Reklama

Polska

Tarnów: figura Matki Bożej Fatimskiej została ukoronowana

Kard. Stanisław Dziwisz i biskup tarnowski Andrzej Jeż ukoronowali słynącą łaskami figurę Matki Bożej Fatimskiej z tarnowskiego sanktuarium. „Królowej należy się korona, nakładamy więc ją na Jej skroń, a gestem tym chcemy wyrazić Maryi nasz hołd i cześć” – mówił w homilii kardynał Dziwisz. Przekazał on także dla sanktuarium specjalny dar.

[ TEMATY ]

koronacja

Figura Matki Bożej Fatimskiej/fot. Graziako

„Chcemy, by Maryja królowała w naszych sumieniach i sercach, w naszych rodzinach i środowiskach. Chcemy, by Ewangelia Jej Syna była dla nas fundamentem, prawem i światłem na drogach wiary, nadziei i miłości, w naszym codziennym życiu, w nauce i pracy, w naszej służbie Bogu i bliźnim. Taki jest głęboki sens koronacji” – dodał kardynał w homilii.

Kaznodzieja przypomniał, że historia Kościoła w Polsce jest również historią obecności Matki Chrystusa w życiu naszego narodu. Nawiązując do setnej rocznicy objawień fatimskich kardynał podkreślił, że Maryja prosi nas wszystkich o nawrócenie, o pokutę i o modlitwę.

Bliski współpracownik św. Jana Pawła II przypomniał zamach na życie papieża i cudowną interwencję Matki Bożej Fatimskiej. „Przecież po ludzku sądząc, Papież powinien zakończyć życie na placu św. Piotra, gdy 13 maja 1981 roku kula zamachowcy przeszyła jego ciało. Polała się krew. Podtrzymywałem wtedy upadającego Papieża, którego biała sutanna zmieniała kolor na purpurowy. Nie mogę o tym spokojnie mówić. Już rok po zamachu Ojciec Święty dziękował Maryi za ocalenie, i nie mogło to być gdzie indziej, jak właśnie w Fatimie” – dodał.

Reklama

Kardynał Dziwisz mówił też, że moc promieniowania Matki Bożej Fatimskiej i Jej orędzia przekazanego światu okazała się tak wielka, że oprócz samej Fatimy, w różnych częściach świata, także w naszej ojczyźnie, powstały sanktuaria maryjne nawiązujące bezpośrednio do maryjnego wydarzenia sprzed stu laty. Taka jest właśnie geneza sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie, w którym odbiera Ona cześć już od ponad sześćdziesięciu lat.

„Poczytuję sobie za wielki przywilej, że mogę dokonać tego aktu koronacji przy współudziale księdza biskupa ordynariusza Andrzeja, i to w stulecie objawień fatimskich” – dodał kardynał.

W uroczystości licznie udział wzięli wierni diecezji tarnowskiej. „Na ten dzień czekaliśmy od dawna”- mówią parafianie z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie.

Reklama

„Matka Boża jest wielka. Kiedy miałam wypadek mój syn modlił się za wstawiennictwem Matki Bożej, by Pan Bóg nie zabierał mu mamy. Ja żyję, ciągle tu przychodzę i dziękuję Maryi– opowiada pani Alicja. Także pan Krzysztof doświadczył opieki Matki Bożej Fatimskiej w czasie choroby. „Wszystkie moje problemy zdrowotne i troski powierzam Maryi i czuję się wolny. Mówię Matko Boża pomóż. Odczułem to także kiedy wykryto u mnie guzy na jelitach. Matka Boża pomogła mi i jestem Jej bardzo wdzięczny – dodaje.

Korona została poświęcona przez papieża Franciszka, który był w Polsce podczas Światowych Dni Młodzieży. Była to koronacja na prawach papieskich. Specjalny dokument z Watykanu został odczytany przed samą koronacją.

Jak mówi kustosz sanktuarium ks. Stanisław Bilski, korona jest darem parafian. „Wierni przynosili do parafii pierścionki, łańcuszki, to co mieli cennego i ofiarowali Matce Bożej na koronę. W tej ofierze materialnej kryje się miłość do Matki Bożej. To wierni ciągle mnie pytali kiedy figura Matki Bożej zostanie ukoronowana. Liczę, że po koronacji Tarnów odżyje duchem maryjnym, że pokocha swoją Matkę i że jeszcze częściej mieszkańcy będą tutaj pielgrzymować” – dodaje ksiądz kustosz.

Biskup tarnowski Andrzej Jeż podkreślił podczas uroczystości, że diecezja tarnowska chlubi się bogatą tradycją maryjnego kultu. Dzisiejsza koronacja jest jedenastą w historii diecezji.

„Koronacja słynącej łaskami figury Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie, jest wydarzeniem historycznym dla Tarnowa i całej diecezji tarnowskiej. Koronacja ta jest przede wszystkim odpowiedzią na żywy kult i pobożność maryjną wiernych” – dodał bp Jeż.

Podkreślił też, że koronacja – chociaż jest jednorazowym aktem – nie powinna pozostać dla nas jednorazowym gestem. „Jako duchowe dzieci Maryi powinniśmy ten gest koronacji codziennie powtarzać, nie w dosłownym znaczeniu, ale poprzez decyzje i wybory bliskie postawie Maryi” – dodał biskup tarnowski.

Mszę św. koncelebrowali także abp Henryk Nowacki, abp Stanisław Budzik, bp Jan Styrna, bp Jan Piotrowski, bp Kazimierz Górny a także biskupi pomocniczy diecezji tarnowskiej: bp senior Władysław Bobowski, bp Stanisław Salaterski, bp Leszek Leszkiewicz i licznie zgromadzeni kapłani.

Na placu koronacyjnym były siostry zakonne, alumni i pielgrzymi z całej diecezji – parlamentarzyści, samorządowcy, służby mundurowe, Dziewczęca Służba Maryjna z całej diecezji, Rycerze Kolumba i przedstawiciele innych ruchów i stowarzyszeń.

Na zakończenie uroczystości bp Andrzej Jeż zawierzył diecezję tarnowską Matce Bożej Fatimskiej. Natomiast kardynał Stanisław Dziwisz przekazał tarnowskiemu sanktuarium złoty różaniec z kości słoniowej, na którym modlił się św. Jan Paweł II.

„Ten różaniec czekał i doczekał się Tarnowa i tej uroczystości. To wdzięczność za uratowanie życia Jana Pawła II” – dodał kardynał.

Kult Matki Bożej Fatimskiej istnieje od początku istnienia sanktuarium w Tarnowie. Pierwszy proboszcz ks. Jan Marszałek zaprowadził księgę łask, w której są prośby i podziękowania.

„My ją kontynuujemy i kończymy trzeci tom. Mamy też łaski specjalne opisane przez ludzi, często potwierdzone lekarskim świadectwem mówiące o interwencji Maryi i powrocie do zdrowia. Nie ma nowenny, żeby nie było od kilku do kilkudziesięciu próśb napisanych przez wiernych” – mówi kustosz ks. Stanisław Bilski.

Matki Boża Fatimska odbiera szczególną cześć w Tarnowie od ponad sześćdziesięciu lat. Tarnowskie sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej jest jednym z najstarszych ośrodków fatimskich w Polsce. Kult Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie sięga początków powstania parafii i jest związany z pierwszym jej proboszczem, ks. prałatem Janem Marszałkiem. W 1952 r., do małego kościółka św. Józefa ks. prałat sprowadził figurę Fatimskiej Pani. Z okazji Roku Maryjnego przeżywanego w 1954 r. bp Jan Stepa włączył kościółek św. Józefa do listy Sanktuariów Maryjnych.

Budowę nowego kościoła rozpoczęto w 1957 r. Poświęcenia świątyni dokonał bp Karol Pękala w październiku 1960 r., a uroczyście konsekrował bp Jerzy Ablewicz w 1975 r. Natomiast 13 maja 2003 r. bp Wiktor Skworc oficjalnie erygował sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie.

W czasie odpustu z okazji jubileuszu 50-lecia objawień fatimskich bp Jerzy Ablewicz uroczyście poświęcił wszystkie rodziny diecezji Niepokalanemu Sercu Matyi.

Zaś 12 i 13 grudniu 1995 r. miało miejsce nawiedzenie figury Matki Bożej Fatimskiej przywiezionej z Portugalii. W sierpniu 2003 r. została przekazana do kultu nowa figura Fatimskiej Pani wykonana przez portugalskiego artystę rzeźbiarza Alberta Ferreirę. Jego ojciec jest twórcą oryginalnej figury dla fatimskiego Sanktuarium w Portugalii. Figura została poświęcona w Fatimie przez kardynała Joachima Meisnera oraz uświęcona przez dotknięcie do oryginalnej figury fatimskiej. Nową figurę ponownie poświęcił Jan Paweł II na Błoniach Krakowskich 18 sierpnia 2002 r.

W lutym 2009 r. bp Wiktor Skworc poświęcił nowy wystrój prezbiterium. Matka Boża Fatimska została umieszczona na tle tzw. wirującego słońca, czyli cudu, który miał miejsce 13 października 1917 r. Figura, przy dźwięku fanfar, jest codziennie odsłaniana przed rozpoczęciem nabożeństwa i zasłaniana po ich zakończeniu.

W otoczeniu kościoła znajdują się figury przedstawiające scenę objawień fatimskich. Wyrazem szczególnego kultu Fatimskiej Pani są liczne podziękowania i prośby składane przez przybywających pielgrzymów oraz bardzo cenne wota, a wśród nich dary św. Jana Pawła II: perłowy różaniec, kielich i papieski ornat.

Sanktuarium posiada relikwie świętych dzieci fatimskich Franciszka i Hiacynty oraz relikwie św. Jana Pawła II, którym podczas nabożeństw można oddać cześć przez ucałowanie.

Fatimskie odpusty w maju i październiku licznie gromadzą wiernych. W tarnowskiej Fatimie każdego 13. dnia miesiąca od maja do października są obchodzone „Dni fatimskie”.

2017-06-04 14:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rocznica koronacji obrazu NMP z Rokitna

[ TEMATY ]

koronacja

Rokitno

Archiwum Aspektów

18 czerwca w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej obchodzi się uroczystość NMP z Rokitna, głównej patronki diecezji. Właśnie tego dnia w 1989 roku cudowny wizerunek Matki Bożej Rokitniańskiej został ozdobiony koronami papieskimi. Dzięki usilnym zabiegom bp. Tadeusza Lityńskiego wydarzenie to od 2017 roku zostało wpisane do Kalendarza liturgicznego.

W dniach 16-17 czerwca 1989 roku w Gorzowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu odbyła się 235. sesja Plenarna Konferencji Episkopatu Polski poprzedzająca koronację w Rokitnie. W sobotę 17 czerwca biskupi rozjechali się do ponad 70 parafii, by tam celebrować Mszę św. i wygłosić kazanie o Matce Bożej, a w niedzielę rano przybyli do sanktuarium w Rokitnie. Udział Episkopatu Polski w uroczystości koronacyjnej miał wielkie znaczenie dla podkreślenia rangi sanktuarium.

Podczas Mszy św. koronacyjnej prymas Polski kard. Józef Glemp powiedział w homilii słowa ukazujące sens koronacji: „Ona, Matka Kościoła, przybywa ciągle do Chrystusowego Kościoła, przybywa wszędzie, gdzie gromadzi się wierny lud. Ona wybiera sobie szczególne miejsce, a czyni to w sposób sobie właściwy i niepowtarzalny, w każdym wypadku inaczej. Inaczej wybrała sobie Jasną Górę, inaczej Fatimę, inaczej Lourdes, inaczej Gietrzwałd, inaczej świętą Górę w Gostyniu, inaczej Kalwarię Zebrzydowską… Chcemy też uświadomić sobie - na ile to jest możliwe, bo mroki przeszłości zasłaniają szczegóły - w jaki sposób dotarła do Rokitna. Jej obraz, który taką czcią otaczamy w rokitniańskim sanktuarium, był niegdyś obrazem rodzinnym. Wisiał w domu gdzieś na Kujawach i był przekazywany w posagu. Polki, które wniosły go do zakładanych rodzin, przekazywały go swoim córkom. Tak było przez pokolenia, aż znalazł się w posiadaniu krewnego, który był opatem cysterskim. Przechowywał on obraz w swojej celi, a kiedy zachorował doznał łaski nagłego uleczenia. Był to znak dokonanego przez Matkę Najświętszą wyboru. Obraz nie mógł już pozostawać w celi klasztornej. Nie mógł pozostawać w kościele klasztornym, gdzie modlili się tylko zakonnicy. Trzeba go było przewieźć do kościoła parafialnego w Rokitnie, aby Maryja mogła otworzyć źródło swoich łask dla wszystkich, który do niej się zwracali, przybywali z ufnością, szukali pociechy…

I oto nastąpiło wydarzenie godne podkreślenia. Król polski Michał Korybut Wiśniowiecki, który rozpoczynał swoje panowanie w niełatwym czasie, w kraju zniszczonym po potopie szwedzkim, po nieustannych walkach i udrękach, poprosił o spotkanie z Matką Najświętszą z Rokitna. Zawieziono więc Matkę Bożą na Zamek Królewski i król modlił się do Niej, wypraszając rozeznanie i jasność umysłu dla siebie i pokój dla Rzeczypospolitej. Matka Boża zażegnała wojnę, wyprosiła pokój. Król w wielkiej czci odesłał obraz do Rokitna, a jako dar umieścił na piersiach Maryi Orła Białego, godło Rzeczypospolitej, z napisem "Da pacem Domine diebus nostris" - Daj, Panie pokój naszym czasom". Z tym Orłem wróciła tutaj i dała mu schronienie przez długie lata niewoli, aż znowu zawitała tu Polska. Tak, Matka Boża dała schronienie Białemu Orłowi. I choć król Michał Korybut Wiśniowiecki nie był wielkim wodzem, choć jego panowania historia najwyżej nie ocenia, to jednak my w duchu wiary dostrzegamy wagę jego czynu, jakim było powierzenie Matce Najświętszej Orła Białego i wysłanie Jej cudownego obrazu na zachód, aby stała na straży najwyższych wartości, zespalających ducha narodowego i ducha chrześcijańskiego”.

Po zakończonej homilii bp Socha odczytał wszystkim zebranym Breve Apostolskie pozwalające na dokonanie aktu koronacji mocą autorytetu papieskiego. Następnie kard. Glemp wypowiedział słowa Modlitwy koronacyjnej: „Błogosławiony jesteś Panie, Boże nieba i ziemi. Ty w swoim miłosierdziu i sprawiedliwości poniżasz pysznych, a wywyższasz pokornych. Najwspanialszy przykład tego wywyższenia dałeś nam w Słowie Wcielonym i Jego dziewiczej Matce. Twój Syn, który dobrowolnie uniżył samego siebie aż do śmierci krzyżowej, jaśnieje wieczną chwałą i siedzi po Twojej prawicy, jako Król nad królami i Pan nad panami. Także i Dziewica, która sama się nazwała Twoją Służebnicą, została wybrana na Rodzicielkę Odkupiciela i na prawdziwą Matkę wszystkich ludzi. Teraz wywyższona ponad chóry anielskie króluje w chwale z Synem i wstawia się za wszystkimi ludźmi, jako Pośredniczka łask i Królowa miłosierdzia. Boże, wejrzyj łaskawie na tych, którzy wieńcząc koroną, wizerunek Matki Twojego Syna wyznają, że twój Syn jest Królem wszechświata i wzywają opieki Najświętszej Dziewicy, jako Królowej. Niech idą śladami Jezusa i Maryi, niech służą Tobie i, wypełniając przykazanie miłości, niech sobie wzajemnie spieszą z pomocą. Niech się wyrzekają samych siebie i, nie szczędząc swoich sił, starają się o zbawienie braci. Niech przez pokorne życie na ziemi zasłużą na wywyższenie w niebie, gdzie Ty wieńczysz koroną chwały tych, którzy Tobie wiernie służą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen”. Nałożono wówczas na oblicze Matki Bożej papieską koronę. Znakiem dokonanej koronacji były podniosłe fanfary. Koronę włożyli kard. Glemp w asyście kard. Henryka Gulbinowicza, kard. Franciszka Macharskiego i bp. Michalika. Aktu koronacji dopełnił podniosły śpiew hymnu „Bogurodzica Dziewica”.

Koronacja obrazu rokitniańskiego w dniu 18 czerwca 1989 roku zbiegła się ze zmianami politycznymi i społeczno-gospodarczymi w naszej Ojczyźnie. Kilka dni wcześniej, w dniu 4 czerwca 1989 roku odbyły się częściowo wolne wybory do sejmu i całkowicie wolne wybory do senatu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Była to zatem pierwsza koronacja obrazu Matki Bożej w budzącej się do suwerenności Polsce. Stąd do wielu tytułów NMP z Rokitna przybył i ten „Matko, u progu wolności stojąca”.

CZYTAJ DALEJ

Ksiądz, powstaniec, patriota. Powieszony przez Niemców na swojej własnej stule

2020-08-01 16:26

[ TEMATY ]

ksiądz

Powstanie Warszawskie

wikipedia.org

W ciągu 63 dni Powstania Warszawskiego oprócz wielu żołnierzy i ludności cywilnej, wzięli w nim udział również duchowni, którzy stale towarzyszyli walczącym.

Zajmowali się organizowaniem Eucharystii i wspólnych modlitw, udzielali sakramentów, towarzyszyli poległym na ostatniej drodze, a niejednokrotnie oddawali własne życie w walce o wolność Ojczyzny.

Jednym z nich był pallotyn ks. Józef Stanek – kapelan powstańców na Czerniakowie, zamordowany przez hitlerowców 23 września, wyniesiony na ołtarze przez Jana Pawła w gronie 108 męczenników II wojny światowej. Obecnie trwają modlitwy o rychłą kanonizację niezłomnego kapłana.

Ks. Józef Stanek, noszący pseudonim “Rudy”, w dniu wybuchu Powstania Warszawskiego posługiwał jako kapelan w Zakładzie Sióstr Rodziny Maryi na Koszykach. Od 1 sierpnia 1944 uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. W trudnych warunkach odprawiał nabożeństwa, udzielał pomocy rannym i umierającym, wspierał ludność cywilną i personel medyczny w szpitalach polowych. W drugiej połowie sierpnia zajął się towarzyszeniem żołnierzom zgrupowania AK “Kryska”, walczącym na Czerniakowie.

Duchowny z oddaniem i gorliwością służył powstańcom. Jego zaangażowanie w sprawowanie sakramentów i zwykłe rozmowy z wiernymi, miały niebagatelny wpływ na morale walczących. Wielokrotnie znosił z pola walki rannych powstańców, posługując niemal w każdym miejscu walczącego Czerniakowa. Zjawiał się nawet w najbardziej niebezpiecznych punktach oporu powstania, by wspierać załamanych cywili, głosić Ewangelię i udzielać sakramentów.

Podczas trwania powstania duchowny dostał propozycję przeprawy na prawy brzeg, co miało zapewnić mu bezpieczeństwo. Ustąpił jednak miejsca w pontonie rannemu żołnierzowi, rezygnując z przeprawienia się przez Wisłę. Nie zdecydował się na opuszczenie walczących powstańców i do końca pozostał w ruinach konającego Czerniakowa.

Był dla nich wsparciem do ostatnich chwil. Świadkowie życia młodego pallotyna podkreślają jego heroiczną miłość bliźniego. Nazywano go „niestrudzonym Samarytaninem”. Śmierć poniósł mając zaledwie 28 lat, po 5 latach kapłaństwa. Jego altruistyczna i bohaterska postawa sprawiła, że zyskał wielki szacunek i uznanie ze strony wszystkich walczących.

W dniu kapitulacji Czerniakowa 23 września, duchowny dostał się w ręce SS. Odważnie pertraktował z wrogiem, aby ocalić jak najwięcej powstańców. Był poddawany wielu szczególnie brutalnym torturom, a następnie powieszony na własnej stule. Kiedy na szyję duchownego nałożono pętlę, pobłogosławił on jeszcze powstańców i ludność cywilną prowadzoną przez Niemców do obozów.

Jednym ze świadków jego egzekucji był inny wybitny kapelan powstania jezuita, o. Józef Warszawski. Ks. Stanek ściągnął na siebie szczególną nienawiść m.in. dlatego, że polecił żołnierzom polskim zniszczyć broń, ponieważ hitlerowcy niemal każdego uzbrojonego Polaka natychmiast rozstrzeliwali. Nie chciał także, aby broń dostała się w ręce Niemców i służyła zabijaniu powstańców.

Ks. Stanek święcenia kapłańskie przyjął już w latach okupacji w 1941 roku. Po święceniach studiował na tajnym Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Zwłoki duchownego ekshumowano i złożono w zbiorowej mogile przy ul. Solec w Warszawie 14 kwietnia 1945 r. Następnie w 1946 roku przeniesiono je na cmentarz Powązkowski. 4 listopada 1987 w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej przy ul. Zagórnej odbyło się nabożeństwo żałobne połączone z ekshumacją i pogrzebem, 5 listopada 1987 szczątki pallotyna złożono w powązkowskiej kwaterze zgrupowania AK „Kryska”. W 1994 roku przy skrzyżowaniu ulic Wilanowskiej i Solec postawiono pomnik ku czci ks. Józefa Stanka oraz innych bohaterów walczących na tym terenie w oddziałach Armii Krajowej i Wojska Polskiego.

13 czerwca 1999 roku w Warszawie Jan Paweł II ogłosił ks. Józefa Stanka błogosławionym w gronie 108 męczenników II wojny światowej oraz drugim pallotynem – ks. Józefem Jankowskim.

Kaplicę im. bł. ks. Józefa Stanka można odwiedzić w Muzeum Powstania Warszawskiego. Poświęcił ją kard. Józef Glemp podczas otwarcia Muzeum 31 lipca 2004 r. Do kaplicy wniesiono wówczas relikwie kapelana powstańców na Czerniakowie.

„Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami” – tak mówił o bł. ks. Józefie Stanku, pallotynie i męczenniku ks. dr Jan Korycki SAC w homilii wygłoszonej podczas Mszy św. w 74. rocznicę śmierci duszpasterza Powstańców Warszawskich.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł Jan Dec, brat bp. Ignacego Deca

2020-08-04 16:44

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Jan Dec

Archiwum rodzinne

bp Ignacy Dec wraz z starszym bratem Janem

Świdnicka Kuria Biskupia poinformowała o śmierci starszego brata pierwszego Biskupa Świdnickiego bp. Ignacego Deca.

- Z żalem, ale w nadziei życia wiecznego zawiadamiamy, że dnia, 4 sierpnia br. odszedł do wieczności śp. Jan Dec, starszy brat księdza biskupa Ignacego Deca – czytamy w komunikacie.

Zmarłego Jana oraz Jego bliskich polecamy ufnej modlitwie. Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Amen.

ks. Mirosław Benedyk

Kondolencje



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję