Reklama

Wiadomości

Orzeł Jana Karskiego wręczony rabinowi Abrahamowi Skórce

W reprezentacyjnej siedzibie argentyńskiej dyplomacji, Pałacu Świętego Marcina w Buenos Aires odbyła się 17 grudnia uroczystość wręczenia Nagrody Orła Jana Karskiego jej tegorocznemu laureatowi Rabinowi Abrahamowi Skórce. Ceremonia była wydarzeniem dnia w stolicy Argentyny. Przybyło na nią 250 zaproszonych gości, w tym przedstawicieli rządu Argentyny, Kościoła, świata kultury i sztuki oraz społeczności polskiej i żydowskiej. Zapewniono bardzo uroczystą oprawę wydarzenia, z flagami Argentyny, Polski i Izraela na honorowym miejscu i odegraniem hymnów państw.

[ TEMATY ]

Jan Karski

Mauro Roll

Rabin Abraham Skórka przyjmuje Orła Jana Karskiego z rąk ambasador Polski Argentynie Marka Pernala

Uroczystość prowadził znany aktor i prezenter argentyński Martin Wullich. Wprowadzeniem do uroczystości były wystąpienia ambasadora RP Marka Pernala, ambasadora Izraela Ilana Sztulmana i sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Argentyny, abp Carlosa Malfy. Podkreślali znaczenie heroicznej postaci Jana Karskiego i jego wojennej misji nie tylko dla narodów żydowskiego i polskiego, ale także całego chrześcijaństwa i ludzkości.

W swym wystąpieniu amb. Parnal nawiązywał do znaczenia wojennego dzieła bohater i patrona nagrody. Przypomniał, że raport jaki przedstawił, zaalarmował opinię publiczną, nie wywołał jednak oczekiwanej akcji politycznej przywódców zachodniego świata. Zwrócił uwagę, że jego rola emisariusza szerzącego prawdę o prześladowaniu Żydów nie skończyła się wcale w 1942 czy 1943 roku. "Karski pozostał aktywnym uczestnikiem walki o godność ludzi prześladowanych do końca swego życia. Do późnej starości wspierał wysiłki na rzecz dialogu żydowsko-chrześcijańskiego. Do końca budował porozumienie między przedstawicielami dwóch wielkich religii. Nigdy nie porzucił starań o umacnianie wzajemnego szacunku między reprezentantami różnych narodów i wyznań" - powiedział polski dyplomata i dodał "W tym sensie misja Jana Karskiego – misja dialogu i porozumienia – trwa nadal, i ma wciąż nowych protagonistów" wśród których znalazł się rabin Abraham Skórka, człowieka w niezwykły sposób zasłużonego dla dialogu między religiami.

Duże wrażenie na zebranych wywarła laudacja Waldemara Piaseckiego, przewodniczącego Towarzystwa Jana Karskiego na cześć laureata. Zaznaczył, że patron nagrody zawsze odnosił się do spraw uniwersalnie ważnych, do których należą bez wątpienia relacje chrześcijańsko-żydowskie, którym Jan Karski dedykował całe swoje życie głosząc publicznie, że "dla bliskości i przyjaźni judeochrześcijańskiej nie ma alternatywy, zaś pogłębianie tego może stać się szansą budowania światowego pokoju i ładu moralnego". Przypomniał nazwiska wybitnych laureatów nagrody m. in. burmistrza Jedwabnego, Krzysztofa Godlewskiego, przywódcy powstania w getcie warszawskim, Marka Edelmana, ks. prałata Grzegorza Pawłowskiego z izraelskiej Jaffy urodzonego jako Hersz Griner, ocalonego przez polskich sąsiadów, Abrahama Foxmana, długoletniego dyrektora Ligi Przeciw Zniesławianiu, Elie Wiesela, "apostoła pamięci Holokaustu" i laureata Pokojowej Nagrody Nobla oraz długoletniego przyjaciela i sekretarza papieża Jana Pawła II, kard. Stanisława Dziwisza, który otrzymał ją za „niesienie prawdy Jana Pawła II, iż antysemityzm jest grzechem”.

Reklama

Archiwum Rabina Skórki

Rabinowi Abrahamowi Skórce gratulował jego przyjaciel papież Franciszek.

Piasecki szeroko przypomniał o zasługach Jana Pawła II dla dialogu judeochrześcijańskiego, jego wizytę w 1986 roku w rzymskiej synagodze oraz pielgrzymkę do Ziemi Świętej w marcu 2000 r. "Te dwa wydarzenia spinają klamrą dorobek pontyfikatu Jana Pawła II w dziele przywracania pełni prawdy i świadomości o judeochrześcijańskich korzeniach naszej cywilizacji europejskiej. Wskazują także dla dzieci jednego Ojca, Boga Abraham, Izaaka i Jakuba, perspektywę, dla której nie ma alternatywy, której przekleństwem przez stulecia był horror antysemityzmu. Jan Paweł II miał odwagę za to przepraszać w imieniu Kościoła" - powiedział i dodał, że kontynuatorem dzieła papieża Jana Pawła II jest papież Franciszek.

Zwrócił uwagę, że tak jak papież-Polak miał bliskiego przyjaciela żydowskiego z czasów szkolnych w ich rodzinnym mieście Wadowice – Jerzego Klugera, tak papież Argentyńczyk ma bliskiego przyjaciela żydowskiego z czasu swej posługi w archidiecezji Buenos Aires –rabina Abrahama Skórkę. "Przyjaźń dwóch pierwszych, kontynuowana potem Rzymie, była ważnym czynnikiem papieskiej postawy pełnej życzliwości dla Żydów i przełomowych kroków w dziele zbliżania. Przyjaźń dwóch drugich nie tylko sprzyja temu nurtowi, ale nadaje mu nowy wymiar. Obaj bowiem są kapłanami, teologami i myślicielami" - zaznaczył Piasecki.

WIĘCEJ ZDJĘĆ

Reklama

Zobacz zdjęcia: Nagroda Jana Karskiego dla rabina Skórki

Zwrócił też uwagę, że rabin Skórka stara się być wszędzie tam, gdzie Kościół katolicki i inne Kościoły chrześcijańskie toczą debatę i poszukują dróg zbliżenia z judaizmem. To samo czyni w przypadku debat rabinicznych, których celem jest wyciąganie ręki ku chrześcijaństwu. W tym duchu edukuje tez przyszłych rabinów w kierowanym przez siebie Latynoamerykańskim Seminarium Rabinicznym w Buenos Aires. Wskazał na impuls jaki przyjaźń papieża i rabina dała historycznemu oświadczeniu ortodoksyjnych rabinów z Izraela, Stanów Zjednoczonych i kilku państw europejskich z 3 grudnia 2015 roku pt. "Wypełniać Wolę Naszego Ojca w Niebie: W stronę partnerstwa pomiędzy Żydami i chrześcijanami", w którym duchowni żydowscy głoszą, że chrześcijaństwo jest „darem dla narodów” oraz wzywają Żydów i chrześcijan aby dążyli do "realizowania woli Naszego Ojca w Niebiosach" i pracowali razem aby podjąć wyzwania moralne naszej epoki.

Piasecki podkreślił, że "miłość, prawda i pokój" oddają sens kapłańskiej misji rabina Skórki a poprzez te wartości, żydzi i chrześcijanie mogą uczynić świat lepszym miejscem do życia i dać przykład innym i dlatego rabin Abraham Skórka uhonorowany został Nagrodą Orła Jana Karskiego za "charyzmatyczne kapłaństwo dialogu judeochrześcijańskiego.”

Po tych słowach, ambasadorowie Polski i Izraela wraz z sekretarzem Konferencji Episkopatu Argentyny wręczyli rabinowi insygnia nagrody – statuetkę Orła i dyplom.

Dziękując za wyróżnienie rabin Skórka wskazując na stojące obok siebie flagi Argentyny, Polski i Izraela zaznaczył, że przedstawiają one historię jego życia. "Te flagi pozostają dla mnie nie tylko reprezentacją dumnych i szanowanych w świecie państw. Przede wszystkim, naszych dumnych i szanowanych w świecie narodów. Flagi Polski i Izraela zaświadczają o liczącej ponad tysiąc lat wspólnej historii polsko-żydowskiej i wzajemnych związkach zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Jednak obie te flagi stojące ramię w ramię mówią do mnie: `Nowy era dialogu musi być między nami zbudowana, bo takie oczekiwania stawia przed nami historia`" - powiedział rabin Skórka

Wyznał, że kiedy wspólnie z kard. Jorge Bergoglio rozwijali swój dialog i wspólną działalność czuli coraz wyraziściej, że nie chodzi tylko o pokazanie, że katolicki ksiądz i żydowski rabin mogą ze sobą rozmawiać i budować przyjaźni osobistą ale tworzyć model dialogu w całym społeczeństwie Argentyny.

Wystąpienie nagrodziły oklaski a prowadzący poinformował, że z Watykanu nadeszła informacja, że papież Franciszek „przyłącza się do uczestników uroczystości”.

W imieniu rodziny pogratulowała laureatowi nagrody, bratanica i córka chrzestna Jana Karskiego, dr Wiesława Kozielewska-Trzaska.

Duchowni obu religii odmówili modlitwy, po czym kantor Esteban Abolsky odśpiewał kilka pieśni religijnych.

Ambasadorowie Polski i Izraela, przedstawiciel rządu Argentyny oraz laureat nagrody wspólnie zapalili kolejną świecę w świeczniku chanukowym, co było nawiązaniem do obchodzonych właśnie żydowskich Świąt Chanuki.

Uroczystość zakończył „Marsz partyzantów żydowskich” pieśń powstała po upadku powstania warszawskiego. Dzień wcześniej, w Muzeum Holocaustu w Buenos Aires odbył się pokaz filmu dokumentalnego „Moja misja” zrealizowanego dla TVP z osobistym udziałem Jana Karskiego przez Waldemara Piaseckiego i Michała Fajbusiewicza.

Jak zapewnił rabin Skórka dwudniowe wydarzenia w Buenos Aires są początkiem kolejnych kroków w upamiętnianiu Jana Karskiego w Argentynie.

Rabin profesor Abraham Skórka, syn żydowskich emigrantów w Polski, rektor uczelni teologicznej i lider wspólnoty żydowskiej w Buenos Aires od wielu lat zaprzyjaźniony z kardynałem Jorge Bergoglio, który po wyborze na papieża przyjął imię Franciszka, od dziesięcioleci prowadzi dzieło dialogu judeochrześcijańskiego. Czynem dowodzi, iż nie ma alternatywy dla takiego dialogu, zaś wspólne wartości obu religii stały się jednym z najważniejszych czynników kreacji cywilizacyjnej przez stulecia i po czas dzisiejszy. Wspólne nauczanie Kardynała Bergoglio i Rabina Skórki stało się symbolem mądrości w zakreślaniu horyzontu funkcjonowania religii w świecie współczesnym. Finezyjnym tego dowodem jest ich wspólna książka „W niebie i na ziemi”, wydana także w Polsce.

2017-12-18 17:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Holocaust. Drugi grzech pierworodny

[ TEMATY ]

Auschwitz

Jan Karski

Mazur/episkopat.pl

Auschwitz-Birkenau

Uznając, że o zbrodni Holocaustu, która powraca do nas w 75. Rocznicę oswobodzenia obozu śmierci KL Auschiwtz-Bireknau, powiedziano już wszystko lub niemal wszystko, chcemy przytoczyć słowa Jana Karskiego. Bohaterskiego emisariusza Polskiego Państwa Podziemnego, który Holcaust próbował powstrzymać.

Jako żarliwy katolik odpowiedzialność za tę zbrodnię przyrównywał do drugiego grzechu pierworodnego. Biorąc także ów grzech na siebie.

Na międzynarodowej konferencji wyzwolicieli obozów koncentracyjnych, czterdzieści lat temu dramatycznie komunikował:
"Moja wiara każe mi mówić, że ludzkość popełniła drugi grzech pierworodny,
dopuszczając do Zagłady.
Z nakazu lub zaniedbania, z samonarzuconej niewiedzy czy nieczułości,
z egoizmu czy hipokryzji albo z zimnego wyrachowania.
Ten grzech będzie prześladował ludzkość do końca świata.
Prześladuje i mnie. Chcę, by tak zostało”.

Towarzystwo Jana Karskiego uważa, że słowa te w dniu dzisiejszym powinny wybrzmieć jeszcze donośniej.

CZYTAJ DALEJ

Od wtorku 7 lipca Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej

2020-07-06 13:31

[ TEMATY ]

szkaplerz

Karmel

Matka Boża Szkaplerzna

Grażyna Kołek

16 lipca przypada w liturgii Kościoła wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Dzień ten nazywany jest często dniem Matki Bożej Szkaplerznej, gdyż bezpośrednio wiąże się z nabożeństwem szkaplerza. 7 lipca rozpoczyna się Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej. Zapraszamy do wspólnej modlitwy, co dzień na portalu niedziela.pl kolejny fragment Nowenny.

Historia szkaplerza karmelitańskiego sięga XII w. Duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili życie modlitwy na Górze Karmel w Palestynie. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Z powodu prześladowań przenieśli się do Europy. Kościół uznał ich regułę życia i dał prawny początek Zakonowi Karmelitów, który promieniował przykładem świętości w nowym dla siebie środowisku, ale nie uniknął też określonych trudności.

Wtedy odznaczający się świętością generał zakonu, angielski karmelita św. Szymon Stock, zmobilizował swoich braci i zawierzając się Maryi, prosił Ją o pomoc. Jak podają kroniki, gdy modlił się słowami antyfony Flos Carmeli ( Kwiecie Karmelu) w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Maryja w otoczeniu aniołów i wskazując na szkaplerz, powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania". Nabożeństwo szkaplerzne, praktykowane początkowo tylko we wspólnotach karmelitańskich, bardzo szybko rozpowszechniło się wśród ludzi świeckich i duchowieństwa.

Do nabożeństwa szkaplerznego przywiązane są przywileje uznane przez Kościół jako objawione przez Maryję:

- noszącym szkaplerz Maryja zapewniła opiekę w trudach i niebezpieczeństwach życia zarówno względem duszy, jak i ciała;

- w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia;

- każdy, kto nosi szkaplerz, jest złączony z Zakonem Karmelitańskim i ma udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci (objęty jest intencjami Mszy św., komunii św., umartwień, postów, modlitw itp.).

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni oparty na objawieniu, jakie miał mieć papież Jan XXII. Maryja obiecała przez niego, że każdy noszący szkaplerz i zachowujący czystość według swego stanu zostanie uwolniony z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci.

Każdy, kto chciałby przyjąć i nosić szatę Maryi, niech czuje się zaproszony na comiesięczne skupienie Bractwa Szkaplerza w Sanktuarium Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie ( os. Słoneczne). Każdego 16. dnia miesiąca wspólnotowa adoracja od godz. 17.00, Różaniec i o godz. 18.00 Msza św., podczas której jest możliwość przyjęcia szkaplerza św. 16 lipca, z okazji wspomnienia Matki Bożej Szkaplerznej, miało miejsce wspólne dziękczynienie noszących szkaplerz, składane Maryi w Jej sanktuarium za nieustanną opiekę nad nami.

Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej zyskuje coraz większa popularność w Polsce.

Zapraszamy do wspólnej modlitwy: Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej od wtorku 7 lipca. W każdym dniu kolejny dzień modlitwy Nowenną.

CZYTAJ DALEJ

Uratowali dla przyszłych pokoleń

2020-07-06 23:10

Łukasz Michalak

Tkaniny zdobiące ściany kapitularza Krakowskiej Kapituły Katedralnej odzyskały pierwotne piękno! Realizatorem projektu UPJPII. 6 VII 2020

6 lipca 20202 r.  - ten dzień trzeba zapamiętać! Nastąpił finalny odbiór trwających trzy lata prac konserwatorskich, których zadaniem było uratowanie przed całkowitą degradacją obić ściennych reprezentacyjnego pomieszczenia w katedrze na Wawelu.

Próby ratowania zabytkowych tkanin przez lata nie przynosiły większego efektu. Dopiero otwarty trzy lata temu projekt dał szansę zachowania obiektu. Dzięki finansom Unii Europejskiej, wkładowi Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, który stał się jego beneficjentem oraz pomocy Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa dziś można mówić o wielkim sukcesie!

Nad realizacją projektu czuwała dr Natalia Krupa z Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego UPJPII, pracę specjalistów z Krakowa, Warszawy, Wrocławia organizowała Sabina Szkodlarska, nadzorem konserwatorskim zamierzenie ze strony UPJPII objęła Anna Drzewiecka.

Już na pierwszym etapie prac – badań od strony historycznej spotkano się z wielkim zaskoczeniem. Obicia ścian okazały się historycznie starsze niż uprzednio przypuszczano. Datowano je bliżej XVIII wieku, a pochodzenia upatrywano na Bliskim Wschodzie. Zespół Archiwum Krakowskiej Kapituły Katedralnej podjął się zrekonstruowania historii pomieszczenia i tkanin. Kompozycja wzorów, naleciałości stylowe, naśladownictwo układów kompozycyjnych pochodzących z okresu renesansu z II poł. XVI wieku pozwoliły określić wiek tkanin na początek XVII stulecia. Prace badawcze ukazały też, że jest to dzieło włoskie, weneckie. Trudno jednak je z jakimikolwiek porównać, takie same nie są znane!

- To, że pochodzą z takiego źródła nałożyło na konserwatorki tkanin jeszcze większe zobowiązanie – mówi ks. prof. dr hab. Jacek Urban, dziekan Krakowskiej Kapituły Katedralnej – dzięki melanżowi zainteresowanych tym pomieszczeniem stron (UE, UPJPII, SKOZK) udało się ten cały proces przeprowadzić… To pomieszczenie jest używane zgodnie z jego założeniem najwyżej kilkanaście razy w roku. Tu spotyka się kapituła, udostępniane jest w celach badawczych studentom polskim i zagranicznym, ks. proboszcz spotyka się tu z pracownikami katedry. Na co dzień bywają tu jedynie pracownicy Archiwum…

Od dłuższego czasu miejsce jedwabnych, zdobnych, zabytkowych obić zastępował współczesny len. Trzy lata pracy to także przeanalizowanie remontów kapitularza na przestrzeni lat czemu służyła także istniejąca dokumentacja fotograficzna, świadcząca, podobnie jak analiza ścian pod tkaninami, o wielu remontach, przebudowaniach, choćby zmianach ogrzewania, które nie służyły tkaninom obiciowym.

- Ukazały nam się prace konserwatorskie niestety o różnym stopniu profesjonalizmu, wtedy dopiero mogliśmy zaobserwować stopień zniszczeń faktyczny. Pod odjęciu dawnych napraw, cerowań, przeszyć okazało się, że obiekt jest w 80% stopniach zniszczony, z ubytkami całkowitymi, ze zniszczonymi osłonami, z wykruszonymi fragmentami wątków. Musieliśmy podjąć decyzję jak ten program naprawczy poprowadzić, by tkaniny mogły wrócić na ściany. Zadecydowaliśmy później, by przy instalowaniu tych tkanin były one od siebie niezależne, jako układane panele, a każdy wykonany na osobnym krośnie. Tym samym pozyskaliśmy efekt na kształt ekspozycji muzealnej. To daje też możliwość zareagowania w każdej chwili, gdyby z czasem cokolwiek mogło się przydarzyć jakiemuś fragmentowi obić - mówi dr Natalia Krupa, kierownik projektu.

Konserwatorki intensywnie pracowały dwa lata.

- Taki fragmencik, ot 10 centymetrów – pokazuje Sabina Szkodlarska – to parę dni pracy, niezwykle precyzyjnej. Podziwiam cierpliwość, wytrwałość konserwatorek. Większość odbywała się w Pracowni Konserwacji Tkanin Zabytkowych UPJPII, pozostałe panie pracowały w swoich pracowniach. One pracowali nad jedną sprawą w wielu miejscach. Podziwiam.

W pracowni UPJPII przeprowadzane były badania techniki wykonania i technologii.

- W pracowni na UPJPII dysponujemy bardzo nowoczesnym sprzętem – mówi dr Natalia Krupa - m.in. zautomatyzowanym mikroskopem cyfrowym z oprogramowaniem 3D, co bardzo dokładnie pozwoliło zdiagnozować stan zachowania tkanin, a przy usuwaniu każdej z warstw aparat cyfrowy na sliderze nad stanowiskiem pracy konserwatorów pozwalał na rejestrowanie wszystkich elementów prac w czasie.

- Mimo tak ogromnych zniszczeń chcieliśmy by była to jednak konserwacja a nie retusz estetyczny. Jestem pełna podziwu dla pań, które się tym zajmowały, bo to ogromna praca…a efekt jest fantastyczny. Tkaniny są dobrze zabezpieczone, należy teraz, co jest sprawą kluczową, ochrona tego wnętrza, by zapewnić stabilne warunki mikroklimatyczne, jest to w trakcie badań - podkreśla Anna Drzewiecka.

- My od dziesiątków lat jesteśmy przekonani, że tu jest mikroklimat, dlatego, że tu znakomicie się zachowują zarówno skóra, pergamin, papier, klisza fotograficzna. A przecież każde z nich potrzebuje innych warunków. Dlatego tu wykonaliśmy jakiś czas temu szafy na te archiwalia, które nie czują się dobrze w innych pomieszczeniach Archiwum. W tym wyjątkowym miejscu, będąc obok siebie, nic złego im się nie dzieje - dodaje ks. prof. Jacek Urban, przekonany, że dziś jest prawdziwie wielki dzień.

Część historii udało się przebadać, przywrócić jej świetność, uratować dla przyszłych pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję