Reklama

Polska

Kobiety, różnicie się od nas pięknie!

Zwykle chwalimy ludzi za to, co zrobili. Rzadziej odnajdujemy powód do radości w fakcie czyjegoś ISTNIENIA. 8 marca robimy wyjątek: doceniamy nie tylko wybitne i zasłużone kobiety, ale każdą Osobę płci żeńskiej.

[ TEMATY ]

kobieta

Masson/fotolia.com

Człowiek istnieje, jako kobieta lub mężczyzna.

Jest to owoc kreatywności Stwórcy, który w ludzką naturę wpisał różnorodność i wzajemne dopełnianie się. A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!» Stworzył, więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i kobietę. (Rdz 1,26-27)

Reklama

Z ludzką płciowością związane jest powołanie do wzajemnego obdarowywania się. Zaistnieliśmy, jako odrębne płcie, by sobie służyć i uzupełniać. Dopiero razem stanowimy obraz Stwórcy, który jest Miłością. Być może ktoś uzna to za nieco staromodny pogląd, ale uważam, że warto pielęgnować różnice między kobiecością i męskością. Dobrze jest dbać o to, by nie zlewało się i nie zubażało to, co stanowi o różnorodności człowieczeństwa.

Gdy myślę o męskości – na czoło wysuwają się wartości takie jak odpowiedzialność, zdecydowanie, strategia, siła, wierność, zaradność, troskliwość czy opiekuńczość. Kobiecość objawia się dla mnie miedzy innymi w kreatywności, intuicji, inteligencji emocjonalnej, wrażliwości, delikatności, wyczuciu piękna. Oczywiście nie ma cech ani talentów zarezerwowanych wyłącznie dla mężczyzn ani jedynie dla kobiet. Jednak nie zamazujmy na siłę faktu, że różnimy się i to różnimy pięknie!

Niestety, aż nazbyt często różnice miedzy kobietami i mężczyznami sprowadzane są do kwestii równościowych. Środowiska feministyczne nakręcają atmosferę nieufności miedzy płciami, sugerując, że kobiety wciąż jak przed wiekami są wykorzystywane i niżej traktowane w społeczeństwie. Suponują, że sukces zawodowy, niezależność finansowa czy prawo do aborcji są głównymi wyznacznikami godności współczesnej kobiety a macierzyństwo czy poświęcenie wychowaniu dziecka to wartości peryferyjne lub wręcz anachroniczne. Niestety dla nagłaśniania swoich idei wykorzystują również święto 8 marca.

Reklama

Na szczęście wiele wskazuje na to, że ideologia nie przesłania towarzyskiego charakteru Dnia Kobiet. Natrafiłem na badania, z których wynika, że większość pań oczekuje specjalnych względów w dniu 8 marca. Dzień ten stanowi sympatyczną okazję do powiedzenia naszym ukochanym paniom: „jak dobrze, że jesteście!”

Pozwalam sobie i ja skorzystać z tej okazji. Drogie Panie dzięki Wam świat jest dużo ciekawszy, posiada smak i barwę – po prostu chce się na nim żyć! Przyjmijcie wyrazy najszczerszego ciepła, pamięci i sympatii. Niech bycie kobietą będzie Wam miłe, a świat wokół Was i dzięki Wam staje się co dzień lepszy. Życzę, by mężczyźni, którzy Was otaczają nie tylko 8 marca sprawiali, że czujecie się kobieco i nieprzeciętnie.

2018-03-07 07:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dla feministek i wojowników

Zapraszamy na spotkania dla kobiecych pań i męskich panów - to nie jest anons agencji towarzyskiej. Tak najkrócej można zapowiedzieć Msze św. dla kobiet i mężczyzn w kościele Zesłania Ducha Świętego

Żyjemy w czasach, gdy próbuje się nam wmówić, że nawet tak oczywiste pojęcia jak płeć kobiety i mężczyzny, są względne. Ideologia „gender” sieje coraz większe spustoszenie. - Wiele się mówi o tym, że mamy kryzys rodziny. Ale gdy ten kryzys rozłożymy na czynniki, to okazuje się, że u jego podstaw są kłopoty z tożsamością płci - mówi Mariusz Marcinkowski, lider wspólnoty „Przymierze Wojowników” oraz pomysłodawca Mszy św. z konferencją dla mężczyzn w parafii Zesłania Ducha Świętego w Warszawie. Natomiast jego żona Katarzyna zaangażowała się w tworzenie duszpasterstwa dla kobiet.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś do kleryków: wspólnota prezbiterium to nie jest mafia

2021-09-26 19:57

[ TEMATY ]

klerycy

abp Grzegorz Ryś

ks. Paweł Kłys

Z jednej strony mamy człowieka, który do nas nie należy, a wnosi w nasze życie moc Jezusa i moc Ducha Świętego, z drugiej strony możemy być w najbliższych relacjach z kimś, kto dla nas jest jak ręka i nie potrafimy żyć bez niego, a ciągnie nas w grzech. Wspólnota prezbiterium to nie jest mafia. Jak staje się takim układem to jest szkodliwa i dla nas, i dla ludzi, którym mamy posługiwać – mówił abp Grzegorz Ryś. Sześciu alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi przyjęło dziś popołudniu w katedrze łódzkiej szatę duchowną.

Były to pierwsze obłóczyny kursu, który przeszedł formację rozpoczynającą się od roku propedeutycznego, tym samym klerycy mają już za sobą trzy lata formacji seminaryjnej. Eucharystii, w której uczestniczyli rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi wraz z wychowawcami oraz rodzina i najbliżsi kleryków, przewodniczył arcybiskup Grzegorz Ryś – metropolita łódzki.

CZYTAJ DALEJ

Czy Bóg może uzdrowić człowieka podczas Mszy św? Przekonaj się!

2021-09-27 14:27

[ TEMATY ]

Eucharystia

Msza św.

Karol Porwich/Niedziela

Na taką Mszę św. ludzie przychodzą ze szczególną nadzieją. Modlą się o uzdrowienie dla siebie i dla innych. Konkretnych „innych”: dla syna, córki, matki, dla chorych i cierpiących, fizycznie i duchowo, niekochanych, smutnych... I w podzięce za uzdrowienie, jeśli takie się dokona. Czy Msza św. z modlitwą o uzdrowienie ma większą wagę niż tradycyjna Msza św.? Czy podczas niedzielnej Eucharystii Jezus też może dokonać cudu?

A uzdrowienie dokonuje się, jak mówią ludzie, którzy go dostąpili. Niejeden, wychodząc po Mszy o uzdrowienie, odnajduje w sobie co najmniej spokój i siłę, wierząc, że to co najmniej początek. „Bardzo mnie bolało ramię. Nic nie można zrobić - brzmi jedno ze świadectw. - Leki, maści nie działały. Ale przed miesiącem, po modlitwie w czasie Mszy o uzdrowienie, przyszła prawdziwa ulga. Ręka już mnie nie boli, choć teraz nie używam żadnych leków. Dziękuję Panu Bogu, modlę się, żeby to było trwałe wyleczenie”.
Ludzie przychodzą najczęściej w konkretnej sprawie, to i ich świadectwa są potem konkretne. W konkretnej Mszy chodzi przecież o konkretne sprawy: fizyczny ból, którego ma się dość i chciałoby się pozbyć, i ból duchowy, gdy syn, córka, mąż albo żona wykoleili się: biorą narkotyki, piją na umór, zaniedbują rodzinę. „Przyszłam na tę Mszę, bo naprawdę cierpiałam - twierdzi pani blisko pięćdziesiątki. - Rzucił mnie mąż, wpadłam w depresję, a terapia niewiele mi dawała. Ale gdy przyszłam na Mszę św. o uzdrowienie raz i drugi, poczułam ulgę. Byłam spokojna, wreszcie mogłam normalnie spać! Wszystko zmieniało się niemal z dnia na dzień”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję