Reklama

Polska

Świętego Papieża rady nie tylko dla rodziców

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

rodzice

Andrzej Tarwid

Alina Rynio

Rozmowa z prof. Aliną Rynio, kierownikiem Katedry Pedagogiki Chrześcijańskiej Katolickiego Uniwersytetu Katolickiego Jana Pawła II

Andrzej Tarwid: - W jaki sposób nauczanie św. Jana Pawła II może pomóc rodzicom w wychowaniu dzieci?

Prof. Alina Rynio: - Mimo że od śmierci św. Jana Pawła II minie w tym roku już 12 lat, to prawda jaką nam przekazał o macierzyństwie i ojcostwie, a także o istocie wychowania, jest cały czas aktualna.

- Jak uzasadnia Pani twierdzenie?

- Aktualność papieskiego nauczania wynika stąd, że Jan Paweł II mówił o podstawowych prawdach antropologicznych.

- Proszę przypomnieć co najważniejszego mówił np. o rodzinie?

- Jan Paweł II podkreślał, że rodzina jest najwłaściwszym miejscem do wychowania zdrowych ludzi. Niezwykle ważne jest też to, że w swoim nauczaniu Papież podkreślał, iż to rodzina jest drogą Kościoła ponieważ ona jest rzeczywistością, która gwarantuje zaistnienie cywilizacji miłości. Ponadto Jan Paweł II zawsze w swoim nauczaniu zwracał uwagę na powrót do prawdy początku. A więc do biblijnego obrazu człowieka, kiedy to Bóg stwarzając człowieka stworzył ich mężczyzną i niewiastą.

- Swego czasu niemal każde wydawnictwo publikowało jakieś teksty Papieża. Ale gdzie można znaleźć te fragmenty nauczania, o których Pani mówi?

- Przede wszystkim nauczanie to zawarte jest w czteroletnim cyklu katechez, który Karol Wojtyła napisał jako Papież. Ale wcześniej podstawowe wątki znajdziemy w takich książkach jak „Osoba i czyn” oraz „Miłość i odpowiedzialność”. To do nich powinni zaglądać rodzice, ponieważ tam znajdują się treści przygotowujące do właściwego przeżywania małżeństwa i rodziny.

- Wiem, że dla naukowca to herezja, lecz gdyby Pani miała wyciągnąć z papieskiego nauczania jedną myśl, od której powinni zacząć rodzice i małżonkowie przeżywający trudności w swoich rodzinach?

- Żeby dobrze przeżyć życie w małżeństwie i rodzinie, to przede wszystkim trzeba być człowiekiem, który ma świadomość swojej stworzoności i przygodności.

- Dlaczego to jest fundament?

- Jan Paweł II dostrzegł błąd antropologiczny w swoich czasach. Co ważne ten błąd obecny jest także w czasach dzisiejszych. Najkrócej mówiąc sprowadza się on do tego, że dajemy złą odpowiedź na zasadnicze pytania – kim jest człowiek i dokąd zmierza?

- Pogubiliśmy się?

- Zapomnieliśmy, co stanowi istotę wychowania. Zapomnieliśmy, że wychowywać to znaczy rodzić człowieka w człowieku, że życie jest dane i zadane. Że życie ma wartość. I że bycie człowiekiem jest sprawą, która dokonuje się w ciągu całego życia.

- Co się stało w naszej historii, ale pewnie i światowej, że zapomnieliśmy o sprawach najważniejszych?

- Myślę, że to jest piętno grzechu. Nie wiemy, kim jesteśmy, po co jesteśmy i ku czemu zmierzamy, dlatego że wyrzuciliśmy poza nawias Pana Boga. I właśnie to ukąszenie szatana spowodowało błąd antropologiczny, o którym pisał i nauczał św. Jan Paweł II.

- Przed chwilą wygłosiła Pani wykład na III Międzynawowym Kongresie Rodzin na UKSW, wczoraj prowadziła Pani jedną z sesji na tym Kongresie. Ale także wczoraj została Pani przyjęta w szeregi Towarzystwa Uniwersyteckiego Fides et Ratio. Czym dla Pani jest to członkostwo?

- Dla mnie jest to bardzo ważne wyróżnienie. Jestem wzruszona, że została zauważona i doceniona moja praca na rzecz popularyzacji i obecności w przestrzeni publicznej dziedzictwa Jana Pawła II. Ja nigdy tej pracy nie robiłam dlatego, żeby być na piedestale. Po prostu uważałam i nadal uważam, że jest mi to dane i zadane. A swoją codzienną pracą i twórczością spłacam dług, ponieważ tak się przedziwnie i zarazem wspaniale stało, że w tej pracy Jan Paweł II i kard. Stefan Wyszyński są obecni.

Na początku rozmowy przypomniała Pani, że za dwa tygodnie minie 12 lat od śmierci Jana Pawła II. Obecni Pani studenci nie pamiętają więc Świętego Papieża. Jak im Pani o nim opowiada?

- Bardzo różnie, bo prowadzę zajęcia dla studentów, ale również prowadzę seminarium poświęcone Janowi Pawłowi II dla doktorantów. Generalnie mówiąc staram się pokazać aktualność i atrakcyjność jego przesłania.

- A co Pani powiedziałby tym młody, którzy jeszcze nie są na studiach i może nigdy na nich nie będą. Co im z nauczania św. Jana Pawła II poleciłaby Pani na początek?

- Światowe Dni Młodzieży powstały inicjatywy Jana Pawła II. Dlatego z papieskich lektur zaleciłabym wypowiedzi ze spotkań Papieża z młodymi na całym świecie.

- A co zaproponowałaby starszym?

- Przede wszystkim listy, których jest ponad 40. Przypomnę, że listy te są kierowane np. do artystów, osób starszych. Są też bardzo ważne listy o sprawach ostatecznych. Ale tym osobom, które chcą w pełni i samodzielnie studiować nauczanie Jana Pawła II, to proponowałabym, aby zaczęli od poezji i dramatów Karola Wojtyły.

2017-03-19 14:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelizacja w Beskidach w zmienionej formie. Pierwszy szczyt już w najbliższą sobotę

2020-07-02 10:30

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

ewangelizacja

franciszkanie

Beskidy

Monika Jaworska

Wielka Racza jest jednym ze szczytów wyznaczonych w ramach Ewangelizacji w Beskidach.

Sytuacja epidemiczna związana z zagrożeniem zakażeniem koronawirusem COVID-19 spowodowała również zmiany w organizacji tegorocznej już 8. edycji Ewangelizacji w Beskidach.To popularne wśród miłośników górskich wędrówek przedsięwzięcie w tym roku będzie miało nieco inny charakter.

Wzorem ubiegłych lat organizatorzy wyznaczyli 8 szczytów na cztery soboty lipca i pierwsze cztery soboty sierpnia:

04.07.2020 Barania Góra – "Źródło"

11.07.2020 Leskowiec – "Zdumienie"

18.07.2020 Wielka Czantoria – " Rozmowa ojca z synem"

25.07.2020 Pilsko – "Praca"

01.08.2020 Mędralowa – "Obraz i podobieństwo"

08.08.2020 Polica – "Sąd"

15.08.2020 Romanka – "Posłowie"

22.08.2020 Wielka Racza – "Bóg przymierza"

Ewangelizacja przebiega pod hasłem: „Z Janem Pawłem II zdobywamy szczyty”. Dlatego takie hasło, ponieważ w 2020 r. przypadają ważne rocznice papieskie, a oprócz tego Karol Wojtyła był miłośnikiem gór i przeszedł niejeden szlak. Hasła dla poszczególnych szczytów organizatorzy zaczerpnęli z „Tryptyku Rzymskiego”.

Co będzie innego? W związku z sytuacją epidemiczną w tym roku nie będą celebrowane Msze św. o godz. 12 na szczytach. W zamian za to w każdą sobotę o godz.11.00 będzie transmitowana Msza św. z sanktuarium w Rychwałdzie na Facebooku i YouTube – można więc na wybranym przez siebie szczycie łączyć się w modlitwie z franciszkanami z Rychwałdu.

Jeśli na szczycie spotkasz innego uczestnika ewangelizacji powiedz mu: „Dobrze, że Jesteś” i ciesz się jego obecnością – zachęcają organizatorzy.

Tym razem na szczycie, a nie przy schronisku, w godzinach od 11.00 do 13.00 będzie czekała grupa osób ze wspólnoty. Będziemy wbijać pieczątkę do Książeczek Górskiego Ewangelizatora oraz wręczać bilecik z cytatem z Tryptyku Jana Pawła II. Na tym bileciku na każdej górze będą zaznaczone jedna lub dwie litery, z których po 8 górach (będzie 12 liter) należy ułożyć hasło, którego szablon będzie umieszczony na każdym bileciku. Hasło należy przesłać do Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego w Rychwałdzie do recepcji, telefonicznie lub mailem. Dla tych, którzy prawidłowo ułożą hasło przewidziane są nagrody – dopowiada Stefan Targosz, który wraz z małżonką koordynuje Ewangelizację.

Pomysł zrodził się kilka lat temu u oo. franciszkanów w Rychwałdzie na czele z kustoszem tutejszego sanktuarium maryjnego o. Bogdanem Kocańdą OFMConv. – Akcją Ewangelizacji w Beskidach chcemy odpowiedzieć Bogu na wezwanie głoszenia Dobrej Nowiny. I tak, zdobywając górskie szczyty, chcemy zdobywać i zapalać ogień miłości Bożej w sercu bliźniego – mówią franciszkanie. W przygotowania wydarzenia rokrocznie włączają się wspólnoty z Rychwałdu oraz wspólnoty z innych parafii z terenu diecezji bielsko-żywieckiej i spoza niej.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent zabezpiecza rodziny przed LGBT i gender

2020-07-03 13:39

[ TEMATY ]

komentarz

prezydent

gender

LGBT

Andrzej Duda

KPRP

Andrzej Duda w ramach prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej złożył projekt zmian prawnych, które zwiększają kompetencje rodziców w decydowaniu o tym, jakich treści uczone są ich dzieci w szkole. Nowe regulacje zabezpieczą rodziny przed takimi pomysłami jak karta LGBT i gender.

Inicjatywa ustawodawcza jest odpowiedzią prezydenta na postulaty zgłaszane przez środowiska prorodzinne, by ustawowo wzmocnić konstytucyjne prawa rodziców do wychowania. Podobne rozwiązania prawne były dyskutowane od czasu, gdy Rafał Trzaskowski wprowadził w Warszawie Kartę LGBT. Jednym z punktów programowych tej karty była progresywna seksedukacja szkolna według standardów WHO. Złożona przez prezydenta RP ustawa skutecznie zabezpieczy rodziny w całej Polsce przed podobnymi niebezpieczeństwami.

Gdy ustawa wejdzie w życie, to rodzice będą decydować o tym, czego i kto będzie uczył ich dzieci w ramach zajęć dodatkowych. Każdorazowo przed takimi zajęciami rodzice będą miały wgląd w program lekcji, ich materiały oraz dowiedzą się, kim jest osoba ucząca ich dzieci. Bez zgody rodziców w zajęciach nie będą mogły uczestniczyć ich dzieci.

To bardzo ważne i oczekiwane rozwiązanie, które wzmacnia konstytucyjne prawa rodziców do wychowania dzieci. W Polsce coraz większym problemem stawały się bowiem lewicowe organizacje, które podstępnie wchodziły do szkół organizując zajęcia dodatkowe. Rodzice nie mieli wystarczającej kontroli nad tym, co dzieje się na zajęciach i jakie treści były przekazywane.

Nowe prawo powinno skutecznie zabezpieczyć dzieci np. przed seksualną deprawacją oraz ideologią gender. Zdecydowana większość Polaków nie zgodzi się bowiem na lansowane przez lewicę programy, gdy pozna ich treść i zdobędzie wiedzę, kto ma uczyć ich dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Próchnica dokuczała naszym przodkom już 9 tys. lat temu

2020-07-04 07:51

[ TEMATY ]

choroba

Adobe.Stock

Na zębach ludzi, żyjących niemal 9 tys. lat temu na terenie dzisiejszej Polski, naukowcy wykryli ślady próchnicy. Najstarsze oznaki tej bakteryjnej choroby mogły być efektem spożywania owoców i miodu - przypuszczają badający to zjawisko naukowcy z UKSW w Warszawie.

Próchnica to dziś choroba bardzo rozpowszechniona. Z analiz opublikowanych w 2015 r. przez międzynarodowy zespół kierowany przez prof. Wagnera Marcenesa z Queen Mary University w Londynie wynika, że na nieleczoną próchnicę cierpi ponad 2,4 mld ludzi. Co roku pojawia się ponad 190 milionów nowych zachorowań.

Badacze odległej przeszłości człowieka zakładali, że próchnica stała się powszechna dopiero w czasach, kiedy człowiek zaczął prowadzić osiadły tryb życia i korzystać z bardziej przetworzonych produktów zbożowych. Na terenie Polski pierwsi rolnicy pojawili się około 7 tys. lat temu. Dlatego najnowsze wyniki badań zębów ludzi, którzy żyli w obecnej północno-wschodniej Polsce jeszcze tysiące lat wcześniej, czyli niemal 9 tys. lat temu - są dla naukowców pewnym zaskoczeniem.

"Próchnicę wykryliśmy zarówno na zębach trzyletniego dziecka, jak i dwóch dorosłych osób" - opowiada PAP prof. Jacek Tomczyk z Instytutu Nauk Biologicznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie. Szczątki pochodzą z dwóch miejsc: Pierkunowa-Giżycko na Mazurach i Woźnejwsi na skraju Biebrzańskiego Parku Narodowego. W przypadku szczątków dziecka zachowały się nawet fragmenty jego żuchwy i szczęki.

Wszystkie wspomniane kości odkryto jeszcze w latach 60. XX w. Jak mówi prof. Tomczyk, wcześniej do ich badań zastosowano metody makroskopowe - wykonano podstawowe pomiary metryczne, określono też wiek i płeć osobników. Wówczas jednak nie stwierdzono u nich chorób zębów.

"Teraz jednak w ocenie chorób zębów stosowane są nie tylko metody makroskopowe. Do analiz wykorzystaliśmy kamerę fluorescencyjną i różne metody obrazowania rentgenowskiego. W ten sposób wykryliśmy próchnicę, która nie była dużym ubytkiem szkliwa" - dodaje naukowiec. Ślady próchnicy zachowały się na zębach trzonowych, bogatych w bruzdy i zagłębienia, o nieregularnej powierzchni. Trudno rzecz jasna spekulować, czy próchnica ta rozwinęłaby się dalej, gdyby pradziejowi właściciele zębów żyli dłużej.

Dzięki analizom izotopów węgla i azotu badacze ustalili, z czego składała się dieta zmarłych.

"W dużej mierze spożywali oni ryby, zapewne jesiotry. Ryby słodkowodne zawierają argininę, która ma działanie przeciwpróchnicze. Ta substancja jest nawet dziś dodawana do niektórych past do zębów. Wygląda więc na to, że dzięki diecie próchnica nie rozwinęła się u nich bardziej" - sugeruje antropolog, prof. Krzysztof Szostek z Instytutu Nauk Biologicznych UKSW w Warszawie, który zajmował się analizami izotopów.

Nasi przodkowie, żyjący w okresie mezolitu - epoce między paleolitem (starszą epoką kamienia) a neolitem (młodszą epoką kamienia, kiedy upowszechniło się rolnictwo) - często łowili ryby. Używali do tego harpunów, a nawet sieci plecionych z włókien roślinnych. Wówczas też po raz pierwszy korzystali z łodzi wiosłowych, tzw. dłubanek - wykonanych z jednego z pojedynczego pnia drzewa.

Dlaczego próchnica pojawiła się w zębach osób, które prowadziły zbieracko-łowiecki tryb życia? Naukowcy wskazują, że ludzie ci żywili się tym, co znaleźli. Bywały to jagody i inne owoce runa leśnego, a może i miód. To oznaczać może całkiem sporo węglowodanów, które sprzyjają próchnicy.

"Próchnica ma różne przyczyny. Nie jest ona związana wyłącznie z dietą. Zależy też od nawyków żywieniowych - częstości spożywania posiłków czy składu i pH śliny. Chociaż osoby spożywające więcej słodkich produktów mają większe ryzyko rozwinięcia próchnicy. Z badań przeprowadzonych na szczątkach z tego samego okresu z Europy południowej i zachodniej - Hiszpanii czy Portugali - wiemy, że tam próchnica była bardziej powszechna, niż na obszarze północnej Europy. Zapewne jednym z głównych czynników tej różnicy była właśnie dieta” - uważa prof. Szostek.

Artykuł na temat badań ukazał się w "Journal of Archaeological Science – Reports" (https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2352409X19306017) (PAP)

autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ zan/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję