Relikwie św. Ojca Pio trafią do jego rodzinnej miejscowości. Poczynając od 11 lutego 2016 r. zostaną wystawione w Pietrelcinie przez trzy dni. Miejscowi kapucyni nazywają to wydarzenie „wielkim błogosławieństwem” i „powrotem Świętego do domu”. Spodziewają się, że do tej niewielkiej miejscowości przybędą z tej okazji rzesze wiernych z całej okolicy.
Wystawienie będzie możliwe dzięki specjalnemu pozwoleniu Papieża Franciszka, który zgodził się na to, by po pielgrzymce do Watykanu Święty Kapucyn nawiedził także swą rodzinną miejscowość. Peregrynacja wpisuje się w obchody Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia. 6 lutego w Watykanie odbędzie się spotkanie grup modlitewnych Ojca Pio, a cztery dni później – w Środę Popielcową - w obecności relikwii tego świętego zakonnika Franciszek roześle na świat misjonarzy Bożego Miłosierdzia.
Zmarłego w 1968 r. mistyka z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów kanonizował Jan Paweł II w roku 2002. Ciało świętego jest zachowane w dobrym stanie i od 2008 r. modliło się przy nim w San Giovanni Rotondo ok. 9 mln pielgrzymów.
Mszę św. sprawują ks. dr Andrzej Niedużak i ks. dr Waldemar Miśkiewicz
W kaplicy Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów w Biłgoraju Msze św. sprawowane są w dni powszednie i w niedziele, zawsze gromadząc sporą grupę wiernych. Uczestniczą w nich nie tylko mieszkańcy Domu, ale też mieszkańcy miasta. Dzieje się tak za sprawą patrona kaplicy - św. Ojca Pio.
W niedzielę, 23 września br., w kaplicy Domu Pomocy obchodzony był odpust ku czci św. Ojca Pio. Odpustową Eucharystię sprawowali ks. dr Waldemar Miśkiewicz i kapelan ks. dr Andrzej Niedużak. Ks. Waldemar wygłosił homilię, w której nawiązał do słów Ewangelii przypadającej na ten dzień. Mówił o mądrości i władzy, która w nauczaniu Chrystusa jest służbą, troską o dobro wspólne. Takim człowiekiem, który dosłownie rozumiał przekaz Ewangelii był Francesco Forgione, Ojciec Pio, znany w San Giovanni Rotondo jako „świątobliwy ojczulek”. Znamy jego historię życia, wiemy, ile dobrego dzięki niemu się stało, ilu ludzi właśnie on w konfesjonale wrócił na właściwą drogę. - Mimo że był człowiekiem świętym, to jednak cały czas musiał walczyć ze złym duchem, musiał walczyć z tym, który chciał go zniszczyć - przypominał Kapłan, mówiąc, że w naszym życiu też dokonuje się ciągła walka. - Każdego dnia, każdej chwili, kiedy wstajesz, kiedy myślisz, co masz robić, pewnie pojawia się jakaś pokusa. Odpychając te pokusy, odrzucając je od siebie, podejmujemy walkę taką, jak on podejmował ze złym duchem. Jeżeli wygramy tę walkę, to jesteśmy już mocniejsi i idziemy tą drogą, jaką nam Chrystus przygotował, napełnieni tą nauką, która wypływa z Ewangelii... Idźmy za jego przykładem, za jego wzorem - zachęcał ks. Miśkiewicz.
O niezwykłości miejsca, jakim jest kaplica pw. św. Ojca Pio mówił na zakończenie Mszy św. ks. Andrzej Niedużak. - Tutaj przychodzą ludzie, którzy są nie tylko w podeszłym wieku, którzy są naznaczeni różnymi cierpieniami, ale też ludzie, którzy przeżywają jakieś kryzysy życiowe. Przychodzą tu do św. Ojca Pio, by go prosić o potrzebne łaski. Ks. Andrzej zachęcał do modlitwy przez wstawiennictwo tego niezwykłego Świętego. Uroczystości odpustowe w kaplicy zakończyły się ucałowaniem relikwii.
- Chrześcijanin musi trwać przy Chrystusie jako Bożym Synu, musi pogłębiać swoją wiarę tak, by wiedzieć, jak jej bronić, musi na co dzień zmagać się o prawe sumienie - mówił abp Marek Jędraszewski, który przewodniczył sumie odpustowej ku czci św. Stanisława, biskupa i męczennika w konkatedrze w Ostrowie Wielkopolskim.
W homilii metropolita krakowski senior odwołując się do świadectwa św. Stanisława oraz nauczania św. Piotra mówił o potrzebie wierności Chrystusowi, obrony prawdy i odpowiedzialności za własne sumienie.
Zostawiamy za sobą krakowskie kościoły i ruszamy na zachód, ku beskidzkim wzgórzom, gdzie na górze Żar bije serce polskiej pobożności pasyjnej. Kalwaria Zebrzydowska to miejsce wyjątkowe – powierzone opiece Ojców Bernardynów, od ponad czterystu lat jest domem dla każdego, kto szuka pocieszenia u stóp Matki i w cieniu Chrystusowego Krzyża. To tutaj krajobraz został ukształtowany na wzór świętych miejsc Jerozolimy, by każdy pątnik mógł fizycznie dotknąć tajemnic zbawienia.
Wchodząc do kalwaryjskiej bazyliki, nasze kroki kierujemy ku bocznej kaplicy, gdzie w złocistym ołtarzu cześć odbiera cudowny obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej. Ten wizerunek typu Eleusa – Matki Bożej Czułej – ukazuje Maryję, która z nieskończoną delikatnością przytula do policzka małego Jezusa. Historia tego obrazu jest historią cudów a wszystko zaczęło się w 1641 roku, kiedy to w domu pobożnego szlachcica Maryja zapłakała krwawymi łzami. Od tego czasu Pani Kalwaryjska nie przestaje ocierać łez swoich dzieci, stając się powierniczką najtrudniejszych spraw narodu i każdego człowieka z osobna.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.