijał przekraczając granice Polski. W tym czasie o relikwie kapłana poprosiło 990 rodzimych kościołów, sanktuariów czy domów rekolekcyjnych. 448 relikwii znalazło się w 61 krajach, w tym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w Hongkongu, Korei Południowej, na Filipinach w Izraelu czy na Watykanie. Imieniem męczennika nazwano 219 ulic i placów w tym pięć poza granicami Polski, w Nowym Yorku czy Budapeszcie.

Kult błogosławionego wiąże się również z licznymi świadectwami łask uzyskanych za jego wstawiennictwem. Do Ośrodka Dokumentacji Życia i Kultu księdza Jerzego Popiełuszki wpłynęło ich 570. Dwadzieścia z przysłanych po 2010 roku zaopatrzonych jest w dokumentację medyczną.

Z okazji 10 rocznicy beatyfikacji księdza Jerzego Popiełuszki w jego Sanktuarium w kościele świętego Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu w specjalnej kaplicy wystawione zostaną dla wiernych kolejne relikwie związane z męczeńską śmiercią kapłana. 19 października ubiegłego roku w rocznicę jego śmierci w specjalnej gablocie udostępniono sutannę w której zginął, 6 czerwca zaś w 10 rocznicę jego beatyfikacji wierni będą mogli zobaczyć przedmioty jakie miał przy sobie ostatniej podróży, krzyżyk, różaniec, znaczek solidarności, wezwanie na przesłuchanie sądowe czy słynny znaczek z orzełkiem.

Konserwacja przedmiotów współfinansowana była ze środków Ministerstwa Kultury i Edukacji Narodowej oraz ze środków Polskiej Fundacji Narodowej. Zakup specjalistycznych gablot sfinansowany został przez Polską Fundację Narodową oraz przez wiernych. Kaplica z relikwiami będzie otwarta dla wiernych w sobotę 6 czerwca między godziną 10:00 a 16:00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję