Reklama

Niedziela Częstochowska

Prezes PiS w Częstochowie

Dziś tradycyjna polskość i duchowość jest kwestionowana z taką siłą i bezwzględnością, z jaką dotychczas się nie spotkaliśmy, może poza okresem stalinizmu albo okupacji; odpowiedź Polaków powinna być jednoznaczna - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w czwartek na konwencji partii w Częstochowie.

[ TEMATY ]

Kaczyński Jarosław

Facebook

Prezes PiS zaznaczył, że Częstochowa to „duchowa stolica” Polski; mówił, że w związku z tym uważa, że warto w tym miejscu zastanowić się nad tym, co określa duchowość Polaków. Zaznaczył, że jest szereg zachowań i motywacji, które budują normalne, dobrze funkcjonujące społeczeństwo. Jak ocenił, jest to „wielkie dziedzictwo, o którego zachowanie prosił przed przeszło 40 laty św. Jan Paweł II”.

Jarosław Kaczyński ocenił, że 13 października Polacy będą musieli odpowiedzieć na pytanie o swój stosunek do tego dziedzictwa. Przekonywał, że dziś „ta polskość, ta tradycyjna polskość, ta duchowość jest kwestionowana z taką siłą, energią i taką bezwzględnością, z jaką dotychczas się nie spotkaliśmy, może poza okresem stalinizmu albo okupacji”.

Zobacz zdjęcia: Prezes PiS w Częstochowie

Ocenił, że jeśli odpowiedź Polaków nie będzie jednoznaczna, to w Polsce znacznie się „proces niszczenia fundamentów”, szczególnie rodziny. Wyraził w swym wystąpieniu pogląd, że w Polsce obecnie atakowane jest wiele wartości i „oczywistości” naszego życia, jak choćby kwestia „podziału ludzi na kobiety i mężczyzn”.

Reklama

Jeśli nie potrafimy się temu oprzeć, to będziemy mieli tutaj straszny kryzys, który obejmie wszystkie dziedziny życia. I 13 października także w tej, niezwykle ważnej, fundamentalnej, chociaż może nie zawsze do końca rozumianej sprawie, będziemy podejmowali decyzje: tak lub nie, za lub przeciw, plus lub minus — mówił prezes PiS.

Dodał, że „Polska plus” to między innymi podtrzymanie naszej tradycji i fundamentów życia społecznego, podtrzymanie rodziny oraz nieuleganie „szaleństwu”, które - według niego - jest „nam narzucane”.

Powtarzam - w tym wszystkim jest z jednej strony plan tych, którzy chcą społeczeństwami manipulować, panować, ale z drugiej strony jest w tym też bardzo silny pierwiastek szaleństwa —ocenił Kaczyński.

Reklama

Wezwał jednocześnie, aby w dniu wyborów uczynić wszystko, co jest możliwe, aby powiedzieć „tak” kontynuacji „tego wszystkiego, co pozwoliło nam trwać jako naród i co może nam pozwolić budować naprawdę piękną przyszłość”.

Wskazywał, że celem PiS na następne lata jest to, aby w Polsce żyło się „równie dostatnio i bezpiecznie jak u naszych zachodnich sąsiadów”.

Jesteśmy odważni i chcemy realizować wielkie cele. Nasz niezmiernie utalentowany i energiczny premier (Mateusz Morawiecki) twierdzi nawet, że można to zrobić szybciej i ja chętnie się do niego przyłączam— powiedział Kaczyński.

Jak dodał, aby zrealizować założone cele należy - poza ochroną polskiej duchowości i polskiej tradycji - mieć plan.

Trzeba mieć logiczny pomysł, (…) to znaczy taki, który na zasadzie przyczyn i skutków określa, w jaki sposób ten cel można osiągnąć. My ten plan mamy, jeszcze w zarysie, ale mamy, a na następne cztery lata jest dość konkretny — zapewnił prezes PiS.

Kaczyński mówił, że jeśli Polska chce się rozwijać, to musi dokonywać się postęp w sferze technologii i organizacji pracy.

Ten postęp może następować tylko wtedy, jeżeli się to opłaca, jeżeli przedsiębiorcom się to opłaca. A kiedy się opłaca? Kiedy praca jest przynajmniej stosunkowo droga — mówił prezes PiS.

My musimy raz za zawsze odrzucić tę koncepcję, że Polska ma być krajem taniej siły roboczej, że to jest nasz mechanizm napędowy. To już dawno jest nieprawda, to nam szkodzi, to szkodzi także każdemu dobremu przedsiębiorcy, który myśli o przyszłości, który chciałby, żeby jego przedsiębiorstwo się rozwijało i było konkurencyjne — mówił Kaczyński.

Dodał, że inwestycje w technologię i organizację pracy „nakręcają” rozwój gospodarczym.

Kolejnym elementem, który nakręca rozwój gospodarczy jest popyt i ten popyt też chcemy budować — podkreślił prezes PiS.

Mówił też, że trzeba „obudzić” kapitał przedsiębiorstw dla „polskiego rozwoju” jednocześnie tworząc jak najlepsze warunki dla polskich przedsiębiorców.

Prezes PiS przekonywał, że potrzebne są wielkie inwestycje organizowane przez państwo.

Ich symbolem może być Centralny Port Komunikacyjny, czyli ogromne lotnisko połączone z kolejami, z węzłami autostradowymi — mówił. Zaznaczył, że jego budowa niedaleko Warszawy jest już planowana.

Kaczyński zaznaczył jednocześnie, że dużych przedsięwzięć jest o wiele więcej. Wymienił m.in. wielkie inwestycje dotyczące gospodarki morskiej.

Sto tysięcy miejsc pracy w gospodarce morskiej to są dalsze dziesiątki, nawet setki tysięcy miejsc pracy w innych częściach kraju — zaznaczył. Wspomniał również o innych inwestycjach, odnoszących się do konkretnych zakładów pracy, np. do budowy elektrowni, rozbudowy przemysłu chemicznego i petrochemicznego.

Jest tu cały wielki plan, całe wielkie przedsięwzięcie, które ma także wspierać rozwój gospodarczy, chociaż chcę mocno podkreślić: to nie oznacza żadnej etatyzacji naszej gospodarki, czyli jej ponownego upaństwowienia — przekonywał lider PiS.

My chcemy gospodarki prywatnej, bo całe doświadczenie ludzkości pokazuje, że tylko taka się naprawdę sprawdza. I my ją będziemy podtrzymywać — zadeklarował.

My chcemy, żeby Polska była krajem ludzi przedsiębiorczych, ale to nie oznacza, żeby państwo miało zrezygnować z tych dziedzin aktywności, gdzie polski - jeszcze ciągle niewielki kapitał - nie jest w stanie tego zrobić — podkreślił Kaczyński.

Prezes PiS przekonywał w czwartek w Częstochowie, że wygranie wyborów pozwoliłoby PiS „budować naprawdę piękną przyszłość”. Zaznaczył, że Częstochowa jest miejscem szczególnie symbolicznym, a jednym z symbolicznych wydarzeń jej obrona przed Szwedami.

Kiedy prowadzono tę obronę, to z jednej strony używano siły, broni, ale z drugiej strony używano też głowy. (…) To było połączenie czynu i myśli, pewnej nawet przebiegłości, i to przyniosło właśnie dobry rezultat — ocenił.

Przekonywał, że „fundamentem wszelkich działań społecznych, fundamentem całego porządku społecznego jest sfera duchowa. Inaczej sądzą marksiści, materialiści. (…) Ale po to, aby sfera duchowa mogła trwać, mogła się rozwijać, musi być też odpowiednie wsparcie, musi rozwijać się także sfera materialna, musi rozwijać się ta sfera, która buduje dobrobyt społeczeństwa, buduje różne jego funkcje usługowe wobec jednostek i rodzin, i grup społecznych, która buduje tę pomyślność w najbardziej potocznym tego słowa znaczeniu” - zaznaczył prezes PiS.

Kaczyński ocenił, że PiS „w ciągu ostatnich 4 lat zdobyło, budując właśnie tę pomyślność, (…) wiarygodność, która jest fundamentem demokracji”.

Bez wiarygodnych zapowiedzi przed wyborami, bez ich realizacji, demokracja staje się czystą procedurą, która nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia, staje się po prostu rytuałem i staje się oszustwem— podkreślił.

My jesteśmy pierwszymi, którzy wykorzystali te 4 lata, żeby udowodnić, że polityka nie musi opierać się na oszustwie, że można wykonywać swoje zobowiązania — dodał.

Kaczyński przyznał, że sondaże są dobre dla Prawa i Sprawiedliwości, ale - jak zaznaczył - to nie sondaże wygrywają wybory.

Ja od dawna się interesuję polityką i pamiętam niejedne wybory. Nie w Polsce, ale gdzie indziej, gdzie sondaże tak, a wynik tak, zupełnie inaczej — dodał.

I dlatego proszę o pełną mobilizację — apelował.

Zaapelował do członków i sympatyków PiS, aby starali się przekonywać jak największą liczbę ludzi do głosowania na Prawo i Sprawiedliwość.

Pamiętajcie państwo - jeden głos może zdecydować o tym czy nasz kandydat zostanie posłem czy jakiś inny zostanie posłem i kto będzie miał przewagę w danym okręgu wyborczym. A tysiąc głosów może doprowadzić do tego, że jedna partia będzie miała większość w parlamencie, czyli Prawo i Sprawiedliwość, albo że nie będzie miała tej większości — przestrzegał Kaczyński.

Dlatego - przekonywał - ważny jest każdy głos.

Trzeba zabiegać o głosy, nawet w takich przygodnych rozmowach, już nie mówiąc o kręgu przyjaciół, znajomych, rodzinie, sąsiadach. Trzeba zabiegać, bo nawet jeżeli się zdobędzie tylko jednego człowieka, to też już jest duże osiągnięcie — powiedział lider PiS.

Prosił, aby o głosy dla Prawa i Sprawiedliwości walczyć do północy 11 października, do początku ciszy wyborczej.

Jeżeli nasz elektorat, który jest na pewno dzisiaj w Polsce dominujący, pójdzie do wyborów, nie uzna, że są już wygrane, to wtedy na pewno… I chciałbym tym słowem zakończyć to wystąpienie. Jakie to słowo? Zwyciężymy — powiedział prezes PiS. „Zwyciężymy, zwyciężymy” - skandowali zebrani na sali członkowie i sympatycy PiS.

Prezes PiS mówił, że rozsądną politykę gospodarczą jest w stanie w Polsce prowadzić jedna formacja i jest nią Prawo i Sprawiedliwość.

Ja prowadzę kampanię pozytywną, rzadko mówię o naszych przeciwnikach, chociaż można by mówić o nich bardzo długo— zaznaczył.

Ale tutaj muszę jednak powiedzieć, że alternatywy nie ma, dlatego że nasi przeciwnicy ani nie potrafią - co już udowodnili wielokrotnie - ani nie chcą, ani nie mogą— przekonywał Kaczyński.

Musieliby się całkowicie zmienić, musieliby zacząć traktować władzę poważnie, a nie jako zabawę, jako haratanie w gałę, palenie cygar i picie dobrego wina— ocenił.

Musieliby zerwać różne wewnętrzne i międzynarodowe związki i musieliby jeszcze do tego uznać, że mają do czynienia w Polsce z obywatelami a nie z ludnością— stwierdził prezes PiS.

Dlatego - jak przekonywał prezes PiS - wybór 13 października jest tak ważny.

Bo z jednej strony rysuje się naprawdę optymistyczny obraz rozwoju naszego kraju (…) i odparcia tej fatalnej ofensywy LGBT i tych wszystkich innych, bardzo dziwnych pomysłów, a z drugiej strony mamy niebezpieczeństwo, bardzo poważne, że (…) jeśli oni wygrają wybory, to będzie dużo gorzej niż było— przekonywał Kaczyński.

2019-10-04 08:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kaczyński: to ostatni możliwy termin wyborów; nie ma możliwości przeprowadzenia kolejnych zmian

Niektórzy chcą odrzucić rozwiązania konstytucyjne ws. terminu wyborów; ostatni możliwy termin to 28 czerwca; nie ma żadnej możliwości przeprowadzenia kolejnych zmian - powiedział w środę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że ci, którzy takie zmiany proponują, sieją zamęt.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro oraz szef Porozumienia Jarosław Gowin wystąpili w środę odnosząc się do kwestii wyborów prezydenckich.

Kaczyński powiedział, że stanął znów w dyskusji publicznej problem wyborów, mimo, że - jak podkreślił - wydawało się - że wszystko jest rozstrzygnięte, to "okazało się, że niektórzy chcą w dalszym ciągu tego, by odrzucić rozwiązania konstytucyjne".

Jak ocenił, za tym, by przyjąć inny termin niż 28 czerwca "stoją czysto partykularne interesy, z całą pełnością nie jest to interes Polski, ani nie jest to zgodne z konstytucją.

"Ostatni termin, jaki pozwoliłby na to, by wszystkie możliwości, które ewentualnie uniemożliwiałyby sytuację, w której 6 sierpnia tego roku wybrany byłby już i zaprzysiężony prezydent RP to 28 czerwca. Jeśli 28 czerwca odbędą się wybory, to wtedy mimo wykorzystania wszystkich innych terminów, np. przez Sąd Najwyższy i tak ten akt będzie mógł nastąpić. I w związku z tym nie ma tu żadnej innej możliwości przeprowadzenia jakiś kolejnych zmian. Ci, którzy to proponują, sieją po prostu zamęt i za nic mają konstytucję, niezależnie od tego, że bardzo często się na nią powołują" - powiedział prezes PiS.

Dodał, że są też takie interpretacje konstytucji, "że można uznać, że któryś z tych interpretatorów jest królem Polski". "Bo takie same są podstawy do tego, co oni twierdzą, czyli żadne. Bo nie ma nawet cienia jakichkolwiek podstaw w przepisach konstytucji, by twierdzić, że marszałek Senatu przejmuje władzę w razie sytuacji, gdy nie ma prezydenta" - oświadczył.

"Nasze stanowisko jest jednoznaczne, wspólne - wybory będą przeprowadzone. Jeżeli będą próby przeciwstawiania się temu, będziemy wykorzystywali wszystkie środki, jakie przynależą państwu, po to, żeby prawo zostało wykonane, żeby podstawowa instytucja demokracji czyli wybory, były w Polsce faktem" - powiedział prezes PiS. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Prezydent zapowiedział zmiany w Prawie oświatowym dot. działalności stowarzyszeń na terenie szkoły

2020-07-03 12:01

[ TEMATY ]

edukacja

Andrzej Duda

PAP/Lech Muszyński

Składam prezydencki projekt zmiany Prawa oświatowego, zgodnie z którym działalność wszelkich organizacji i stowarzyszeń na terenie szkoły będzie wymagać nie tylko zgody dyrekcji szkoły, ale przede wszystkim zgody rodziców - poinformował w piątek prezydent Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał o podpisaniu przez siebie Karty Rodziny. Jak mówił, jest tam mowa m.in. o prawie rodziców do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.

"Czas najwyższy, by w naszym systemie prawnym, zgodnie z oczekiwaniami rodziców, wreszcie to prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami było realizowane" - zaznaczył prezydent.

Poinformował, że składa prezydencki projekt zmiany Prawa oświatowego, zgodnie z którym działalność wszelkich organizacji i stowarzyszeń na terenie szkoły będzie wymagać nie tylko zgody dyrekcji szkoły, ale przede wszystkim zgody rodziców.(PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec, Karolina Kropiwiec

kmz/ kkr/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymkowe wyzwania.

2020-07-04 19:35

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Ks. Jarosław Grabowski

pielgrzymowanie

Niedziela TV

Abp Wacław Depo metropolita częstochowski w rozmowie z ks. Jarosławem Grabowskim redaktorem naczelnym „Niedzieli” porusza temat pielgrzymowania w obliczu pandemii. Pełny zapis rozmowy TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję