Cała Polska bawi się w noc sylwestrową na placach miejskich. Tysiące mieszkańców miast i miasteczek zdecyduje się Nowy Rok spędzić na zimnie, kilka godzin na stojąco, w przygodnym towarzystwie, zamiast
bawić się w miejscach o znacznie większym komforcie, z dobranym towarzystwem. Sylwestry na wolnym powietrzu, sądząc po rozmowach ze znajomymi, są właściwie udręką. Co prawda, kilka chwil w okolicach północy
wprowadza nieco sensu, natomiast cała reszta to „brud, hałas i obrzydlistwo”. Na placu chrzęści pod stopami i kołami wózków z dziećmi (o tej porze!) potłuczone szkło. Wokół roznosi się fetor
rozlanego wina i huk bezmyślnie rozrzucanych petard. Te i inne imprezy uliczne nie tylko cieszą się wzięciem wśród zwykłych obywateli, ale w dobrym tonie jest, by pokazali się na nich różni notable. Przychodzą
więc prezydenci miast, wojewodowie i kto tam jeszcze, a wszystko po to, by dać do zrozumienia, że oni też są z ludem (sic!). Starają się zrobić wrażenie, że to całe miasto, a nawet cała Polska wyległa
na ulice, by witać Nowy Rok.
Dziś tak cały świat się bawi. Słyszymy i oglądamy obrazy sylwestrowe w telewizji. Wychodzimy więc z domu w zimną noc, by zaznać podobnych wrażeń. Pokrzyczymy sobie przez parę chwil, wypijemy szampana
z butelki, a następnie wracamy do domu, grzęznąc po kolana w potłuczonym szkle oraz w oparach alkoholu.
Zabawowicze czują się świetnie na ulicznych imprezach. Pierwsze nocne wyjście znowu związane z Nowym Rokiem. Kiedy następne i z jakiej okazji? Czas pokaże.
Wertuję puste kartki kalendarza, niezapisane jeszcze żadnymi - miłymi czy przykrymi - zdarzeniami. Z nadzieją patrzę na przyszłość. Kalendarz to wielka i gruba księga, bo mniej niż 365
kartek liczyć nie może.
Obdarzony był wieloma charyzmatami, m. in. darem uzdrawiania chorych i przepowiadania przyszłości. W historii zapisał się jednak jako niezrównany kaznodzieja: największy u schyłku Średniowiecza - pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 5 kwietnia przypada wspomnienie św. Wincentego Ferreriusza (1350 – 1419), prezbitera.
Św. Wincenty Ferreriusz urodził się w zamożnej i bogobojnej rodzinie w hiszpańskiej Walencji. W wieku 18 lat wstąpił do zakonu dominikanów. Wyświęcony na kapłana współpracował z kardynałem Piotrem de Luna, który po wyborze na papieża (Benedykt XIII), mianował Wincentego swoim kapelanem i spowiednikiem. Posługę na dworze papieskim w Awinionie, gdzie wówczas przebywał papież, Ferreriusz sprawował z niezwykłą pokorą, przestrzegając wszystkich narzuconych sobie wcześniej umartwień.
Wielki Post to czas modlitwy, postu i jałmużny. To wiemy, prawda? Jednak te 40 dni to również czas duchowej przemiany, pogłębienia swojej wiary, a może nawet… powrotu do jej podstaw? Skoro Bóg jest miłością… to jak może istnieć piekło?
Czy wiesz, co wyznajesz? Czy wiesz, w co wierzysz? Zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Jeśli nie, zostań z nami. Jeśli tak, tym bardziej zachęcamy do tego duchowego powrotu do podstaw z portalem niedziela.pl. Przewodnikiem będzie nam Youcat – katechizm Kościoła katolickiego.
Ponad 50 mężczyzn wzięło udział w 73. edycji Męskiego Różańca ulicami Piotrkowa Trybunalskiego. Jak w każdą pierwszą sobotę miesiąca, mężczyźni modlili się i śpiewali pieśni religijne.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.