Reklama

Żyć Eucharystią

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trwa proces beatyfikacyjny sługi Bożej Anny Jenke. Należy jeszcze poczynić wiele starań, by nadszedł dzień, w którym, zostanie ogłoszona błogosławioną. Przede wszystkim modlą się o to członkowie Towarzystwa Przyjaciół Anny Jenke rozsiani po całej Polsce. Obecnie w Roku Eucharystii, który ogłosił Ojciec Święty Jan Paweł II mamy tę niecodzienną okazję do wgłębienia się w życie Sługi Bożej - nauczycielki z Jarosławia - właśnie w kontekście Eucharystii. Dzięki niestrudzonej s. dr Bernadecie Lipian, która czuwa nad przebiegiem procesu beatyfikacyjnego, wszyscy członkowie TPAJ otrzymali piękną broszurkę pt.: Życie Eucharystią. W niej właśnie s. Bernadeta zebrała całą sentencję życia w bliskości Eucharystii sługi Bożej Anny. Podkreśliła fakt Jej gorącej miłości do Boga i ludzi. Dzięki dostępności do zapisów w notatkach i dzienniczkach możemy się dziś dowiedzieć o świętym życiu Anny, które oparła na Ewangelii i Eucharystii. Postać Anny powinna szczególnie zainteresować dzisiejszych nauczycieli, pedagogów, wychowawców i stać się dla nich wzorem do naśladowania. To im w szczególności powinno zależeć na tym, by ogłoszono Jej świętość, a tym samym by mieć „swoją” powierniczkę u Boga. Wielu się modli w tej intencji, wielu otrzymało już, doznało Jej wsparcia, wstawiennictwa, czego dają dowody, świadectwa niezbędne w tym procesie.
Anna pracując w szkole jako nauczycielka była narażona na szykany ze strony ateistycznych ówczesnych władz, a mimo to była niestrudzonym świadkiem wiary w szkole i poza nią. Codzienna Msza św., Komunia św. przed pracą dodawała Jej mocy i nadziei w trudnych chwilach. Z zapisków sługi Bożej Anny dowiadujemy się, że wolne chwile spędzała przed Tabernakulum. Bliskość Jezusa dodawała Jej siły i mądrości, która była niezbędna do pracy z młodzieżą. Pomagała również w apostolstwie wśród biednych, samotnych, chorych. Będąc tak blisko Boga, każdego dnia przez modlitwę właśnie Jemu oddawała się cała, a przez Niego służbie swoim bliźnim w miłości. To, jak ogromną wartość dla Anny miała Eucharystia świadczą Jej słowa z dzieciństwa. W momencie, gdy zatroskana babcia użalała się nad nią, iż nie ma żadnych przyjemności (był czas okupacji) - stwierdziła: „Mój Boże! Wystarczy mi codzienna Komunia św., to niech będzie moją jedyną i największą radością. Innych nie chcę” (19 V 1942 r.). Na zło, na trudy, cierpienia, najlepszym lekarstwem dla Anny Jenke była Msza św. i Komunia św.
Przez całe swoje życie realizowała program, w którym założyła sobie, że nie będzie letnia, ale gorąca w miłości do Boga. Świadectwo tego dawała w obcowaniu z bliźnimi przez darowanie im bezgranicznej miłości.
Anna Jenke jest wspaniałym przykładem człowieka, który w dążeniu do doskonałości czerpał siłę i moc właśnie z Eucharystii. Jest ono zachętą dla nas do umacniania się eucharystyczną obecnością szczególnie w czasie adoracji Najświętszego Sakramentu w naszych parafialnych świątyniach. Uczestnictwo to pozwoli nam wejść głębiej w jedność z Jezusem, który kieruje do nas słowa: „Trwajcie we Mnie, A Ja będę trwał w was” (J 15,4). Tak, jak doskonale rozumieli te słowa święci, którzy pozostawali długo przed Jezusem Eucharystycznym, tak każdy z nas może zostać świętym jeżeli tylko się postara. Każdy ma możliwość klęcząc przed Najświętszym Sakramentem wynagradzać Jezusowi wszelkie zło, zniewagi, które kieruje pod Jego adresem zdemoralizowany świat.
Ojciec Święty Jan Paweł II swój List Apostolski rozpoczyna słowami uczniów z Emaus: „Zostań z nami Panie, gdyż ma się ku wieczorowi” (por. Łk 24,29). Tak, jak Anna Jenke pozostawała w bliskości Jezusa Eucharystycznego, tak blisko Jezusa była wcześniej Jego matka - Maryja i święci.
W Roku Eucharystycznym my nauczyciele, wychowawcy, mamy również naśladować najlepszą nauczycielkę wszech czasów - Maryję i być wdzięczni Bogu za dar nauczycielki w czasach nam współczesnych - Anny Jenke. Wielu doświadczyło Jej bliskości jako uczniowie, współpracownicy, sąsiedzi, znajomi, bliscy. Dzielą się tymi przeżyciami, pomagają, angażują się w przebieg procesu beatyfikacyjnego. W chwili obecnej dokumenty, historie choroby cudownie uzdrowionego znajdują się w Rzymie. Są tłumaczone i badane. Przykładów cudownego działania Sługi Bożej jest więcej, a naszym zadaniem jest gorąca modlitwa o to, by zostały uznane i doprowadzone do końca.
W każdą pierwszą sobotę miesiąca członkowie TPAJ otrzymują Sobótki na wzór tych, które układała i rozprowadzała Anna Jenke dla grupy osób. Obecnie rozważanie modlitewne, intencje oraz głębokie myśli z życia Anny przekazuje w Sobótkach s. Bernadeta Lipian. Jesteśmy jej wdzięczni za ten trud i nieocenioną pomoc w pracy nad sobą. Sługa Boża Anna Jenke, po odbyciu Dnia Skupienia zapisała, iż był to dla niej i dla świata dzień odnowy. Stało się to dzięki szczególnemu zbliżeniu do Eucharystii i życia. Od tego momentu postanowiła „Żyć Eucharystią”. Sama żyjąc Eucharystią, z ogromną troską odnosiła się do innych. Cieszyła się wraz z tymi, którzy tak jak ona czerpali ze źródła Eucharystii oraz czyniła „dziękczynienie za tych, co po otrzymaniu łaski nie wracają do stóp Jezusa i za tych, co nie wiedzą, że trzeba dziękować”.
Sługa Boża Anna uczy nas swoją postawą jak powinniśmy i my postępować. Myślę, że wytyczne, które sobie postawiła w pewnym momencie życia powinny na dziś i na jutro być naszymi wytycznymi: „Komunia Św. i pełnienie w usposobieniu dziecka - woli Bożej”. Tak jak dla Anny były chwile, gdy nie zdawała sobie sprawy z wielkości Boga w sercu w chwili Jego przyjęcia pod postacią chleba i wina tak i my często nie jesteśmy tego świadomi. Dając nam dar Roku Eucharystycznego, Ojciec Święty pragnie byśmy na nowo odkrywali skarb Eucharystii, bardziej przeżywali tę wielką Tajemnicę. Możemy dać temu wyraz przez nabożne uczestnictwo we Mszy św. nie tylko w niedzielę i święta, ale także w zwykły dzień, a szczególnie w dniach wyznaczonej dla wspólnot parafialnych adoracji Najświętszego Sakramentu.
Przyjmując postawę, do której nas zachęca Ojciec Święty, i patrząc na sługę Bożą Annę, my nauczyciele, wychowawcy, powinniśmy żyć Eucharystią, która jest źródłem Światła, życia pięknego i opromienionego miłością. „Wszystko rozjaśnia mi codzienna Komunia św.” - pisała Anna w dzienniczku. - Idąc za Jej przykładem możemy również rozjaśniać sobie mroki codziennych zawiłych ścieżek, dróg, rozwiązywać trudne problemy natury wychowawczej i edukacyjnej naszych dzieci i młodzieży.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skandal miłosierdzia, ale nie skandal obchodów

2026-07-12 18:31

[ TEMATY ]

Kard. Grzegorz Ryś

skandal miłosierdzia

Red

Kard. Grzegorz Ryś ogłosił roczne przygotowania do 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II. To dobra wiadomość, ale pod jednym warunkiem: że nie zamienimy jej w kolejną pobożną dekorację.

Skandal – tym słowem święty Paweł opisywał krzyż: zgorszenie dla Żydów, głupstwo dla pogan. Miłosierdzie niesie w sobie tę samą wywrotową moc: kocha więcej, niż wymaga sprawiedliwość, przebacza tam, gdzie rozsądek każe się odwrócić i odejść.
CZYTAJ DALEJ

Czy otwieram się na Bożą łaskę? Czy ją przyjmuję? Czy pozwalam, aby we mnie wzrastała?

2026-07-09 11:40

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swoich łask. Nikomu niczego nie szczędzi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».
CZYTAJ DALEJ

775-lecie szkaplerza karmelitańskiego

2026-07-13 06:59

[ TEMATY ]

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Karol Porwich/Niedziela

Nabożeństwo szkaplerzne jest jedną z najpopularniejszych form kultu Matki Bożej w Kościele katolickim obok różańca. W tym roku przypada 775. rocznica, kiedy generał karmelitów św. Szymon Stock w Aylesford w Anglii podczas objawień otrzymał od Maryi szkaplerz.

Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzą od XIV wieku. Dla całego Kościoła zatwierdził je w 1726 r. papież Benedykt XIII. W Polsce znane jest pod nazwą Matki Bożej Szkaplerznej i obchodzone jest 16 lipca, na pamiątkę zjawienia się Maryi w 1251 r. ówczesnemu generałowi karmelitów o. Szymonowi Stockowi, który modlił się o pomoc dla zakonu. Dekret soboru laterańskiego IV (1215 r.) zabraniał zakładania nowych zakonów i nie uznawał istnienia tych, które nie były oparte na regule zaaprobowanej przez Kościół, a do takich należał wówczas m.in. zakon karmelitów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję