Reklama

Niedziela w Warszawie

Jarmark św. Dominika po raz dwudziesty!

Największe wydarzenie na Służewie już w niedzielę, 26 maja

OJCOWIE I BRACIA DOMINIKANIE ZAPRASZAJĄ!

W niedzielę, 26 maja, przy klasztorze oo. Dominikanów na Służewie, odbędzie się dwudziesty Jarmark Dominikański – wydarzenie kulturalno-familijne, które na stałe wpisało się w kalendarz imprez w Warszawie. W tym roku nie zabraknie nawiązań do macierzyństwa i rodziny - 26 maja świętujemy przecież Dzień Matki. Ojcowie i bracia dominikanie mają nadzieję gościć dziesiątki tysięcy sympatyków z całej Warszawy. Na uczestników, jak co roku, czeka bogaty program rozrywkowy, przygotowany z myślą o dzieciach i dorosłych. Koncert zagra dla nas zespół LemON, zaś wieczorem wspólnie zatańczymy przy utworach Warszawskiej Orkiestry Sentymentalnej.

Wielkie Otwarcie już o 10:45, kiedy wszyscy ruszą równym krokiem by zatańczyć poloneza, a chwilę później na scenę wkroczą bracia nowicjusze, których występ to tradycyjny już, wyczekiwany przez wszystkich, element każdego Jarmarku św. Dominika. W południe gościć będziemy zespoły „Hand to Hand”, a następnie „Armię Józefa”. O godz. 12:15 w ogrodzie rozpocznie się Gra Rodzinna, zaś o 13:00 scenę przejmie Służewski Dom Kultury.

Reklama

Wszystkie Mamy zapraszamy do specjalnie przygotowanej dla nich strefy z mnóstwem atrakcji. O godzinie 16:00 wystąpi pierwsza gwiazda Jarmarku, czyli zespół LemON. Po koncercie i ponownym występie braci nowicjuszy zapraszamy na losowanie nagród głównych fanterii, czyli loterii, w której każdy los zwycięża, a na wyjątkowych szczęśliwców czeka m.in. wycieczka zagraniczna. Na zakończenie, o godzinie 20:15 koncert finałowy! Przedwojennymi hitami do tańca porwie nas Warszawska Orkiestra Sentymentalna.

Tradycją Jarmarku św. Dominika są również nietuzinkowi wystawcy, którzy także w tym roku na ponad 100 stoiskach oferować będą różnorodne towary - od biżuterii, przez ceramikę, po artykuły spożywcze.

Dla najmłodszych przygotowano morze atrakcji w strefie dziecka, m.in.: dmuchańce, eurobungee, trampoliny, warsztaty z robotyki, sensoplastyki i wiele innych. Oprócz tego na gości Jarmarku czekać będą: strefa relaksu z leżakami, kawiarenki z domowymi wypiekami, antykwariat dla moli książkowych i nie tylko, wenta i wiele innych atrakcji.

Reklama

Jarmark odbędzie się na placu przy klasztorze oo. Dominikanów przy ul. Dominikańskiej 2 w Warszawie.

Więcej informacji na stronie: www.jarmark.sluzew.dominikanie.pl

Zapraszamy!

Patroni medialni: Tygodnik Katolicki "Niedziela", Aleteia.pl, Boże Krówki, DEON.pl, godly.com, Gość Niedzielny, info.dominikanie.pl, Radio Warszawa, waw4free

Więcej informacji:

Aleksandra Banaszkiewicz

Tel.: 796 162 850

E-mail: ola.banaszkiewicz@gmail.com

Agnieszka Nowak

Tel.: 690 977 730

E-mail: agnieszkanowak.sc@gmail.com

2019-05-21 10:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jarmark Dominikański

Niedziela sandomierska 33/2019, str. 3

[ TEMATY ]

jarmark

Archiwum autora

Tradycyjnie wypiekany chleb

– Dla nas, dominikanów, jest bardzo ważne, aby być razem. Cieszymy się, że możemy razem z tarnobrzeżanami mieszkać w jednym mieście i tworzyć jedną społeczność. Również rozpoczęty dzisiaj po raz 21. jarmark przyczyni się do tego, że ludzie tworzący to miasto będą jeszcze bardziej zintegrowaną wspólnotą, troszczącą się o jego dobro – mówił o. Karol Wielgosz

Kolejny raz na Placu Bartosza Głowackiego w Tarnobrzegu odbył się Jarmark Dominikański. Swoje kramy rozłożyli rękodzielnicy, artyści, kolekcjonerzy oraz producenci tradycyjnej żywności. Przez dwa dni, tarnobrzeżanie i przybyli goście mogli popróbować tradycyjnych smaków, zakupić wyroby rękodzieła oraz wysłuchać muzyki. Tegoroczny jarmark gościł prawie 100 wystawców, którzy reprezentowali region. Nie zabrakło także osób, które zjechały do Tarnobrzega z okolicznych miejscowości. Organizatorzy zadbali o oprawę artystyczną. Na scenie w ciągu soboty i niedzieli można było zobaczyć: działający od 80 lat Ludowy Zespół Artystyczny „Dwikozianie”, „Kalina” z Zabrnia, KGW „Róża” z Grębowa, Zespół Ludowy „Ocicanki”. Gwiazdą sobotniego wieczoru był Liber & InoRos. W niedzielę publiczności zaprezentowali się: Wojtek Akordeonista, Klub Nowoczesnych Kobiet KGW Olbięcin, Zespół Ludowy „Cyganianki”, Jazz Band Niebylec oraz Krzikopa.

Jarmark oficjalne otworzyli prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek oraz przeor klasztoru ojców dominikanów o. Karol Wielgosz. Jak powiedział prezydent Bożek: – Tradycja jarmarków w Tarnobrzegu sięga głęboko w przeszłość, ale my dzisiaj żyjemy tym, co jest tu i teraz, tym, co mamy do zaoferowania mieszkańcom miasta przez dwa najbliższe dni. Otwieramy go we dwóch, bo trudno sobie wyobrazić, by mogło zabraknąć przedstawiciela zakonu dominikańskiego.

CZYTAJ DALEJ

O Komunii Świętej na rękę słów kilka [FELIETON]

2020-08-09 08:00

Ks. Paweł Borowski

Dobry ksiądz znajdzie czas, by przynieść Jezusa w sakramentach

Będąc jakiś czas temu na Mszy Św. zauważyłem, że pewna osoba po przyjęciu Komunii na rękę, otrzepała swoje dłonie z okruszków, jakie na niej pozostały. Jak gdyby to był jakiś zwykły pokarm. A wydawałoby się, że przecież powinniśmy doskonale zdawać sobie sprawę, że nawet w najmniejszej drobince Najświętszego Sakramentu jest obecny Żywy Bóg! No właśnie – powinniśmy...

Powszechne zalecenie do przyjmowania Komunii Świętej na rękę w związku z epidemią ujawniło wielkie braki w świadomości katolików nt. Najświętszego Sakramentu. Podany przeze mnie przykład tylko obrazuje ten problem, czyli kryzys wiary w Rzeczywistą Obecność Chrystusa w Komunii Świętej. Żeby było jasne - nie dotyczy on oczywiście tylko tych, którzy przyjmują Najświętszy Sakrament na dłoń. Rzecz w tym, że sytuacja, w której Polacy bez uprzedniej katechezy mieli nagle zacząć przyjmować Komunię Świętą w zupełnie inny sposób niż zawsze, ujawniła te braki. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż forma ta rodzi większe ryzyko dla czci Chrystusa Eucharystycznego, np. właśnie poprzez upadek partykuł konsekrowanej Hostii na ziemię.

Głoszenie rzeczywistej obecności Chrystusa w Komunii Świętej było jednym z priorytetów pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Za słowami ojca świętego szedł również przykład – Benedykt XVI postanowił, że Komunia Święta podczas papieskich Mszy Świętych będzie udzielana wyłącznie na klęcząco i do ust. Jak tłumaczył potem mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, ks. prałat Guido Marini (który pełni tę funkcję także u papieża Franciszka) – Benedykt XVI wybrał tę formę ze względu na to, że „jaśniej wyraża prawdę o realnej obecności Chrystusa w Sakramencie Ołtarza, pogłębia pobożność i poczucie świętości tajemnicy”.

To przypomnienie wydaje się dzisiaj brzmieć jeszcze bardziej. Episkopat Polski zalecił (podkreślmy to słowo), aby przyjmować Komunię Świętą na rękę ze względu na to, że jest to rzekomo forma bezpieczniejsza. Napisałem rzekomo, gdyż nie znalazłem badań, które by to jednoznacznie stwierdzały, a opinie specjalistów także nie są jednomyślne. Nie brak głosów takich jak austriackich lekarzy, którzy Komunię do ust uznają za najbardziej higieniczną formę. Podobne zdanie wyrażają także włoscy specjaliści, np. Filippo Boscia i Paolo Gulisano, a na naszym krajowym podwórku chociażby Andrzej Lewandowicz. Zatem wbrew powszechnie narzucanej narracji, kwestia ta nie jest jasno rozstrzygnięta.

Co do samej formy Komunii Świętej przyjmowanej na rękę – oczywiście jest to forma dopuszczona przez Kościół i nie jest ona sama z siebie profanacją, jak to również niektórzy mówią (chociaż niewątpliwie bardziej temu sprzyja). Jednak wypada wyjaśnić skrótowo kilka rzeczy. Po pierwsze, nie jest to ta sama forma, jaka była stosowana w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Słynna, wciąż przywoływana katecheza św. Cyryla Jerozolimskiego poza tym, że jest świadectwem wielkiej wiary i czci dla Jezusa Eucharystycznego, to ukazuje nieco inną formę. Wskazuje na to przyjmowanie konsekrowanej Hostii na prawą dłoń. Wielu teologów, np. o. prof. Jacek Salij wyciąga z tego wniosek, iż Komunii nie podawano sobie do ust lewą dłonią, która uważana była wówczas za niegodną, ale przenoszono Ją do ust bez używania palców. Jakże zatem inaczej niż współcześnie.

Druga sprawa to fakt, że Komunia na rękę weszła do Kościoła po Soborze Watykańskim II poprzez nieposłuszeństwo i rozpowszechniła się na tyle, że papież Paweł VI po początkowych oporach zalegalizował to nadużycie w trosce o jedność Kościoła. Do dzisiaj aby wprowadzić tę formę potrzebna jest prośba Episkopatu danego kraju (wbrew instrukcji Memoriale Domini o indult zaczęły się zwracać także Episkopaty tych krajów, gdzie Komunia na rękę nie była w ogóle zakorzeniona, np. Polska) i wyrażenie zgody przez Stolicę Apostolską. Forma ta jest zatem wyjątkiem (co prawda rozpowszechnionym prawie w całym Kościele), w przeciwieństwie do Komunii przyjmowanej do ust, która jest normą powszechną. I o ile Komunii do ust kapłan nigdy nie może odmówić, tak Komunii na rękę – może, jeżeli istnieje ryzyko profanacji. Nie można zatem powiedzieć, że obie formy są sobie pod tym względem równe.

Nie mam na celu (ani nie jestem w tej sprawie żadnym autorytetem) odmawiania komukolwiek prawa do przyjmowania Komunii Św. na rękę, ponieważ Kościół tę formę dopuścił, jest ona legalna i decyzję o stosowaniu takiej formy każdy powinien podjąć zgodnie ze swym sumieniem. Oczywiście sama forma nie zastąpi postawy ducha - to jasne. Jednak chciałbym, abyśmy uświadomili sobie, że to nie jest zwykły symbol, albo pusty, ceremonialny gest. Jeśli forma naszej modlitwy będzie ułomna, wówczas nieuchronnie ucierpi także i nasza wiara. Czy patrząc na kraje Zachodu można powiedzieć, że praktyka Komunii Świętej na rękę wydała dobre owoce? Czy umocniła wiarę w Realną Obecność Chrystusa w Eucharystii? Pozostawiam te pytania do osobistej refleksji.

CZYTAJ DALEJ

Dolnośląskie: Ognisko koronawirusa w Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym w Piszkowicach

2020-08-11 09:38

[ TEMATY ]

pomoc

koronawirus

U 26 osób - w tym u siedmiorga dzieci - potwierdzono dotychczas zakażenie koronawirusem w prowadzonym przez siostry zakonne Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym w Piszkowicach na Dolnym Śląsku. Placówka szuka wolontariuszy, którzy mogą pomóc w opiece nad dziećmi.

Marta Koczwara z Powiatowej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej w Kłodzku poinformowała PAP, że na początku sierpnia pierwsze wyniki dodatnie w kierunku Covid-19 potwierdzono u pięciu sióstr zakonnych. Od tego czasu siostry przebywają w izolacji domowej.

W związku z tym pod koniec ubiegłego tygodnia przeprowadzono testy wśród wszystkich podopiecznych ośrodka i części personelu, którzy mogli mieć kontakt z siostrami zakażonych koronawirusem. Wynik dodatni potwierdzono wówczas u 14 osób z personelu i siedmiorga dzieci. Wszystkie dzieci, u których wykryto zakażenie przebywają w ośrodku. W poniedziałek materiał do badań został pobrany jeszcze pięciu osobom z personelu.

Ze względu na sytuację, w której znalazł się ośrodek w Piszkowicach, o pomoc dla jego mieszkańców zaapelował m.in. starosta kłodzki Maciej Awiżeń i biskup Świdnicki Marek Mendyk. Potrzebni są wolontariusze z przygotowaniem medycznym do opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi.

Od kilku dni kłodzki sanepid szuka także osób, które uczestniczyły w mszach świętych w kościele św. Jana Chrzciciela w Piszkowicach w związku ze stwierdzeniem koronawirusa u miejscowego proboszcza.

Poszukiwane są osoby uczestniczące w mszach odprawianych przez proboszcza od 19 lipca do 2 sierpnia i mające bezpośredni z nim kontakt. Apel skierowany został także do osób, które miały bezpośredni kontakt z księdzem w innych okolicznościach. "Kontakt bezpośredni to kontakt z osobą zakażoną w odległości mniejszej niż dwa metry" – podał w komunikacie kłodzki sanepid.

"Do stacji sanepidu cały czas zgłaszają się osoby, przeprowadzane są wywiady epidemiologiczne i na ich podstawie sanepid występuje z wnioskiem o wykonanie wymazów" - powiedziała Koczwara. Dodała, że ksiądz miał kontakt z siostrami zakonnymi pracującymi w ośrodku w Piszkowicach.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję