Reklama

Oświęcim: obchody 77. rocznicy śmierci św. Edyty Stein

2019-08-10 10:03

rk / Oświęcim (KAI)

wikipedia.org
ŚW. Edyta Stein

W liturgiczne wspomnienie św. Teresy Benedykty od Krzyża OCD – Edyty Stein i 77. rocznicę jej śmierci 9 sierpnia 2019 r. w Oświęcimiu odbyły się uroczystości ku czci świętej Kościoła katolickiego, Żydówki, filozofa, karmelitanki i męczennicy, jednej ze współpatronek Europy. W modlitwach wzięło udział m.in. ok. 100 młodych pielgrzymów z wszystkich czterech diecezji Kościoła rzymskokatolickiego w Rosji z bp. Clemensem Pickelem, przewodniczącym rosyjskiego episkopatu i ordynariuszem diecezji św. Klemensa w Saratowie. Przy ołtarzu podczas Eucharystii biskupowi towarzyszyli metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś i biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej Piotr Greger, a także prowincjał karmelitów bosych o. Tadeusz Florek OCD.

Przed południem wzdłuż rampy na terenie byłego obozu niemieckiego Auschwitz II-Birkenau wśród ruin komór gazowych i krematoriów przeszli uczestnicy specjalnej Drogi Modlitewnej. Pod przewodnictwem ks. Manfreda Deselaersa z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu młodzi Rosjanie razem z pielgrzymami z Polski z Niemiec symbolicznie towarzyszyli Edycie Stein w jej ostatniej drodze razem z narodem żydowskim. Modlono się za wszystkie ofiary obozu oraz o pokój na świecie.

Przed oświęcimskim Centrum Dialogu i Modlitwy otwarto następnie, złożoną z kilkunastu fotogramów, wystawę o życiu Edyty Stein. Podczas inauguracji ekspozycji prezes Towarzystwa Edyty Stein we Wrocławiu ks. Jerzy Witek wyjaśnił, że wystawa jest swoistą opowieścią o życiu świętej i stanowi świadectwo „tego, co przeżywała i czym się dzieliła” ta niezwykła wrocławianka.

Uczestnicy spotkania w Centrum Dialogu w małych grupach rozmawiali na temat wybranych tekstów św. s. Teresy Benedykty. W ciszy kontemplowali poszczególne fragmenty rozważań uczennicy Husserla.

Reklama

Wieczorem w sąsiadującym z oświęcimskim Centrum Dialogu klasztorze sióstr karmelitanek Mszy św. przewodniczył bp Clemens Pickel. Na wstępie celebrowanej w języku łacińskim liturgii duchowny zaznaczył, że „pod koniec drugiego dnia pobytu w Oświęcimiu wolałby milczeć”. „Ponieważ to miejsce jest tak święte. Życzę wszystkim uczestnikom liturgii, byśmy na tej Mszy przyjęli słowo Boże sercem, w milczeniu” – dodał.

Z kolei bp Piotr Greger, witając uczestników modlitwy w imieniu swoim i ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej, przypomniał, że „męczennica Oświęcimia Edyta Stein przyjęła Ewangelię dosłownie”.

„Oddana bezgranicznie Bożej prawdzie, z ogromną powagą i na serio, potraktowała słowa arcykapłańskiej modlitwy Chrystusa: A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. Świętość realizuje się na drodze miłości, która z kolei podporządkowana jest logice kierowanej przez Bożego Ducha” – powiedział biskup.

W homilii abp Grzegorz Ryś podkreślił, że Edyta Stein w swoisty sposób zatrzymała zagładę narodu żydowskiego, „wpisując się w dzieło naszego Pana”. „Nie uratowała Żydów, ale uratowała człowieka. Ona uratowała Europejczyka, człowieka wykształconego, pokazała, że wykształcenie jest siłą, która powstrzymuje od niegodziwości. Ona, niemiecka patriotka podczas I wojny światowej, uratowała Niemców” – zaznaczył kaznodzieja i wskazał na słowa Jana Pawła II, który takich ludzi jak Edyta Stein nazywał „słupami granicznymi”.

„To są ludzie, do których zło dochodzi, ale już nie może pójść dalej. Ono się na nich zatrzymuje. Są granicą zła wyznaczoną przez Boga. Edyta była takim slupem granicznym. Zagłada się na niej zatrzymała, ponieważ nie miała dostępu do jej wnętrza. To niewyobrażalne zło, które działo się dookoła, nie było w stanie dotknąć jej wnętrza. Na to straszne zło odpowiedziała radykalną miłością - darem z siebie samego” – kontynuował metropolita łódzki.

„Czy, jak patrzymy w lustro, to widzimy choć trochę takiego słupa granicznego? Czy na nas zło się zatrzymuje? Zło, które bezczelnie drwi ze wszystkiego w świecie?” – pytał duchowny, który w dalszej części homilii, odwołując się do św. Pawła, wyjaśnił, co to znaczy „być od krzyża”.

„To znaczy, że chcesz przyjąć postawę Chrystusa, chcesz owocować tak jak On, kochać jak On” – wytłumaczył i odesłał do słów św. Teresy Benedykty od Krzyża o tym, że ciągłe zajmowanie się Bogiem upodobnia człowieka do Niego.

Słowa do uczestników modlitwy wypowiedział na koniec w imieniu rodziny karmelitańskiej także przełożony prowincjalny Zakonu Karmelitów Bosych z Krakowa o. Tadeusz Florek OCD. Zakonnik przypomniał, że w oświęcimskim klasztorze w dzień i w nocy modli się nieustannie 10 mniszek. „Chcę podziękować szczególnie nim, bo to one każdego dnia składają świadectwo swojej miłości do Pana Boga. Modlą się za wszystkich, którzy tu zginęli. Modlą się też za nas wszystkich, aby nasze serce były piękne, podobne do Serca Bożego” – powiedział i zachęcił do wyrażenia wdzięczności wobec sióstr za pomocą oklasków. Dyrektor Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu ks. Jan Nowak wyjaśnił, że przyjazd grupy młodych pielgrzymów z Rosji wyrósł ze konkretnego spojrzenia na Kościół i Europę. „To jest dotknięcie Europy przez patronkę Europy, Edytę Stein, która w swych pismach podkreślała, że wiara daje odpowiedź, gdzie należy szukać źródeł mocy. Ale także spotkanie z Edytą Stein prowadzi do spotkania z Bogiem” – powiedział kapłan w rozmowie.

Po raz pierwszy grupa młodych Rosjan odwiedziła Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu 11 lat temu. Wówczas 250 młodych katolików z Rosji wraz z swym biskupem Pickelem przeżyło dwa dni skupienia. „Wtedy to było bardzo mocne doświadczenie, bardzo głębokie. Teraz jest chyba podobnie” – przyznał duchowny w rozmowie i zwrócił uwagę na to, jak ważne dla pielgrzymów z Rosji, będących w swoim kraju mniejszość katolicką, jest poczucie, że są częścią jednego Kościoła powszechnego.

Edith Stein urodziła się 12 października 1891 r., w święto Jom Kippur, w zamożnej rodzinie żydowskiej na wrocławskim Ołbinie, przy dzisiejszej ulicy Dubois. Była najmłodszym z jedenaściorga dzieci wrocławskiego handlarza drzewem, Zygfryda. Po śmierci ojca dom prowadziła matka, Augusta. W 14. roku życia Edyta zadeklarowała, że jest ateistką. Studiowała na Uniwersytecie Wrocławskim germanistykę i historię. Od 1912 r. studiowała w Getyndze pod kierunkiem słynnego fenomenologa Edmunda Husserla. Obroniła u niego rozprawę doktorską „O zagadnieniu wczucia”.

Dzięki spotkaniu z niemieckim filozofem Maxem Schelerem zaczęła się interesować katolicyzmem. Szereg kolejnych doświadczeń, w tym śmierć znajomego Adolfa Reinacha sprawiły, że Stein przeżyła nawrócenie. Prawdziwą inspirację stanowiła też lektura autobiografii św. Teresy z Avili.

1 stycznia 1922 r. przyjęła chrzest w Kościele katolickim. 14 października 1933 r. wstąpiła do Karmelu w Kolonii i przyjęła imię Teresa Benedykta od Krzyża. Jako karmelitanka bosa napisała pracę poświęconą św. Janowi od Krzyża pt. „Wiedza Krzyża”.

W obliczu narastających prześladowań Żydów na przełomie 1938 i 1939 r. została przeniesiona do Holandii. W 1942 r. podczas masowego aresztowania holenderskich Żydów nie ominięty został także klasztor sióstr karmelitanek w Echt. Edyta została aresztowana. Miała wtedy powiedzieć swojej siostrze, Róży: „Chodź, idziemy cierpieć za swój lud”. Prawdopodobnie 9 sierpnia została zagazowana w Auschwitz. Jej ciało zostało spalone.

Jan Paweł II ogłosił Edytę Stein błogosławioną w czasie swej pielgrzymki do Niemiec 1 maja 1987 r. w Kolonii, a świętą – 11 października 1998 r. w Rzymie. Rok później ogłosił ją współpatronką Europy.

Tagi:
św. Edyta Stein

Nagrody im. św. Edyty Stein wręczone!

2019-10-12 13:24

Anna Majowicz

Już po raz trzeci Kapituła Towarzystwa im. Edyty Stein oraz Dyrektor Ośrodka Pamięć i Przyszłość przyznali statuetki i dyplomy uznania osobom najbardziej zaangażowanym w propagowanie duchowego dziedzictwa naszej wrocławskiej patronki Europy.

Anna Majowicz
Tegoroczni laureaci

W tym roku wyróżnieni zostali: ks. prof. Jerzy Machnacz, Anita Czarniecka – Stefańska oraz ks. dr Manfred Deselaers.

Zobacz zdjęcia: Uroczystość wręczenia nagród im. św. Edyty Stein


Ks. prof. Jerzy Machnacz

Za badanie i popularyzację duchowego i intelektualnego dziedzictwa św. Teresy Benedykty od Krzyża poprzez liczne publikacje naukowe i popularnonaukowe, pełne pasji homilie i wykłady, organizację i udział w międzynarodowych konferencjach poświęconych filozofii Edyty Stein i jej przesłaniu dla współczesnego świata, za duchowe i materialne wsparcie Domu Edyty Stein we Wrocławiu oraz za szerzenie kultu Świętej w Polsce i na świecie.

Anita Czarniecka – Stefańska

Za wieloletnie, czynne uczestnictwo w życiu Towarzystwa im. Edyty Stein we Wrocławiu, za jego współtworzenie i fotograficzną dokumentację wydarzeń w kronice Towarzystwa, redakcję książki ,,Edyta Stein w kulturze polskiej” - daru TES dla papieża Jana Pawła II z okazji kanonizacji Teresy Benedykty od Krzyża, a także za pełne poświęcenia działania związane z wrocławskim życiem Edyty Stein oraz popularyzację jej duchowego dziedzictwa.

ks. dr Manfred Deselaers

Za pełną wrażliwości kapłańską posługę w Oświęcimiu, pracę nad religijnym znaczeniem pamięci o Auschwitz i głębokim uzdrowieniem tej ,,otwartej rany w sercu Europy”, działalność w Centrum Dialogu i Modlitwy na rzecz pokoju, dialogu międzyreligijnego i międzynarodowego, szerzenie kultu męczenników holocaustu: św. Edyty Stein i św. Maksymiliana Kolbego oraz za wieloletnią współpracę i wsparcie działalności Towarzystwa im. Edyty Stein we Wrocławiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zwyczaje ważniejsze od Boga

2019-11-19 12:16

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. 20

Przyjęliśmy pobożne tradycje i zwyczaje, a zgubiliśmy w nich żywego Boga

Agnieszka Bugała
To Bóg wymyślił małżeństwo i tylko On może je naprawić

Mamy dużo kościelnych zwyczajów. Największe rzesze przychodzą do kościoła wtedy, gdy coś się dzieje, i to takiego, z czym wzrastaliśmy niemal od dziecka. Jeszcze lepiej, kiedy to pobożne wydarzenie przedłużone jest biesiadowaniem. Bo jak tu nie iść do kościoła w Wielką Sobotę, kiedy święcą pokarmy? Jak nie pojawić się na Pasterce, kiedy tak nostalgicznie brzmią kolędy, i jak nie podzielić się opłatkiem, bez którego trudno sobie wyobrazić Wigilię? Lubimy, kiedy na Mszy św. sypią popiół na głowę, święcą palmy albo przykładają dwie świece do szyi, żeby leczyć choroby gardła. Podobnie jest z I Komunią św., chrztem czy sakramentem małżeństwa. Pierwszeństwo w przygotowaniu do tych najważniejszych spotkań z Bogiem mają rzeczy, które... z Bogiem niewiele mają wspólnego. Chyba każdy duszpasterz marzy dziś o tym, żeby zamiast o sukienkach i garniturach móc poważnie i wyczerpująco porozmawiać z rodzicami i dziećmi o prawdziwej obecności Boga w Eucharystii; żeby zamiast ustalać kwestię dekoracji kościoła móc z młodymi szczerze porozmawiać o małżeństwie i o tym, jak żyć, żeby działanie tego sakramentu nie skończyło się po kilku miesiącach. Nawet nie zauważyliśmy, jak zaczęło nam być wszystko jedno, czy mówimy o chrzcie czy o chrzcinach – a może nawet to drugie stało się ważniejsze niż sam sakrament? I pomyśleć, że wszystkie te zwyczaje powstały dzięki Bogu, dla Boga i ze względu na Niego. W Bogu są ich moc, skuteczność działania i całe piękno. Bóg był potrzebny, żeby zaistniały i nabrały rangi – a teraz można już Panu Bogu podziękować, bo my postanowiliśmy je sobie przywłaszczyć i zorganizować po swojemu. Przyjęliśmy pobożne tradycje i zwyczaje, a zgubiliśmy w nich żywego Boga.

W pewnej parafii podczas całodziennego wystawienia Najświętszego Sakramentu ktoś wykradł monstrancję z Panem Jezusem. Kiedy proboszcz z ogromnym bólem w sercu i ze łzami w oczach wzywał swoich parafian do modlitwy przebłagalnej za tę profanację, usłyszał dziwne pocieszenie jednej z parafianek: „Niech ksiądz tak nie rozpacza, wprawdzie monstrancja była ładna i bardzo droga, ale szybko złożymy się na nową!”. Zwyczaje stają się ważniejsze od samego Boga, a przecież one mają znaczenie tylko wtedy, kiedy dzięki nim spotykamy się z żywym Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: wigilijne kolędowanie z plejadą gwiazd

2019-12-12 17:16

it / Jasna Góra (KAI)

W wigilię Bożego Narodzenia odbędzie się rodzinny koncert kolęd z Jasnej Góry w wykonaniu plejady polskich gwiazd. W inicjatywie udział wezmą polscy artyści, którzy zapraszają do wspólnej modlitwy tradycyjnymi świątecznymi utworami. Widowisko religijne przygotowuje Program Pierwszy Telewizji Polskiej.

Krzysztof Świertok/BPJG

Reżyser Bolesław Pawlica podkreśla, że to wielki zaszczyt móc w tak wyjątkowym miejscu realizować świąteczny koncert. Jego formuła jest bardzo prosta. - Chcieliśmy, aby artyści zaprosili do wspólnego śpiewania swoich najbliższych, tak, aby było to rzeczywiście rodzinne kolędowanie - wyjaśnia reżyser. Dodaje, że „każda z gwiazd zaśpiewa jedną kolędę sama, po czym zaprosi kogoś bliskiego ze swojej rodziny, żeby razem z nim kolędować. - Mam nadzieję, że ta idea państwu się spodoba i koncert będzie piękny - mówił Pawlica.

Koncert przygotowywany jest z dużym rozmachem z wykorzystaniem różnorakiego sprzętu: światła, nagłośnienia, kamer, rekwizytów. - Jeśli już dostąpiliśmy tego zaszczytu, by móc tutaj koncertować, chcielibyś my to zrobić jak najlepiej, żeby tą cudowną bazylikę pokazać jak najpiękniej, by w kamerach telewizyjnych wieczorem wyglądała tak, jak widzimy ją w ciągu dnia - powiedział reżyser.

O wielkim przeżyciu, którym jest kolędowanie na Jasnej Górze mówi też Zygmunt Kukla, dyrygent orkiestry Kukla Band. - Robiliśmy już wiele koncertów, ale nigdy tutaj. To jest wyjątkowe miejsce, odczuwamy to już na próbach, zauważyłem atmosferę w orkiestrze inną niż zwykle - powiedział dyrygent. Podkreślił, że „po raz kolejny przekonuje się o tym, że kolędy to prawdziwe arcydzieła”. - To miniaturki, które są nie tylko ładnymi melodiami, ale są wartością samą w sobie a wykonywane w takim miejscu mają wartość unikalną - zauważył.

-Kolędy śpiewane wspólnie z mamą, ojcem, bratem czy siostrą to jest coś, co na pewno stworzy wyjątkową atmosferę, dlatego mam nadzieję, że państwo będziecie nie tylko słuchać, ale i oglądać – powiedział Zygmunt Kukla.

Przypomniał, że Polska jest chyba jedynym krajem, gdzie w tak uroczysty sposób obchodzi się wigilię, śpiewając wtedy głównie kolędy. - Mamy nadzieję, że koncert nadawany w czasie gdy wiele rodzin zasiądzie do wspólnego stołu, też zachęci do kolędowania, że przypomnimy sobie wszystkie zwrotki tych jakże pięknych utworów - powiedział dyrygent.

Na scenie pojawi się prawie 40 osób. Najliczniejszą będzie 7- osobowa rodzina Justyny Steczkowskiej. Po raz pierwszy wystąpi mama barci Golców. Będzie też ojciec Sebastiana Karpiela Bułecki, zespół kolędników z Podkarpacia. W orkiestrze zasiądzie 20 osób, a chór gospelowy liczyć będzie 18 artystów. Reżyser Bolesław Pawlica pięć lat temu przygotowywał na Jasnej Górze koncert kolęd w wykonaniu zespołu Golec uOrkiestry a dwa lata temu realizował koncert na jubileusz 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej. - Chciałem podkreślić swój artystyczny związek z tym miejscem, które jest dla mnie naprawdę szczególne – powiedział artysta. Rodzinny koncert kolęd z Jasnej Góry w wykonaniu plejady polskich gwiazd m.in. braci Golców, Justyny Steczkowskiej, Rafała Brzozowskiego, Mateusza Ziółko, Sebastiana Karpiela Bułecki czy zespołu Pectus zostanie pokazany w dwóch częściach w programie I TVP w wigilię Bożego Narodzenia. Początek ok. 17.20.

Nagranie tego niezwykłego widowiska odbędzie się dziś wieczorem w bazylice jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem