Ks. Jan Orzeł urodził się 14 września 1909 r. w Białej, parafia Janów Lubelski, jako syn Jana i Marianny z Orłów. Uczęszczał do szkoły powszechnej i gimnazjum
w Janowie. W 1929 r. zdał maturę. Przez jeden rok studiował na uniwersytecie w Lublinie. Przez pewien czas był wojsku, po czym w latach 1931-1936 studiował
filozofię i teologię w Wyższym Seminarium Duchownym w Lublinie. Na kapłana został wyświęcony w 1936 r. Od 1937 r. był wikariuszem w Radzięcinie,
a od 30 kwietnia 1938 r. w Tomaszowie Lubelskim.
19 czerwca 1940 r. ks. Orzeł został aresztowany przez Gestapo i osadzony na Rotundzie w Zamościu. Potem był więziony na Zamku Lubelskim, w Oranienburgu, od 20
czerwca 1940 r. w Sachsenchausen i od 14 grudnia 1940 r. w Dachau, gdzie otrzymał numer obozowy 22742.
W obozie w Dachau pracował m.in. w tzw. Zimmerdienstum (utrzymywanie porządku izbowego) i przy tzw. plantażach. Ks. Orzeł „zaledwie 38 lat liczący, rosły, silnie
zbudowany, prawdziwy ludzki orzeł, zginął w ciągu kilku tygodni, bo brona, do której go zaprzęgnięto, zaszarpała jego młode siły”. Zmarł 21 lipca (lub 21 sierpnia) 1942 r.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Jeśli czegoś ci brakuje to często jest to początek wielkiej historii, a nie koniec.
Kiedy na wiedeńskim dworze zabrakło głównego kucharza, młody Franciszek Sacher stanął przed zadaniem, do którego pozornie nie był przygotowany. To właśnie z tej trudnej sytuacji narodził się jeden z najsłynniejszych tortów świata. Czasem również w naszym życiu Bóg pozwala, by czegoś zabrakło — nie po to, by wszystko się skończyło, lecz by mogło rozpocząć się coś, czego sami nigdy byśmy nie zaplanowali.
- Nic więcej człowiekowi do szczęścia nie potrzeba niż słowo Boże i drugi człowiek, z którym można spędzić czas - mówili pątnicy z 81. Pieszej Rybnickiej Pielgrzymki oraz 23. Pieszej Pielgrzymki Archidiecezji Katowickiej. Łącznie na Jasnej Górze zebrało się 1500 pielgrzymów. Szli pod hasłem „Pokój i dobro” w roku św. Franciszka z Asyżu. Modlili się w intencji pokoju, rodzin oraz o nowe powołania. Na zakończenie, do sanktuarium wszedł z pątnikami abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki.
Duchowym przewodnikiem pielgrzymów był św. Franciszek z Asyżu, w 800. rocznicę jego śmierci. - Rozważaliśmy Słowo Boże w oparciu o nauki św. Franciszka - zaznaczył ks. Przemek Kaziszyn. Kapłan podkreślił również, że najbardziej inspirujący jest styl życia Świętego z Asyżu oraz słowa: „Idź i odbuduj mój Kościół”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.