Reklama

Niedziela Sandomierska

Bp Nitkiewicz: nie możemy oddzielać Chrystusa od Kościoła

Nie możemy oddzielać Chrystusa od Kościoła – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz w niedzielę, 30 lipca do uczestników „Ewangelizacji Sandomierza”. Na wspólnej modlitwie w katedrze zgromadzili się młodzi, którzy od piątku prowadzą ewangelizację oraz duża grupa mieszkańców i turystów.

[ TEMATY ]

ewangelizacja

Sandomierz

bp Krzysztof Nitkiewicz

Fot. E. Bartkiewicz/www.episkopat.pl/photo

Bp Krzysztof Nitkiewicz

Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali ją księża pallotyni, kapłani zaangażowani w organizację „Ewangelizacji Sandomierza” oraz duchowni z parafii sandomierskich i urzędów kurialnych.

Biskup sandomierski nawiązując w homilii do przypowieści z Ewangelii o znalezionym w roli skarbie podkreślił, że dla każdego chrześcijanina takim skarbem, którego znalezienie zmienia całkowicie życie, jest Jezus Chrystus.

- Obierając Chrystusa za Pana swojego życia, nie sposób jednak zatrzymać Go dla siebie. Nie można oddzielić Pana Jezusa od rzeczywistości ziemsko-ludzkiej, przyjmującej wielorakie formy i obecnej w różnych miejscach. On – Syn Boży w niej żył przyjąwszy ludzkie ciało. Jest w niej nadal obecny, i będzie dalej przebywał, aż do końca świata. Taki jest sens Bożego wcielenia – wskazywał biskup.

Reklama

Ordynariusz zwrócił uwagę na to, że nie można oddzielić Chrystusa od Kościoła, gdyż nasze relacje z Bogiem ulegną wtedy zachwianiu.

- Dlatego nie możemy oddzielać Chrystusa od Kościoła, gdyż jak przypomina ojciec święty Franciszek: „Bez Kościoła Jezus Chrystus sprowadza się ostatecznie do jakiejś idei, pewnej moralności, do jakiegoś sentymentu. Bez Kościoła, nasza relacja z Chrystusem byłaby na łasce i niełasce naszej wyobraźni, naszych interpretacji, naszych nastrojów” – podkreślił hierarcha.

Biskup wskazywał również na to, że nie możemy odrzucać inaczej myślących i żyjących, gdyż Pan Jezus przyszedł również do nich, także za nich umarł na krzyżu i dla nich zmartwychwstał.

Reklama

- Dlatego radując się Chrystusem, mamy iść z Nim i z Jego Dobrą Nowiną do świata. Do ludzi myślących podobnie jak my, do naszych współwyznawców, abyśmy się wzajemne umacniali, utwierdzali w wierze. Powinniśmy iść do tych, którzy się z nas naśmiewają, upokarzają, przeszkadzają, czy przypisują najgorsze zbrodnie. Podobnie jak niegdyś w starożytnym pogańskim Rzymie, kiedy działo się coś złego, winni byli chrześcijanie. Mamy iść również do naszych Sióstr i Braci, nie znających jeszcze z różnych powodów Chrystusa. Iść i dzielić się skarbem, który przypadł nam w udziale – zachęcał bp Nitkiewicz.

Hierarcha wskazując na hasło przewodnie ewangelizacji „Jezus w Sandomierzu” podkreślił, że Ewangelia winna zajmować zawsze pierwsze miejsce w życiu młodego człowieka.

- Taka była przewodnia myśl ewangelizacji, odbywającej się pod hasłem: „Jezus w Sandomierzu”. Ileż dobrego ziarna Bożego Słowa wysieliście już drodzy misjonarze Jezusa Chrystusa. Cierpliwie i radośnie, bez robienia komukolwiek konkurencji. Są różne hit parade, listy preferencji, ale u was Ewangelia zajmuje niezmiennie pierwsze miejsce – podkreślał biskup.

Na zakończenie ordynariusz nawiązując do słów św. Pawła z dzisiejszego drugiego czytania: „Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra” (Rz 8,28), wyraził przekonanie, że trzydniowe zaangażowanie ewangelizacyjne spodobało się Bogu i przyniesie obfite owoce.

- Jako ludzie wierzący, nie możemy mieć innego pragnienia, niż to, aby Sandomierz był „miastem Jezusa Chrystusa”. Wtedy stanie się jeszcze piękniejszy, lepszy, bardziej przyjazny dla mieszkańców i przybywających tutaj gości. Pojawią się jednocześnie nowe i zupełnie niespodziewane perspektywy rozwoju, "Nie tak bowiem człowiek widzi jak widzi Bóg” (1 Sm 16,7) – wskazywał bp Krzysztof Nitkiewicz.

Niedzielna ewangelizacja odbywała się na Rynku Starego Miasta oraz w kilku innych miejscach na terenie Sandomierza.

Podczas Modlitwy do Bożego Miłosierdzia uczestnicy dziękowali Bogu za dar wiary i odwagi głoszenia Bożego Słowa.

Na zakończenie „Ewangelizacji Sandomierza” organizatorzy przewidzieli także świadectwo jednego z uczestników i tańce uwielbienia.

Inicjatorem trzydniowego wydarzenia religijnego w Sandomierzu był bp Krzysztof Nitkiewicz.

2017-07-30 16:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Klucz do serca biskupa

2020-07-27 10:22

[ TEMATY ]

książka

bp Krzysztof Nitkiewicz

koronawirus

Archiwum

To tytuł nowej książki biskupa Krzysztofa Nitkiewicza, która powstała w trudnym okresie pandemii. Ciekawe i zawierające kryminalno – groteskową nutę opowiadania pomagają spojrzeć na niełatwą rzeczywistość z przymrużeniem oka.

– Opowiadania zawarte w książce o biskupie Bernardzie Włóczyńskim i jego współpracownikach, napisałem z myślą o wszystkich, którzy szczerze miłują Kościół. „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo” (Łk 12,32) – napisał bp Krzysztof Nitkiewicz w notce dedykacyjnej, otwierającej niczym zamek nową książkę.

Tajemnicze nasiona, skradzione obrazy, zagubiony eksponat muzealny, czy wirtualny atak na kurię biskupią, to tylko niektóre z zagadek, jakie ma do rozwikłania biskup Włóczyński, ordynariusz rzymkowieckiej diecezji. Na szczęście bogate doświadczenie arcypasterza oraz otaczający go życzliwi i kompetentni współpracownicy zapobiegną niejednemu nieszczęściu.

„W okresie wakacyjnym kuria działała właściwie jednoosobowo. Bieżących spraw było zdecydowanie mniej, a jeśli pojawiały się naglące problemy, biskup sam podejmował decyzje i osobiście sporządzał urzędowe pisma. Rozwiązanie zagadki zaginionej bransoletki wymagało jednak gry zespołowej, jak na boisku albo w harcerstwie, naturalnie pod dowództwem arcypasterza” – tak autor opisuje perypetie związane z rozwiązaniem zagadki zaginięcia cennej bransolety z muzeum diecezjalnego.

Autor książki, bp Krzysztof Nitkiewicz podkreśla, że zbieżność osób, miejsc i sytuacji jest całkowicie przypadkowa, a fabuła opowiedzianych historii stanowi wytwór fantazji. Jak dodaje sam – nie lubi bezczynności, dlatego książka powstała w trudnym okresie pandemii i kwarantanny związanej z koronawirusem. Jej powstaniu przyświecał jeden cel: podniesienia czytelnika na duchu, oderwania od codziennych zmagań oraz spojrzenia na rzeczywistość z przymrużeniem oka.

Książka zawiera szesnaście opowiadań opisujących wydarzenia mające miejsce w diecezji rzymkowieckiej, a które wymagały duszpasterskiego, detektywistycznego i ojcowskiego zaangażowania bpa Bernarda Włóczyńskiego.

„Jak każdego dnia, gdy nie było wyjazdu, biskup Włóczyński udawał się rano do kurii, sąsiadującej z rezydencją. Było to zaledwie parę kroków, które mogły jednak zając dobrych kilka minut. Zależało to od tego, kogo spotka po drodze. (…) Mijał właśnie dwoje młodych trzymających się romantycznie za ręce, którzy niespodziewanie zastąpili mu drogę. Dziewczyna błyskawicznie wysunęła spod krótki profesjonalny mikrofon, natomiast mężczyzna, przypuszczalnie z zamontowaną mini kamerą, stanął nieco z boku. – Co Ekscelencja sądzi o szpiegowaniu parafian dronem przez proboszcza z Koperkowa? – zapytała dziennikarka” – to fragment kolejnego opowiadania o pseudo szpiegowskiej aferze.

„Rzecznik diecezji rzymkowieckiej ksiądz Mieczysław Żbik nie narzekał na brak zajęć, jak każdy kogo lubi praca. (…) Tego dnia ksiądz Żbik wpadł do gabinetu arcypasterza mocno podekscytowany. – Ekscelencja słyszał!? Jacyś szaleńcy planują zamach na naszą kurię?! – tak zaczyna się opowiadanie zatytułowane „Wirtualna zemsta”.

By zachęcić czytelnika do sięgnięcia po tę lekturę przywołujemy tytuły kilku opowiadań: „Cień przeszłości”, „Wirtualna zemsta”, „Znikające obrazy”, „Cenniejsze niż złoto”, „Sprawiedliwość Boska i ludzka”, „Owoc zakazany”.

W okresie najsroższych obostrzeń związanych z epidemią niektóre opowiadania czytał osobiście bp K. Nitkiewicz w cyklu video-opowiadań „Lektura na trudne dni”, które publikowane były na diecezjalnej stronie internetowej.

Książka „Klucz do serca biskupa” ukazała się nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarni w Sandomierzu.

Archiwum

CZYTAJ DALEJ

Od dziś w niektórych powiatach dodatkowe ograniczenia

2020-08-08 07:17

[ TEMATY ]

koronawirus

Adobe.Stock.pl

Od soboty w kilkunastu powiatach z największym wzrostem zakażeń koronawirusem pojawią się dodatkowe ograniczenia. W piątek wieczorem w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie w sprawie ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Zakłada ono m.in. wyodrębnienie dwóch stref: czerwonej i żółtej. Na ich obszarach będą obowiązywały, poza ograniczeniami przewidzianymi dla całości terytorium Polski, dalej idące zakazy i nakazy oraz większe ograniczenia niż na pozostałym obszarze.

Strefa czerwona obejmie w woj. śląskim powiaty i miasta na prawach powiatu: pszczyński, rybnicki, wodzisławski oraz Rudę Śląską i Rybnik, w woj. wielkopolskim – ostrzeszowski, w woj. małopolskim – nowosądecki i Nowy Sącz oraz w woj. łódzkim powiat wieluński.

Stefa żółta obejmie w woj. śląskim powiaty i miasta na prawach powiatu: cieszyński oraz Jastrzębie-Zdrój i Żory, w woj. podkarpackim – jarosławski, przemyski i Przemyśl, w woj. wielkopolskim – powiat kępiński, w woj. małopolskim – oświęcimski, w woj. świętokrzyskim – pińczowski, a w woj. łódzkim powiat wieruszowski.

W strefie czerwonej obowiązywać będzie m.in. zakaz organizowania kongresów i targów oraz działania sanatoriów, wesołych miasteczek i parków rozrywki. W siłowniach określono limit osób – jedna na 10 mkw. W kinach będzie mogło być 25 proc. publiczności. W kościołach lub innych obiektach kultu dopuszczalne będzie 50 proc. obłożenia budynku, na zewnątrz limit wyniesie 150 osób. Liczba osób biorących udział uroczystościach rodzinnych i w weselach została ograniczona do 50, z wyłączeniem obsługi. Wszędzie w przestrzeni publicznej konieczne będzie zakrywania nosa i ust.

W strefie żółtej będzie obowiązywał m.in. limit jednej osoby na 4 mkw. w przypadku imprez takich, jak: targi, wystawy, kongresy czy konferencje. W siłowniach będzie obowiązywał limit osób – jedna na 7 mkw. W kinach będzie mogło być 25 proc. publiczności. Liczba osób biorących udział w imprezach rodzinnych, nie będzie mogła przekroczyć 100 osób, z wyłączeniem obsługi.

Regulacja przewiduje w całym kraju obowiązek zakrywania nosa i ust, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego m.in. w środkach publicznego transportu zbiorowego, w obiektach handlowych oraz w miejscach ogólnodostępnych – chyba, że będzie zachowana odległość 1,5 m. W rozporządzeniu zapisano, że z zakrywania nosa i ust można być zwolnionym z powodu całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej (w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim) oraz trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/wr/

CZYTAJ DALEJ

Kaplica Matki Bożej Paradyskiej

2020-08-08 13:27

[ TEMATY ]

sanktuarium

Paradyż

Matka Boża Paradyska

Archiwum Aspektów

Najczęściej nawiedzanym miejscem paradyskiego kościoła jest prawdopodobnie kaplica Matki Bożej Paradyskiej, czczonej jako opiekunka mieszkańców Paradyża i Wychowawczyni Powołań Kapłańskich. Kaplica południowo-wschodnia kościoła seminaryjnego, w której znajduje się cudowny obraz od 15 sierpnia będzie centrum nowego sanktuarium Matki Bożej Wychowawczyni Powołań Kapłańskich.

Kaplica południowo-wschodnia kościoła w Paradyżu została początkowo zbudowana na planie czworoboku, zaś w okresie baroku otrzymała kształt koła i została nakryta okrągłą kopułą. W kaplicy znajduje się barokowy ołtarz ze stiuku, a w nim obraz Matki Bożej.

Obraz jest kopią ikony bizantyjskiej o wymiarach 63 na 93 cm, namalowaną w 1650 r. w Bolonii przez nieznanego malarza włoskiego. Kopia została wykonana na zamówienie biskupa Zygmunta Czyżowskiego, pierwszego opata komendatoryjnego klasztoru w Paradyżu.

Pod wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem w obrazie umieszczona jest łacińska informacja: „Wizerunek Matki Bożej namalowany przez św. Łukasza umieszczony był na Górze Karmel, w kaplicy wzniesionej w czasach apostolskich. Potem przeniesiony do Bizancjum, a w 1163 r. z polecenia Bożego zakonnik Eutymiusz przeniósł go do Bolonii, gdzie zasłynął łaskami”. Obok tego tekstu widnieje herb bpa Czyżowskiego - „Topór”. Większa inskrypcja łacińska w dolnej części obrazu głosi: „Mater Dei memento mei! Decus Paradisi ora pro nobis!”, czyli „Matko Boża pamiętaj o mnie, ozdobo Paradyża módl się za nami”. Te słowa stanowią modlitwę od setek lat powtarzaną przez wszystkich, którzy czczą Maryję w tym wizerunku. Także obecnie jest to jedna z najczęściej wypowiadanych modlitw przez kleryków i pracowników Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu.

Nie zachowały się wzmianki o uroczystej koronacji obrazu. Wiadomo jedynie, że obraz w przeszłości pokryty był srebrną sukienką, koronowany złotymi koronami i ozdobiony trójrzędowym naszyjnikiem z diamentów. Ostatnie wzmianki o sukience i koronach pochodzą z 1924 r., kiedy to były restaurowane przez Jana Köhlera. Wszystkie ozdoby obrazu, jak wiele innych cennych przedmiotów z kościoła, zaginęły w czasie II wojny światowej.

Ponad łukiem wejściowym do kaplicy Matki Bożej Paradyskiej znajduje się duży obraz alegoryczny Opieka Boska nad Paradyżem przedstawiający zespól klasztorny przed pożarem w 1633 r., który zniszczył wschodnią część kościoła i zabudowania klasztorne. Obraz namalował nieznany twórca na przełomie XVI i XVII w. Nad zabudowaniami artysta umieścił trzy postacie: Chrystusa z krzyżem, Najświętszą Marię Pannę i nieco niżej postać anioła. Nadprzyrodzoną opiekę nad Paradyżem obrazuje spływające z piersi Matki Bożej mleko, które poprzez sito trzymane w rękach anioła zrasza zabudowania klasztorne. Obraz ten jest jedynym dostępnym źródłem ikonograficznym wyglądu kościoła i klasztoru z początku XVII w. Obraz został poddany zabiegom restauratorskim w czasie renowacji kościoła paradyskiego.

Wizerunek Matki Bożej z kościoła paradyskiego od stuleci był miejscem pielgrzymek katolików zamieszkałych na tych ziemiach. Pielgrzymi przybywali tu także z terenu Śląska, a nawet zza Odry. Także dzisiaj Ozdoba Paradyża cieszy się czcią wielu pielgrzymów nawiedzających seminarium duchowne, a w nim kaplicę z cudownym obrazem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję