Już po raz czternasty Caritas Archidiecezji Łódzkiej zorganizowała letni wypoczynek dla dzieci. Jak powiedział ks. Jacek Ambroszczyk, dyrektor Caritas Archidiecezji Łódzkiej, w tym roku
w ośrodkach kolonijnych w Drzewocinach, Rochnie i Kolumnie wakacje spędzało ponad 1200 dzieci. Na koloniach przebywały dzieci nie tylko z Łodzi i okolic,
ale także dzieci zza wschodniej granicy: Białorusi, Ukrainy i Litwy.
W ośrodku kolonijnym w Kolumnie zorganizowano pięć turnusów. Na każdym z nich wypoczywało ponad 90 dzieci. Odwiedziliśmy czwarty turnus, gdzie kierownikiem była Elżbieta Marcinkiewicz.
Pod opieką 9 wychowawców realizowano tam program integracyjny „Ja i Ty”. „Chcemy, aby dzieci odkryły bogactwo swojego własnego wnętrza, swoje talenty. Pomagają im w tym
wychowawcy. Każdego dnia jest inny temat, który staramy się realizować” - powiedziała Elżbieta Marcinkiewicz. Na koloniach ważny był nie tylko wypoczynek fizyczny, ale także duchowy. Koloniści
dzień rozpoczynali modlitwą, która była połączona ze śpiewem. Codziennie brali udział w wielu grach i zabawach przygotowanych przez wychowawców. Organizowane były również
ogniska i dyskoteki, ponieważ celem kolonii był wypoczynek dzieci w radosnej i przyjemnej atmosferze.
Karolinie z grupy „Papużki” najbardziej podobały się podchody, zajęcia korekcyjne i dyskoteki. Monika z grupy „Śmiechotki Chichotki” najchętniej
brała udział w zabawach organizowanych na boisku. Adamowi z najstarszej grupy chłopców najbardziej podobała się olimpiada, w której jego grupa zajęła I miejsce
i pobiła kilka rekordów.
Niedziela to dzień, w którym rodzice najliczniej odwiedzają swoje pociechy. Dlatego właśnie tego dnia kadra kolonijna postanowiła zorganizować festyn „Mamo, Tato - baw się ze mną!”.
Warunkiem udziału w nim była obecność mamy, taty lub osoby dorosłej. Tatusiowie rozegrali mecz piłki nożnej z chłopcami, a mamy zagrały w dwa ognie z dziewczynkami.
Niestety, ku rozpaczy dzieci, dorośli zbyt poważnie potraktowali swój udział w rozgrywkach, rozgramiając kolonistów w meczach. Tego dnia odbyły się również zawody rodzinne na przygotowanych
9 stanowiskach, na których rodzice i dzieci wykonywali różnego rodzaju zadania, np.: gra w kręgle, karmienie rodzica jogurtem z zawiązanymi oczami, skok z miejsca.
Na ostatnim punkcie - „mecie” było stanowisko z losami, gdzie każdy los wygrywał.
Na czwartym turnusie kolonistów odwiedzili niespodziewani goście - nowożeńcy Małgorzata i Patryk Krygierowie. Przywieźli oni cukierki, batoniki, czekolady, lizaki, bombonierki. Słodycze
te otrzymali na ślubie, który odbył się w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu. Tradycyjnie, składając życzenia nowożeńcom, wręczamy kwiaty. Małgorzata i Patryk zaproponowali
swoim gościom, aby zamiast kwiatów obdarowali ich słodyczami. Słodkie podarunki przekazali uczestnikom kolonii.
Tradycje kwietnych dywanów na procesję Bożego Ciała stanowią niematerialne dziedzictwo kulturowe, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Piękne kompozycje kwiatowe, układane z wyjątkowym przepychem w kilku polskich parafiach, stanowią nie tylko dopełnienie tradycji i oprawę uroczystej procesji, ale są również atrakcją dla turystów. Jutro 4 czerwca obchodzona będzie Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - Boże Ciało.
Kolorowe płatki róż, jaśminu, bzu, polnych maków, chabrów, liście paproci czy ścięta trawa - ma być kolorowo, pachnąco i pięknie! W Spycimierzu (woj. łódzkie), Kluczu, Olszowej, Zalesiu Śląskim i Zimnej Wódce (woj. opolskie) kultywowana jest tradycja obchodzenia Bożego Ciała związana z tworzeniem kwietnych dywanów. Poza Spycimierzem tradycja układania w Boże Ciało kwietnych dywanów kultywowana jest także na Opolszczyźnie - w Kluczu, Olszowej, Zalesiu Śląskim i Zimnej Wódce. Piękne kompozycje kwiatowe, układane rokrocznie w tych parafiach, stanowią nie tylko dopełnienie tradycji i oprawę uroczystej procesji, ale są również atrakcją dla turystów, wpisaną w niematerialne dziedzictwo kulturowe.
Publikujemy wspólne oświadczenie rzecznika prasowego Archidiecezji Krakowskiej oraz dyrektora Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie.
W artykule „Jak kard. Grzegorz Ryś nie otworzył archiwum krakowskiej kurii” redaktor Szymon Piegza mija się z prawdą. Twierdzi, że archiwum nie jest otwarte, choć sam korzysta z jego czytelni przeprowadzając kwerendę według istniejącego w nim regulaminu. Ucieka się też do kilku manipulacji, o czym szczegółowo poniżej.
Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej
- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.