Reklama

„Przyłącz się do wozu”

Niedziela rzeszowska 44/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od 21 września do 1 października my, maturzyści z II Liceum Ogólnokształcącego w Rzeszowie, wzięliśmy udział w „Kursie Filipa” prowadzonym przez Księży Saletynów w sanktuarium Matki Bożej w Dębowcu.
W domu rekolekcyjnym panowały pewne zasady. Zgodnie z nimi zostaliśmy podzieleni na grupy, z których każda miała spełniać określone funkcje: jedni pomagali w kuchni, inni zajmowali się przygotowaniem Liturgii.
Skąd nazwa „Kurs Filipa”? Aby to zrozumieć wystarczy sięgnąć do Pisma Świętego (Dz 8, 26-40). Czytamy tam, jak Duch Święty zwraca się do Filipa, którego mijał dworzanin królowej etiopskiej: „Zbliż się i przyłącz do tego wozu”. To my byliśmy „dworzanami”, którzy pragnęli lepiej zrozumieć słowa Pisma Świętego. Przez 3 dni stawialiśmy kolejne kroki na drodze do lepszego poznania Boga. Pomóc w tym miały nam konferencje i dynamiki prowadzone przez ks. Kazimierza Wołana i animatorki z Dębowca - Renatę i Ewę. Odbywały się one niemal przez cały dzień. Ich tematy dotykały bezpośrednio nas i naszej relacji z Bogiem. Wszelkie rozważania opieraliśmy na słowach Pisma Świętego Starego i Nowego Testamentu.
Rano mieliśmy czas na indywidualną modlitwę w kaplicy, w ciszy klęczeliśmy przed Panem Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie. Każdy posiłek staraliśmy się rozpoczynać i kończyć wspólną modlitwą - z naszej inicjatywy była to zazwyczaj modlitwa w formie śpiewu.
Najważniejszą cześć dnia stanowiła Eucharystia. Oprawę muzyczną i liturgiczną przygotowywaliśmy sami. Mogliśmy się przekonać, że to właśnie Msza św. jest najpiękniejszą i najpełniejszą modlitwą.
Mieliśmy także czas wolny, który mogliśmy wykorzystać w dowolny, wybrany przez nas sposób. Kto gościł w Dębowcu po raz pierwszy, miał okazję zwiedzić tamtejszy kościół, czy odbyć spacer po terenie sanktuarium.
Dzięki rekolekcjom mogliśmy także lepiej się poznać, szczerze porozmawiać, a czasem nawet zakończyć spory. Podczas tych 3 dni naprawdę się ze sobą zżyliśmy - pomagaliśmy sobie i innym, razem gromadziliśmy się na modlitwie.
O tym, że rekolekcje były dla nas ważnym wydarzeniem i pozwoliły inaczej spojrzeć na życie, można było się przekonać, słuchając świadectw, które składali niektórzy z nas. Przypominano nam o Bożej miłości, naszej grzeszności, działaniu Ducha Świętego, mądrości słów Biblii. Jeśli ktoś chciał, skorzystał z tego i na pewno nie żałował, a wracał z sercem pełnym radości i wiary. Naprawdę warto pojechać do Dębowca.
Za całe rekolekcje, za pomoc w duchowej odnowie serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy się do tego przyczynili: Księżom i Paniom katechetkom, którzy byli z nami, jak i tym, którzy się za nas modlili.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV w szpitalu: Bóg pragnie nas uzdrowić

2026-04-21 20:39

[ TEMATY ]

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

„Bóg nie chce, abyśmy na zawsze pozostali chorzy - chce nas uzdrowić!” - powiedział Ojciec Święty odwiedzając szpital psychiatryczny „Jean Pierre Olie” w stolicy Gwinei Równikowej- Malabo.

Witając papieża dyrektor szpitala prof. Bechira Ben Hadja Ali zaznaczył, iż jest to miejsce opieki nad umysłem i ludzką godnością. Zaznaczył, iż obecność w tym miejscu papieża przypomina, że każdy człowiek zasługuje na szacunek, troskę i miłosierdzie, a zdrowie psychiczne jest integralną częścią ludzkiej godności. Podkreślił, że choroba psychiczna nie jest powodem do wstydu - to wyzwanie wymagające wiedzy, empatii i wspólnego wsparcia.
CZYTAJ DALEJ

Kto wierzy, już teraz ma życie wieczne

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Po śmierci Szczepana zaczyna się w Jerozolimie wielkie prześladowanie. To moment przełomu. Wspólnota, która dotąd żyła wokół świątyni i domów, zostaje rozproszona po Judei i Samarii. Apostołowie pozostają w mieście, ale inni wierzący muszą odejść. Łukasz pokazuje przez to coś bardzo ważnego. Misja nie jest zarezerwowana dla Dwunastu. Słowo idzie dalej także przez tych, którzy uciekają.
CZYTAJ DALEJ

Siostry z Domu Chłopaków w Broniszewicach: Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy, gdzie trafią dzieci. Do nas już nie...

2026-04-22 20:25

[ TEMATY ]

Siostry Dominikanki

szok

Broniszewice

Dom Chłopaków

Łukasz Brodzik

Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie

Siostry Dominikanki prowadzą Dom Chłopaków od 75 lat. Teraz grozi mu zamknięcie

Jesteśmy zszokowane. Nie wiemy o co chodzi. Naprawdę nie wiemy, gdzie trafią dzieci, z którymi rodziny już sobie nie radzą. Do nas już nie... - mówią portalowi niedziela.pl Siostry Dominikanki, które prowadzą sławny już na całą Polskę Dom Chłopaków w Broniszewicach. Po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.

Ogromne oburzenie opinii publicznej wywołały decyzje ministerstwa, które ostatnio opisały Siostry w mediach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję