Reklama

Niedziela Częstochowska

Prezentacja felietonów ks. I. Skubisia o Kościele i Polsce

[ TEMATY ]

książka

spotkanie

aula

Bożena Sztajner

„Wielki znak sprzeciwu. Kościół” – to tytuł zbioru felietonów ks. inf. Ireneusza Skubisia, redaktora naczelnego tygodnika katolickiego „Niedziela”. To również temat spotkania, które odbyło się wieczorem 21 stycznia w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie w ramach cyklu spotkań z kulturą.

Uczestnicy spotkania mogli zapoznać z główną tematyką felietonów ks. Skubisia zebranych w kilkunastu tomach wydawanych od 2004 r. Prezentacji publicystyki religijnej i społecznej redaktora naczelnego „Niedzieli” dokonał ks. red. Mariusz Frukacz – Kościół to słowo-klucz w świetle którego redaktor naczelny „Niedzieli” patrzy na otaczającą nas rzeczywistość, dziejące się w niej wydarzenia, opisuje i ocenia. Wszystkie tomy zawierające publicystykę ks. Skubisia to nie tylko kronikarski zapis wydarzeń, ale kopalnia wiedzy na temat Kościoła, Polski współczesnej, ale także jej dziejów - mówił ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” podkreślił, że ks. Skubiś „w swoich felietonach pisze o wymiarze liturgicznym życia Kościoła.”- Pisze o znaczeniu modlitwy w życiu chrześcijanina, o sakramencie pokuty i pojednania, o znaczeniu lektury Pisma Świętego - podkreślił ks. Frukacz.

Reklama

„Wiele miejsca poświęca obecności młodych w Kościele. Ważną część publikacji stanowią felietony nt. roli i mediów w działalności duszpasterskiej Kościoła. Autor pisze m. in. o medialnej Polsce początku XXI wieku, o konieczności zauważenia mediów katolickich”- kontynuował prelegent.

Redaktor „Niedzieli” wskazał, że autor przybliża czytelnikom ważne postacie Kościoła, m. in. bł. Jana Pawła II, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, ks. prof. Tadeusza Stycznia. Podejmuje też temat rodziny, świętości ludzkiego życia, wychowania patriotycznego i religijnego młodego pokolenia.- Ważną część każdej z kilkunastu publikacji stanowią felietony nt. wydarzeń w świecie i Europie. Autor pisze m. in. o dramatycznych wydarzeniach w Gruzji, o pogromach chrześcijan w Indiach. Komentuje również wyrok Trybunału w Strasburgu ws. krzyża - mówił ks. Frukacz.

Dziennikarz „Niedzieli” zaznaczył również, że ks. Skubiś „czuje i myśli po polsku” – Kościół i Ojczyzna to dwie miłości autora- zakończył ks. Frukacz

Reklama

Do swoich felietonów odniósł się również ks. Ireneusz Skubiś – Te felietony są zaprzeczeniem Kościoła milczenia. Kościół musi mówić, musi być świadkiem – mówił ks. Skubiś.

„Moje felietony są zamyśleniem człowieka i kapłana, który kocha Kościół i Polskę. Bo trzeba uczyć się Kościoła. Trzeba pytać o prawdę”- kontynuował redaktor naczelny „Niedzieli”.

Na zakończenie spotkania wystąpił Zespól Pieśni i Tańca Częstochowa pod kierunkiem Teresy Turek. Zespół wykonał najpiękniejsze polskie kolędy. Spotkanie poprowadził aktor Marian Florek.

Felietony redaktora naczelnego „Niedzieli” powstawały w latach 2004-2013. W serii Biblioteki „Niedzieli” ukazały się zbiory felietonów: „Mój Kościół” (2004), „Z Kościołem w codzienność” (2005), „Być w Kościele to zobowiązuje” (2006), „Wymiary Kościoła” (2008), „Kościele Święty, Kościele nasz, Kościele mój…” (2009), „W nauczaniu Kościoła usłyszysz głos Boga…” (2009), „Jesteśmy wspólnotą Chrystusa… Jesteśmy Jego Kościołem…” (2010), „Człowiek drogą Kościoła” (2010) „Jan Paweł II darem Opatrzności” (2011), „Kościół. Od 2000 lat prowadzi, naucza, zbawia człowieka i świat…” (2011), „Crux Victoria – zawsze z Kościołem i w Kościele” (2011), „Ziemio Katynia i Smoleńska! Pamiętamy!. Kościół schronieniem i nadzieją zmierzającego ku zagładzie świata…” (2012) oraz ostatni tom „Wielki znak sprzeciwu. Kościół”.

2013-01-21 21:51

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Książka „Życie po śmierci”. Teologiczne śledztwo

2020-07-31 12:57

[ TEMATY ]

książka

Obudziłam się pod białym prześcieradłem w szpitalnym prosektorium. Wiedziałam, że urodziłam żywe dziecko i znałam dokładną godzinę swojej śmierci.

Według ankiet przeprowadzonych w ciągu ostatnich 40 lat, do Doświadczenia Śmierci Klinicznej, near death expierience, (NDE) przyznaje się od 4,2 do 5% społeczeństwa.

Czy to możliwe, aby kilka tysięcy przebadanych ludzi, w różnym wieku, na przestrzeni kilkudziesięciu lat, z pięciu kontynentów, o różnych wierzeniach i światopoglądach, miało tę samą halucynację albo byli ze sobą w spisku?

Badania dra Pima van Lommela przeprowadzone w latach 1988-1992 opublikowane w prestiżowym piśmie medycznym „The Lancet”, objęły 344 pacjentów z grupy 509, które przeżyły reanimację po zawale serca. Na świecie istniały jeszcze trzy programy badawcze nad Doświadczeniem Śmierci Klinicznej: jeden w USA i dwa w Wielkiej Brytanii, objęły one 562 pacjentów. Wszystkie dały podobne wyniki, ale żaden nadal naukowo nie wytłumaczył zadziwiającego zjawiska.

Bo najważniejszy wniosek z tych programów badawczych jest taki, że Doświadczenia Śmierci Klinicznej, pochodzą z chwili, gdy funkcje mózgowe są całkowicie zatrzymane. Pacjenci pamiętali dokładnie treść rozmów lekarzy i podejmowane czynności w czasie, kiedy ich elektroencefalogram (EEG) był płaski. Żadne halucynacje nie mogłyby być zapamiętane, gdyż kora mózgowa w tym momencie była nieaktywna.

Będąc z „drugiej strony”, widziałem moment, kiedy lekarz wyszedł z sali i zakomunikował moim bliskim, że umarłem i teraz trwa tylko procedura odłączania. Słyszałem, jak rodzina rozmawia o moim pogrzebie. Żona mówiła, żeby pochować mnie w ślubnym garniturze.

Podczas swojego teologicznego śledztwa korzystałem z najbardziej znanych relacji pacjentów po NDE. Pod lupę wziąłem takie światowe bestsellery jak Trafiona przez piorun Glorii Polo, Niebo istnieje naprawdę Coltona Burbo, Dowód Ebena Alexandra, Przejście Piotra Kalinowskiego, Byłem w niebie Richarda Sigmunda oraz wielu innych. Korzystałem także z badań autorstwa Raymonda Moody’ego (Życie po życiu), Pima van Lommela (Wieczna świadomość) oraz opracowań Antoniego Socciego (Ci, którzy wrócili z zaświatów) oraz Johna Burkego (Zobaczyć niebo).

Osobiście spotkałem się także z pacjentami, przeprowadziłem wywiady oraz zebrałem dokumentację medyczną. Czy świadkowie życia po śmierci mówią prawdę?

Ks. Wiktora Szponar urodził się w 1991 roku w Sosnowcu, obecnie jest wikariuszem w parafii św. brata Alberta w Gdańsku. Przed wstąpieniem do seminarium był reporterem

w TVP Gdańsk, wcześniej współpracował ze Studencką Agencją Radiową na Politechnice Gdańskiej.

Studiował na Uniwersytecie Gdańskim administrację i dziennikarstwo, które przerwał, żeby zostać księdzem. Jako kleryk IV roku był redaktorem prowadzącym książkę „Księża bez cenzury. Rozmowy pod koloratką”, która okazała się bestsellerem. Interesuje się teologią moralną, jest miłośnikiem liturgii i Pisma Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

2020-08-13 10:17

[ TEMATY ]

wniebowzięcie

Wniebowzięcie NMP

15 sierpnia przypada uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Wiara we wniebowzięcie Maryi w tradycji chrześcijańskiej obecna jest od pierwszych wieków, choć stała się ona jednym z dogmatów dopiero w roku 1950 i to tylko w Kościele katolickim. W Kościołach wschodnich święto obchodzone jest jako „Zaśnięcie Matki Bożej”.

Wniebowzięcie Maryi to fakt, który w ostateczny sposób potwierdza Jej niezwykłą misję, jaka została powierzona Jej w zamyśle Bożym poczynając od Niepokalanego Poczęcia i Zwiastowania. Na wszystkich etapach swego ziemskiego pielgrzymowania Maryja coraz głębiej poznawała „jak wielkie rzeczy uczynił Jej Wszechmocny”. A wszystkie te „wielkie rzeczy” doznają we wniebowzięciu jakby ostatecznego zwieńczenia.

Wniebowzięcie Maryi jest szczególnym uczestnictwem w Zmartwychwstaniu Jej Syna i uprzedzeniem zmartwychwstania wszystkich wierzących. To właśnie Maryja ukazuje nam pełnię powołania chrześcijańskiego. A Wniebowzięcie jest ostatecznym potwierdzeniem, że droga, którą podążała Maryja, jest drogą świętości, prowadzącą do pełnego zjednoczenia z Bogiem. Zabranie Maryi z „duszą i ciałem” do nieba, otwiera drogę dla każdego z nas, pod warunkiem podążania Jej śladem – całkowitego zawierzenia Bogu.

Sama uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona przez Kościół 15 sierpnia, sięga V wieku i jest rozpowszechniona w całym chrześcijaństwie. Jednocześnie należy zaznaczyć, że Nowy Testament nigdzie nie wspomina o ostatnich dniach życia, śmierci i o Wniebowzięciu Matki Bożej. Nie ma Jej grobu ani Jej relikwii. Ale od początku dziejów Kościoła istniała żywa wiara, że Maryja "wraz z ciałem i duszą" została wzięta do nieba, a moment śmierci był dla niej rodzajem „zaśnięcia”.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele od pierwszych wieków.

Natomiast obchody tego święta jako Zaśnięcia Bogurodzicy mają swoje początki w Kościele wschodnim, który wprowadził je w 431 roku. Kościół łaciński (rzymski) obchodzi Wniebowzięcie (Assumptio) Maryi od VII wieku. Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W ówczesnej prefacji znajdujemy słowa: "Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa".

Pisma teologiczne potwierdzają, że liczni święci, m.in. Grzegorz z Tours, Albert Wielki, Tomasz z Akwinu i Bonawentura często rozważali wzięcie Maryi z duszą i ciałem do nieba. Jednym z dowodów tej wiary jest fakt, że Kościół nigdy w swojej historii nie poszukiwał relikwii ciała Maryi i nie wystawiał ich ku czci publicznej.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny jest jednym z dogmatów Kościoła Katolickiego od roku 1950 – ustanowił go papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (łac. Najszczodrobliwszy Bóg), w odpowiedzi m. in. na prośbę polskich biskupów.

"Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)

Czy dogmat o Wniebowzięciu oznacza, że Matka Boża nie umarła śmiercią fizyczną? Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Nie wszyscy ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Maryi. Papież Pius XII ustanawiając dogmat nie wspomina o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego Wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”. Stąd zresztą w różnych tradycjach i okresach różne nazwy tego wydarzenia, jak na przykład: Wzięcie Maryi do nieba, Przejście, Zaśnięcie czy Odpocznienie Maryi.

Interesujące jest, że Jan Paweł II był przekonany, że Maryja doświadczyła śmierci naturalnej. Zagadnieniu temu poświęcił jedną ze swych katechez nt. Wniebowzięcia, wygłoszoną 26 czerwca 1997 r. Wyraźnie stwierdza, że na pewno Matka Boża zmarła, ponieważ zmarł i Chrystus, że Maryja przeszła przez śmierć, bo i On przeszedł przez śmierć.

A odnosząc się do pojmowania śmierci jako konsekwencji grzechu pierworodnego, od którego Maryja była wolna, Jan Paweł II wyjaśnia, że choć: „Maryja została zachowana od grzechu pierworodnego na mocy szczególnego przywileju Bożego, nie znaczy to, że otrzymała Ona również cielesną nieśmiertelność”. „Maryja, uczestnicząca w dziele odkupieńczym i zjednoczona ze zbawczą ofiarą Chrystusa, mogła podzielić cierpienie oraz śmierć dla odkupienia ludzkości” – dodaje.

Tradycja ikonograficzna przedstawia ciało Matki Bożej unoszone w promienistym świetle przez aniołów do nieba. W taki sposób Wniebowzięcie ukazuje większość dzieł sztuki.

Do najpiękniejszych obrazów o tej tematyce zalicza się „Assunta” (Wniebowzięta) Tycjana w kościele Santa Maria Gloriosa (Matki Bożej Chwalebnej) w Wenecji. Ten wielki obraz w głównym ołtarzu, namalowany w latach 1516-18, należy do mistrzowskich dzieł wielkiego malarza, w późniejszym okresie również wziętego portrecisty papieskiego. Ukazuje on Maryję jako piękną, powabną kobietę – nawet zbyt piękną i zbyt zmysłową dla zamawiających go franciszkanów. Dopiero po długich targach i długotrwałym procesie przyzwyczajania się do obrazu, przywykli do ascetycznego życia zakonnicy weneccy zgodzili się przyjąć pracę i zapłacić za nią Tycjanowi.

W Niemczech tematyka ta pojawia się przede wszystkim na barokowych freskach kościołów Bawarii. Często w sklepieniach można zobaczyć freski ukazujące Maryję, otoczoną aniołami i unoszącą się na obłoku. Hiszpański malarz okresu baroku, Bartolomé Esteban Murillo poświęcił temu tematowi w 1675 r. dzieło, którego oryginał znajduje się obecnie w petersburskim Ermitażu. „Wniebowzięcie Maryi” Petera Paula Rubensa z 1626 r. znajduje się w Narodowej Galerii Sztuki w Waszyngtonie.

Uroczystość Wniebowzięcia NMP w większości krajów europejskich jest dniem wolnym od pracy m. in. w Austrii, Belgii, Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Polsce, na Litwie, Słowenii. W Polsce dodatkowo w tym dniu przypada Święto Wojska Polskiego – święto Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, obchodzone 15 sierpnia na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 r.

CZYTAJ DALEJ

Nowy premier Iraku zachęca chrześcijan do powrotu

2020-08-13 18:23

[ TEMATY ]

premier

Irak

chrześcijanie

Vatican News

Premier Iraku Mustafa Al-Kazemi spotkał się z kardynałem Louisem Raphaelem Sako, chaldejskim patriarchą Babilonu. Zachęcił do powrotu chrześcijan, którzy uciekli z kraju z obawy przed prześladowaniami ze strony terrorystów z Państwa Islamskiego.

Mianowany 7 maja nowy szef rządu od samego początku kadencji zapewniał o zdecydowanej woli pomocy wszystkim rodzinom chrześcijańskim, które uciekły z Iraku po opanowaniu przez dżihadystów Równiny Niniwy. Polityk zapewnił, że Irak należy do wszystkich, a wyznawcy Chrystusa są jego dziećmi. „Będziemy szczęśliwi widząc, że chrześcijanie wracają do Iraku i przyczyniają się do jego odbudowy. Irakijczycy wszystkich religii chcą nowego Iraku, który wierzy w pokój i odrzuca przemoc” – podkreślił premier.

Kard. Sako zapewnił, że Kościół iracki wspiera wysiłki nowej władzy na rzecz przywrócenia stabilności i bezpieczeństwa. Wyraził nadzieję, że inicjatywy premiera mogą umożliwić Irakowi stawienie czoła wielu wyzwaniom, przed którymi stoi.

„Chrześcijanie są dumni ze swojej irackiej tożsamości. Czuję się uspokojony stanowiskiem szefa rządu, bo wielu chrześcijan chciałoby wrócić do swoich domów i czuć się w nich bezpiecznie”
– powiedział patriarcha Babilonu.

Do Iraku powróciła zaledwie połowa chrześcijan, którzy w 2014 r. uciekli z Równiny Niniwy z powodu islamskich prześladowań. Ich przyszłość jest niepewna, dlatego wielu obawia się powrotu i woli pozostać na emigracji. Raport papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie potwierdza, że wyznawcy Chrystusa są wciąż w Iraku zastraszani i nękani. Oprócz braku bezpieczeństwa, wielu irackich chrześcijan wskazuje na bezrobocie, korupcję i dyskryminację religijną na poziomie społecznym jako czynniki, które popychają ludzi do emigracji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję