Reklama

Polska

Warszawa: zakończył się II Kongres Młodzieży Polonijnej

Ponad 250 osób z 21 krajów różnych kontynentów uczestniczyło w zakończonym dziś w Warszawie II Kongresie Młodzieży Polonijnej. Mszę św. wieńcząca wydarzenie sprawowano dziś w stołecznym kościele Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Bp Wiesław Lechowicz delegat Episkopatu ds. duszpasterstwa emigracji polskiej zachęcał młodych do pogłębiania wiary oraz więzi ze wspólnotą Kościoła.

[ TEMATY ]

Polonia

kongres

młodzież

Marian Florek/Niedziela

Bp Lechowicz dziękował rodzinom, które gościły uczestników Kongresu. „Myślę, że i wy w jakiś sposób doświadczyliście wspólnoty wiary i miłości a może i bliższej obecności pana Jezusa właśnie dzięki przebywaniu z tymi młodymi osobami” – powiedział biskup.

Delegat KEP zadedykował młodzieży słynne słowa Jana Pawła II wypowiedziane w 1987 r. na Westerplatte: „ Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje "Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można "zdezerterować".

Bp Lechowicz wskazywał, że tym Westerplatte jest wiara. „Tylko wtedy, gdy będziemy wierzyć w Jezusa Chrystusa będziemy wykonywać dzieła Boże; tylko wtedy zaspokoimy nasze najgłębsze pragnienia naszego serca i umysłu” – powiedział bp Lechowicz.

Reklama

W zakończonym dziś w Warszawie II Kongresie Młodzieży Polonijnej uczestniczyło ponad 250 osób z 21 krajów, m.in. z Brazylii, Paragwaju, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Uzbekistanu i Norwegii. Spotkanie rozpoczęte 28 lipca przebiegało pod hasłem „Wiarą powołani”.

Młodzi uczestniczyli w warsztatach ewangelizacyjnych, dyskusjach i spotkaniach, m.in. z kard. Kazimierzem Nyczem abp. Wojciechem Polakiem i abp. Grzegorzem Rysiem. Zwiedzili Warszawę, wzięli udział w obchodach 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, a nawet sami przeprowadzili historyczną rekonstrukcję powstańczych walk.

Pierwszy Kongres Młodzieży Polonijnej odbył się tuż przed Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie w 2016 r.

Reklama




Ponad 250 osób m.in. z Brazylii, Paragwaju, Stanów Zjednoczonych, krajów skandynawskich i Europy Zachodniej uczestniczyło w zakończonym dziś w Warszawie II Kongresie Młodzieży Polonijnej. „Żyjąc wśród ludzi różnych kultur, narodowości i religii pragniemy być świadkami Chrystusa, poprzez otwartość na drugiego człowieka i miłość, która pokonuje wszelki lęk” – czytamy w końcowym przesłaniu.

Z kolei w liście do Franciszka młodzież zapewniła: „Pragniemy, zgodnie z Twoim życzeniem, stawać się twórcami kultury spotkania, dialogu i pokoju, opartej na mocnych fundamentach wiary Kościoła katolickiego”.

Podczas dziewięciodniowego spotkania młodzi uczestniczyli w warsztatach ewangelizacyjnych, dyskusjach i spotkaniach, m.in. z kard. Kazimierzem Nyczem abp. Wojciechem Polakiem i abp. Grzegorzem Rysiem. Zwiedzili Warszawę, wzięli udział w obchodach 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego oraz w rekonstrukcji historycznej powstańczych walk.

Kard. Nycz: chcecie być solą ziemi

Mszę świętą na rozpoczęcie Kongresu sprawował 29 lipca w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny sprawował kar. Kazimierz Nycz wraz z bp. Wiesławem Lechowiczem, delegatem KEP ds. duszpasterstwa emigracji polskiej.

Metropolita warszawski zaznaczył, że troska Bożej Opatrzności o ludzi jest także troską o wychowanie młodego pokolenia, którą podejmuje Kościół. Przytoczył słowa Jana Pawła II mówiącego, że najważniejszym zadaniem dorosłego pokolenia jest wychowanie młodych, doprowadzenie ich do Boga i do ludzi. „Nic ważniejszego na ziemi nie mamy do uczynienia. Zwłaszcza ci, żyjący w małżeństwach, rodzinach, którym bezpośrednio została powierzona sprawa młodzieży i jej wychowania. Dotyczy to także Kościoła i formatorów” – zaznaczył.

– Wy młodzi doskonale zdajecie sobie sprawę z tego, że chcecie być solą tej ziemi, światłem tego świata. Nie chcecie być słodzikiem, ani też nie chcecie, żeby wam ktoś podawał taki słodzik, w ramach przygotowania, formacji, prowadzenia Was – mówił kard. Nycz.

Pamięć o polskim dziedzictwie

Uroczysta inauguracja II Kongresu Młodzieży Polonijnej nastąpiła w auli PWTW na warszawskich Bielanach. List do uczestników kongresu skierował prezydent RP Andrzej Duda.

Prezydent wymienił bogatą działalność Polaków na Emigracji, która przyczyniła się do odzyskania niepodległości i budowania tożsamości narodowej, wyrażając nadzieję, że będzie ona inspirowała młodych Polaków żyjących poza granicami kraju.

„Łączy nas nasza wielka, bohaterska historia oraz wyrastające z Ewangelii i Dekalogu ideały wolności, sprawiedliwości i solidarności. Tej codziennej, międzyludzkiej oraz tej, która jest podstawą pokoju i współpracy między narodami. Dzięki przywiązaniu do tego wspaniałego dziedzictwa, dzięki niezłomnej obronie własnej narodowej tożsamości, Polacy odnieśli jeden ze swoich największych narodowych sukcesów. W roku 1918, po 123 latach niewoli, odzyskaliśmy niepodległe państwo” – napisał prezydent.

Z kolei marszałek Sejmu Stanisław Karczewski wspomniał I Kongres Młodzieży Polonijnej oraz Światowe Dni Młodzieży w Krakowie: „To była wielka demonstracja wiary, przywiązania do Pana Boga, do Pana Jezusa. Ale również z Waszej strony przywiązania do Polski, bo przyjechaliście również do ojczyzny swoich ojców, swoich dziadków. Bardzo serdecznie wam za to dziękuję” – powiedział marszałek.

Swój list do młodych skierował też przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki. „Polska żyje, póki żyją polskie serca wypełnione miłością do ojczyzny. Polska żyje, póki żyją Polacy, tutaj w sercu Europy oraz wszędzie tam, gdzie rozsiani zostali przez koleje losu” – napisał abp Gądecki.

Prymas: jest w was wielka siła

Podczas Mszy św. sprawowanej 30 lipca w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na Bielanach abp Wojciech Polak zachęcał młodzież do poddania się Duchowi Świętemu, otwarcia na Jego działanie i zaufania Mu. „Rozwój wiary i powołania, to najpierw i nade wszystko dzieło Ducha Świętego w nas” – przekonywał Prymas Polski. Nawiązując do Ewangelii wskazywał, że z małych ziarenek gorczycy wyrasta wielkie drzewo, a odrobina kwasu wrzucona w ciasto, wszystko zakwasza.

Prymas zachęcał młodych ludzi, aby uwierzyli, iż jest w nich ukryta wielka siła - „jak w małym ziarnku gorczycy, które rzucone w ziemię, rozrasta się w wielkie drzewo i jak w tej odrobinie kwasu chlebowego, który decyduje o wzroście całego ciasta”. Prymas przywołał słowa papieża Franciszka przypominającego, że Duch Święty działa w sposób skuteczny lecz ukryty i dyskretny, przemieniając człowieka od wewnątrz.

„Niech wasze kolejne spotkanie, tutaj, w Warszawie i wspólna modlitwa pomoże wam wszystkim, a przez was również waszym koleżankom i kolegom być ziarnem, które rozrośnie się w piękne rozłożyste drzewo i zaczynem, czyli zakwasem, które wszystko, całą życiową rzeczywistość przenika i zakwasza Bożym Duchem” – zakończył Prymas.

Obrady Kongresu

Trzy pierwsze dni przebiegły pod znakiem warsztatów ewangelizacyjnych, którym przyświecało hasło wydarzenia: „Wiarą powołani”. - Bezpośrednio odwołuje się ono do dokumentu przygotowującego Synod Biskupów poświęcony duszpasterstwu młodzieży, który będzie odbędzie się w październiku w Rzymie. Chcemy w tych pierwszych dniach pokazać młodym ludziom, co to znaczy powołanie chrześcijańskie i w jaki sposób można żyć wiarą w środowiskach, które są obojętne lub wrogo nastawione do religii chrześcijańskiej – zapowiadał bp Wiesław Lechowicz, delegat KEP ds. emigracji polskiej.

Kolejne dwa dni Kongresu nawiązywały do pogłębiania tożsamości narodowej wśród młodych ludzi i budzenia ducha patriotyzmu. Polonijna młodzież zwiedzała Warszawę, wzięła udział w obchodach 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i rekonstrukcji historycznej powstańczych walk. Ostatnie dwa dni wydarzenia poświęcono omówieniu sposobów realizacji kongresowych wniosków po wyjeździe do swojego kraju.

W końcowym przesłaniu młodzi polscy katolicy z całego świata zaapelowali do rówieśników o tworzenie wspólnot młodzieżowych o charakterze modlitewnym i ewangelizacyjnym. „Żyjąc wśród ludzi różnych kultur, narodowości i religii pragniemy być świadkami Chrystusa, poprzez otwartość na drugiego człowieka i miłość, która pokonuje wszelki lęk” – zadeklarowali.

W dokumencie zacytowano słowa jaki wypowiedział ks. Ignacy Posadzy, duszpasterz Polonii: „Kto chce innych zapalać, musi sam płonąć”. „Pragniemy pogłębiać naszą relację z Jezusem aby nieść Go do tych, wśród których żyjemy. Wiemy doskonale, że aby realizować powołanie do bycia chrześcijaninem we współczesnym świecie, oprócz głębokiej wiary potrzebna jest odwaga do dawania świadectwa o Jezusie” – czytamy w przesłaniu.

Uczestnicy Kongresu zaapelowali też do młodych Polaków, by w swoich środowiskach uczestniczyli w życiu Kościoła, zaznaczając, że w Kościele „czerpiemy moc płynącą ze Słowa Bożego i sakramentów do pełni życia w Chrystusie”. Zapewnili też, że chcą dbać o ojczyste tradycje, język i kulturę, dobre imię Polski oraz że pragną podtrzymywać łączność z ojczyzną.

Natomiast w liście do Franciszka wyrażono wdzięczność za wezwania do bycia aktywnymi i otwierania się na innych. „Pragniemy, zgodnie z Twoim życzeniem, stawać się twórcami kultury spotkania, dialogu i pokoju, opartej na mocnych fundamentach wiary Kościoła katolickiego” – czytamy w liście do papieża. Dziewięciodniowe spotkanie zakończyło się dziś w Warszawie.

Młodzi informują też, że podczas Kongresu podejmowali refleksje związane z powołaniem do życia wiarą i świadczenia o wierze we współczesnym świecie. Zapewnili też Papieża o modlitwie w intencji Jego posługi oraz w intencji zbliżającego się Synodu biskupów poświęconego duszpasterstwu młodzieży i Światowego Dnia Młodzieży w Panamie.

Podczas konferencji prasowej na zakończenie wydarzenia bp Wiesław Lechowicz wyraził przekonanie, że młodzi polscy katolicy żyjący na obczyźnie są prawdziwym skarbem Ojczyzny i Kościoła. „Troska o nich jest polską racją stanu i kościelną racją stanu” – powiedział delegat KEP ds. duszpasterstwa emigracji polskiej dodając: „jesteśmy zauroczeni waszą wiarą oraz przywiązaniem do Chrystusa i Kościoła”.

Natomiast sami młodzi deklarowali natomiast, że są bardzo zainspirowani i podbudowani Kongresem. „Hasło ‘Wiarą powołani” oznacza dla mnie wychodzenia naprzeciw drugiemu człowiekowi, nie zamykania się w sobie lecz świadczenia o Bogu” – powiedziała Justyna ze Stanów Zjednoczonych. Młoda Polka z Düsseldorfu przypomniała słowa z Listu św. Jakuba o tym, że wiara bez uczynków jest martwa. „Adoracja, Eucharystia modlitwa jest fundamentem, na którym staram się budować swoją tożsamość ale Kongres utrwalił we mnie przekonanie o tym, że następnie muszę wyjść z miejsca, w którym jestem na spotkanie z drugim człowiekiem” – powiedziała uczestniczka Kongresu.

Młodzi Polacy z różnych przyznawali także, że na obczyźnie Polakom grozi zatracenie tożsamości narodowej, dlatego spotkania z rówieśnikami żyjącymi w innych miejscach świata wedle tych samych wartości jest doświadczeniem bezcennym.

Pytany o największe wyzwanie, przed jakim stają dziś w świecie młodzi polscy katolicy bp Lechowicz wskazał, że żyją oni w środowiskach, które do wiary nastawione są obojętnie lub wrogo stąd kluczową sprawą jest właśnie troska o wiarę.

W rodzinnych stronach św. Stanisława Kostki

W środę 1 sierpnia część uczestników Kongresu wzięła udział w obchodach rocznicy Powstania warszawskiego. W „Godzinie W” młodzież modliła się na Powązkach Wojskowych. Następnie śpiewała pieśni powstańcze na placu Piłsudskiego. Pozostali udali się do Rostkowa i Pułtuska w diecezji płockiej, w rodzinne strony św. Stanisława Kostki, patrona młodzieży, którego rok jest właśnie obchodzony w Kościele w Polsce.

Spotkanie młodzieży polonijnej na terenie diecezji płockiej rozpoczęło się od Mszy w Sanktuarium św. Stanisława Kostki w Rostkowie, w którym w 1550 roku przyszedł na świat św. Stanisław Kostka.

W homilii biskup płocki Piotr Libera wskazywał też, że patron młodzieży, nie był „ckliwym świętoszkiem, renesansowym szlachciurą”, ale doskonale przygotował swoją „wielką ucieczkę” z domu rodzinnego, a potem przemierzył całą dzisiejszą Austrię, Bawarię i Włochy, żeby zrealizować swoje „wielkie marzenie”, czyli wstąpić do zakonu.

Po wizycie w Rostkowie młodzież przejechała do Pułtuska, w którym zorganizowano przygotowaną przez KSM „Grę terenową ze św. Stanisławem Kostką”.

W warszawskim sanktuarium Miłosierdzia Bożego

W czwartek, 2 sierpnia, w kościele Miłosierdzia Bożego przy ulicy Żytniej uczestnicy Kongresu modlili się za powstańców i ludność cywilną stolicy, która zginęła w czasie walk z okupantem 74 lata temu.

Na wzór Powstańców Warszawskich bądźcie świadkami wiary, człowieczeństwa i miłości – zaapelował do młodzieży bp Marek Solarczyk. Zachęcał też młodzież by za przykładem św. Faustyny z otwartością odpowiedział na Boże zaproszenie: „Pan chce uczynić nas dobrze ukształtowanym naczyniem, które ukazuje, że w Jego rękach jest człowiekowi dobrze, że zyskuje to, co jest najpiękniejsze”.

Liturgię koncelebrował delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp Wiesław Lechowicz, który przywołując postać św. Faustyny zachęcał młodzież do modlitwy o powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego.

W pałacu prezydenckim

W czwartek 2 sierpnia młodzież zwiedzała pałac prezydenckiego, w tym gabinetu głowy Państwa. Ponad dwustu młodych gości w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy przywitał minister Adam Kwiatkowski. Przypomniał, że Kongres odbywa się w szczególnym czasie – stulecia odzyskania niepodległości i wyraził nadzieję, że patrzy na przyszłych liderów życia polonijnego, którzy we wszystkich zakątkach świata przejmą pałeczkę pielęgnowania polskości i że będą pamiętać o tym, co łączy Polaków – miłość do Ojczyzny, podtrzymywanej przez Kościół, szkołę, a przede wszystkim rodziny.

Chcemy przyjeżdżać jak najczęściej

W rozmowach z KAI uczestnicy Kongresu wyrażali ogromną radość z pobytu w Polsce. Dla piętnastoletniej Agnieszki i siedemnastoletniej Wasilissy z Kaliningradu pobyt w Ojczyźnie jest szansą na wzmocnienie więzi z krajem przodków – Polakami byli dziadkowie dziewcząt, które mówią słabo po polsku, ale mają nadzieję, że się dobrze nauczą się języka. Dla siedemnastoletniej Andżeliny z Grodzieńszczyzny wspaniałym przeżyciem było śpiewanie piosenek (nie)zakazanych w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, na Placu Piłsudskiego. Osiemnastolatek Mateusz z New Jersey zachwycony jest Warszawą, jej kulturą i zapewnia, że tak wspaniałych wydarzeń nie ma w Nowym Jorku. Wszyscy rozmówcy KAI deklarują też, że będą starać się jak najczęściej przyjeżdżać do Polski, najlepiej co roku.

Termin następnego Kongresu nie został jeszcze ustalony, ale bp Wiesław Lechowicz wyraził nadzieję, że obecne spotkanie będzie trwało cały czas w wymiarze wirtualnym – na stronie internetowej i Facebooku.

***

W Kongresie wzięło udział 250 osób z różnych części świata - Europy Zachodniej i krajów skandynawskich, Brazylii, Paragwaju, Stanów Zjednoczonych, a także ze Wschodu: Ukrainy, Białorusi, Litwy, dalekiej Rosji czy Mołdawii. Młodzi zostali podjęci przez rodziny z warszawskich parafii.

Organizatorami II Kongresu Młodzieży Polonijnej byli: Duszpasterstwo Emigracji Polskiej, Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Młodzieżowa Agencja Informacyjna MAIKA, Komisja KEP ds. Misji, Senat RP, oraz stołeczne parafie: pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, św. Marii Magdaleny, bł. Edwarda Detkensa, Zesłania Ducha Świętego, Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, Fundacja NIEDZIELA, Instytut Mediów i Rycerze Kolumba.

2018-08-05 12:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: zakończył się e-obóz Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

2020-07-25 16:49

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

młodzież

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia

Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

Dziś w Krakowie zakończył się e-obóz Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Jak co roku w wakacje młodzi i zdolni podopieczni Fundacji uczestniczyli w formacyjnym wypoczynku. Spotkania te stanowią część programu stypendialnego dla ambitnej i niezamożnej młodzieży z małych miejscowości.

W tym roku, w trosce o bezpieczeństwo uczestników, podjęto decyzję, aby zmienić formę spotkań, w których rokrocznie brało udział blisko dwa tysiące osób. Wakacyjne obozy Fundacji odbyły się w zaplanowanych wcześniej miejscach – tj. w Gnieźnie (10-11 lipca) i Krakowie (24 i 25 lipca), jednak osobiście wzięła w nich udział jedynie część stypendystów. Pozostali mogli uczestniczyli w spotkaniu za pośrednictwem Internetu. Wydarzenia były transmitowane na stronie dzielo.pl oraz na kanale YouTube Fundacji.

Pierwszego dnia obozu uczestnicy gościli w w Wadowicach, gdzie uczestniczyli w Eucharystii w Bazylice Ofiarowania NMP Panny. Modlitwa była sprowadzona przez znanego z kanału YouTube „Teobańkologia” absolwenta Fundacji – ks. Teodora Sawielewicza. Następnie odbyło się spotkanie w klasztorze karmelitów bosych oraz zwiedzanie Muzeum Domu Rodzinnego Ojca Świętego Jana Pawła II. Drugi dzień e-obozu młodzież spędziła w Krakowie. Zaplanowano tam Mszę św. w Sanktuarium św. Jana Pawła II. Celebrował ją kustosz sanktuarium ks. Tomasz Szopa, a słowo do młodych skierował ojciec Jarosław Kupczak OP. Młodzi uczestniczyli też w spotkaniu z Adamem Bujakiem, o. Jarosławem Kupczakiem OP i p. Marceliną Godek z Fundacji „Mam marzenie”.

Niezapowiedzianą częścią transmisji była wizyta kard. Stanisława Dziwisza. Były Osobisty Sekretarz św. Jana Pawła II odwiedził stypendystów podczas Studia DzieloTV i podzielił się swoimi wspomnieniami dotyczącymi Patrona Fundacji. - Mówił, że młodzież jest nadzieją pozytywnego obrazu Kościoła i świta. Myślę, że te słowa Jana Pawła II są ciągle aktualne. Patrząc na was mogę powiedzieć - wy jesteście tą nadzieją – podkreślił kard. Dziwisz.

Hasło tegorocznych e-obozów „Bogactwo Młodości” zostało zaczerpnięte z listu Parati Semper, który w 1985 roku św. Jan Paweł II skierował do młodzieży całego świata. Trzydzieści pięć lat później Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, której patronem jest Papież Polak chce zwrócić uwagę na ponadczasowość i aktualność papieskiego przesłania. Spotkania w roku jubileuszu setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II stanowi okazję do odkrycia bogactwa, jakie płynie z dzieciństwa i młodości Karola Wojtyły.

Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” od dwudziestu lat pomaga zdolnej i niezamożnej młodzieży z małych miejscowości. Program stypendialny, do którego można dołączyć już w VII klasie szkoły podstawowej trwa aż do zakończenia studiów. Oprócz wsparcia finansowego Fundacja oferuje swoim podopiecznym formację w duchu nauczania św. Jana Pawła II, który jest jej patronem.

Przez 20 lat działalności Fundacja pomogła ukończyć studia tysiącom młodych ludzi. „Dzieło Nowego Tysiąclecia” można wspierać przez cały rok – wysyłając SMS o treści STYPENDIA na numer 74 265 (4,92 z VAT) lub przelewając dowolną kwotę na numer rachunku 75 1240 2034 1111 0000 0306 8582. Fundacja jest organizacją pożytku publicznego.

CZYTAJ DALEJ

O Komunii Świętej na rękę słów kilka [FELIETON]

2020-08-09 08:00

Ks. Paweł Borowski

Dobry ksiądz znajdzie czas, by przynieść Jezusa w sakramentach

Będąc jakiś czas temu na Mszy Św. zauważyłem, że pewna osoba po przyjęciu Komunii na rękę, otrzepała swoje dłonie z okruszków, jakie na niej pozostały. Jak gdyby to był jakiś zwykły pokarm. A wydawałoby się, że przecież powinniśmy doskonale zdawać sobie sprawę, że nawet w najmniejszej drobince Najświętszego Sakramentu jest obecny Żywy Bóg! No właśnie – powinniśmy...

Powszechne zalecenie do przyjmowania Komunii Świętej na rękę w związku z epidemią ujawniło wielkie braki w świadomości katolików nt. Najświętszego Sakramentu. Podany przeze mnie przykład tylko obrazuje ten problem, czyli kryzys wiary w Rzeczywistą Obecność Chrystusa w Komunii Świętej. Żeby było jasne - nie dotyczy on oczywiście tylko tych, którzy przyjmują Najświętszy Sakrament na dłoń. Rzecz w tym, że sytuacja, w której Polacy bez uprzedniej katechezy mieli nagle zacząć przyjmować Komunię Świętą w zupełnie inny sposób niż zawsze, ujawniła te braki. Nie bez znaczenia jest także fakt, iż forma ta rodzi większe ryzyko dla czci Chrystusa Eucharystycznego, np. właśnie poprzez upadek partykuł konsekrowanej Hostii na ziemię.

Głoszenie rzeczywistej obecności Chrystusa w Komunii Świętej było jednym z priorytetów pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Za słowami ojca świętego szedł również przykład – Benedykt XVI postanowił, że Komunia Święta podczas papieskich Mszy Świętych będzie udzielana wyłącznie na klęcząco i do ust. Jak tłumaczył potem mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, ks. prałat Guido Marini (który pełni tę funkcję także u papieża Franciszka) – Benedykt XVI wybrał tę formę ze względu na to, że „jaśniej wyraża prawdę o realnej obecności Chrystusa w Sakramencie Ołtarza, pogłębia pobożność i poczucie świętości tajemnicy”.

To przypomnienie wydaje się dzisiaj brzmieć jeszcze bardziej. Episkopat Polski zalecił (podkreślmy to słowo), aby przyjmować Komunię Świętą na rękę ze względu na to, że jest to rzekomo forma bezpieczniejsza. Napisałem rzekomo, gdyż nie znalazłem badań, które by to jednoznacznie stwierdzały, a opinie specjalistów także nie są jednomyślne. Nie brak głosów takich jak austriackich lekarzy, którzy Komunię do ust uznają za najbardziej higieniczną formę. Podobne zdanie wyrażają także włoscy specjaliści, np. Filippo Boscia i Paolo Gulisano, a na naszym krajowym podwórku chociażby Andrzej Lewandowicz. Zatem wbrew powszechnie narzucanej narracji, kwestia ta nie jest jasno rozstrzygnięta.

Co do samej formy Komunii Świętej przyjmowanej na rękę – oczywiście jest to forma dopuszczona przez Kościół i nie jest ona sama z siebie profanacją, jak to również niektórzy mówią (chociaż niewątpliwie bardziej temu sprzyja). Jednak wypada wyjaśnić skrótowo kilka rzeczy. Po pierwsze, nie jest to ta sama forma, jaka była stosowana w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Słynna, wciąż przywoływana katecheza św. Cyryla Jerozolimskiego poza tym, że jest świadectwem wielkiej wiary i czci dla Jezusa Eucharystycznego, to ukazuje nieco inną formę. Wskazuje na to przyjmowanie konsekrowanej Hostii na prawą dłoń. Wielu teologów, np. o. prof. Jacek Salij wyciąga z tego wniosek, iż Komunii nie podawano sobie do ust lewą dłonią, która uważana była wówczas za niegodną, ale przenoszono Ją do ust bez używania palców. Jakże zatem inaczej niż współcześnie.

Druga sprawa to fakt, że Komunia na rękę weszła do Kościoła po Soborze Watykańskim II poprzez nieposłuszeństwo i rozpowszechniła się na tyle, że papież Paweł VI po początkowych oporach zalegalizował to nadużycie w trosce o jedność Kościoła. Do dzisiaj aby wprowadzić tę formę potrzebna jest prośba Episkopatu danego kraju (wbrew instrukcji Memoriale Domini o indult zaczęły się zwracać także Episkopaty tych krajów, gdzie Komunia na rękę nie była w ogóle zakorzeniona, np. Polska) i wyrażenie zgody przez Stolicę Apostolską. Forma ta jest zatem wyjątkiem (co prawda rozpowszechnionym prawie w całym Kościele), w przeciwieństwie do Komunii przyjmowanej do ust, która jest normą powszechną. I o ile Komunii do ust kapłan nigdy nie może odmówić, tak Komunii na rękę – może, jeżeli istnieje ryzyko profanacji. Nie można zatem powiedzieć, że obie formy są sobie pod tym względem równe.

Nie mam na celu (ani nie jestem w tej sprawie żadnym autorytetem) odmawiania komukolwiek prawa do przyjmowania Komunii Św. na rękę, ponieważ Kościół tę formę dopuścił, jest ona legalna i decyzję o stosowaniu takiej formy każdy powinien podjąć zgodnie ze swym sumieniem. Oczywiście sama forma nie zastąpi postawy ducha - to jasne. Jednak chciałbym, abyśmy uświadomili sobie, że to nie jest zwykły symbol, albo pusty, ceremonialny gest. Jeśli forma naszej modlitwy będzie ułomna, wówczas nieuchronnie ucierpi także i nasza wiara. Czy patrząc na kraje Zachodu można powiedzieć, że praktyka Komunii Świętej na rękę wydała dobre owoce? Czy umocniła wiarę w Realną Obecność Chrystusa w Eucharystii? Pozostawiam te pytania do osobistej refleksji.

CZYTAJ DALEJ

Rowerowa Pielgrzymka diecezji pelplińskiej

2020-08-11 09:25

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Pielgrzymka Rowerowa

Biuro Prasowe Sanktuarium

Rozmodleni i rozśpiewani wjechali wczoraj, 10 sierpnia do Sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej pielgrzymi z 22. Rowerowej Pielgrzymki z diecezji pelplińskiej.

Zebranych na schodach bazyliki przywitał ks. Adam Stankiewicz MIC, wicekustosz licheńskiego sanktuarium. W tym roku w związku z pandemią, przemierzają Polskę w drodze na Jasną Górę nieco inaczej, bo w pięciu 15-osobowych grupach.

“Każda grupa jedzie swoją trasą, jednak spotykamy się w ważnych punktach. Takim bez wątpienia jest licheńskie sanktuarium. Od kilku lat przyjeżdżamy tutaj, aby choć na chwilę pomodlić się przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej” - poinformował kierownik rowerowej pielgrzymki ks. Tomasz Syldatk.

Pielgrzymi uraczyli zgromadzonych na placu przed bazyliką, swoim śpiewem, po czym wzięli udział w Mszy św. sprawowanej przed Cudownym Obrazem. Do pokonania mają od 450 do 600 km w zależności od grupy - na Jasną Górę planują dotrzeć 13 sierpnia, by wraz z pieszą pielgrzymką z diecezji pelplińskiej wejść i pokłonić się Czarnej Madonnie.

Biuro Prasowe Sanktuarium

Biuro Prasowe Sanktuarium

Biuro Prasowe Sanktuarium

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję