Reklama

"I was będą prześladować"

Niedziela przemyska 32/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przeciwnicy Kościoła w Polsce już od kilkudziesięciu lat na różne sposoby starają się osłabiać religijność naszego społeczeństwa. Programową, zmasowaną akcję represyjną i propagandową wobec ludzi wierzących podjęli po zakończeniu II wojny światowej twórcy nowego porządku, opartego na założeniach doktryny marksistowskiej. Jednak stosowane powszechnie przez ówczesny system formy nacisku administracyjnego, mające na celu ateizację społeczeństwa, nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Nie powiodły się próby osłabienia autorytetu Kościoła przez wysuwanie fałszywych zarzutów pod adresem duchownych, a także przez organizowanie pokazowych procesów, mających skompromitować oskarżanych publicznie księży i biskupów. Również prowadzona z wielkim nakładem sił i środków działalność ideologiczna w sferze dydaktyczno-wychowawczej, nie przekonała ludzi wierzących w naszym kraju do marksistowskiej wizji świata i człowieka. Polacy nadal deklarowali swoje katolickie przekonania i starali się w codziennym życiu zachowywać chrześcijańskie zasady moralne.

Wydawało się, że wraz z upadkiem komunizmu i wyrwaniem się z totalitarnego zniewolenia skończą się w Polsce napaści na Kościół, a także zaniechane zostaną perfidne działania podejmowane wśród wiernych, polegające na podważaniu autorytetu duchowieństwa. Niestety, niebawem w wolnym już kraju do ataku na duchowe wartości narodu przystąpili wspólnie zagorzali wrogowie religii katolickiej, wywodzący się ze środowisk zarówno postkomunistycznych jak i liberalnych. Zatem dawni, prawdziwi czy raczej pozorni przeciwnicy stali się partnerami i sprzymierzeńcami w diabelskim dziele, mającym na celu osłabienie wiary naszego społeczeństwa. Najbardziej bolesny i trudny do zrozumienia jest fakt, że w wielu przypadkach tzw. opozycjoniści, korzystający przez długie lata z pomocy oraz wsparcia środowisk katolickich w okresie PRL-u, niespodziewanie zaczęli publicznie obrażać ludzi wierzących, a także ośmieszać ich uczucia religijne. Jest to chyba swoiście pojęty wyraz wdzięczności oraz podziękowanie społeczności katolickiej za okazany ratunek i za wyciągniętą z pomocą dłoń. Czyżby już zdążyli zapomnieć o tym, że przecież katolickie domy i plebanie były miejscami, gdzie skutecznie się ukrywali przed służbami bezpieczeństwa, natomiast w kościołach mogli bez obawy mówić o potrzebie demokratycznych przemian i konieczności poszanowania przekonań religijnych obywateli w naszym kraju. Nagle dzisiaj, przez wielu z nich polski Kościół, broniący wolności i praw człowieka w okresie totalitarnego zniewolenia, postrzegany jest jako zacofany ciemnogród, zagrożenie dla tolerancji i demokracji, a ludzie wierzący uważani są za mało postępowych, zaściankowych obywateli dalszej kategorii. Być może u tych osób, atakujących wspólnotę polskiego Kościoła, ujawnia się obecnie z całą jaskrawością kompleks Judasza, który zdradził najlepszego Przyjaciela, a teraz dla zagłuszenia sumienia i dla usprawiedliwienia swojego nagannego moralnie postępowania, próbuje oskarżać innych, chcąc zatuszować własną winę. Zapewne dlatego zdradzie tej towarzyszą wściekłe ataki i napaści na ludzi oraz instytucje stojące na straży niezmiennych zasad etycznych.

Sprawdzoną pod względem skuteczności, a jednocześnie najbardziej godną pogardy metodą stosowaną m.in. również obecnie przez wrogów Kościoła, jest rozsiewanie oszczerstw, pomówień, celowe nagłaśnianie oraz wyciąganie bolesnych, nieraz dramatycznych ludzkich problemów, a akże częste szukanie sensacji poprzez wyolbrzymianie spraw nieistotnych oraz marginalnych z udziałem osób duchownych. Działania takie mają oczywiście podważać wiarygodność, autorytet i zaufanie, jakim zawsze w społeczeństwie polskim cieszyli się biskupi i kapłani. Łatwo zatem można się domyślić, że osobom i organizacjom wykorzystującym środki masowego przekazu do szerzenia nieprzyjaznej Kościołowi propagandy i przypisywania duchownym różnych występków, chodzi o wyrobienie u ludzi wierzących podejrzliwości, nieufności a nawet niechęci do swoich duchowych przewodników. Chce się więc poddać w wątpliwość prawdomówność, uczciwość i zachowywanie zasad moralnych przez kapłanów, aby zachwiać wiarę i przywiązanie wiernych do Kościoła. Niesprawdzone, a często fikcyjne i plotkarskie zarzuty publikowane nieraz na pierwszych stronach czasopism, stanowią przejaw socjotechnicznych manipulacji. Rzucający oszczerstwa, wychodzą z założenia, iż wystarczy uderzyć i zaatakować pasterza a wówczas już łatwiej będzie można rozproszyć same owce.

Trzeba też zauważyć, że zasadniczo w programach telewizyjnych oraz w publikacjach antyreligijnie nastawionych gazet, celowo przemilcza się bardzo liczne przykłady, stanowiące piękne i wychowawcze świadectwo dla wspólnoty wierzących. Jest nim niewątpliwie trudna, bezinteresowna i pełna poświęcenia praca wychowawcza, duszpasterska i charytatywna wielu tysięcy polskich duchownych, którzy pragną poświęcić swoje życie, służąc Bogu i drugiemu człowiekowi. Dziwne, że ogromu oraz potęgi tego dzieła nie dostrzegają niektóre wyzwolone z ludzkiej przyzwoitości gazety i stacje telewizyjne, umiejące tylko jątrzyć, a także sączyć jad nieufności oraz nienawiści w serca czytelników i widzów. Redaktorzy tych "postępowych i oświeconych" czasopism oraz programów telewizyjnych, zapominają lub nie chcą pamiętać o tym, że to wartości chrześcijańskie stanowiły zawsze duchowy fundament dla polskiej kultury i tradycji, a ich krzewicielami byli zarówno świeccy jak i duchowni katolicy. Ostatnio poważne kontrowersje wśród osób wierzących wzbudza wyświetlany w niedzielne wieczory, w porze największej oglądalności, serial filmowy pt. Ptaki ciernistych krzewów, w którym trudno znaleźć wartości artystyczne i moralne, natomiast ukazane są fikcyjne wydarzenia przeplatane gorszącymi zachowaniami, występkami i intrygami, zupełnie obcymi dla naszej katolickiej tradycji.

Zatem próby niszczenia zasad oraz wartości opartych na Dekalogu i zastępowanie ich źle rozumianą wolnością, bazującą na relatywizmie oraz nihilizmie moralnym, wskazują, iż udział w tym perfidnym dziele mają również zasobne finansowo, tajemnicze siły i organizacje, chcące skutecznie osłabić wiarę naszego narodu, a przez to naruszyć jego mocny, duchowy fundament.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek nie musi sam dźwigać życia. Może wejść w szkołę Serca Jezusa

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ten fragment należy do części Izajasza nazywanej niekiedy wielką apokalipsą. Słychać w niej modlitwę wspólnoty żyjącej pośród ucisku. Droga sprawiedliwego zostaje nazwana prostą. Sprawiedliwy idzie drogą wierności wobec Boga. Pan sam wyrównuje mu ścieżkę. Już tu pojawia się ważna prawda. Wierność nie jest tylko wysiłkiem człowieka. Jest także dziełem łaski. Wersety o nocy oraz poranku wyrażają duchowe czuwanie. Dusza tęskni za Bogiem nocą. Duch szuka Go od świtu. Człowiek żyje więc oczekiwaniem na rozstrzygnięcia Pana. Jego „wyroki” nie są groźbą samą w sobie. Są przejawem Bożego ładu, który porządkuje świat. Werset 12 dodaje, że Pan ustanawia pokój oraz spełnia dzieła swego ludu. Nawet to dobro, które człowiek rozpoznaje jako swoje, ostatecznie pochodzi od Boga. Kolejny obraz jest bardzo przejmujący. Wspólnota porównuje siebie do kobiety rodzącej. Był ból. Było napięcie. Nie było wybawienia z ludzkiej siły. Taki obraz uczy pokory. Człowiek nie rodzi zbawienia sam. Dlatego szczytem fragmentu jest obietnica: „Ożyją Twoi umarli”. Biblia rzadko mówi tak wyraźnie o zmartwychwstaniu. Rosa staje się tu znakiem Bożej mocy życia. W ziemi suchej rosa ocala roślinę o świcie. U Izajasza ta sama rosa dosięga prochu śmierci. Ziemia „wyda zmarłych”, jakby otworzyła łono dla nowego życia. Nadzieja obejmuje więc nie tylko los wspólnoty. Obejmuje także los pojedynczego człowieka. Dobra nowina jest ogromna. Pan potrafi podnieść nawet z prochu. Cierpliwe trwanie przy Nim nie kończy się pustką.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Sarah w Parlamencie Europejskim apeluje o szacunek dla suwerenności kulturowej Afryki

2026-07-15 17:12

[ TEMATY ]

kard. Robert Sarah

parlament europejski

Fot. Davide D'Orazio

„Bądźcie gotowi przyjąć od Afryki to, co może ona jeszcze zaoferować znużonemu Zachodowi: świadectwo żywej wiary i wartość rodziny, które mogą pomóc Europie na nowo odkryć swój logos” – powiedział w Parlamencie Europejskim kard. Robert Sarah, zwracając się do Europy i całego Zachodu.

Jak podaje Vatican News, gwinejski purpurat przybył do brukselskiej siedziby parlamentu europejskiego na zaproszenie grupy deputowanych ECR, którzy zorganizowali spotkanie, mające na celu podjęcie refleksji nad relacjami europejsko-afrykańskimi. W wydarzeniu wziął udział także abp Bernardito Auza – nuncjusz apostolski przy Unii Europejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Bp Wołkowicz: Siłą służby w policji jest pokora i wierność dobru

2026-07-15 18:38

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Antoni Zalewski

Msza św. w intencji Policji z okazji 107. rocznicy powstania tej formacji

Msza św. w intencji Policji z okazji 107. rocznicy powstania tej formacji

Prawdziwa siła policjanta nie rodzi się z władzy, lecz z pokory i służby drugiemu człowiekowi – podkreślał Bp Zbigniew Wołkowicz podczas Mszy św. sprawowanej w intencji funkcjonariuszy Policji. Duchowny zachęcał, aby wzorem św. Michała Archanioła odważnie stawać po stronie dobra i sprawiedliwości, pamiętając, że źródłem tej siły jest Bóg.

W kościele pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus i św. Jana Bosko przy Rondzie Solidarności w Łodzi została odprawiona uroczysta Msza św. w intencji Policji z okazji 107. rocznicy powstania tej formacji. Eucharystii sprawowanej przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję