Reklama

Świat

Światowa Rada Kościołów: orędzie prezydentów na Zesłanie Ducha Świętego

Zgodnie z wieloletnim zwyczajem ośmiu przewodniczących (prezydentów) Światowej Rady Kościołów (ŚRK) ogłosiło wspólne orędzie z okazji przypadającej 4 czerwca uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Tegoroczny dokument jest zatytułowany „Mężczyźni i kobiety Drogi w pielgrzymce sprawiedliwości i pokoju” i opiera się na zdaniu z 2. rozdziału Dziejów Apostolskich, mówiącego o uczniach zgromadzonych wraz z kobietami i Maryją w jednym miejscu, gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy.

[ TEMATY ]

Duch Święty

Pio Si/Fotolia.com

Nawiązując do tego fragmentu autorzy orędzia przypomnieli, że ludzie ci trwali na modlitwie i „byli jednego ducha, (...) mieli poczucie jedności, wspólnoty myślenia i miejsca”. Wszyscy oczekiwali spełnienia obietnicy, danej im przez Jezusa, iż ześle im Ducha Świętego – stwierdza orędzie. Greckie słowo „pentekostés” oznacza „pięćdziesiąty, -a” lub pięćdziesiątą część czegoś i u Żydów wiązało się z jednym z trzech głównych ich świąt, przypadającym 50. dnia po obchodach Paschy. Przyciągało ono do Jerozolimy najwięcej pielgrzymów z najodleglejszych nawet ziem i narodów, dlatego w tym dniu zgromadziło się tam tak wielu pątników zagranicznych – podkreślono w dokumencie ŚRK.

W tym dniu obiecany dar Ducha Świętego zstąpił nie tylko na apostołów, ale także na każdą ze 120 osób, które się z nimi tam znajdowały. I wtedy Piotr powstał wraz z nimi i przemówił do Żydów i do wszystkich pozostałych zgromadzonych w Jerozolimie. Sygnatariusze orędzia przypomnieli, że w pierwszych wiekach Kościoła wierzących w Chrystusa nazywano ludźmi „w drodze” (por. Dz 9,2) i określenie to, jak się wydaje, było synonimem uczniów Jezusa, który jest jedyną Drogą, Prawdą i Życiem (J 14,6). Jego uczniowie byli pielgrzymami, dla których pielgrzymowanie oznaczało między innymi dawanie świadectwa o Zmartwychwstałym – przypomnieli prezydenci ŚRK.

Wyjaśnili, że w łacinie słowo „peregrinus” (pielgrzym) oznacza „cudzoziemca” i łączy się z innym słowem „peregri” – za granicą, nawiązując do faktu, że wędruje się po obcych ziemiach. Uczniowie Pana Jezusa byli prześladowani ze względu na Jego imię a Droga jest wspólnym wyrazem religii chrześcijańskiej w Dziejach Apostolskich – stwierdzili autorzy orędzia. Zwrócili uwagę, że jest to przenośnia dotycząca życia i postępowania. Drogi: Boga i życia należy rozważać jako jedną drogę prawidłową i prawdziwą – podkreśla dokument.

Reklama

Prezydenci Rady przywołali też inny termin łaciński – „coram Deo”, czyli „przed obliczem Boga” lub „w obecności Boga”. Życie „coram Deo” oznacza życie w łasce Bożej, pod władzą Boga i dla Jego chwały. Duchowość chrześcijańska proponuje alternatywne rozumienie jakości życia, zapraszając do formy życia proroczego i oferując kontemplacyjny sposób życia. To wszystko oznacza Pięćdziesiątnicę i mówi nam o przyjęciu nowego życia w Chrystusie. To na Nim, Zmartwychwstałym, oparło się społeczeństwo, zbudowane nie na prawie własnego interesu i rywalizacji, ale na sprawiedliwości i samozaparciu. Punktem wyróżniającym ich było przekonanie, że Jezus jest Mesjaszem – stwierdza orędzie.

Zwraca uwagę, że „jako mężczyźni i kobiety w Drodze winniśmy trwać tam, gdzie jest Bóg, chociaż kosztuje to nas życie”. Prezydenci Rady przypomnieli w tym kontekście o trwających obecnie na całym świecie prześladowaniach chrześcijan, zapewniając, że „wspominamy z głębokim smutkiem liczne osoby, które straciły życie w wyniku tych prześladowań”. Jednocześnie podkreślili, że chrześcijanie „są wezwani do kroczenia śladami Jezusa”. Napisali, że „chrześcijaństwo proponuje nam drogę, sposób wzywania Kościoła i społeczeństwa do wcielania tej drogi”. Zaznaczyli, że „dar Ducha Świętego pokazuje nam swą siłę nie tylko słowami i proroctwem, ale także w naszym życiu i postępowaniu. Prośmy, abyśmy mogli żyć, krocząc naprzód tą drogą ku Królestwu wiecznemu’.

Dokument podpisali: dr Mary-Anne Plaatjies van Huffel (kobieta) ze Zjednoczonego Kościoła Reformowanego w Afryce Południowej (RPA), dr Sang Chang (kobieta) z Kościoła Prezbiteriańskiego w Korei Południowej, abp Anders Wejryd z Kościoła Szwecji, Gloria Nohemy Ulloa Alvarado (kobieta) z Kościoła Prezbiteriańskiego w Kolumbii, bp Mark MacDonald z Kościoła Anglikańskiego Kanady, dr Mele'ana Puloka (kobieta) z Wolnego Kościoła Wesleyańskiego z Tongi, Jan X – prawosławny patriarcha Antiochii i całego Wschodu oraz Garegin II – najwyższy patriarcha i katolikos wszystkich Ormian.

Reklama

Światowa Rada Kościołów z siedzibą w Genewie powstała na I zgromadzeniu ogólnym w Amsterdamie w sierpniu 1948. Obecnie skupia 348 Kościołów i wspólnot protestanckich, anglikańskich, prawosławnych, starokatolickich i innych, liczących łącznie ponad 550 mln wiernych w przeszło 120 krajach. Na co dzień pracami ŚRK kieruje sekretarz generalny, którym od 2010 jest norweski pastor luterański dr Olav Fykse Tveit.

2017-05-03 16:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: kard. L. A. Tagle podkreśla rolę Ducha Świętego w misyjnym zaangażowaniu Kościoła

[ TEMATY ]

Duch Święty

kard. Tagle

kard. Luis Antonio Tagle

Paweł Kęska/facebook.com

To Duch Święty jest prawdziwym twórcą misji Kościoła, to On pomaga rozeznawać w nowy i twórczy sposób, jak być animatorami misji w Kościołach lokalnych na pięciu kontynentach i jak głosić Ewangelię w obliczu wyzwań naszych czasów, w tym w warunkach pandemii koronawirusa. Słowa te prefekt Kongregacji Ewangelizacji Narodów kard. Luis Antonio Tagle skierował do ponad 100 dyrektorów krajowych Papieskich Dzieł Misyjnych (PDM), którzy 12 czerwca odbyli swe doroczne zgromadzenie plenarne, tym razem wyłącznie drogą internetową.

Oprócz kardynała prefekta w tym szczególnym spotkaniu online wzięli udział, zgromadzeni wraz z nim w Rzymie, abp Giampietro Dal Toso - przewodniczący PDM oraz sekretarze generalni poszczególnych: ks. Tadeusz J. Nowak OMI - PD Rozkrzewiana Wiary, ks. Fabrizio Meroni – Papieska Unia Misyjna (PUM), s. Roberta Tremarelli – PDM Dzieci (POSI), podczas gdy ks. Guy Bognon – PD św. Piotra Apostoła (POSPA), przebywający obecnie w Beninie, przesłał swą wypowiedź na piśmie; uczestniczył też odpowiedzialny za sprawy administracyjne prał. Carlo Soldateschi.

"Nie rozpaczajmy z powodu zamkniętych drzwi, ale poznajmy i współpracujmy na rzecz nowych okien otwartych przez Ducha Świętego" – powiedział kard. Tagle, przypominając, że "Pan proponuje zawsze nowe sposobności głoszenia Ewangelii". Zachęcił uczestników narady, aby byli "ludźmi modlitwy, pozwalając na to, aby Duch Święty znów ich napełnił i natchnął do działania, jak uczynił to ze służebnicą Bożą Pauliną Jaricot" – założycielką Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

Zdaniem prefekta "każdy dyrektor krajowy jest wezwany do rozeznawania możliwości działania, aby całe dzieło Kościoła było ukierunkowane i ożywiane ku misyjności". Wszystkie środowiska duszpasterskie, a więc katecheza, liturgia, dzieła miłosierdzia, rodziny i stowarzyszenia świeckie "są same przez się miejscami i okazjami do misji" – wyjaśnił mówca. Podkreślił, że każdy krajowy dyrektor PDM "jest wezwany do współpracy z Duchem Świętym, aby misja była w sercu tożsamości Kościoła". Zauważył, ze w tym znaczeniu ekonomiczna strona zbiórki środków "jest rzeczywistym znakiem i zobowiązaniem miłości misyjnej, która otwiera serca na potrzeby dalekich ludów". Swe wystąpienie filipiński kardynał kurialny zakończył zachętą, aby PDM współpracowały czynnie i ściśle z miejscowymi biskupami i episkopatami na ziemiach działalności misyjnej.

Z kolei abp G. Dal Toso przypomniał z radością uznanie cudu przypisywanego wstawiennictwu Pauliny Jaricot, dodając przy okazji, że w 2022 założone przez nią Dzieło będzie obchodziło 200-lecie istnienia a PDM rozpoczną przygotowania do tego wydarzenia. Mówca podziękował dyrektorom krajowym za ich hojne zaangażowanie na rzecz specjalnego funduszu solidarnościowego, ustanowionego przez Franciszka w ramach PDM jako pomoc dla Kościołów w krajach misyjnych w odpowiedzi na pandemię Covid-19. Podkreślił, że zbieranie środków nie jest zwykłym tylko gromadzeniem pieniędzy, "ale stanowi płodną sposobność do wzrastania w modlitwie i w animacji misyjnej". W tym znaczeniu zauważył, że niedawne przesłanie Ojca Świętego do Papieskich Dzieł Misyjnych, ogłoszone 21 maja, jest punktem odniesienia Magisterium Kościoła, które będzie inspirować drogę i dzieło odnowy PDM i ukierunkowanie ich przyszłości.

Równie czworo sekretarzy generalnych poszczególnych Dzieł zwracało uwagę, jak ważne jest to, aby PDM był w pełni włączone i zintegrowane w zwykłe duszpasterstwo Kościołów lokalnych, we wszystkich ich odmianach i częściach składowych, aby informować i kierować działalnością duszpasterską z misyjnego punktu widzenia jako prawdziwy "Kościół wychodzący".

Wszyscy zgromadzeni w Rzymie i łączący się z nimi zdalnie podziękowali papieżowi za głęboką treść wspomnianego przesłania z 21 maja – w dniu Wniebowstąpienia. Uczestnicy spotykania przypomnieli też szerokie i drobiazgowe dzieło uwrażliwiania i animacji misyjnej, prowadzone przez dyrektorów krajowych PDM na całym świecie w czasie Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego w październiku 2019. Przedyskutowano ponadto tematy do zaproponowania Ojcu Świętemu na przyszłoroczny Światowy Dzień Misyjny. Jak co roku przegłosowano także bilanse zamykające i wstępne oraz zatwierdzono subsydia zwykłe i nadzwyczajne, dotyczące finansowania projektów w Kościołach lokalnych, podlegających Kongregacji Ewangelizacji Narodów.

CZYTAJ DALEJ

Od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce i Europie, wcześniej był rolnikiem

2020-08-07 11:48

[ TEMATY ]

pielgrzymka

krzyż

pokuta

Pielgrzymka 2020

facebook.com/NowinyGliwickie

Pan Mieczysław pochodzi spod Elbląga, ma prawie 70 lat i od 25 lat chodzi z krzyżem po Polsce jak i całej Europie. Najdalej był w Paryżu. Jak sam o sobie mówi: Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić – czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Pielgrzym, który wcześniej był rolnikiem chodzi ubrany w pokutną szatę, na barkach niesie drewniany krzyż, a na plecach niewielkich rozmiarów plecak, w którym jak mówi nosi ze sobą swój nocleg. Ma śpiwór, bieliznę, folię przeciwdeszczową. Dużą uwagę przywiązuje do pism ewangelizacyjnych, którymi może pomagać innym.

 — Jezus daje mi znaki. Czasem w drodze dzieją się cuda, to daje mi wiarę w sens tej pielgrzymki — mówi p. Mieczysław w Dzienniku Elbląskim.

Spotyka przyjaciół krzyża, ale są też i jego wrogowie, którzy krzyczą „do tartaku idziesz z tym drzewem?” — I takich trzeba wysłuchać — podsumowuje z uśmiechem pan Mieczysław.

Pan Mieczysław swoje pielgrzymowanie finansuje z własnej emerytury, czasem dostaje od ludzi także drobne datki i wsparcie.

- Moje ciało jest niczym, a ja tylko imieniem - bez Boga nie byłoby mnie, to niesamowite, jak wypełnia moje ciało i pozwala mu żyć – mówi pokutnik.

— Nawróciłem się. Chcę ludziom przybliżyć Jezusa, chcę im przekazać, żeby strzegli się grzechu, że człowiek, który przesiąknie grzechem jest stracony, ale może się zawsze od niego uwolnić.

— Piłem, żyłem w grzechu. Było źle. Wtedy przyszedł do mnie Pan Jezus i zrozumiałem, że tak dalej być nie może. Bóg mnie uzdrowił i poczułem się zobowiązany, by głosić ludziom Jego imię — czytamy w Dzienniku Elbląskim.

Przeczytaj także: 27-latek idzie z krzyżem przez Polskę. Modli się o nawrócenie narodu

- Pana Mieczysława z krzyżem i różańcem w ręku, ubranego niczym ksiądz Robak, zauważyłem na ulicy 31 Stycznia. Szedł od skrzyżowania w stronę starostwa. Zanim zawróciłem i zostawiłem samochód na parkingu zdążył wejść do sklepu spożywczego. Jednak wiedziałem, gdzie jest. Pod sklepem zostawił oparty o ścianę duży drewniany krzyż. – Dzień dobry – powiedziałem, gdy wyszedł z drobnymi zakupami spożywczymi – czytamy na portalu chojnice.com opis jednego ze spotykających go ludzi.

Dokąd zmierza? Kogo spotyka? – Nie wiem dokąd idę, o tym czasami decyduje ułamek chwili, jakaś rozmowa – mówi pan Mieczysław. Uważa, że w życiu nie ma nic bez sensu, że wszystko dzieje się po coś. Ludzie, których niby przypadkiem spotyka i którym pomaga, są mu przeznaczeni. Chociażby jeden z rozmówców, który pomylił wagony i zamiast do 12 przyszedł do 15. I już został, bo wciągnął się w rozmowę z panem Mieczysławem i poczuł ulgę, gdy wydusił z siebie swoje problemy.

Pan Mieczysław w miejscowościach które odwiedza szuka kościołów w których może się pomodlić. Nie narzuca się przechodniom, nie wciska nic na siłę. Czeka aż ktoś sam podejdzie, zacznie rozmowę. Dzieli się swoim świadectwem wiary, przekazuje to, co ma najcenniejsze.

 – Wiele razy poczułem, że to co robię ma sens, bo ludzie nawracali się, wracali do Kościoła po wielu latach rozłąki z Bogiem – wyznaje p. Mieczysław.

Pan Mieczysław spotkał się w ostatnich dniach z Michałem, który w te wakacje przemierza Polskę z 3m. krzyżem na plecach.

facebook.com/PanstwoBoze

Przeczytaj także: 27-latek idący z krzyżem przez całą Polskę dotarł na Giewont!
CZYTAJ DALEJ

Bp Muskus: spojrzenie na kryzys Bożymi oczami jest początkiem drogi uzdrowienia

2020-08-08 12:35

[ TEMATY ]

pielgrzymka

- Czego szukamy? Wiary, która czyni cuda? Czy cudów, które mają wzbudzić w nas wiarę? – pytał bp Damian Muskus OFM pątników zdążających na Jasną Gorę w Pieszej Pielgrzymce Krakowskiej. Jak podkreślał, czasem w pogoni za nadzwyczajnymi znakami „gubimy samego Jezusa, szukamy ich dla nich samych, nie dla Niego”.

W trzecim dniu pielgrzymki bp Muskus odwiedził pątników VI wspólnoty skawińsko-czernichowskiej i w Gorenicach, gdzie nocowali, odprawił dla nich Mszę św.

W homilii odwołał się do Ewangelii o wierze małej jak ziarnko gorczycy. Zauważył, że niepowodzenie uczniów Jezusa, którym nie udało się uzdrowić chłopca chorego na epilepsję, wynikało być może z faktu, że uwierzyli we własną sprawczość. Przeciwstawił im wiarę ojca cierpiącego dziecka, który doskonale wiedział, że nie potrafi i nie może pomóc swojemu dziecku.

- Podobnie jak ojciec z dzisiejszej Ewangelii, również i my przeżywamy trudne chwile, niekiedy nawet wielkie dramaty. Przeżywamy problemy w domach, niepewność w życiu zawodowym, choroby bliskich, grzechy, słabości i zniewolenia, dramaty osobiste i te, które dotykają naszych wspólnot czy społeczeństwa. Pomyślmy, w jaki sposób sobie z nimi radzimy? – zachęcał kaznodzieja.

Hierarcha wyróżnił trzy postawy wobec trudności: bierność, próby rozwiązywania problemów „po swojemu” oraz postawę ufności ewangelicznego ojca. - Czy nie warto w takich chwilach naśladować ojca z dzisiejszej ewangelii? Upaść na kolana i błagać o pomoc? – pytał.

- Nie tyle tu chodzi o zdjęcie z nas wszystkich ciężarów i rozwiązanie nurtujących nas problemów. Chodzi bardziej o to, by zaprosić Jezusa do tego, co w nas słabe i co przerasta nasze siły. Wystarczy oddać Mu to wszystko z wiarą, by doświadczyć pokoju serca i pewności, że On się nami opiekuje i nas strzeże. Spojrzenie na kryzys Bożymi oczami jest początkiem drogi uzdrowienia – wyjaśniał.

Na koniec zadał pielgrzymom pytanie, czego szukają: wiary, która czyni cuda, czy cudów, które mają wzbudzić w nas wiarę. - To ważne rozróżnienie, bo czasem w pogoni za nadzwyczajnymi znakami gubimy samego Jezusa, szukamy ich dla nich samych, nie dla Niego – ocenił.

Według bp. Muskusa to zdarza się w Kościele. - Modni rekolekcjoniści, wielkie spotkania, na których przeżywane są ogromne emocje, sensacyjne doniesienia o cudach, potrafią skutecznie przesłonić Jezusa, który jest wśród nas, stale obecny, bliski, cichy i łagodny – stwierdził.

Namawiał pątników, by przeżywaną w wyjątkowych warunkach narzuconych przez pandemię pielgrzymkę potraktować jako okazję, by szczerze odpowiedzieć sobie na to pytanie. - Być może dzięki temu, że jest nas mniej, łatwiej znajdziemy w sobie pokłady ciszy, która potrzebna jest, by spotkać się z Bogiem? Być może dzięki temu, że wielu pielgrzymuje tylko duchowo, można się skoncentrować na tym, co najważniejsze – na wierze maleńkiej jak ziarnko gorczycy, ale tak silnej, że przesunie wszelkie góry i wraz z Jezusem będzie w nas i wokół nas dokonywała rzeczy po ludzku niemożliwych – zaznaczył.

- Na każdym kilometrze drogi wołajcie w sercach z ufnością: „Panie, przymnóż nam wiary!”. Tego wam życzę i o to się modlę: dla was, dla siebie, dla Kościoła krakowskiego – zakończył krakowski biskup pomocniczy.

40. Piesza Pielgrzymka Krakowska z Wawelu na Jasną Górę odbywa się w dniach 6–11 sierpnia w intencji Ojca Świętego i Ojczyzny.

Ze względu na pandemię koronawirusa w tegorocznej pielgrzymce bierze udział mniej osób niż zazwyczaj - jest ich 1100 (idą w 9 wspólnotach).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję