Reklama

Palmowy konkurs

Niedziela łódzka 17/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po raz pierwszy w czterech kościołach gminy Widawa zaprezentowano blisko 200 palm wykonanych przez dorosłych parafian, przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych i gimnazjum. Pomysłodawcą konkursu był prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Sołtysów Gminy Widawa - Edward Mroziński. Do akcji włączyli się również kapłani zachęcając do licznego w nim udziału. „Mieliśmy nie lada kłopot, gdyż wybranie tej najpiękniejszej było bardzo trudne. Podjęliśmy zatem decyzje, by wybierać te najpiękniejsze zwiastuny Zmartwychwstania Pańskiego w każdym z kościołów osobno” - mówi jedna z Jurorek. Kilkuosobowe Jury oceniało przede wszystkim wielkość palm, ogólną estetykę i materiały z jakich były wykonane. Preferowano naturalne surowce, a co za tym idzie ich zgodność z tradycją i motywami ludowymi. Najczęstszym budulcem były palmy zaplatane w zasuszone kwiaty, sosnę syberyjską i borówki. Nie brakowało w nich również kolorowej bibuły, a nawet leśnego mchu. „Cieszę się z konkursu, bo jest to pewne nowum w naszej parafii. Nie jest to może poziom łowicki, ale nasz regionalny, który dla moich parafian jest znacznie cenniejszy, bo własny” - mówi z uśmiechem ks. Włodzimierz Konopczyński - proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Apostoła w Restarzewie. W Niedzielę Palmową podczas Mszy św. o godz. 10.00 wręczono autorom najpiękniejszych prac nagrody rzeczowe i dyplomy. Była również nagroda specjalna dla parafian z Restarzewa Środkowego za wielkanocną palmę, która zapewne mogłaby konkurować o miano najpiękniejszej poza naszym regionem. Organizatorzy konkursu pomyśleli również o tych, którzy nie mieli szczęścia w tegorocznej edycji częstując ich pysznymi cukierkami. Cieszyło to zwłaszcza dzieci, dorośli zaś woleli oglądać wystawę w jednej z bocznych naw kościoła. Główne nagrody w tej parafii otrzymali: Paweł Juśkiewicz, Monika Ślęzak, Justyna Krasowiak i parafianie z Restarzewa Środkowego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od Chicago i Peru do Watykanu: doświadczenia Leona XIV

2026-05-08 14:03

[ TEMATY ]

Leon

Leon XIV

Vatican Media

Chicago. Peru. Rzym. Trzy miejsca, jedna droga. To ona najlepiej tłumaczy dziś pontyfikat Leona XIV. W pierwszą rocznicę wyboru widać wyraźnie: nie mówi o peryferiach z dystansu, lecz z doświadczenia. Ukształtowały go nie tyle struktury, ile spotkania z migrantami, z ubogimi, ze wspólnotą. Jego styl nie jest duszpasterską strategią, lecz konsekwencją życia, które prowadziło od peryferii aż do centrum Kościoła.

Urodzony 14 września 1955 r. w Chicago, w rodzinie emigrantów, dorastał w środowisku naznaczonym społecznymi kontrastami i kulturową różnorodnością. To właśnie na przedmieściach Chicago, w dzielnicy Dolton, po raz pierwszy zetknął się z migracją, ubóstwem i społecznymi podziałami, z rzeczywistościami, które dziś wyraźnie powracają w jego nauczaniu.
CZYTAJ DALEJ

Czy to ostatnia taka matura? Szkoła czułości bez odpowiedzialności

2026-05-08 21:36

[ TEMATY ]

edukacja

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Może to być ostatnia taka matura. Nie dlatego, że uczniowie przestaną ją zdawać, ale dlatego, że ktoś właśnie próbuje przekonać młodych ludzi, że… nie warto. Że to tylko „system”, „presja”, „przeżytek”. A przecież matura – czy tego chcemy, czy nie – wciąż pozostaje jednym z najważniejszych sprawdzianów dojrzałości.

W roku szkolnym 2025/2026 do egzaminu maturalnego przystąpiło 344 840 uczniów – wyraźnie więcej niż rok wcześniej. Egzaminy odbywają się od 4 do 30 maja, a wyniki zostaną ogłoszone 8 lipca. Za wzrost liczby zdających odpowiadają decyzje sprzed lat – reforma obniżająca wiek szkolny. Jej skutki widzimy dziś w statystykach, a podobna fala czeka system także w kolejnym roku.
CZYTAJ DALEJ

Szpital zaproponował śmierć - zamiast leczenia

2026-05-09 11:08

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red.

Milena Kindziuk

Milena Kindziuk

Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.

Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję